piątek, 12 maja 2017

8 V 2017 cz. 1 Ja, Jezus Chrystus, patrzę na świat coraz surowszym okiem



8 maj (2017) poniedziałek



00.15



- Miał być krótki przekaz, ale Twoje zniecierpliwienie to zniweczyło. Zniecierpliwienie z powodu przerywającego długopisu.





8.56



Pisz synu



- Wzdychasz?

Bo boisz się, że mi się nie podobasz a i w nocy przekaz był zabrany przez Twoje zniecierpliwienie?

Przyjm z miłością co daję. Wszystko jest dla Twego wzrostu i Twego dobra, także Twego pocieszenia.

Nie powiem nigdy: Nic się złego nie stało, gdy przeciwnie stała się rzecz zła w naszej bliskości. Gdybym tak zresztą powiedział byłoby to ze szkodą dla Twej duszy i nawet dla Twojego pocieszenia, bo pocieszenie takie byłoby złudnym pocieszeniem i fałszywym.

Tak dziecko, czytaj od początku przekazy, a gdy dojdziesz do styczniowych zacznij je przepisywać.

                       Wróć do modlitwy







Pisz synu



- Trudziłeś się dla Mnie.

Choć znów nie tak jak Ci polecam (Jezus wzdycha).

Dziękuję ci jednakże za to, że się trudzisz.

Unikałeś dziś synu przekazu. Nie wprost, ale jednak przez brak chwil i dyspozycji abym mógł  przyjść. Gdybyś wczoraj kontynuował różaniec to przyszedłbym.

Wiem, że chcesz wyrównać zaległości, ale (czy mam znowu powtarzać)

            Przerwiemy mój synu.

            Będziesz pisał jutro (jeśli zechcesz)





Około 8.30



Pisz synu.



- Chcesz wracać do dawnej osobowości (choćby na dzień:)

Musisz się pilnować by być na mojej drodze. Droga ku świętości nie jest drogą łatwą, choć jarzmo słodkie a brzemię lekkie.



11.40



Pisz synu



- Męczy Cię codzienny mozół.

Niedawno przecież byłeś w Łagiewnikach i to z noclegiem.

Teraz też pojedziesz do Świnic Wardzkich.

A dłuższy wypoczynek. Obiecałem Ci to synu, jednak winieneś się o to modlić.

                      Wróć do modlitwy.





Podczas odmawiania koronki usłyszałem wewnętrznie aby modlić się o odwrócenie klęsk (rozumiem, że chodzi o Polskę)





15. 13



Pisz synu



- Tak, masz rację.

Ja Jezus Chrystus patrzę na świat coraz surowszym okiem. Nie odmówię nikomu swego Miłosierdzia jeśli się do niego odwoła.

Ale na świat, z jego grzechami, zaciętością, brudem, nierządem, niesprawiedliwością, bałwochwalstwem, wyzyskiem, uciskaniem słabszych, niszczeniem natury i środowiska, niepohamowaną chęcią zysku, oddawania się szatanowi, patrzę spojrzeniem coraz bardziej surowym.

Dostaną odpłatę wedle swoich uczynków.

A Ty dziecko choć jesteś na mojej drodze musisz mnie szukać nadal wszystkimi dobrymi myślami, czynami i sercem.

Dróg do mnie jest wiele, ale nie tak jak chcą tego was uczyć, że wszystkie drogi są równie dobre, a w konsekwencji wszystkie wiary.

Ja jestem Alfą i Omegą.

Nie ma innych bogów poza Mną. Jest szatan i fałszywi bożkowie, które ludzie wraz z nim tworzą, będący na jego drodze, lub zbaczający ciągle z mojej i błądzący w manowcach.

Ja potrzebującym dam wody żywej i mannę z nieba. Pokropię ich hizopem. Dam kamyk biały z wypisanym nowym imieniem.

A tym co wytrwają Wieniec Chwały.

A Ty dziecko módl się za ojczyznę i o odwrócenie klęsk.

I niech inni się modlą. Trzeba się o to modlić i mnie prosić, bo proszony mogę dać. Mogę dać wszystko.

Ty, dziecko, nie myśl w ten sposób, że Polakami trzeba potrzasnąć, wtedy się opamiętają. To moja rzecz. Twoja jest modlić się i prosić. I innych podobnych Tobie pragnących by Ojczyzna wasza była moim królestwem.

Tak czyń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz