czwartek, 11 lipca 2019

11 VII 2019 (fragment) / Rocznica mordów ukraińskich na Wołyniu



Czwartek, 11 lipca



Po 24- tej

Co do tej niewiasty. Nie może być tak byś się stresował.
Nie będziesz do niej pisał przez miesiąc.
Nie napiszesz słowa.
- Dobrze Panie Jezu. Dziękuję.


/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

11 lipca rocznica mordów ukraińskich na Wołyniu.
Krwawa niedziela, gdzie równocześnie zaatakowano blisko 100 polskich miejscowości.

Ballada o Podkamieniu.
https://youtu.be/ODHv4dK-gOw


Reportaż.Zbrodnia UPA w Podkamieniu

https://youtu.be/9WfMxVxGhs0


Podkamień to jedna z miejscowości, kresowe miasteczko, gdzie miał miejsce potężny mord na ludności, który ukryła się w podkamienieckim klasztorze.
Jednak Podkamień to nie miasteczko na Rusi (Ukrainie) jak każde. Tam bowiem mieściło się najważniejsze Sanktuarium Matki Bożej. Tak jak w Koronie główną jest Matka Boska Częstochowska, na Litwie Pani z Ostrej Bramy, tak na Ukrainie była Matka Boska Podkamieńska zwana inaczej Różańcową.
Dziwię się, że nie jest to utrwalone w świadomości Polaków i to nie tylko obojętnych bo to oczywiste, ale i patriotów. Kojarzą prawie wszyscy Patronkę Litwy ( a teraz i Patronkę wszystkich Polaków na Czasy Ostatnie wedle przekazów danych Zofii Grochowskiej, a teraz także Michalinie od Apokalipsy i również przeze mnie i może jeszcze innych i dawniejszych?) ale już nie Patronkę Ukrainy.

Dlaczego jednak wspominam o Podkamieniu? Tak, należy się to ze względu na zapomniany, cudowny wizerunek. (Uratowany przez Dominikanów podkamieńskich, teraz znajduje się w kościele Dominikanów we Wrocławiu przy Placu Dominikańskim w bocznym ołtarzu).
Jednakże wspominam i dlatego iż w Podkamieniu urodziła się jeszcze moja mama, trzy miesiące przed wybuchem wojny. W Podkamieniu urodziła się jej mama (czyli moja babcia) żyła i mieszkała jej mama czyli moja prababcia. Wedle relacji babci ( z domu Bukowska) jej dziadek miał jeszcze folwark, ale stracił go w młodości i Bukowscy wsiąknęli w krąg mieszczan.

Babcia Aniela wraz z trojgiem dzieci wraz z innymi Polakami ukrywała się w klasztorze, to znaczy przychodziła tam na noc a w dzień była zwykle w swoim domu. Trzeba było samemu zorganizować coś do jedzenia, sprawdzić dom. Babcia była sama bez męża z trojgiem dzieci dlatego, że z Podkamienia został siłą można powiedzieć wzięty do Armii Berlinga.
Jest to coś o czym się w ogóle nie mówi. Mówi się, że w tak zwanej Armii Berlinga byli albo ochotnicy, albo ci "co nie zdążyli do Andersa”. Otóż mojego dziadka Józefa i przecież nie tylko jego (czyli ojca mamy) wzięto do Armii Berlinga z własnego domu, bez jego chęci jako obywatela sowieckiego. Powiedziano, że jest tworzone polskie wojsko i miał do niego iść czy chce czy nie. Chował się i ukrywał. Nie mogli go znaleźć, jednak dali do zrozumienia, że ucierpi na tym rodzina czyli żona i trójka dzieci. W tej sytuacji ujawnił się i poszedł do wojska.

Jednak babcia z dziećmi wyszła z klasztoru. Przyczynił się do tego Ukrainiec, który ostrzegł babcię choć nie wprost. Mówił jej, że tam nie dobrze być, ale nie chciał nic powiedzieć dokładniej. Babcia pomodliła się jeszcze i wyszła z klasztoru. Ludzie ufali temu miejscu oprócz zaufania pokładanego w Matce Bożej jeszcze z innego powodu. Klasztor był ufortyfikowany i broniony przez ludzi z bronią palną. Była to lokalna obrona organizowana przez członków Armii Krajowej, jednak o tym nie mówiono i wtedy zbytnio a po wojnie tym bardziej. Dopiero po 90 tym roku wielu Podkamieniaków dowiedziało się, że obroną kierowała Armia Krajowa.
Klasztor wzięto jednak podstępem i nastąpiła straszna rzeź. Wielu zginęło podczas ucieczki. Klasztor był ściśle obstawiony i do uciekinierów po prostu strzelano, a tych w klasztorze mordowano przy użyciu siekier, czy innych jeszcze narzędzi. Podkamień podczas II wojny opisany jest w dwóch książkach wydanych w małym nakładzie.

Dwa zdarzenia, które znam z bezpośrednich opowieści : jedna rodzinna i jedna opowiadana mi przez jednego z Kresowiaków.

Było w rejonie, jak wiele, mieszane małżeństwo polsko- ukraińskie. Syn aby się wykazać zabił własną matkę : Bo to Laszka. Ojciec Ukrainiec powiedział do niego. Ty zabiłeś matkę, teraz ja zabiję Ciebie. Syn się prosił: Mówił: tato nie! Ojciec był jednak silniejszy zaciągnął go na pniak i odrąbał mu głowę. Kojarzy nam się tu antyczna tragedia grecka.

Drugie zdarzenie.
Ukraińcy złapali troje Polaków : Matkę, ojca i ich szesnastoletniego syna. Najpierw zamordowali matkę na oczach ojca i syna, ale w jaki sposób! Przerżnęli ją żywcem piłą od brzucha do kręgosłupa. To samo zrobili z ojcem. Jednakże w przypadku syna postąpili inaczej niż zwykle. Dla zabawy puścili go wolno. Jednak po tym nie chciał żyć. Chciał tylko: jedno umrzeć. Zdobył jakąś broń i mścił się, ale tak by zginać. Pokiereszowany był straszliwie od kul na tułowiu, ale śmierć go nie kochała i przeżył. I po wojnie cóż. Po jakimś czasie próbował żyć jak każdy młody człowiek. Idzie z kolegami na kąpielisko, wszyscy się rozbierają a on w podkoszulku. Dopiero powiedział dlaczego taka przyczyna. Nie będę straszył ludzi, mówi.

KM

niedziela, 7 lipca 2019

28 VII 2019 - Święty Józef był prawdziwie wyjątkowy. Tylko on mógł być mężem Maryi. Nawet w małżeństwach na przestrzeni wieków żyjących w czystości nie było takiego jak on./ O potwierdzeniu tych Orędzi (zebrane)


Piątek, 28 czerwca

13.30

- Jezu kocham Cię.
- :)
- Lubisz dziecko jak piszemy?:) (Szczerozłoty uśmiech).
- Tak, Panie, uspokajam się wtedy. Nie mam nic lepszego na tym świecie. Mimo, że dzięki Tobie mogę jechać gdzie chcę i słuchającym Cię ludziom, podziwiać widoki, to nie mam nic lepszego. Tamto mnie nie koi do końca.
Ukojony jestem i spokojny tylko w trakcie pisania.
-:)
- Koił by Cię też akt miłosny z ukochaną niewiastą.
- Zapewne tak, Panie Jezu, ale po co o tym pisać?
- Nie jest niczym złym rozmawianie o tym:).
- No koił by mnie, Panie Jezu, ale cóż z tego. Święta Rodzina nie miała takiego ukojenia i nie było im to potrzebne.
- Święty Józef był prawdziwie wyjątkowy. Tylko on mógł być mężem Maryi. Nawet w małżeństwach na przestrzeni wieków żyjących w czystości nie było takiego jak on.
- Ale, Panie Jezu, to jest zwierzęce. Leżeć na niewieście i dyszeć i wykonywać wiadome ruchy, a ona te swoje achy i ochy niewieście.
- Tak, to jest zwierzęce, ale łączy się z daniem Bogu kolejnego Jego dziecka. Bo bez aktu miłosnego by nie powstało.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

/////////////////////////////////////////////////////////////////////

O potwierdzeniu tych Orędzi (zebrane)

Jak czytelnicy wiedzą Orędzia zaczęły się ukazywać stale od przedwiośnia 2017 i wtedy była pierwsza ocena (bardzo pozytywna) księdza, doktora teologii. Ksiądz ten jednak potem grymasił, chciał potwierdzeń swojej działalności, gdy je otrzymał zgadzał się z nimi, ale dalej grymasił ostatecznie, jednak wmieszał się diabeł i pod wpływem kogoś kto służy dwóm panom pojawiła się ocena szkodząca przecież tym Orędziom. Złagodzona potem w e-mailu, ale tego nie publikowałem gdyż ciągnięcie tego nie miało sensu.
Ocena drugiego księdza,( która pojawiła się miesiąc później) również doktora teologii, nietuzinkowej postaci wśród kapłanów, pozytywna, pozostała można rzec, niezmienna i podczas spotkania w październiku deklarował poparcie dla tych Orędzi i zachęcał mnie nadal do ich publikowania.
Ja bowiem mówiłem czytelników, że jeśli obaj popierający te Orędzia zmienią zdanie to ja przestaję je publikować.

(Oczywiście są jeszcze, niezmiernie istotne przecież świadectwa czytelników, różnego rodzaju, od początku do teraz publikowane pod Orędziami i przesyłane w e-mailach do mnie, oraz poparcie wyrażane w utrzymaniu Tej Drogi u mnie ze wszystkim rzeczami, które często wykraczają poza koszty przeciętnej egzystencji).

To był pierwszy etap. Pan Jezus jednak nie poprzestał na tym. W związku z tą scysją i negatywną oceną dał aż dwóch nowych kapłanów i nie tylko kapłanów.
Ksiądz Stanisław Małkowski zadeklarował na podstawie Orędzia o Centrum Smoleńskim poparcie dla tego Centrum i zgodził się być jego twarzą. ( Tym bardziej więc można powiedzieć, używając archaicznego słowa, paradne jest, że nie można powołać Stowarzyszenia, które ma zająć się Centrum Smoleńskim, skoro mamy taką osobę, tak wielki autorytet, który na starcie zadeklarował iż będzie twarzą Centrum.)
Drugim jest kapłan, który z powodów dla mnie jasnych, czasowo nie może występować publicznie. Kapłan ten również uznawał je wprost za prawdziwe nie zasłaniając się ostrożnością, dodatkowo podał na blogu, że Jezus poprzez wizjonerkę, którą on ma pod swoją opieką, potwierdził te Orędzia, nadto nakazał aby ksiądz modlił się za mnie jak i ta wizjonerka.
Tutaj dodatkowe uwiarygodnienie nastąpiło jeszcze w związku z Orędziem iż Benedykt XVI nie był wiernym wikarym Chrystusowym i poszedł na współpracę z masonerią. To Orędzie zbulwersowało niejednego wiernego czytelnika a i było trudne dla tego księdza.
Jednakże nastąpiło potwierdzenie przez wizjonerkę, której ksiądz jest kierownikiem duchowym, nadto ksiądz sam zaczął otrzymywać przekazy od Pana Jezusa i Pan Jezus i tu potwierdził prawdziwość Orędzia o Benedykcie XVI, tym sam całości Orędzi przeze mnie i nakazał mu modlić się za Benedykta XVI być pomocą w jego bardzo trudnej teraz walce duchowej.

Pan Jezus i na tym nie poprzestał, ale przyszedł i trzeci etap.
Jak powiedział Pan Jezus stało się to w znacznej mierze w związku z tym iż ja otwierając wyszukiwarkę od pewnego czasu natrafiałem ciągle na tę nieszczęsną opinię i byłem tym coraz bardziej zirytowany. Jak i tu widzimy Pan potrafi wyprowadzić ze zła dobro, wyprowadza ze zła dobro. I to jest jak najbardziej zgodne z Pismem Świętym, Tradycją i nauka Kościoła.

Pan jednak dokonał tutaj czegoś więcej niż tylko kolejnego potwierdzenia. Związał tutaj dwóch swych proroków dokonując wzajemnego potwierdzenia także w treściach Orędzi poprzez tematy, ale i poprzez odwołanie się do tematu u drugiego proroka.
W jednym z Orędzi u Michaliny od Apokalipsy (publikowane w Internetowych Domach modlitwy JP II) odwołał się do swoich słów o Konfederacji (ugrupowaniu politycznym) sugerując, że nie musi tutaj więcej mówić bo powiedział u mnie.

Tutaj widzę jeszcze dodatkowe odniesienie biblijne, ewangeliczne. Gdy Panu Jezusowi zarzucano iż sam świadczy o sobie i jego świadectwo nie jest prawdziwe. Pan Jezus powiedział im wtedy, że nie on tylko sam świadczy o sobie a Ojciec świadczy a i w ich prawie świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe.

Dodam jeszcze, że jak mnie informują czytelnicy coraz więcej księży przygląda się tym Orędziom i widać u nich przychylność.

Ponowię jeszcze ten materiał z cytatami i linkami także może z jednym świadectwem, nietypowym bo poprzez duszę zmarłej babci.
Tak, że objawia się tu coraz bardziej w różnych rzeczach, bogactwo spektrum Bożego działania. I oby było wszystko według upodobania Pańskiego. I za to wszystko co było dotychczas Jezusowi Chrystusowi Cześć i Chwała. Jak chce abym się (m.in. ) modlił dziękując za wszystko co było a przede wszystkim za to co będzie.
Tak więc dziękujmy Bogu za wszystko co było w związku z tym Orędziami i przede wszystkim za to co będzie.


KM

sobota, 6 lipca 2019

23- 27 czerwca / Sprawy codzienne/ Niewiasta/ Święci z Krakowa/ Obraz według sceny z wizji Marii Valtorty (zdjęcia gotowego obrazu)




23 czerwca, niedziela

9.40
Zapisz dziecko
-:)
- Dziękuję Panie Jezu.

13.25
Zapisz
- Co zapisać Panie Jezu?
- :)

……………………………………………………
23 czerwca, niedziela

Po dwudziestej trzeciej.
- Musisz uciąć to.
- Dobrze Panie Jezu. Nie bardzo umiem.
-:)
< Dotyczy jednej osoby i jej samowolnych działań co do tych przekazów C.P>
…………………
24 czerwca, poniedziałek

Zapisz dziecko
-:)

……………………………..
Wtorek, 25 czerwca

Po dwudziestej czwartej
Zapisz dziecko
- Cóż zapisać Panie?
 - :)

12.03
Zapisz dziecko
- Jeśli chodzi o tę niewiastę nie zrażaj się tym.
- Mnie to, Panie Jezu, męczy i stresuje.
- Nie cieszy Cię, że jest ktoś kto Cię kocha?
- Ty jesteś Panie Jezu.
- A jednak potrzebna Ci niewiasta. I taki jest mój plan dla Ciebie.
- Dobrze Panie Jezu. Dziękuję.

……………………………………………
Środa, 26 czerwca
21.28
Zapisz
- Tak i ta kwota wchodzi w grę jak mówicie.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

…………………………………………………………..
Czwartek, 27 czerwca

21.50
{ Zapisane w Krakowie}
{To co czułem w sposób duchowy, przez chwilę bardzo intensywnie,  jakby ogień z nieba C.P.}
Zapisz
- Czujesz tę obecność dziecko?:)
- Tak, czuję, Panie Jezu.
Szatan przeszkadza, nie w tej obecności, ale względem Ciebie.
- To znaczy?
- Podsuwa mi bluźnierstwa wobec Ciebie.
- A Twoje serce?
- Ty wiesz, Panie, jak jest.
- Wiem dziecko.
Jest coraz lepiej.
- Całuję Twoje stopy Panie.
- Wracając, dziecko, do tej obecności. To opieka świętych – zwłaszcza Rozalii Celakówny bo masz mieszkać w Krakowie.
- Dziękuję Panie Jezu im wszystkim, zwłaszcza Rozalii Celakównie i przede wszystkim Tobie Panie.

///////////////////////////////////////////////////////////////////////



Obraz według wizji Marii Valtorty jest już gotowy. Już a zarazem dopiero.
Przypomnę co miał przedstawiać i jaka  to scena z Valtorty.

„ W spokoju szabatu Jezus odpoczywa blisko pól lnu, należących do Łazarza, całych w kwiatach. Zamiast: “blisko pól lnu” – można by rzec: zanurzony w bardzo wysokim lnie, siedzi na skraju bruzdy, pochłonięty własnymi myślami. Przy Nim jest tylko kilka milczących motyli i jakaś jaszczurka, która podchodzi z szelestem i patrzy na Niego gagatowymi ślepiami, podnosząc trójkątną głowę. Gardziel ma jasną, pulsującą. Nic więcej. W to kończące się popołudnie nawet najlżejsze tchnienie wiatru nie porusza wysokich łodyg. „


Obraz jest gotowy od końca maja. Malarka choć, zajęła się tym projektem z zapałem, to jak mi opowiadała, miała ciągłe przeszkody, różnego rodzaju, włącznie z chorowaniem obojga dzieci na Odrę, z których zwłaszcza jedno dość ciężko ją przechodziło. Wreszcie do przeszkód dołączył i sam Broniarz, czyli koleś z założonego przez służby związku zawodowego OPZZ . Poprzez strajk nauczycieli i dzieci były w domu i znów miała utrudnione warunki pracy.

Jednak mimo to, a może niezależnie od tego, obraz nie spełnił moich oczekiwań. Nie spełnił przede wszystkim w stosunku do projektu, który mi malarka przysłała. Mówiła abym do końca nie sugerował się projektem bo obraz na pewno będzie o wiele ciekawszy od projektu i ja też tego się spodziewałem, tymczasem w mojej ocenie jest na minus w stosunku do tego projektu.
Nie wiem dlaczego tak się stało. Bo sama malarka jest przekonana, że stworzyła coś wyjątkowego na tle swoich obrazów a ja uważam, że to jest gorsze od większości jej obrazów. Twierdzi też, że włożyła weń dużo pracy.

Jej obrazy podobały mi się, inaczej nie zamawiałbym u niej a w dość w niskiej cenie w jakiej maluje trudno jest znaleźć w Polsce malarzy i często nie chcą się podjąć tematu. Sytuacja zaczęła się od maja tamtego roku. Malarz, który już wziął zaliczkę zwrócił ją i zrezygnował z malowania. Inny zastanawiał się i nie chciał się podjąć.
W galerii w Rzeszowie gdy dopytywałem o malarza który mógłby coś takiego namalować potraktowanego mnie jak banalnego koleżkę o niskich horyzontach, który taką rzecz chce zamówić do powieszenia sobie nad łóżkiem, albo dzielić się ze starszymi paniami z parafii a to, że to jest wedle wizji mistyczki zniesmaczyło ich raczej.. Gdybym nie był na służbie Bożej to bym im wyrąbał, ale że jako człowiekowi, który ma reprezentować Chrystusa nie wypada a język zwłaszcza w rozmowie jak ktoś mi się sprzeciwia a robi to niegrzecznie albo głupio, w każdym razie na nie poziomie, mam raczej szorstki, a nawet bardzo szorstki, zrezygnowałem.

Inny malarz z Krakowa zaakceptowany przez Pana Jezusa, który miał namalować w kwocie dwa tysiące złotych zastanawiał się w końcu nie zdecydował, choć nie odmówił zdecydowanie, może by się i zdecydował, ale trudno było mi go ciągle łechtać.
A teraz malarka miała skończyć z końcem lutego.
Nie wiem dlaczego nie udźwignęła ostatecznie tematu, może dlatego że ciekawie maluje przede wszystkim kobiety. Sądziłem, że to będzie na plus bo wiadomo, że Pan Jezus choć bardzo męski to zarazem ze względu na długie włosy, subtelność rysów, powłóczystą szatę nie jest przeciętnym typem mężczyzny z typowymi cechami, które są na pierwszym planie. Ale jednak nie.

Pan Jezus powiedział w opublikowanym już wcześniej przekazie że: Nie jest to zły obraz.

Sam się dużo przy nim napracowałem. Konsultacje z malarką, przesyłanie jej materiałów, inne. Zaakceptowałem dopiero jej trzeci projekt, który jest tu przedstawiony. I były przede wszystkim rozmowy z panem Jezusem na ten temat Miał być ostatni, a obraz jak jest wspomniane znacznie lepszy niż projekt.

Ponieważ nie spełnił moich oczekiwań i nie potrafiłbym w tej sytuacji proponować go kościołowi czy innemu niesakralnemu miejscu publicznemu oddałem do mecenasowi, czytelnikowi, który wyłożył nań kwotę dwa tysiące złotych, czyli ufundował w całości. Oddałem, to znaczy poinformowałem malarkę iż nie będę odbierał obrazu, i kto odbierze. Zatem obrazu na żywo nie widziałem.
Jeśli fundator przyśle mi też zdjęcie dobrej rozdzielczości, jak chciał Pan Jezus w przekazie aby takie było zamieszczone ( ja jako właściciel obrazu miałem je zrobić u fotografa) to je umieszczę.

Zatem zdjęcia obrazu poniżej to:
  1. Komputerowy projekt obrazu. ( kolory mają nie być całkowicie wierne, ale projekt wygląda dobrze).
  2. Zdjęcia gotowego obrazu wykonane przez malarkę (także zaznaczała, że nie są na zdjęciu odwzorowane dobrze kolory).
  3. Zdjęcie obrazu wykonane przez fundatora.



Niestety zdjęcia nie chcą się, nie wiedzieć czemu, wkleić.
Umieściłem je na pokazywarce.

https://pokazywarka.pl/ospenl/




środa, 3 lipca 2019

19, 22 VI 2019 Majestat trzeba błagać i prosić (..) Kochajcie Mnie i wielbijcie/ W nawiązaniu do Centrum Smoleńskiego/ Kalendarium śledztwa obywatelskiego/ Sprawa księdza Romana Kneblewskiego



Środa, 19 czerwca

00:45

Zapisz dziecko
- Ze względu na swoją chorobę nie możesz jeszcze jechać na tydzień nad morze.
- Dobrze Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste.
A o tydzień później niż chcę?
- Też jeszcze nie.
- Dobrze Panie Jezu.

1.42
Zapisz dziecko
- Cóż zapisać Panie?
- Tak dziecko, od pierwszego lipca zaplanowana była wakacyjna wyprawa związana z filmem. Jednakże zadziałał diabeł, wszedł w chorobę co dopuściłem. Więcej tu nie będę mówił, Ty też swoje wiesz i spodziewasz się, że nie będzie to krótko.
Lipiec pod tym względem musisz spisać na straty. Pod koniec lipca zobaczysz czy to będzie możliwe. Jeśli tak, pojedziesz w sierpniu i spędzisz też wrzesień. Jeśli nie, pojedziesz na dwa tygodnie nad morze w Polsce lub gdzie indziej, zależeć to będzie od pogody u was.
Wcześniej polecisz na tydzień nad morze. To <prawdopodobnie słowo „to” C. P.> najszybciej od piętnastego lipca.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

Około 15.40

Zapisz dziecko
- Jest upał, nie pójdziesz.

Około 21.30

Zapisz dziecko
- Szatan przeszkadza byś pojechał do Krakowa wynajmować mieszkanie.
- I cóż robić Panie?
- Nie jesteś przygotowany, musisz zrezygnować.
- Tak Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

Zapisz
23.30
Zapisz
- Jutro odmówisz to co dzisiaj Ci się nie udało.
- Dobrze Panie Jezu.
Dziękuję Panie Jezu.

……………………………………………………..

 W czwartek 20 czerwca i w  piątek 21 czerwca nie było przekazu.

………………………………………………….

Sobota 22 czerwca
01:18

Zapisz dziecko

(pauza – z mojej winy i szatana)

Pisz dziecko
- Co pisać śliczny mój Jezu?
- :)
Czego chcesz dziecko:)
- To, Panie, ważne czego Ty chcesz ode mnie, bo Ty wiesz co dla mnie najlepsze.
- Jednak powiedz czego chcesz.
- Nie ma jednej rzeczy, której chcę. Też mi, Panie, nie przychodzi do głowy.
Dziękuję śliczny Jezu za twą łaskawość.
A co do tego, wszystko mam co potrzeba.
Nie <nieczyt. słowo C.P.> chcę już teraz i cały czas być zdrowy bo choroby są potrzebne, zwłaszcza w moim wypadku.

- Tego chcesz dziecko.
- Mało bardzo, ale chyba tak.
- Chcesz najbardziej ze wszystkiego co ze świata, czym żyje człowiek.
Nie zaś bardzo, bo jesteś dekadentem i niczego nie pragniesz bardzo.
Mój ty dekadencie – proroku:).
- Och, Panie Jezu…
- :)

- Jednak wiem Panie czego najbardziej chcę i myślę, że bardziej.
Powstanie Stowarzyszenia i Centrum Smoleńskiego przede wszystkim.
- Tak tego chcesz, lecz czy się dość starałeś dobijaniem się o to w modlitwach i błaganiem.
Nie błagasz o siebie zatem błagaj Mój Majestat.
Niemal tuż po swojej śmierci zobaczysz Mój Majestat na Sądzie Ostatecznym.  Majestat trzeba błagać i prosić. Taki jest Bóg.
Uniża się i zamyka w kawałku chleba cały i nieskończony a równocześnie poraża swym Majestatem swoich wrogów.
Bóg się nie zmienia, jest niezmienny.
Słyszycie w kościele: Jak było na początku teraz i zawsze i na wieki wieków.
Starożytni Izraelici znali Mnie jako Boga  surowego choć zarazem miłosiernego, karzącego ich wrogów i ich samych gdy na to zasłużyli, ale zawsze z miłością i bez pragnienia wygubienia jako narodu wybranego.
I taki będę na Sądzie Ostatecznym < lub „ I tak będzie za Sądzie Ostatecznym” raczej to pierwsze, ale nie ma pewności. C. P>.
Korzystajcie więc z Mego Miłosierdzia. Wtedy się nie uniżę przed wami jak teraz.
Uniżyłem się jak można najbardziej. I jest to dla was niepojęte. Nie możecie powiedzieć: Bóg się uniżył, ale można jeszcze bardziej.
Kochajcie mnie i wielbijcie.
- Tak Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

19.35
Zapisz dziecko
- To dobrze, że się wybrałeś na ten mały wyjazd.
- Dziękuję Panie Jezu.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

……………………………………………………….



Załączam tutaj link dotyczący ks. dr. prałata Romana Kneblewskiego.
Zachęcam do zapoznania się z materiałem, zwłaszcza tych, którzy nie znają sprawy.
A dotyczy ona sprawy zasadniczej bo kolejnego patriotycznego niemodernistycznego i światłego księdza z dużą wiedzą, erudycją i często z tytułem, księdza, który jest „wykasowywany”. Murziński, Pelanowski, inni, teraz R. Kneblewski.
Na pewno niejednemu czytelnikowi tych Orędzi jest znany z Internetu z kanału na którym publikuje.
W artykule trafnie jest uchwycony sposób działania biskupa Tyrawy wobec swego księdza jako bolszewicki. Ja nim przeczytałem o sprawie w podesłanym mi artykule, dowiedziałem się o niej z własnego kanału na YT ks. Kneblewskiego i określiłem działania tego biskupa jak bezwzględne działania złego urzędnika w dodatku nacechowanego ukrytą mściwością, że mu urzędnikowi ten petent przewyższający go inteligencją odważa się sprzeciwiać, ( w ramach prawa) a tutaj analogicznie do zależnego od niego księdza. W artykule jest zdjęcie bp Tyrawy. Popatrzcie sami  i oceńcie. Mnie się nasuwają dwa jednoznaczne wnioski.

W tym kontekście trzeba przypomnieć niedawne Orędzie  Pana Jezusa dotyczące biskupów polskich. Cytuję:
"Szkodzą Memu Kościołowi, zwłaszcza w Polsce, Kościołowi narodu wybranego.
Więc będę musiał ich wygubić.
Całość przekazu i więcej o biskupach -tutaj:



//////////////////////////////////////////////////////

A oto materiał dotyczący kalendarium smoleńskiego wykonany przez czytelnika.

KALENDARIUM ŚLEDZTWA OBYWATELSKIEGO 
DLA WYJAŚNIENIA ZBRODNI SMOLEŃSKIEJ 

WPROWADZENIE 

     "Polacy! Pamiętajcie, że Opatrzność Boża wyznacza sens i znaczenie historii w dziejach świata. Zezwala na objawienie się zła, aby przy końcu okazać moc dobra. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach jest właśnie takim znakiem, gdyż ta ofiara zamordowanych ludzi w samolocie, ukaże w niedalekiej przyszłości prawdziwy sens Bożego planu." 
      Tymi słowami Anioła Stróża Polski, przekazanymi przez proroka Adama Człowieka 12 kwietnia 2010 roku, wypada nam poprzedzić przegląd najważniejszych punktów śledztwa obywatelskiego, prowadzonego przez internautów. Wola Boża przez kilka lat prowadziła blogerów śledczych ku prawdzie. Drugi etap śledztwa rozpoczął się w 2016 roku, gdy jeden z blogerów, Cyprian Polak, poinformował o szczególnym Darze od Boga. Dołączając do grona polskich proroków, rozpoczął misję przekazywania słów Jezusa Chrystusa. Cyprian Polak, z racji osiągnięć na polu śledztwa obywatelskiego, mógł porozmawiać z Panem Jezusem o szczegółach smoleńskiej zbrodni. Aby lepiej rozumieć Orędzia Smoleńskie poznajmy najważniejsze odkrycia internautów: 

ROK 2010 

      [Data: 10 kwietnia 2010 roku] 

      Inscenizację na Siewiernyj, zwaną także Maskirowką, lub teorią M2 (2M - teoria dwóch miejsc) zdemaskowano dzięki świadectwu osób, które nie widziały ciał ofiar na Siewiernyj, które to ciała spodziewały się zobaczyć w chwilę po tragedii. Nie było tam przedmiotów osobistych, śladów pożaru, gorącej temperatury, czy zapachu spalonego paliwa. Dziwna była mała liczba szczątków dużego przecież samolotu. Już w kilka godzin po zdarzeniu rozeszła się informacja o mistyfikacji, o tym, że nie było w tym miejscu katastrofy samolotowej. 

      [Data: 16 kwietnia 2010 roku] 

      Krzysztof Cierpisz, inżynier budowy samolotów, mieszkający w Szwecji, opublikował na stronie zamach.eu artykuł podważający śmierć delegacji na lotnisku Siewiernyj. Autor artykułu zrelacjonował, że pierwsi spontaniczni świadkowie na miejscu rzekomego rozbicia Tupolewa, na przykład polski kamerzysta telewizyjny oraz polski ambasador w Moskwie, stwierdzili zgodnie, że nie widzieli ciał ani zabitych ani rannych. "Szczególnie ważne tu jest zeznanie kamerzysty, który był w Kabatach i widział jak wygląda miejsce katastrofy lotniczej w chwili tuż po zderzeniu samolotu z ziemia." Krzysztof Cierpisz postawił tezę, że inscenizację zamachu zrobiono po to, aby "mieć absolutna pewność skutków zamachu", egzekucji dokonano w innym miejscu, "gdzie ofiary można było rzeczywiście dobić o ile ktoś by przeżył". 

      [Data: 2 czerwca 2010 roku] 

      Śmierć Krzysztofa Knyża operatora moskiewskiego oddziału TVN. Tajemniczy zgon człowieka, który (według późniejszych relacji blogerów) sfilmował awaryjne lądowanie Tupolewa. 

      [Data: 6 czerwca 2010 roku] 

W wypadku samochodowym ginie prof. Marek Dulinicz, wybitny polski archeolog. Szef ekipy archeologów, która miała w czerwcu wyjechać do Smoleńska w celu badania miejsca zalegania szczątków samolotu. Dulinicz był pomysłodawcą wyprawy oraz osobą aktywną w staraniach o wyjazd, który ponadto usiłował przyspieszyć. (źródło: bliskopolski.pl) 

      [Data: 23 czerwca 2010 roku] 

      Bloger "Głos wolny" publikuje na salon24.pl artykuł o śmierci i pogrzebie Krzysztofa Knyża z zapytaniem "czym zawinił?" Bloger zauważył, że media mówią o śmierci, lecz przemilczają jej przyczynę. 

      [Data: 28 lipca 2010 roku] 

      Inż. Krzysztof Cierpisz publikuje na stronie zamach.eu artykuł pt "Katastrofa, której nie było." Autor argumentuje w punktach nierealność katastrofy na Siewiernyj: Nikt nie widział próby podejścia Tupolewa do lądowania, ani nie widziano katastrofy. Idąc dalej: Fotografia składowiska wraku Tupolewa 154 pokazywanego przez oficjalna stronę rosyjska ukazuje znaczne braki szczątków elementów. Brak pożaru i akcji ratowniczej. 

      [Data: 21 sierpnia 2010 roku] 

      Inż. Krzysztof Cierpisz publikuje na stronie zamach.eu pierwszy artykuł z cyklu "Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej". Dokładnie analizuje rozłożenie elementów wraku na Siewiernyj. Na koniec stwierdza, że podłożenie elementów wraku musiało być rezultatem umowy kilku stron – a nie tylko rosyjskiej czy polskojęzycznej. 

      [Data: 15 grudnia 2010 roku] 

      Tomasz Szczegielniak z Kancelarii Prezydenta, współorganizator lotu do Smoleńska 10 kwietnia, przejęzyczył się podczas przesłuchania w sposób, który nie uszedł uwagi blogerów śledczych. Na pytanie, czy widział przebieg wydarzeń na Okęciu podczas odlotu, powiedział, że "Nie widziałem tego, no, z prostego powodu, że cały czas byłem wtedy w tym hanga... w termin... na terminalu". Dlaczego mówił o hangarze - do tego blogerzy powrócą. 

ROK 2011 

      [Data: 8 stycznia 2011 roku] 

      Inż. Krzysztof Cierpisz w drugim artykule z serii "Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej" pokazuje zdjęcia autentycznych katastrof lotniczych, prawdziwe ułożenie szczątków rozbitych samolotów.
      [Data 16 kwietnia 2011 roku] 

      Inż. Krzysztof Cierpisz, w rocznicę swojego pierwszego artykułu o Smoleńsku publikuje szósty artykuł z cyklu "Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej", w którym akcentuje odwracanie uwagi od istoty problemu jakim jest brak faktów o odlocie samolotu z Okęcia: "Kłamcy smoleńscy dają przestrzeń kłamstwom z Okęcia." Autor podkreśla szczególne znaczenie Okęcia i używa określenia "zamach warszawski”. 

      [Data: 10 czerwca 2011 roku] 

      Bloger Cyprian Polak (saoln24.pl) publikuje artykuł "14 miesięcy po mordzie smoleńskim". Autor artykułu podsumowuje zebraną przez siebie wiedzę. Bloger jest pewien, że miejsce „katastrofy” nieopodal lotniska Siewiernyj jest inscenizacją. Cyprian Polak wspomina "wiceministra Wróbla, który w prywatnych rozmowach mówi, że to nie jest wrak Tu-154 i zostaje zamordowany." 
      Bloger dopuszcza możliwość, że Tupolew wylądował "...cały, bądź awaryjnie. Bowiem rosyjscy czekiści chcieli nieuszkodzone laptopy, telefony komórkowe ważnych osób, a może także niektórych żywych ludzi." 
      Dalej autor artykułu uzasadnia swoją tezę o dokonanym szturmie na samolot z użyciem gazu. I jeszcze dodaje: "Od początku nie mogę uwierzyć i zrozumieć że delegacja poleciała dobrowolnie jednym samolotem." 
      Wątek śmierci Prezydenta: "...przypuszczam że nie żył od powrotu (niepowrotu) z Litwy. Ciało przebywało w chłodni stąd uwaga Jarosława „że od brata bił silny chłód”. 

      [Data: 30 czerwca 2011 roku] 

      Na blogu zatytułowanym "zestawienia" (na salon24.pl) opublikowano artykuł "41 przesłanek inscenizacji na Siewiernym" Były to materiały opracowane przez blogerów i komentatorów na blogu FreeYourMind (salon24.pl). Zwrócono uwagę na takie szczegóły jak śpiew ptaków słyszany w tzw. "filmie Koli", co musi wydawać się dziwne, gdyż huk katastrofy wypłoszyłby ptaki. Ponadto, samego huku upadku samolotu nikt z ludzi, w pobliżu przebywających, nie słyszał. Części wraku były zardzewiałe (był to argument, że taki samolot od dawna nie nadawałby się do lotu.) 

      [Data: 5 sierpnia 2011 roku] 

      Bloger FreeYourMind (salon24.pl) w artykule pt "Brak wizji z Okęciem" wypowiada się o decyzji likwidacji specjalnego wojskowego pułku lotniczego odpowiedzialnego za przelot delegacji do Smoleńska. Zwraca uwagę, że likwidację 36 specpułku "może zakończyć się zniszczeniem dokumentacji związanej z przygotowaniami do wylotów na uroczystości katyńskie" 

      [Data ( 8 ) sierpnia 2011 roku] 

      W lecie 2011 teoria inscenizacji zwana też teorią maskirowki była już ugruntowana. Dwoje dziennikarzy Piotr Jakucki i Julia Jaskólska zaproszonych do Radia Maryja i Telewizji Trwam podczas rozmowy transmitowanej na żywo opowiedzieli się za teorią inscenizacji na Siewiernyj. Prowadząc własne śledztwo zakwestionowali katastrofę Tupolewa na Siewiernyj i autentyczność znajdujących się tam szczątków tego samolotu. Do tej transmisji wielokrotnie powracać będzie bloger Cyprian Polak: "mówili o skasowaniu monitoringu na Okęciu o braku jakichkolwiek zdjęć z Okęcia." 

      [Data: 9 sierpnia 2011 roku] 

      Cyprian Polak (salon24.pl) publikuje artykuł pt "Likwidacja specpułku - zacieranie śladów zamachu w Polsce". Bloger wskazuje na skandaliczność tej decyzji. W sytuacji tragedii narodowej i śmierci znacznej części generalicji, osłabione Wojsko Polskie zostało na dodatek pozbawione jednostki wojskowej poprzez zwykłą decyzję ministra obrony. 

      [Data: 13 sierpnia 2011 roku] 

      Cyprian Polak publikuje na portalu salon24.pl wstępną listę pytań "będących w zamyśle częścią Białej Księgi" śledztwa obywatelskiego. Lista zaczyna się od pytań o wizytę Lecha Kaczyńskiego 8 kwietnia na Litwie. W jednym z punktów bloger sugeruje, że ostatnie oficjalne informacje o prezydencie Lechu Kaczyńskim urywają się w momencie, gdy wsiadł do samochodu, jadącego w dyplomatycznej kolumnie samochodów. Chodzi o drogę powrotną na lotnisko, po zakończonym spotkaniu na Litwie. 
      Inne, szczególnie ważne, pytanie blogera znajdujące się na liście: "Jakie procedury pozwalają na jednoczesne opuszczenie kraju wszystkim naczelnym dowódcom sił zbrojnych?", "Czy GSZ zgłaszali obiekcje wobec lotu jednym samolotem wszystkich GSZ? Gdzie są ślady tych obiekcji?"      
(GSZ - skrót: głównodowodzący sił zbrojnych) 
      Bloger sygnalizuje także wątek pani Joanny Agackiej Indeckiej, która z jakiegoś powodu pozostawiła samochód zaparkowany daleko od Okęcia. 

      [Data: 15 sierpnia 2011 roku] 

      Na blogu o nazwie "zestawienia" (w salon24.pl) poruszono wątek tajemniczej śmierci Krzysztofa Knyża, operatora telewizji TVN. Bloger podejrzewał, że pracownik ten sfilmował awaryjne lądowanie Tupolewa w Smoleńsku. Autor bloga mówi o lądowaniu awaryjnym, przytacza zasłyszaną informację, że w Polsat News była relacja na żywo i pokazywano jak TU154 ląduje awaryjnie. Ląduje, a nie rozbija się. 

      [Data: 25 Sierpnia, 2011 roku] 

      Bloger Cyprian Polak w artykule (salon24.pl) wspomina że "zaraz po 10 kwietnia Marta Kaczyńska będąca w centrum zainteresowania mówi że ostatni raz ojca widziała dwa dni temu." Bloger wyraża zdziwienie, bo to oznaczałoby "unikanie siebie ojca i córki pod jednym dachem". 

      [Data: 10 września 2011 roku] 

      Bloger "Albatros... z lotu ptaka" opublikował na salon24.pl artykuł o śladzie na niebie, jaki zostawił po sobie niezidentyfikowany samolot na kierunku Briańsk – Smoleńsk Jużnyj. Ślad został uwieczniony na zdjęciach satelitarnych NASA w godzinach zgodnych ze znanym powszechnie momentem tragicznych wydarzeń. Jużnyj to drugie lotnisko w Smoleńsku, ślad może wskazywać, że nieznany samolot właśnie tam wylądował. 

      [Data 11 września 2011 roku] 

      Dzień później bloger FreeYourMind publikuje na salon24.pl artykuł pt "Odkrycie Albatrosa". Jeden z komentatorów tego artykułu kojarzy tajemniczą smugę samolotu z brakiem autentycznego wraku samolotu na lotnisku Sierwiernyj. 

ROK 2012 

      [Data: 18 lutego 2012 roku] 

      Bloger Cyprian Polak publikuje na salon24.pl artykuł, w którym zarzuca kłamstwo Antoniemu Macierewiczowi. Cyprian Polak podważa tezę, że Macierewicz pojechał do Smoleńska pociągiem. Przejazd był w nocy, a Macierewicz twierdził, że był w Rosji pierwszy raz i chciał pooglądać ten kraj z okien pociągu. Bloger przygląda się podejrzanym zachowaniom osób które dotarły do Katynia, kwestionuje w ogóle istnienie specjalnego pociągu. Żąda od posłów i posłanek: Okażcie nam (wszyscy) swoje bilety do Smoleńska! 

      [Data: 9 marca 2012 roku] 

      Bloger Free Your Mind publikuje artykuł (salon24.pl) pt "Zagadka prezydenckiego fotografa". Sam artykuł dotyczył nieobecności fotografa na lotnisku Siewiernyj. Wśród licznych komentarzy pod artykułem, bloger Mailbox poruszył wątek przejęzyczenia Tomasza Szczegielniaka (innego pracownika kancelarii prezydenta) o hangarze na Okęciu, w którym Szczegielniak miał przebywać "cały czas" i nie wiedział co się dzieje na płycie lotniska przed odlotem. W komentarzach pod artykułem rozwinęła się dyskusja, gdzie zamieszczono ważną informację o wyburzeniu świeżo wyremontowanego hangaru. Ten wątek okaże się kluczowy. 

      [9 marca 2012 roku także:] 

      Bloger Cyprian Polak (salon24.pl) publikuje artykuł pt: "60-ciu posłów PiS w drodze do Smoleńska pociągiem." W artykule zwraca uwagę na podawane w mediach różne liczby osób mające wsiąść do specjalnego pociągu na uroczystości w Katyniu. Cyprian Polak skarży się, że wątkiem "nienormalności wyjazdu pociągu" interesuje się zbyt mało blogerów. Robią to głównie Intheclouds i Mmariola. 

      [Data: 13 marca 2012 roku] 

      Blogerka Intheclouds (salon24.pl) publikuje artykuł pt "Był sobie hangar - tajemnicze Okęcie 2010". Interclouds podumowała wiedzę na temat hangaru na Okęciu, który cztery dni wcześniej wzbudził zainteresowanie internautów. Blogerka odniosła się do artykułu "Zagadka prezydenckiego fotografa" blogera FreeYourMind, a ściślej do komentarzy pod artykułem, gdzie sprawę przejęzyczenia Szczegielniaka ("hanga...") przedstawił bloger Mailbox. Inny bloger, Zezorro pokazał wtedy zdjęcia satelitarne z różnych okresów czasu, które uwidaczniają zniknięcie hangaru. Blogerka przypomina te zdjęcia. Zezorro dopowie potem, że hangar został zburzony "z wykopaniem fundamentów, a zatem i jakichś struktur podziemnych włącznie". 

      Hangar sąsiadujący z rządowym terminalem został rozebrany pomimo jego niedawnej przebudowy. W kwietniu 2011 roku nie zostało po nim nic. Wyglądało to na zacieranie śladów zbrodni, podobnie jak zacieraniem śladów mogła być likwidacja lotniczego specpułku na Okęciu. Z samą przebudową wiązał się wątek korupcyjny, nagłośniony przez media. Śmierć architekta była kolejnym tropem, że o coś z tym hangarem chodzi. 
      Niektórzy blogerzy kojarzyli brak ciał na Siewiernyj ze zburzonym hangarem i sugerowali, że mogło to być faktyczne miejsce wykorzystane do zabicia delegacji. Utwierdziło się użycie określenia "zamach warszawski" lub "warszawsko-smoleński". Pisano na blogach, że hangar po to miał tunele, aby komunistyczna mafia wojskowa mogła dyskretnie dostarczać broń do hangaru, w celu dalszego jej przemytu samolotami. Mafijny obiekt miał posłużyć do zamordowania polskiej delegacji w 2010 roku.
      Blogerzy ustalili także, że hangarze miała być przeprowadzona przebudowa Tupolewa z 90 do 100 miejsc przez likwidację prezydenckiej salonki. 

      [Data: 15 marca 2012 roku] 

      Bloger Mailbox publikuje (salon24.pl) zgromadzone swoje komentarze na temat przejęzyczenia Tomasza Szczegielniaka o hangarze. Mailbox zastanawia się nad sensem przebywania Szczegielniaka w hangarze. Pracownik, który zeznawał o tym, że zajęty był obsługą osób odlatujących, wzbudził zainteresowanie blogera - na czym ta obsługa miałaby polegać? Mailbox sugeruje, że pracownik kancelarii chyba wie, do czego służy hangar. 

      [Data: 21 marca 2012 roku] 

      Blogerka Intheclouds (salon24.pl) publikuje artykuł "Hangar, a przy hangarze... Okęcie 2010". W komentarzach pod artykułem blogerzy zgodnie przywołują na myśl śmierć architekta, Stefana Kuryłowicza, który zaprojektował zlikwidowany hangar. Kilka tygodni po jego zburzeniu, architekt zginął w katastrofie awionetki w Hiszpanii (6 czerwca 2011 roku). 

      [Data: 23 czerwca 2012 roku] 

      Bloger Malibu (naszeblogi.pl) relacjonuje zaniepokojenie czytelników losem autora bloga Free Your Mind. Ten lider śledztwa blogerskiego, mocno wskazujący na zastosowanie inscenizacji, maskirówki na Siewiernyj, nagle zaczął na blogu zachowywać się jak zupełnie inna osoba, co dało do myślenia, że mógł zostać zabity, a służby specjalne podstawiły kogoś innego. Malibu prosi blogera Free Your Mind: "Odezwij się i potwierdź, że żyjesz !!!" Niewyjaśniona kwestia życia lub śmierci blogera (i innych blogerów) śledczego może mieć znaczenie dla zrozumienia osłabienia i małej skuteczności śledztwa obywatelskiego w następnych latach. 

      [Data: 29 czerwca 2012 roku] 

      Bloger Hamlet (salon24.pl) publikuje artykuł pt "Ostatnia wizyta na Litwie..." o pobycie Lecha Kaczyńskiego w tym kraju 8 kwietnia 2010 roku. W drugiej części tekstu, napisanej 8 lipca, bloger gromadzi szereg ciekawych informacji (lub postawionych tez) o tej wizycie. Przypomina wpis na stronie Krzysztofa Cierpisza o tym, że ochroną prezydencką na Litwie zajmowała się prywatna firma ochroniarska. 

      Bloger twierdzi, że druga część podróży Kaczyńskiego - pobyt na Białorusi - była utajniona z powodu jakichś negocjacji w sprawie białoruskiego agenta, schwytanego w Polsce. Dalej pisze, że na Białorusi Prezydent został zatrzymany. Potem Hamlet twierdzi, że 9 kwietnia trwały negocjacje w celu uwolnienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w których uczestniczył między innymi Andrzej Lepper. 

      [Data 7 listopada 2012 roku] 

      Bloger Cyprian Polak publikuje (salon24.pl) artykuł pt. "Putin ty łobuzie, oddaj monitoring z Okęcia!" Bloger zauważa, że gdyby zachowały się filmy i to nie tylko z Okęcia, lecz także z ulic Warszawy, pewne zagadki możnaby łatwiej rozwiązać. Jako przykład podaje samochód pani Joanny Agackiej Indeckiej został znaleziony przed hotelem. Jeśli dotarła na Okęcie by lecieć do Smoleńska, to w jaki sposób tam dotarła. Bloger wskazuje na taką szansę, gdyby monitoring sfilmowałby jej dojście na piechotę. 
      W tym samy artykule bloger porusza wątek posła PSL Leszka Deptuły, który miał jechać do Smoleńska pociągiem, a mimo to znalazł się na liście ofiar. Syn posła Deptuły zaniepokojony tym faktem, sprawdzał jak to się mogło stać. Tutaj Cyprian Polak dostrzegł działania dezinformacyjne Rosji. W odpowiedzi na niepokoje syna pana Deptuły pojawiło się bowiem grono podstawionych, choć anonimowych "przyjaciół" pana posła, którzy zapewniali: "Byliśmy, widzieliśmy, machaliśmy, patrzyliśmy jak wsiadał do samolotu i odlatywał." 

ROK 2013 

      [Data 24 lutego, 2013 roku] 

      Na jednym z portali internetowych ukazuje się artykuł pod znamiennym tytułem "Czy Prezydenta Kaczyńskiego zlikwidowała prywatna firma ochroniarska?" nawiązujący do dotychczasowych ustaleń śledztwa obywatelskiego o wizycie prezydenta na Litwie i jego ochronie podczas podróży. Autor artykułu pisał, że prywatne firmy ochroniarskie przejmują coraz więcej czynności także w Polsce. Potem rozważa, kto decyduje o tym jakie są to firmy i jacy ludzie w nich pracują. 

      [Data: 5 maja 2013 roku] 

      Portal wPolityce.pl publikuje artykuł: "To z Czech przyszła informacja o zagrożeniu atakiem na samolot w kraju UE." Cytat: "Z czeskiego Biura systemu SIRENE, funkcjonującego w strefie Szengen, przysłano 9 kwietnia 2010 roku pilną informację o tym, że na jednym z lotnisk na terenie Unii Europejskiej może dojść do ataku na samolot i jego uprowadzenia - wynika z materiałów, do których dotarł portal wPolityce.pl" Informacja została przesłana do instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Autor artykułu wyraża zdziwienie, dlaczego nie miało to wpływu na zabezpieczenie lotu z Prezydentem RP na pokładzie. 

      [Data: 26 czerwca 2013 rok] 

      Blogerka Intheclouds (salon24.pl) publikuje artykuł pt "Gen. Bronisław Kwiatkowski nie poleciał tupolewem". Żona generała po obejrzeniu telewizyjnych informacji o tragedii, odebrała telefon z Dowództwa z zapewnieniem, że generałowie polecieli innym samolotem. Blogerka zadaje retoryczne pytanie: Czy ktoś mógłby podać w tym czasie niesprawdzoną informację żonie generała? Autorka tekstu stawia zatem tezę o możliwym innym locie, czyli o innym samolocie, który mógł wystartować z Okęcia - z generałami. 

ROK 2014 


      [Data: 07 marca 2014 roku] 

      Zastanawiający wpis na forum.gazeta.pl. Według użytkownika annonymousepl Lech Kaczyński zginął 9 kwietnia: "Wszystko rozegrało się dzień wcześniej na Litwie, czyli 9.04.2010 r. gdzie wg danych lotniczych został porwany samolot należący do Unii Europejskiej. O śmierci Lecha Kaczyńskiego informowały już media w dniu 9.04.2010 po godzinie 16:00." Pozostaje pytanie jakie media miał na myśli autor wpisu. Czyżby kosmopolityczne środowiska znały - inne niż polskie - doniesienia medialne o śmierci Prezydenta 9 kwietnia? 

ROK 2016 

      [Data: 3 maja 2016 roku] 

      Bloger propatrian (salon24.pl) publikuje art. pt. "Zamiany na Okęciu". Funkcjonariuszka BOR-u Agnieszka Pogródka-Węcławek była na pokładzie Tupolewa, choć na liście pasażerów nie figurowała. Taką relację złożył znajomy jej męża. Miała lecieć samolotem „Jak”, ale zamieniły się z koleżanką na Okęciu. Bloger podaje jako źródło Newsweek i podkreśla, że nie może tak być, że wysocy funkcjonariusze tak po prostu zamieniają się na samoloty. Bloger podejrzewa, że zamiana dotyczyła całych samolotów, a nie pojedynczych osób. Z tekstu artykułu wynika, że nawet po latach były wątpliwości co do liczby samolotów (z delegacją na uroczystości w Katyniu) startujących tego dnia z Okęcia. Jeden z komentatorów pod artykułem napisał: "...na Okęciu zainscenizowano serię nieprzewidzianych wypadków tak, żeby pod presją czasu wszystkie lub prawie wszystkie ofiary zwabić do jednego samolotu." 

ZAKOŃCZENIE PIERWSZEGO ETAPU ŚLEDZTWA OBYWATELSKIEGO 

      24 października 2016 roku, Cyprian Polak, który od początku badał tragedię smoleńską, otrzymał Orędzie Jezusa Chrystusa, w którym nasz Pan, po raz pierwszy tak szeroko tłumaczy nam, co naprawdę wydarzyło się w kwietniu 2010 roku. 
      Kolejne ważne Orędzia o Smoleńsku były przekazane w dniach: 13 sierpnia 2017 roku (opublikowane 27 sierpnia), 11 stycznia 2018 roku (opublikowane 14 stycznia) i 4 marca 2018 roku (opublikowane 8 marca). 
      3 lipca 2018 roku Pan Jezus polecił Polakom utworzenie w Rzeszowie Centrum Smoleńskiego. Przed nami kolejny etap w drodze do prawdy, jednak wszelkie działania muszą być podejmowane zgodnie z życzeniami Pana Jezusa. 

      Prorok Cyprian Polak publikuje Orędzia na stronie: cyprianpolakwiara.blogspot.com