czwartek, 31 stycznia 2019

28- 30 I 2019 O filmie z P. Adamowiczem siedzącym i majacym się dobrze i sprawach związanych/ Pouczenia dla Polaków/ Pouczenia duszy/ Przypomnienie


Poniedziałek, 28 stycznia,

po 24- tej.

Zapisz

- Cóż dziecko, powiedziałem na ten temat swoje Słowo. Nie będziesz na ten temat prowadził śledztwa  ni pisał do rodziców.
Zostaw to Mnie. Sam zajmij się swymi obowiązkami, bo masz zaległości.
- Dobrze Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.



20.35

Zapisz (moje dziecko)

Jak ci mówiłem nic poważnego Ci się nie stanie. Przeczytałeś o stłuczeniu mięśnia i możliwości zwapnienia i o tym, że obrzęk może być niewidoczny. Jest zauważalny choć nie ma podskórnego wylewu.
- Jestem chory Panie, pogorszę przeziębienie jak pójdę do lekarza.
- Zobaczysz, dziecko, jutro.
- Chwała Tobie Chryste.


………………………………………………..

Poniedziałek, nadal lub wtorek 29 stycznia


23.31

Zapisz

-:)
- Dlaczego się uśmiechasz Panie Jezu?
- Jesteś zadowolony dziecko?:)
- Z czego Panie Jezu?:)
- :)
- Kocham Cię Panie Jezu.
- Lubisz tajemniczego Boga:)?
- Cóż rzec Panie Jezu:)?
- Moje biedne, chore dziecko.
- Tak, Panie Jezu, biedne i chore.
- I ze stłuczoną ręką.
- A Ty, Panie Jezu, chciałeś abym tam jechał i stłukł rękę.
- I ten ból i dyskomfort i obawa też aby nie było zwłóknienia stłuczonego mięśnia i innych objawów.
- I obawa też.
- Nie martw się dziecko:)
- Dobrze Panie Jezu.


////////////////////////////////////////////////////////

Środa, 30 stycznia


23.10

- Odrzucaj dziecko takie myśli. Nic dobrego nie przynoszą. Ne można mieć złości do dzieci.
- Tak Panie.
- Wiem, że lubisz dzieci, lecz grzeczne i ułożone, żywe, wesołe lecz ułożone. Ale gdy takie nie są z winy rodziców nie możesz wyobrażać sobie złych rzeczy. Także wobec rodziców choć to już prędzej, jeśli tak można powiedzieć.
- Tak Panie Jezu.
- Dziecku łatwo można zrobić krzywdę, trzeba więc uważać. Klapsy są odpowiednie dla dziecka. Lecz nie trzeba myśleć o niczym innym.

- Dobrze dziecko, o czym chcesz pisać?
- Może o tym, Panie Jezu co bieżące.
Zastanawiałem się czy ten filmik z siedzącym Adamowiczem ( chyba, że to sobowtór, ale to, wydaje się nierealne, poza tym uważam, że ma jego ruchy. Teoretycznie filmik mógłby być złożony z pikseli, ale też mi się nie wydaje) to Twoja też łaskawość i dla nas wobec tej nędzy, niezależnie nawet od intencji z jaką ktoś to upublicznił.

< filmy są na bieżąco usuwane, więc jest duże prawdopodobieństwo , że link będzie nieaktywny bardzo szybko.

https://www.youtube.com/watch?v=g7DlaKc4Xug . Pod poprzednim orędziem, w komentarzach na końcu jest więcej innych miejsc. C. P>
- Tak dziecko, to jest Moja Łaska. Jestem Prawdą a więc prawda jest ode Mnie.
Zrobiłem to też dla Ciebie, bo jesteś tym przygnębiony. Nie tyle samym zdarzeniem ile brakiem reakcji wśród prawicowych i patriotycznych portali i u osób przyznających się do takiej prowieniencji, na kpinę z rozumu czyli reanimację przez uciskanie [klatki piersiowej]  i to przecież bardzo mocne, kogoś kto miał być mocno ranny w serce ostrym narzędziem.
O takich bzdurach nie słyszano i za Moich Czasów na Ziemi.
Ani Izraelici, ani Rzymianie nie daliby się tak ogłupić i głośno protestowaliby. Wybuchłyby nawet zamieszki. Ulegliby przed wojskiem na ulicach, ale władza musiałaby się do tego posunąć. Mówię o tych dwóch narodach bo je znacie i są bliskie i zrozumiałe a jeszcze bardziej Rzym.
- Dziękuję Panie Jezu. Czyli jesteśmy głupsi niż starożytni Rzymianie i Izraelici.
- Oczywiście dziecko. To signum Czasów Ostatnich. A będzie jeszcze gorzej. Lecz od głupoty jest jeden krok do zbrodni. A od zbrodni już tylko droga do potępienia.
- Czemu się tak wszyscy boją, czemu nie jednoczą, nie gromadzą się, nie protestują, tylko znane osoby w Internecie niejako godzą się z tym, że będą nas pacyfikować i gdy idzie o wolność słowa.
- Kto jest kim, kto kocha prawdę, kto jest niezależny i kocha Boga.
Ta sprawa okazała się papierkiem lakmusowym. Nikt nie stanął na wysokości zadania z tych „prawicowych i niezależnych”. Nikt.
- Dziękuję Ci Panie Jezu za ten filmik i także, że zrobiłeś to dla mnie. Też dla mnie.
- Tak jak wtedy z tego świata zabrałem żonę przewodniczącego Knesetu, zrobiłem to też dla Ciebie.
- Tyle dobroci Panie.
- Tych, których kocham daję krzyże lecz i kwiaty.
- Oby, Panie, z tego coś więcej wyszło dla prawdy.
- To już od was zależy, lecz beze Mnie, bez Mego Imienia na ustach nawet gdyby dziesięć milionów wyszło na ulice protestować przeciwko kpinom z Boga i człowieka w oszustwie dotyczącym śmierci Adamowicza, to nie przemożecie ich.
- Na pewno tak będzie Panie Jezu.
A o zamordowaniu dziewczynek w Koszalinie aby ich niewinną krwią  podlać tę satanistyczną, masońską hecę wobec Polaków nie ma nigdzie jak Ty Panie powiedziałeś. Nikt tego nie podejmuje.
- Cóż dziecko zrobić. (Pan Jezus rozkłada ręce).
- Dziękuję, Panie Jezu, za wszystko.
- Widzisz dziecko. Podczas wojny ludzie nic lub niewiele mogli zrobić żyjąc pod przemocą, pod butem okupanta.
Więc nie dziw się, że ty niewiele możesz zdziałać jak tylko modlitwą i cierpieniami. I widzisz, że i ze względu na Ciebie jest ten film.
- Jeśli to przejdzie bez echa hańba będzie jeszcze większa.
- To od was zależy. Bóg nie może zmuszać ludzi do działania łamiąc ich wolę. Jeśli nie będę królem w sercach to zginiecie.
- A co, Panie Jezu, ja mogę zrobić i czytelnicy tych przekazów.
- To co do tej pory tylko doskonalej i w Twoim przypadku i w przypadku innych.
Mówiłem czego chcę od Polaków.
- Macie swoje obowiązki (czytelnicy). Ty masz swoje. Jeśli ktoś czuje, że winien działać niechaj działa, lecz inni pójdą za nim? To wątpliwe. Skupcie się na modlitwie, oddawaniu cierpień, także propagowaniu tych Orędzi.
Lecz nie rzucajcie pereł między wieprze.


- Panie Jezu słodki, tyle mówisz, tyle dajesz, tyle pouczasz i tak mało.
- Bo nie ma mnie w sercach. Prawdziwie mnie nie ma.
- Jak będziemy żyć, Panie Jezu, w najbliższym czasie?
- Materialnie gorzej lecz nie stanie się to nagle.
Musi przyjść na was ucisk, który będzie miał nie tylko taki wymiar. Lecz zachowajcie spokój, pogodę ducha, pamiętajcie, że nad wszystkim czuwa Ojciec i nikomu nie spadnie włos z głowy bez Jego zgody. Zdajcie się na wolę Ojca i miłujcie ją i nie lękajcie się.
-:)
Wiem dziecko, że Ty się nie lękasz. Lecz muszę Cię trzymać nieco z dala od pewnych spraw.
Gdybym Ci pozwolił to pojechałbyś do Koszalina i zaczął działać. A jakby Cię nie chciała słuchać prokuratura lub nie chciała udzielić informacji mógłbyś być tak ostry w słowach, że mogłoby to się dla Ciebie skończyć kłopotami. Bo Ja Cię zawsze obronię ale nie możesz ani pierwszy wyzwać ani podnieść ręki.
A masz do tego skłonności aby zrobić to wobec osoby, która ma władzę. Więc Ci nie pozwalam. Doskonal swego ducha aby być dla innych.
- Przepraszam i dziękuję Panie Jezu.
Słodki i kochany Jezu.
Chwała Tobie Chryste.


- Będziemy pisać jutro dziecko.
A teraz jak dasz radę za chwilę będziesz przepisywał przekaz.


Otrzymał Krzysztof Michałowski
(Cyprian Polak)



//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Wsparcie dla poszkodowanego Janusza Górzyńskiego

To pierwsza zbiórka, wsparcie dla kogoś, organizowane na tym blogu z Orędziami od początku jego istnienia, od początku otrzymywania Orędzi.
Jak widzicie, w krótkim przekazie z soboty zaakceptował to Pan Jezus i zachęcił mnie do zorganizowania tego. Przytaczam:
„Zapisz dziecko

- Tak zrób, nie stój w miejscu. Ogłoś tę zbiórkę.
- Dobrze, Panie Jezu, dziękuję.”
Kim jest Janusz Górzyński i dlaczego miałaby dla niego być zorganizowana zbiórka pieniędzy?
Jest to były przedsiębiorca zrujnowany przez można powiedzieć nieznane ciemne siły. On sam mówił o mafii satanistycznej i nie chodzi tu oczywiście o jakichś domorosłych satanistów spod znaku hec z kotami na cmentarzach.
Nie tylko zrujnowany, ale pozbawiony zdrowia i nadto możliwości leczenia państwowego, nie jest ubezpieczony i nie może się ubezpieczyć.
Dopóki jeszcze mógł po zrujnowaniu go prowadził działalność publiczną, wygłaszał prelekcje,  a także jak pamiętam prowadził blogi. Niestety zdrowie i finanse uniemożliwiły mu to. (Tutaj link do jego jednego z wykładów Polska w niewoli mafii szatana cz.1 - Janusz Górzyński https://www.youtube.com/watch?v=owGDFr2NvKU Gdy wpiszecie w youtube „Janusz Górzyński” znajdziecie i inne jego materiały jak i o jego sprawie, procesach itd.)
Janusz Górzyński i jego siostra Krystyna Górzyńska, pochodzą zresztą z dobrej szlachty, czyli są solą tej ziemi, resztkami z wybitych naszych elit.. Janusz Górzyński własną przedsiębiorczością doszedł do dobrze prosperującej firmy i tego go wrogowie Polski i Polaków pozbawili, nadto zdrowia przez pobicie. Próbuje walczyć  w sądach o sprawiedliwość ale Dobra Zmiana nie pochyla się nad nim, prawo i sprawiedliwość tu nie działa przynajmniej dla „gojów”. (Przypomnę, przy okazji, że termin "prawo i sprawiedliwość" jest wybitnie starotestamentowy, nie jest cytowany w Nowym Testamencie. Jeśli partia polityczna bierze za nazwę słowa ze Starego Testamentu a nie Nowego to należy się nad tym mocno zastanowić i  zastanawiałem sie, pamiętam w 2011 roku i napisałem o tym wtedy).
Nadto jak się nie ma zdrowia i pieniędzy i walczy o przeżycie to trudno walczyć w sądach.

Przez to pobicie choruje do dzisiaj (nogi, bardzo poważne ich schorzenia). Jak powiedziałem nie jest ubezpieczony i nie może się ubezpieczyć bo musiałby zapłacić zaległe ubezpieczenie zdrowotne. Jak rozmawiałem o tym z jego siostrą jeszcze przed przekazami to było to około pięć lat zaległych. 
Teraz przy kontakcie z jego siostrą, która jest też znana jako blogerka Rebeliantka dowiedziałem się, że sytuacja jest tragiczna i niedawno miał zawał. Mieszkają razem w rodzinnym domu w Czechowicach - Dziedzicach.
Nie utrzymywałem kontaktu ostatnimi czasy z blogerką Rebeliantką – Krystyną Górzyńską (także dziennikarką) jak i z innymi blogerami z którymi wcześniej ten kontakt utrzymywałem. Napisałem do niej teraz można rzec przypadkowo, bo patrząc co ludzie piszą o sprawie gdańskiej natrafiłem przez wyszukiwarkę, jak pamiętam, i na jej społeczny materiał. No i przy okazji zapytałem co u niej i u brata. Napisała mi, że niedawno miał zawał, a sytuacja jest tragiczna. To nie są ludzie, którzy się o coś upominają, więc jeśli napisała, że sytuacja jest tragiczna to znaczy, że jest bardzo tragiczna, skrajnie tragiczna.
Pomóżmy dobrym Polakom. Ja ze swoich pieniędzy przekazałem jej największą kwotę na jaką Pan Jezus jednorazowo się u mnie zgadza w konkretnym przypadku, ale zdawałem sobie sprawę, że to kropla w morzu potrzeb.
Oto numer konta Górzyńskich na wpłaty dla poszkodowanego i chorego Janusza Górzyńskiego:


PKO BP SA O/ Czechowice-Dziedzice

65 1020 1390 0000 6302 0122 8709

Felicja Górzyńska

(Napomknę tylko, że p. Górzyńska niechętnie podała swoje konto do upublicznienia.  Nic nie wiedzieli o wsparciu. Pomysł był mój, lecz było lepiej aby środki przychodziły na ich konto, zatem w tej sytuacji nie miała innego wyjścia:)).

Jak widzicie o zbiórce powiedział Pan Jezus i zaakceptował ją (więc nikt tu nie podskoczy:)), nadto zachęcił mnie do tej akcji. Sprawa jest więc jasna.

Z  Panem Bogiem

Krzysztof Michałowski
(Cyprian Polak)




////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Przypomnienie o dowodach osobistych.Przypominam, że jeśli ktoś ma do wymiany dowód osobisty a nie chce mieć dowodu biometrycznego to jest ostatnia chwila aby to zrobić. Na dowód czeka się dwa tygodnie. Ale trzeba to zrobić już dziś, jutro, w poniedziałek najpóźniej. Jeśli ważność czyjegoś dowodu kończy się w tym roku, za rok, za dwa lata, trzy nawet.




poniedziałek, 28 stycznia 2019

24- 26 I 2019 Pouczenia/ O Czasach Ostatnich na przykładzie jazdy na nartach/ Wsparcie dla poszkodowanego Janusza Górzyńskiego.


Czwartek, 24 stycznia



14.30

Zapisz dziecko

- Cóż zapisać Panie.
- Pytasz czy to ode Mnie, że chciałem abyś poszedł na ten trudniejszy nieco stok obok, na  zakończenie?:) Tak dziecko, to było ode Mnie:)
- Ale dlaczego Panie Jezu? Ostatni zjazd powinien być przyjemny. Tamten stok miałem już opracowany. Ostatni zjazd to podkreślenie dobrego wspomnienia itd.
Czułem, że tam gdzie chciałeś to nie będzie zbyt dobre. I rzeczywiście, pierwszy raz wyłożyłem się. Upadłem na kijek, który się trochę zgiął i odczułem wstrząs w głowie chociaż głową nie uderzyłem w nawierzchnię. Gdybym został przy tamtym stoku tego nie byłoby,
- Jak wiesz opiekuję się Tobą w takim stopniu, że nie poniesiesz nigdy żadnej poważnej dolegliwości. Ale trzeba byś pokonywał trudności. Masz tendencje do zostawania w tym co znasz. Ale przecież czeka Cię nowe. To co będzie się działo. Nie było tego na świecie.
- Skoro tak chciałeś Panie Jezu. No cóż, nawet gdyby rozleciał się mój biedny czerep, to jeśli Ty chcesz bym gdzieś był czy jechał, zjeżdżał w tym wypadku, a ja nie ponoszę winy bo zachowuję należytą ostrożność, to niechaj będzie Wola Twoja.
- Jednakże dziecko nie będzie takiej sytuacji.
- A teraz, Panie Jezu zimny pociąg.
- Masz dziecko gorącą herbatę w termosie, uodporniłeś się też, jak na razie.
Dobrze, że ją zrobiłeś kierując się wewnętrznym natchnieniem. Wydawała się niepotrzebna.
- A teraz wypiję ją chyba całą.
-:)
- A smakuje ci herbata, dziecko?
- Ty wiesz kochany Panie Jezu, że nie bardzo lubię samą i w dodatku bez cytryny. Na szczęście to nie jest czarna a tylko z rooibosa, ale i tak mi lekko niedobrze.
- Taki masz organizm dziecko. Lecz gdy przyjdzie czas wzmocnię Cię.
- Dziękuję Panie Jezu, ale nie zasłużyłem.
- To wiemy dziecko, to wiemy. Wzrastaj więc w zasługi:).
(pauza)

- I ta pauza dziecko. Nie chcesz wzrastać w zasługi?:)
- Nie ma innego, dobrego wyjścia Panie Jezu.
- Twoje serce musi bić dla Mnie. A wtedy wszystko będzie dla Ciebie lżejsze.
- A teraz jak Panie bije moje serce?
- Bije nierówno, dziecko. To jeszcze taka arytmia ze świata. Wiem dziecko, że świat Cię od dawna mało pociąga, a jednak jesteś jeszcze ze świata a mało z Ognia i z Ducha.
- Ciekawe jak to jest być z Ognia i z Ducha?
- Będziesz to wiedział gdy będziesz taki:)
- Na pewno Panie Jezu:)
- :)
(pauza)

- Panie Jezu nie dam rady chyba pójść na szermierkę. Początek sezonu u mnie, mięśnie nie przyzwyczajone.
- Tak, są tam ćwiczenia, z którymi możesz mieć problem, zobaczysz jeszcze.
- Dobrze Panie Jezu.

////////////////////////////////////////

Piątek, 25 stycznia

Zapisz dziecko

- Tak dziecko, źle się czujesz, nawet bardzo źle. Jest ostry stan zapalenia gardła i cały organizm to odczuwa.
Ofiarowałeś  tym razem całą chorobę na wynagrodzenie Memu Sercu. Choroba objawiła się mocno rano w piątek, a więc w dzień Mego Serca i Mojej Męki.
Jednak nie potrafisz jeszcze dostatecznie dobrze znosić  swej choroby, nawet gdy Mi ją ofiarujesz, zwłaszcza jak się jej nie spodziewasz.
Cóż dziecko, zawinił też zimny pociąg, ale musisz mieć zakryte usta gdy zjeżdżasz na nartach. W związku z tym musisz mieć szkła kontaktowe. Choćby do tych zjazdów. Nowy wydatek, prawda. Ale chcę byś jeździł na nartach a nie jest to przecież bardzo duży wydatek.
(Jak dziecko mówiłem)
Miesiąc spędzony w Meksyku nad morzem to może być mało. Byłeś nad morzem dwa tygodnie. Przed Meksykiem już jednak nigdzie nie pojedziesz do tego typu miejsc, najwyżej po Meksyku gdy będziesz się nadal przeziębiał. Ale ten czas się przesunął i Twój pobyt do wiosny będzie nieco krótszy.
- Tak Panie Jezu. Chyba będę chory przez cały tydzień.
- Ufaj dziecko, może będzie lepiej.
- Jezu ufam Tobie.
- :)
- Dobrze dziecko, obejrzyj co chcesz aby odpocząć:)
Głowa Twoja nie pracuje aby przyjmować duchowe treści.
- Jakoś mnie nie pociągało to co do tej pory oglądałem, zbyt źle się czuję.
- Znajdziesz coś dla siebie.
- Ale czy Tobie, Panie, będę się podobać?
- Bóg nie ma waszych ograniczeń.

///////////////////////////////////////////////////////////////////////

Sobota, 26 stycznia

Zapisz dziecko

- Tak zrób, nie stój w miejscu. Ogłoś tę zbiórkę.
- Dobrze, Panie Jezu, dziękuję.


//////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Niedziela, 27 stycznia

Około 13.30

Zapisz dziecko

- Jesteś nadal chory, źle się czujesz, niewiele możesz zrobić. Niestety dziecko.
Trwaj w tym cierpliwie. Co do wyjazdu na narty gdy już będziesz zdrowy to musisz mieć na to <nieczytelne słowo C.P.> szkła kontaktowe.
- Tak Panie Jezu.
Ale nie wydaje się bym już w piątek był zdrowy.
- To bardzo mało prawdopodobne, dziecko.
Możesz być chory nawet dwa tygodnie.
- Chwała Tobie Chryste (:
- Chwała i jesteś smutny?
- Tak Panie Jezu.
- :)

Otrzymał Krzysztof Michałowski

(Cyprian Polak)


///////////////////////////////////////////////////////////////////


To pierwsza zbiórka, wsparcie dla kogoś, organizowane na tym blogu z Orędziami od początku jego istnienia, od początku otrzymywania Orędzi.
Jak widzicie, w krótkim przekazie z soboty zaakceptował to Pan Jezus i zachęcił mnie do zorganizowania tego. Przytaczam:
„Zapisz dziecko
- Tak zrób, nie stój w miejscu. Ogłoś tę zbiórkę.
- Dobrze, Panie Jezu, dziękuję.”
Kim jest Janusz Górzyński i dlaczego miałaby dla niego być zorganizowana zbiórka pieniędzy?
Jest to były przedsiębiorca zrujnowany przez można powiedzieć nieznane ciemne siły. On sam mówił o mafii satanistycznej i nie chodzi tu oczywiście o jakichś domorosłych satanistów spod znaku hec z kotami na cmentarzach.
Nie tylko zrujnowany, ale pozbawiony zdrowia i nadto możliwości leczenia państwowego, nie jest ubezpieczony i nie może się ubezpieczyć.

Dopóki jeszcze mógł po zrujnowaniu go prowadził działalność publiczną, wygłaszał prelekcje,  a także jak pamiętam prowadził blogi. Niestety zdrowie i finanse uniemożliwiły mu to. (Tutaj link do jego jednego z wykładów Polska w niewoli mafii szatana cz.1 - Janusz Górzyński https://www.youtube.com/watch?v=owGDFr2NvKU Gdy wpiszecie w youtube „Janusz Górzyński” znajdziecie i inne jego materiały jak i o jego sprawie, procesach itd.)
Janusz Górzyński i jego siostra Krystyna Górzyńska, pochodzą zresztą z dobrej szlachty, czyli są solą tej ziemi, resztkami z wybitych naszych elit.. Janusz Górzyński własną przedsiębiorczością doszedł do dobrze prosperującej firmy i tego go wrogowie Polski i Polaków pozbawili, nadto zdrowia przez pobicie. Próbuje walczyć  w sądach o sprawiedliwość ale Dobra Zmiana nie pochyla się nad nim, prawo i sprawiedliwość tu nie działa przynajmniej dla „gojów”. (Przypomnę, przy okazji, że termin "prawo i sprawiedliwość" jest wybitnie starotestamentowy, nie jest cytowany w Nowym Testamencie. Jeśli partia polityczna bierze za nazwę słowa ze Starego Testamentu a nie Nowego to należy się nad tym mocno zastanowić i  zastanawiałem sie, pamiętam w 2011 roku i napisałem o tym wtedy).
Nadto jak się nie ma zdrowia i pieniędzy i walczy o przeżycie to trudno walczyć w sądach.

Przez to pobicie choruje do dzisiaj (nogi, bardzo poważne ich schorzenia). Jak powiedziałem nie jest ubezpieczony i nie może się ubezpieczyć bo musiałby zapłacić zaległe ubezpieczenie zdrowotne. Jak rozmawiałem o tym z jego siostrą jeszcze przed przekazami to było to około pięć lat zaległych. 
Teraz przy kontakcie z jego siostrą, która jest też znana jako blogerka Rebeliantka dowiedziałem się, że sytuacja jest tragiczna i niedawno miał zawał. Mieszkają razem w rodzinnym domu w Czechowicach - Dziedzicach.

Nie utrzymywałem kontaktu ostatnimi czasy z blogerką Rebeliantką – Krystyną Górzyńską (także dziennikarką) jak i z innymi blogerami z którymi wcześniej ten kontakt utrzymywałem. Napisałem do niej teraz można rzec przypadkowo, bo patrząc co ludzie piszą o sprawie gdańskiej natrafiłem przez wyszukiwarkę, jak pamiętam, i na jej społeczny materiał. No i przy okazji zapytałem co u niej i u brata. Napisała mi, że niedawno miał zawał, a sytuacja jest tragiczna. To nie są ludzie, którzy się o coś upominają, więc jeśli napisała, że sytuacja jest tragiczna to znaczy, że jest bardzo tragiczna, skrajnie tragiczna.
Pomóżmy dobrym Polakom. Ja ze swoich pieniędzy przekazałem jej największą kwotę na jaką Pan Jezus jednorazowo się u mnie zgadza w konkretnym przypadku, ale zdawałem sobie sprawę, że to kropla w morzu potrzeb.

Oto numer konta Górzyńskich na wpłaty dla poszkodowanego i chorego Janusza Górzyńskiego:

PKO BP SA O/ Czechowice-Dziedzice
65 1020 1390 0000 6302 0122 8709
Felicja Górzyńska
Jak widzicie o zbiórce powiedział Pan Jezus i zaakceptował ją (więc nikt tu nie podskoczy:)), nadto zachęcił mnie do tej akcji. Sprawa jest więc jasna.

Z  Panem Bogiem


Krzysztof Michałowski

////////////////////////////


KM




czwartek, 24 stycznia 2019

21 I dokończenie, 22 I, 23 I Pouczenie Pana Jezusa na temat Orędzi/ Podziękowanie


Poniedziałek, 21 stycznia, dokończenie.



12.17

Zapisz

- Pojedziesz, dziecko, na narty, W środę, z noclegiem. Dobrze abyś pojechał tak wcześnie by pojeździć jeszcze w środę.
- Dobrze, Panie Jezu, dziękuje.



21.35

- Szatan próbuje Ci bardzo przeszkadzać. Niewiele możesz zdziałać. Wykorzystuje też wszystko co ma pod ręką i Twoje choroby i duchowe stany aby utrudniać Ci pracę. Oto teraz podziękowanie za ostatnie dwa i pół miesiąca roku i za cały rok rozciąga Ci się bardzo i robisz to na raty a on niemal nie pozwala Ci tego wykonać.
Ważne, że jesteś wdzięczny w sercu. Daty nie są ważne.
- Ależ Panie Jezu, ciśnie, dociska, że to tak może, że ledwo się ruszam i mało co mogę zrobić choć nic mi nie jest?
- Może być dziecko. Ale gdybym mu pozwolił nie mógłbyś ruszyć ni ręką ni nogą.
- Wiem Panie Jezu.
- Bo Ci powiedziałem (kiedyś) to wiesz.
- Tak właśnie, Panie.
Panie zabierz go abym mógł pracować sprawnie.
- Nie mogę dziecko.
- Skoro tak Panie Jezu.
To smutne.
- Nie martw się dziecko, rób co możesz.
- Kiedy właśnie nie mogę.
- I w tym jest zasługa.
- Nawet jak piszemy to mi nie przechodzi. Piszemy, ale tylko dlatego, że to mały ruch ręką.
- Tak dziecko. Mały ruch ręką.
- To jeszcze tak wyjdzie, że nie pojadę.
- Pojedziesz dziecko:)
- To dobrze Panie Jezu.


(pauza krótka)

- Chciałeś, Panie Jezu (mówiłeś), że niewiele będę w Rzeszowie do wiosny. Ale od 5 grudnia to nie było mnie tylko 3 dni przed Bożym Narodzeniem i potem dwa dni na Nowy Rok.
- Chciałem dziecko. Czyli jak jesteś zdrowy. Teraz nie mogłeś nawet pojechać na swoje urodziny jak chciałeś <Pan Jezus zaproponował wyjazd na urodziny, ściśle wylot. C.P.> , lecz wyszło z tego dobro bo mogłeś przyjrzeć się w tym czasie sprawie inscenizacji gdańskiej i mordu w Koszalinie.
- Tak, Panie Jezu, też o tym pomyślałem.
(pauza)
- Rozchorujesz się, dziecko, z tego wewnętrznego ucisku.
- To nie pojadę na narty?
- Staraj się nie ulec.

- Położysz się, dziecko, spać.
- Dobrze, Panie Jezu.


/////////////////////////////////////////////////////////////////


Wtorek, 22 stycznia

13.50

Zapisz dziecko.

- Tak to przykre. Wydałeś dość dużo pieniędzy na ząb i nie jest tak jak należy (proteza). Cóż, jest to do poprawienia. Musisz, póki co, znosić dyskomfort. Wiem, że <nieczytelnie zapisane słowo C. P. > Cię irytują, jeśli płacisz to wymagasz, mówisz. Dentystka się stara. Robi długo i dokładnie. Można rzec aż za długo.
No, nie martw się tym. Jutro masz jechać na narty. A po przyjeździe, jak problem będzie nadal umówisz się na poprawkę.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


/////////////////////////////////////////////////////////


Środa, 23 stycznia

8.26

Zapisz dziecko

- Uważasz na siebie, lecz takie rzeczy Ci się zdarzają. Musisz pamiętać by nie brać prysznica krócej niż pół godziny przed wyjściem ( w zimie).
- Dobrze Panie Jezu.
Martwię się, Panie. Jeszcze teraz zachoruję, zwłaszcza, że mam jeździć na nartach, więc usta i zimne powietrze.
- Zmienisz górę, bo jesteś spocony i masz wilgotny podkoszulek i cienki długi rękaw pod sweter i będziesz <nieczytelnie zapisane słowo. C. P>.
- Już czuję migdały, Panie Jezu.
- Ufaj dziecko.
- Ufam, Panie Jezu, ale to narasta, a ufałem i myślałem, że tego nie będzie.
- To lekki wyrzut, dziecko?:) (Pan Jezus lekko grozi palcem).
- Nie, Panie Jezu. Jak dasz dopust to to przyjmę. Ufam, Panie Jezu.
:)



23.30

Zapisz dziecko

- Jak widzisz ataki pojawiły się w związku ze sprawą fikcyjnego mordu na prezydencie Gdańska Adamowiczu, a zbrodni przeciwko Polsce i Polakom dodatkowo wzmocnioną zbrodnią na niewinnych dziewczynach, satanistyczną zbrodnią w Koszalinie.
„Odtąd wielu przestało z nim chodzić”. Jeśli nawet tak będzie to cóż, ale nie będzie.
Cóż podpowiada logika. I zdrowy rozsądek i doświadczenie.
Czy wszystkie Orędzia w danym czasie, które powołują się na Moje Słowa będą pochodzić ode Mnie. To jest niemożliwe. Choćby nawet mówiły dobre rzeczy a tych podejrzanych było niewiele. Z Moich Ust padały imiona, nazwiska czy pseudonimy Bożych proroków. Tych, których wymieniałem winni wam wystarczyć. Nie znaczy to, że Ci, których nie wymieniłem nie są prawdziwi, ale tacy nie mogą być wszyscy. Tak nigdy nie było i nie jest też w Czasach Ostatnich.
Zachowajcie rozsądek. Nie ufajcie żadnym cudownym modlitwom i nie nakładajcie żadnych pieczęci na siebie.
Rozmowa z Jezusem to nie jest też talk - show na każdy temat.
Zwróćcie uwagę na to jak apostołowie u Valtorty byli pokorni po Moim Zmartwychwstaniu i nie potrafili pytać.
Czy jest w tych przekazach taka pokora? Jest i to dla was niech będzie znakiem.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Krzysztof Michałowski

(Cyprian Polak)



///////////////////////////////////////////////



Podziękowanie

Uczyniłem to ogólnie lecz teraz składam podziękowanie za umożliwienie docierania tych przekazów do czytelników i wszystkich potrzebnych rzeczy z tym związanych za okres od połowy października do końca roku.

Starałem się podziękować indywidualnie, a tym, których nigdy nie miałem adresu e-mailowego, lub nie mogę połączyć osoby z e-mailowym pseudonimem dziękuję tutaj.

Zatem Panu Tomaszowi, zwłaszcza za listopadowy dar, Pani Ewie,  Pani Joannie, Pani Justynie, Pani Janinie i Pani Barbarze.

Wszelkich Łask Jezusa i Maryi w tym roku. Błogosławieństwa Bożego. Opieki Matki Boskiej Ostrobramskiej, Patronki dla Polaków na Czasy Ostatnie.

Jeśli kogoś pominąłem, czy w e-mailu, czy tutaj w wymienionych imionach, to z góry bardzo przepraszam.

Dziękuję też serdecznie za cały 2018 rok.

Ten rok był, można powiedzieć, mimo wszystko piękny na tej Drodze, której chciał i chce dla mnie Pan Jezus. Chce Pan Jezus, lecz dzieje się to poprzez ludzi, zawsze o tym pamiętam, jestem wdzięczny w sercu.  Zawierzam Was codziennie  Panu Jezusowi, wedle Jego wyrażonego życzenia, pamiętam w modlitwie i zamawianych mszach świętych.

Z Panem Bogiem



Krzysztof Michałowski
(Cyprian Polak)