poniedziałek, 21 listopada 2016

Duszę uskrzydla miłość, nie łaski, które nawet zadziwiają świat

(luty 2015, 5)


...................................................................................................................................



Urwane, bo nie od razu zacząłem pisać



- Tak ci się wydaje moje dziecko.

Taki się wydałeś dla świata i siebie.

Mi jednak bardziej podobają się dusze pokorne, skromne, szare z wierzchu, jak ty to nazywałeś – przykościelne.

- Panie Jezu. Ja jednak takiej natury nie miałem od dziecka.

- Tak, lubiłeś wszystko co błyszczące i efektowne.
Nie przejmuj się jednak. Miałeś wiele łask. A nie daję łask duszy, która jest oporna i twarda.

I jak już wiesz nie daję różnych, bardziej spektakularnych Łask duszy im bardziej jest święta.
Niektórzy mniej święci je mają.

Inni bardziej święci nie.

Dusze uskrzydla miłość, nie łaski, które nawet zadziwiają świat. Takie Łaski duszę raczej wprawiają w zakłopotanie, jak Ciebie, to co zapisujesz i wolałbyś by tego nie było, choć zawsze pragnąłeś dokonywać rzeczy niezwykłych.

- Jeśli to złuda przepraszam
Panie Jezu.

 
 
- Czego byś pragnął w tej chwili. Złota, kamieni szlachetnych?
Zawsze ich chciałeś, nie powiem pragnąłeś. A może zdrowia?

- Zdrowia tak, Panie Jezu, choć nie tak bardzo. A złota i kamieni szlachetnych – w tej chwili nie pragnę.

- Ależ co się stało?! zawsze tego chciałeś, gdybyś to miał byłbyś panem swej sytuacji.

- Wszystko zależy od Ciebie Panie, Ty jesteś Panem sytuacji.
Tak, chciałbym { tu usunięty krótki, osobisty fragment, sprawy rodzinne, chodzi o większą kwotę} aby móc zwrócić (..) i mieć na wyprawę do... jeśli Ty mnie tam chcesz, ale złota i kamieni drogocennych nie.
- Nawet by je rozdać ubogim?
- Panie Jezu przekomarzasz się ze mną.
Jeśli miałbym dać ubogim to tak, ale nie czułbym się teraz z tym najlepiej.

- Módl się teraz.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.