- Chwała Tobie Chryste.
Dziękuję Ci Panie Jezu i
uwielbiam za te przekazy, tak niezwykłe, przecież nie tylko dla mnie, ale dla
innych.
-
Dla tych w dużej mierze co stoją z boku Kościoła, ale nie są letni i dla tych,
którzy mają silną wiarę dla jeszcze silniejszej.
-
Niedługo cały świat będzie potrząśnięty jak drzewo. Trudno będzie się ostać.
Dlatego robię wszystko dla Ciebie i dla innych. Dla tych zwłaszcza, którzy są
słabi, grzeszą, ale mają dobrą wolę i potrzebę szukania dobra, prawdy, piękna.
I nie chodzi o „sztywne” akademickie pojęcie.
Każdy
kocha inaczej, ale to ja jestem Miłością.
Każdy
kocha inaczej ponieważ każda ludzka osoba jest niepowtarzalna.
Ja
Jezus Chrystus, Bóg nieskończony chcę bogactwa dla ludzi, bogactwa nie jednak w
mamonie.
I
aniołowie się różnią od siebie, a są ich miliardy miliardów i ludzie.
- Panie jak Cię uwielbić?
-
Najlepiej czując się marny i do niczego :).
Ale
działaj tak nie jakbyś był do niczego, ale całym oddziałem doborowych
wojowników Słowian.
- Chwała Tobie Chryste.
Och
dziecko: Kochaj mnie i bądź kochanym.
Czasami sobie myślę, że Bóg musi bardzo cierpieć jak traci swoją niepowtarzalną duszę... Mi samej jest trudno zrezygnować z jakiejś wymyślonej przeze mnie postaci, a przecież są fikcyjne, a co dopiero Bogu - a jego 'postacie' są żywe, realne i prawdziwe.
OdpowiedzUsuńBardzo boli, jak jakąś musiałabym porzucić, nawet złą...
Ciekawe, naprawdę ciekawe ,zwłaszcza ta ostania śmierć Wiktora Batera
OdpowiedzUsuń