wtorek, 4 lipca 2017

27 VI 2017 cz. 1 I w tym sobie podobam, w waszej marności i kruchości, o ile jesteście sercem zwróceni do mnie i nie grzeszycie



27 czerwca 2017
Wtorek,
Noc

- Dziecko, nie nadrobisz dnia w nocy.
Możesz modlić się i czuwać, ale musi to być skierowane tylko do mnie.
Nie możesz czekać na nie wiadomo co. Mój głuptasku. Pokusa czyha.
      - Śpij już dziecko.
      - Dziękuję Panie Jezu.


8. 17

Pisz dziecko

- Wypada abyśmy mogli, w spokoju większym od tego który masz, porozmawiać. Twoja mama choruje i masz tutaj przeszkody. Jak mówiłem: Angina była od diabła i nawrót choroby tym razem bardziej wirusowy – też.
Tak dziecko, wydaje się, że chcę od Ciebie więcej modlitwy, więcej (spokojnej) adoracji, przepisywania i umieszczania zaległych przekazów, a sprzeciwiam Ci się. Tak dziecko musi być, jednakże zależało to od dyspozycji Twojej mamy. Pewne rzeczy dopuszczam, tak jak dopuszczałem psucie się przez diabła waszych urządzeń elektrycznych. Straty te nadal nie są wyrównane.
Tak, otrzymałeś w końcu maja i jeszcze początku czerwca kwotę równą pensji. Tak, blisko jest już do tego abyś otrzymał łącznie kwotę pozwalającą Ci na 3 tygodniowy pobyt. Jednakże środków na wymianę zepsutych urządzeń ( z których to zepsutych część zniweczyłem, jak kontakty w pokojach i pralka) nadal nie ma. Przede wszystkim wymianę bojlera.
Przez to chcę też Polaków nauczyć ofiarności, także tę wąską grupę, która czyta te Orędzia. A przecież szczególnie tę.
Nie muszę wam mówić, że jeśli tego chcę, a czynicie to wypełniając Moją Wolę macie zasługę, którą to odpłatę nie można przeliczyć na darowane przez was pieniądze, bo będzie daleko większa.
Ty zaś, dziecko, jak mówiłem musisz modlić się o wszystko.

Obawiasz się o ten wyjazd. Nie obawiaj się, pojedziesz w terminie, w którym chciałem. Tak, naturalnie, dobrze abyś nie zwlekając zarezerwował miejsce i jeśli trzeba dokonał wpłaty zaliczki.
Twoje niedyspozycje żołądka i wszystkie swoje słabości ciała ofiaruj mi z miłością. Wiem, że wszystko do końca czerwca ofiarujesz na wynagrodzenie memu sercu, lecz przypominaj o tym często i ofiaruj to.
W czasie wakacji zaś będziesz często ofiarował za swoją babcię Anielę. Tak, dziecko, za swojego ojca też, lecz on niestety musi się jeszcze długo oczyszczać i nie może przyjąć wszystkiego co mu chcesz dać, natomiast babcia Aniela, jak mówiłem, będzie jeszcze w tym roku w Niebie  ( po niemal 21 latach od śmierci), a Twoje modlitwy, umartwienia, posty, wyrzeczenia, mogą ten czas skrócić.
Tak, jeśli chodzi o post sytuacja się zmienia. Nie może być postu cząstkowego ze względu na obawę wrzodów żołądka. Martwisz się dziecko. Masz się ożenić, a tu pojawiają się wrzody, czy też ich niebezpieczeństwo. Jesteś jeszcze gorsza partią? :(
Nie myśl tak. Ja to wszystko dopuszczam, więc ufaj mi.
Jesteś jedną z najlepszych partii w Polsce bez względu na to w jakim stanie jest Twój żołądek. Nie jest tak w myśleniu ze świata, ale jest tak w myśleniu Boga, a ono jest najważniejsze.
Mój prorok jest jedną z najlepszych partii w Polsce dlatego, że to mój prorok. Do tego ma wiele innych zalet. Choć wady, też, owszem:).
Niewiasta może być też pewna, choćby była nawet w wieku, w którym mogłaby uchodzić za Twoją córkę, że nie będzie się z Tobą nudziła. Twoja psotna i kapryśna natura (ale nie w sposób złośliwy) na to nie pozwoli. Jak mówiłem, chcę ci pewne rzeczy odebrać, inne zostawić, dodam jeszcze: niektóre zaś poprawić.
Chcę Cię ulepić na nowo z tego jednak czym byłeś, z tej samej gliny, usuwając tylko rzeczy niedobre. Jesteś knotkiem o nikłym płomieniu, a ja go nie dogaszam także gdy idzie o Twoją osobowość, ale rozniecam. Dolewam oliwy, obcinam knot, aby nie kopcił i zawieszam wysoko, aby oświecił całą izbę.

Można by rzec: szczęśliwy jesteś Krzysztofie synu Jana i radują się Twoi przodkowie. Chcę abyś  radość i siłę niósł  innym ludziom. Wtedy gdy będą słabi i zagubieni, gdy to w czym pokładali ufność będzie się rozpadało w proch.
Widzisz więc moje dziecko jaki jest ten Bóg. Tu już chciałeś rezygnować ze świata, a Bóg daje ci świat, lecz nie tak jak dają go ludzie i nie taki jakiego go chcą ludzie. Świat nie z ciała i krwi. Wiem, że Ci nadal trudno zrozumieć. Masz być nareszcie nie ze świata, a tu wchodzisz w małżeństwo. I przecież nie małżeństwo białe, a pełne, z zespoleniem się małżonków poprzez ciało.
Synu ja dla Ciebie chcę uczynić wszystko. Jeśli bardzo tego pragniesz mogę Ci dać życie pustelnika, Twoja misja na tym nie ucierpi. Lecz to jest najlepsze dla Ciebie i nagroda też dla Twych przodków, że ród Twój będzie do końca świata.
- Jak ci Panie dziękować za wszystko.
- Nigdy mi nie będziesz potrafił podziękować w pełni,  na tym świecie. I w tym sobie podobam, w waszej marności  i kruchości, o ile jesteście sercem zwróceni do mnie i nie grzeszycie.
            Dobrze, dziecko, teraz się módl.
            - Dziękuję Panie Jezu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.