niedziela, 17 września 2017

9,10 IX 2017 cz. 1 Rzeczywistość moje dzieci, prawdziwa Rzeczywistość was przerasta, by użyć waszego określenia, ale ja Jestem waszą Rzeczywistością i w niej możecie odnaleźć to co wam potrzebne



Sobota, 9 września



13.13



Drogie dziecko

Przypominam ciągle, że moja droga jest drogą krzyża.

Nie będzie więc tak jak w piosence zespołu którego słuchałeś do niedawna:) (w tłumaczeniu na polski). A ja tak chciałam żeby było słodko:)

- Ty, Panie Jezu, jesteś ponad to wszystko.

- Jest powiedziane: Trudna jest ta mowa, któż jej słuchać może. Dlatego nagroda jest wielka.

- Któż jak Bóg.

- Panie dlaczego Aniołowie się zbuntowali?

- Cóż dziecko, do końca nie pojmiesz tego na Ziemi. To co możecie zrozumieć jest podane. Wiem to ja, Bóg, Jezus Chrystus, w pewnym sensie upadłe anioły.

Rzeczywistość moje dzieci, prawdziwa Rzeczywistość was przerasta, by użyć waszego określenia, ale ja Jestem waszą Rzeczywistością i w niej możecie odnaleźć to co wam potrzebne.

Ja się uniżam do was, ale jestem nieskończony ponad formy i stworzenia, które powołałem.

Będziecie Mnie poznawać przez wieczność, jak wiecie i nigdy nie będzie temu końca.

- Na słowo „wieczność” i szczęście w Raju zawsze mnie, Panie, dreszcz przenikał, to choć pozytywne aż było bolesne.

- Stwórca stoi zawsze ponad swoim stworzeniem. Jednakże jest jego ojcem i uniża się. Stał się stworzenie, człowiekiem. Taka jest doskonałość Boga. A to tylko odczuwalny i widzialny dla was przejaw.

- Chwała Tobie Chryste.



15.10

Zapisz dziecko

- Sprawa zamachu na Ciebie.

Powiem Ci więcej tuż przed.

Odeśpij się w niedzielę po południu. Zawierz mi się i Matce Bożej Ostrobramskiej. Co będzie potrzebne to podam Ci.

         - Dziękuję Panie Jezu.



Około 20-tej



- Dziecko moje,

wszystkie „ostre”  i agresywne myśli choćby punktem ich wyjścia było coś dobrego nie są dobre i nie mogą Mnie się podobać.

Zawsze o tym pamiętaj.

           - Tak Panie Jezu.

           - To dobrze.



Około 23-ciej

- Chcesz dziecko pocieszenia bo nie jesteś zadowolony z tego dnia. Módl się. To najlepsza pociecha.

             - Tak Panie Jezu.

- Gdybyś się modlił dużo dzisiaj to byśmy rozmawiali, a tak módl się.

                 - Chwała Tobie Chryste.



Niedziela, 10 września



00:17



Pisz dziecko

Nie lękaj się, pisz

- Trzeba abyś wiedział jak postąpić w dzień zamachu. Dzień zamachu to jest od godziny 00 w niedzielę do 00 w poniedziałek.

Musisz wyjechać z domu. Nie będziesz brał żadnego telefonu komórkowego ze sobą.

Musisz wyjechać z domu taksówką.

Gdzie i jak pokierujesz się natchnieniem. Wrócisz w poniedziałek wieczorem również taksówką.

                 Chwała Tobie Chryste.

                 Dziękuję Panie Jezu.



08.58

              

Zapisz dziecko



- Cóż zapisać Panie?

- Wybierz czas odjazdu, nie bardzo późny, ale też późniejszy niż ten.

Potem, jak powiedziałem, kieruj się natchnieniem.

Co do tych rzeczy tak zrób.

                 Błogosławię ci na ten czas

           W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

                           Amen.



10.45

Zapisz dziecko

- Niedobre porywy Twego serca nie ustaną jeszcze całkowicie, ale jak widzisz i w ostatnich dniach jest coraz lepiej. Kajaj się za to i okazuj miłość (jak zresztą starasz się czynić).



14.45



Zapisz dziecko

- To nie ma wielkiego znaczenia. Ja i tak Cię obronię, ale postępuj jak poleciłem.

                - Dziękuję Panie Jezu.



17.30

Zapisz dziecko

- Cóż w tej sytuacji.

Na razie idź, zjedz ten posiłek.



18.50

Zapisz dziecko

- Kocham cie moje dziecko.

- Panie…

- Cóż dziecko.

- Cóż mogę powiedzieć teraz.

- Powtarzamy to dziecko ciągle.

O Twoim sercu.

Wyszła taka sytuacja. Mówię, że masz jechać taksówką, taksówka jest nieosiągalna. Oczekuję też Twojej aktywności. Widzisz, pojechałeś. Nie trzeba w takiej sytuacji kierować przeciw mnie nieodpowiedniej myśli.

I jak przedtem wiele razy ta wyartykułowana tym razem myśl to pokusa, ale płynąca z  nieuporządkowania. Z tego, że serce jest nienaprawione.

Widzisz  jest sytuacja w której Twoja mama staje bardziej na wysokości zadania. Pokolenie wojenne. Potrafi bardziej się znaleźć.

Ty zaś: „Nie ma taksówki, Panie, zostaję w domu”.

Nie, to nie:)

Nawet, synu, gdyby ta taksówka jechała i uległa awarii to nie powinieneś mieć żadnych pretensji. Wiesz przecież, że jestem doskonały. Przypomniałem, a nawet zacząłem od tego, że Cię kocham, abyś i rozumiał, że ktoś kto kogoś kocha a zostanie przez niego zraniony cierpi bardziej niż zraniony przez tego kogo się nie kocha. Ja kocham wszystkich, ale wy, ludzie, to rozumiecie, wiecie jak boli gdy zrani ten kogo się kocha.

- Wybacz Panie Jezu.

- Wybaczam ci też dlatego, że wyjeżdżając z domu chwaliłeś mnie. Byłeś uradowany. Taką masz naturę. Popsuło się dopiero jak o włos było iż będziesz musiał zostać w domu. Nie dlatego, że się bałeś, ale byłeś zirytowany wobec moich wcześniejszych słów i zwróciłeś się przez chwilę ( w swojej myśli) niedobrze wyartykułowaną myślą do mnie. Potem się (zaraz) zreflektowałeś.

Trudno Ci jednak od razu wzbudzić pełny żal.

Chciałbym abyś do końca września codziennie do Mego Serca odmawiał litanię, pamiętając o tej chwili i wzbudzając żal w tej intencji. Pamiętaj o tym i zaczynaj od tej litanii aby nie zdarzyło się iż położysz się  spać i nie odmówisz.

         - Tak Panie.

- No, głowa do góry moje dziecko.

To Twój mały upadek. Wiem, że mnie kochasz i coraz bardziej przylegasz do mnie sercem. To też jest po to abyś pamiętając  o tym przez 20 dni codziennie <nieczyt. zapis. słowo> i wyrażając żal naprawiał (nadal) swoje serce.



20.40

- Tak jak mówiłem kieruj się natchnieniem.

- Nie mam zbyt dużego, rozsądnego, wyboru Panie.

3 komentarze:

  1. Wierze w każde napisane tutaj słowo. Jak dla mnie to jesteś współczesnym prorokiem. Czy ktoś powiedział, że już proroków nie będzie? Chciałbym Ci powiedzieć, że robisz dobrą robote :). Zazdroszczę Ci takiej bliskiej relacji z Chrystusem :) Może On by miał mi coś do przekazania?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bóg zapłać, takie słowa zawsze krzepią są i świadectwem dla innych. Cieszą przede wszystkim Pana Jezusa. A ja, cóż jestem tym kim Pan Jezus chce abym był (o ile z mojej strony i każdego jest tutaj współpraca). A jak wygląda tutaj współpraca widać w tych przekazach. Tym bardziej mogę powiedzieć beż żadnej kokieterii: sługą nieużytecznym jestem.

    Oto co mówi Pan Jezus do Alicji Lenczewskiej (książka, wstęp do Pouczeń).
    "To co zapisujesz jest po to, aby ludzie zrozumieli, że Ja chcę mówić do każdego, by pokierować nim, ustrzec od zła i wprowadzić na drogę zbawienia. Że jestem przy każdym człowieku, w każdej chwili jego życia. Że trzeba pragnąc Mnie usłyszeć, słuchać i wykonywać to, co wska­zuję - pragnąc żyć według pouczeń Moich.
    Nie jesteś osobą, wyjątkową. Jesteś jak wielu: słaba, wplątana w układy tego świata, z których cię wyprowadzam do życia wiecznego dzięki temu, że chcesz Mnie słuchać i być Mi posłuszna. W przeciwnym razie ginęłabyś jak inni w grzechu i upadku, jak ginęłaś wielokrotnie zanim serce twoje zwróciło się do Mnie.
    Słyszenie w sercu Mojego głosu nie jest darem nad­zwyczajnym, wyjątkowym. Każdy go otrzymał w Chrzcie świętym i każdy może rozpoznać pouczenia Moje, jeśli będzie ich pragnął i oczekiwał. Jeśli będzie usiłował żyć według nich.
    Wtedy dam obfitość wielką, bo jestem Ojcem kochającym i troszczącym się o zbawienie każdego dziecka Mojego.
    Za każdego przecież oddałem życie Moje na Krzyżu, aby ocalać, aby prowadzić, aby zbawić.'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za tą odpowiedź. Jest bardzo krzepiąca, dająca nadzieje. Chyba właśnie czegoś takiego potrzebowałem.

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.