poniedziałek, 19 lutego 2018

12 luty 2017 (1)

+JMJ
Jeden z ostatnich nieprzepisanych i niepublikowanych przekazów z lutego 2017. (podzielony na dwie części). Następnie będzie przekaz z niedzieli, potem druga część przekazu z lutego. C. P.
Oczywiście patrzymy nań w kontekście tamtego etapu, tamtego czasu, choć równocześnie Słowo Pana się nie dezaktualizuje.


12 luty 2017

Pisz moje dziecko

Droga Twoja jest trudna, bo musi być trudna. I powiem to co każdy zna z Pisma Świętego i co Tobie kilka razy przypominałem i innym, bo przekazy Twoje są też do innych, jarzmo moje jest słodkie a brzemię lekkie. Można by rzec przyszły w najtrudniejszym dla ciebie okresie, ale jak się łatwo domyślić przyszły też jako pokrzepienie. Więc z jednej strony są pokrzepieniem, a z drugiej trudniej przyjąć niż w innym czasie, innej sytuacji. Przeważnie miałeś większe łaski duchowe w okresie Wielkiego Postu. A teraz przyszło to do Ciebie gdy jeszcze warunki były mniej trudne, i przez cały ten okres najtrudniejszych warunków w ciągu roku gdy idzie o Twoją egzystencję i psychikę, oczekiwania, myśli, i wszystko inne.
Twoja sytuacja, Twoje podejście, rozumienie, uczucia, będzie też szkołą dla innych, bo tak już było, że zaczęły dla Ciebie wszystkie rzeczy bieżące być mniej ważne oprócz tych, które Ci zalecałem robić. Przestałeś się interesować i sprawami politycznymi, bieżącymi, ulotnymi, zwykle zakłamanymi, a właściwie zawsze zakłamanymi, bo wiedziałeś że jest już czas Apokalipsy a w przyszłym roku (już w tym roku) przyjdą wielkie znaki. Nie wiedziałeś jakie. Potem obejrzałeś film w którym ksiądz Chmielewski mówi o tym iż znak Niewiasta Obleczona w Słońce ukaże się na niebie właśnie we wrześniu tego roku. A jednak, jak ty byś powiedział przychodzi na Ciebie zwykłość, codzienność i chęć życia po dawnemu. Czyli jakby nieprzejmowania się, czy już mniejszym przejmowaniem się tym co ma się stać i swoją własną dyspozycją. A czasu jest mało więc powinieneś z biegiem tego czasu zacieśniać swoją więź ze Mną, bardziej pokutować, w miarę możliwości, ale bardziej, i łączyć się ze Mną. A tymczasem bardziej są tu wahania. Nie wahania gdy idzie o pewność, tylko wahania gdy idzie o stan. I równocześnie myślisz sobie: a może to jednak nie przyjdzie. Wiesz, że przyjdzie, ale „masz taką nadzieję”. Zawsze tego chciałeś.( A może to jednak nie przyjdzie) bo z drugiej strony ja mówię przecież; i będą się żenili i bawili i tu Polska ma dojść do potęgi. Tutaj ks Murziński mówi o krótkim okresie; jak to wszystko połączyć. Nie masz tu też nadzwyczajnej Łaski, a tylko masz moje przekazy. Nie masz nadzwyczajnej Łaski gdy idzie o wiedzę i dar prorocki, wewnętrzny, a tylko to co ja Ci przekazuję. Tak moje dziecko Ja ci daję i dam Ci wszystko co jest potrzebne o ile będziesz otrzymywał te przekazy, bo natchnienie wewnętrzne u Ciebie może być złudne, bo nie jesteś w wielkiej świętości i nie możesz być pewny. A nawet najwięksi święci mieli złudy, które dawał im szatan. Tak jak powiedziałem ci dziecko będzie ci lepiej na wiosnę. Nie myśl jednak, że to jest czas zmarnowany. Żaden czas w łączności ze Mną nie jest zmarnowany gdziekolwiek byś się znajdował w jakichkolwiek byś był warunkach, cokolwiek byś miał, lub czego nie miał, czy byłoby to w pałacu, czy na wygnaniu, czy w lepiance, czy w zamożnym domu czy nawet w więzieniu, jak mówiłem. Jak dziecko łatwo możesz rozumieć najważniejsza jest Moja dobroć i Ja Ci ją stale okazuję, Moją dobroć i łaskawość. Nie powinno Ciebie nic martwić jeśli okazuje ci stale Swoją łaskawość poprzez te przekazy. Czyli Łaska, błogosławieństwo Moje jest nad Tobą. Gdybyś synu grzeszył świadomie to bym Ci nie dał tych przekazów, nie dawał dalej, nie kontynuował tego. Musiałbym je dać komuś innemu. Jednak Twój los wtedy, dziecko, nie byłby też łatwym losem, bo straciłbyś drogę Boga i wcale by Ci się nie układało w życiu, to po pierwsze. Po drugie jako dusza wybrana, naznaczona, byłbyś narażony na ataki szatana, który byłby bardzo zadowolony z tego, że zszedłeś z Mojej wyjątkowej drogi, nawet krocząc dalej moimi ścieżkami, to znaczy będąc praktykującym katolikiem i starając się żyć wiarą, w miarę, jak wy to chcielibyście powiedzieć. Zatem moje dziecko nie ma innej drogi. Oczywiście masz wolną wolę, każdy ma wolną wolę, ale niech każdy wie kto będzie to czytał, niech też nikt takim osobom jak ty nie zazdrości. Też ktoś każdy rozumie kto przeczytałby dokładnie wszystkie przekazy do tej pory, to co opublikujesz nie będzie ci zazdrościł, natomiast mówię to jeszcze raz do wszystkich, którzy będziecie czytać ; nie zazdrośćcie tego, bo jest to droga trudniejsza niż osób, które nie mają takich przekazów choć zarazem jest taka osoba prowadzona w szczególny sposób i ma Łaski. I też wymagania od niej są większe. Wiele osób nie sprostałoby temu bo nie chodzi tu o zaspokojenie swojej dumy, miłości własnej. Jak widać po Tobie wcale nie jest miłość Twoja własna zaspokojona, a raczej rzeczy, które ci się zdarzają a których nie chcesz i w których trwasz jeszcze bardziej cię dotykają niż gdyby nie było tych przekazów. Tak jest w Twoim przypadku. Każdy człowiek jest inny, ale jednak ludzi łączy duże, mimo wszystko, podobieństwo gdy idzie o odczuwanie, sposób działania, myślenia, postępowania, wchodzenie w te same błędy, w te same upadki, trwanie w grzechu, skłonność do pychy, zła, samolubstwa, niechęć do wyrzeczeń, chęć dogadzania sobie, i wiele innych.


2 komentarze:

  1. Wytrwaj bracie na Drodze Pana. Pozdrawiam wszystkich kochających Chrystusa i Matkę Bożą

    OdpowiedzUsuń
  2. Bóg zapłać.
    Tak, dodam oczywiście, że jest to przekaz sprzed roku i należy patrzeć nań jako na taki, czyli w kontekście tamtego czasu, choć równocześnie Słowo Pana się nie dezaktualizuje.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.