piątek, 18 maja 2018

16 V 2018 cz 2 O badaniu Krwi Pana Jezusa pod kątem haplogrupy/ Jeszcze o Marii Magdalenie i o św Janie Apostole także

21.55

Pisz dziecko

Widzisz, jak pamiętasz o Mnie sercem i duchem to możemy pisać, choć masz dodatkowy obowiązek.


Pisz dziecko
- Cóż pisać Panie?
- A co byś chciał dziecko?
- Chciałbym Cię, Panie przepraszać.
- Czynisz to więc o czym chciałbyś pisać dziecko.
- Cóż Ty byś chciał, Panie.
- Jak widzisz ja posługuję się tym co wiesz i pamiętasz, co Cię trapi, nurtuje, co jest dla Ciebie ważne.
Niemądre pytania utnę, choć odpowiedziałem ci na jedną rzecz intymną dotyczącą Mnie, to wielka moja Łaska, lecz to nie będzie publiczne, a Ty zawsze zachowasz to dla siebie.
- Chwała Tobie Chryste.
- :)
- Nie wiem Panie co by było teraz najbardziej pożyteczne dla jak największej liczby ludzi spośród czytających te Orędzia.
- Tym się nie trap lecz pytaj o to co jest dla Ciebie istotne.
- Na czym polega, Panie ten brak, nie wiem jak to nazwać, powiedziałbym: amok. Dlaczego nie słyszymy z ust ludzi
Kościoła o badaniu Panie Twej Krwi znalezionej we wnętrzu Golgoty, o wynikach w których ta Krew ma geny tylko od Matki, dlaczego nikt wreszcie z ludzi Kościoła nie próbuje badać Twej Krwi w ten sposób i pod kątem haplogrupy. Na czym to polega, że nie przychodzi im do głowy? Przecież większość nie służy dwóm panom.
To jakaś aberracja.
- Bóg dopuszcza pewne rzeczy moje dziecko. Do czasu. Także braki i wszelkiego rodzaju tabu. Szatan nienawidzący waszej Ojczyzny będzie bardzo pilnował aby takich badań nie było. I jeśliby zostały zrobione będzie się sprzeciwiał opublikowaniu i mieszał tutaj wszelkimi sposobami.
Cóż dziecko, w Radio Maryja nie ogłoszą, że Jezus ma tę haplogrupę co Polacy.
- A cóż ja Panie mogę zrobić?
- Niewiele mój robaczku. Chciałbyś wziąć za kark, powiedzieć: Wykonać i pogrozić palcem. Lecz nie masz władzy dziecko. Jesteś głosem wołającym na puszczy. Torujesz drogi Najwyższemu na ponowne Jego przyjście i inni prorocy.
- Gdyby jednak porozmawiać z takim księdzem, Panie
Jezu, kustoszem sanktuarium w Sokółce lub Legnicy.
- Spróbuj moje dziecko.
- Ach Panie Jezu. Ciągle nowe inicjatywy, które nie wychodzą bo są inne zaległe.
Ale, Panie Jezu, pojadę, dlaczego nie, jeśli Ty nie masz nic przeciwko temu, lub tym bardziej jeśli chcesz tego.
- Dobrze dziecko zrób to w lipcu. Środki masz na przejazdy, noclegi, inne związane. Pojedź do Sokółki bo tam jeszcze nie byłeś.
- Boję się, Panie Jezu,że nic z tego nie wyjdzie to znaczy do Sokółki pojadę, ale albo nie spotkam się z kustoszem, albo mnie zlekceważy, albo powie dwa słowa, albo powie mi po co. Nie porozmawia ze mną jak człowiek z człowiekiem.
- Zobaczymy dziecko ja wszystko mogę.
- To jest problem, Panie Jezu, gdybym był kimś kto tylko wpadł na ten pomysł i pojechał to by było inaczej, ale niosę Twoje Słowo..
- Tym bardziej nie powinieneś się irytować i być [powinieneś] ujmujący dla rozmówcy.
Lecz niekiedy trzeba skarcić.
- Także księdza?
- Także. Lecz z szacunkiem.
Trudno ci o to dziecko. On nie wpada nawet na pomysł, który dla Ciebie jest oczywisty.
- Jak kto Panie mam się przedstawić?
- Powiedz: Jestem nieużytecznym sługą Bożym, ale przyjeżdżam w ważnej sprawie i z wolą Pana Jezusa. Otóż Pan nasz chce aby były przeprowadzone badania ( i tu wymienisz fachowo jakie i dodasz zrozumiałe dookreślenia. Czyli dwojakie: Pochodzenie od matki tylko i haplogrupa).
- Chwała Tobie mój najdoskonalszy Mistrzu.
- Ukorz się przed tym i uniż.
Nie bądź jak ktoś kto ma władzę i rozkazuje. Choćby w Moim Imieniu, ale jak ktoś kto jest posłańcem
Tego, który jest wszystkim we wszystkich. On jest Moim dzieckiem tak samo jak Ty i opiekuje się Moim Ciałem w cudzie jaki dałem.
- Chwała Tobie Chryste.

- Na tym zakończymy moje dziecko.
- Dziękuję Panie, że się tak uniżasz.
- I Ty tak czyń.
Szanuj też kapłanów.
Przez Twe ręce, dziecko, nigdy nie będę przychodził na ten świat choć będziesz wyganiał demony i uzdrawiał gdy przyjdzie czas i gdy przyjdzie Twój czas moje dziecko.
- Chwała Tobie, Panie Jezu najmilszy.

- Panie Jezu mam wrażenie, że Maria Magdalena nie bardzo mnie lubi czy też ceni.
- Zapewniam Cię dziecko, że każdy w Niebie ceni tego komu daję Łaski jak Tobie. Nikt Cię jednak nie zrozumie jak Chrystus. Któż jak Bóg.
No cóż dziecko gdybyś był bawidamkiem na dworze Heroda to byś jej się mógł podobać nim się nawróciła, ale nie o to przecież ci chodzi.
- Nie o to Panie.
- Twoją główną patronką świętą jest św. Faustyna i tego się trzymaj. A, że Cię fascynuje w Poemacie postać Marii z jej charakterem. Ona to wie i ceni. Widzi też postęp i że nie nazywasz już jej „łobuziarą” mając na myśli jej przeszłe występki i nie patrzysz na nie z przymrużeniem oka jak wcześniej patrzyłeś.
- Czy jej jedyne objawienie publiczne, które miało miejsce w Polsce jest też dlatego, że ma w sobie krew Słowian, (miała).
- Nie przede wszystkim, lecz to też była przyczyna.
- A Św. Jan Ewangelista?
- Chodzi Ci o to dziecko, że nie wiadomo o jego specjalnym stosunku do Twego narodu. Wie przecież kim jest i jakie ma korzenie, że pochodzi z Ariów- Słowian. Lecz nie wyróżnia waszego kraju.
- To szkoda Panie.
-:)
Nie martw się dziecko.
Powiem mu o tym.
- Panie...
- Czerwieniejesz trochę dziecko.
Jesteście narodem wybranym lecz nie wszyscy święci będą was wyróżniać choćby i Apostołowie. Ostatecznie byli Izraelitami. Maria Magdalena zaś było dla wszystkich jasne iż jest Izraelitką po matce zaś ojciec przyjął wiarę Izraela, podobnie jak mój przodek Iz kiedyś.
- Dziękuję Panie Jezu.
- Błogosławię ci dziecko na ten dzień.
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.
- Dziękuję Panie Jezu słodki, mój Mistrzu i Panie.

Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.