środa, 20 marca 2019

10 III 2019 dokończenie - Jeśli zrezygnujesz z Mojej specjalnej Drogi (..) / 11 III 2019 Szósta (ostatnia póki co) rozmowa o filmie


Niedziela 10 marca

10.40

Zapisz dziecko
- Rozważaj to dziecko.
Musisz się przekonać. Odczuć to w głębinach swego wnętrza. Wtedy będziesz Mnie bardziej kochał. (: Smutny uśmiech Pana Jezusa.

14.37
Zapisz
- Jeśli zrezygnujesz z Mojej specjalnej Drogi by Mnie nie ranić to zranisz Mnie bardziej niż będąc na niej. Choćbym Ci codziennie mówił o zbyt małej Miłości i pokazywał swój smutny uśmiech.

19.10
Zapisz dziecko
- Cóż, jak mówiłem, nie chciałbym o tym już mówić. A o czym nie będę mówił- wiadomo.
- Chwała Tobie Chryste
Dziękuję Panie Jezu.

00.08
Poniedziałek, 11 marca
Pisz dziecko
- Co do Twej jazdy. Nie zlecałem ci teraz wyjazdu do Sanktuarium.
- Skoro tak mówisz Panie.
- Wiem, że to tylko raz w miesiącu i konkretna data, lecz sam widziałeś, że nie jest spełniony ze strony tego Sanktuarium jeden warunek.
- To dobrze, Panie Jezu, to nie pojadę.
- Nie jedź, dziecko.

Piszmy dziecko
- Cóż pisać Panie?
- Nadal o filmie dziecko.
- Dobrze Panie Jezu.
- Cóż pisać Panie?
- Wczoraj, dziecko, wczułeś się, jak to mówicie i przestrzeń zaczęła grać, także w Twoim pokoju.
Więc widzisz, to może wrócić. < Chodzi o film i jego czucie C.P.>.
- Tak Panie Jezu.
- :).
- Pojedziesz niedługo do Piotrkowa.
- A, Panie Jezu, znakomicie.
- W przyszłym tygodniu.
- Bardzo się cieszę.
- :)
Teraz wróćmy do filmu.
Jak wspomniałem scenariusza nie będziesz pisał sam. Sam będziesz zbierał pomysły. Napiszesz zarys fabuły jeśli będziesz miał pomysł na cały film. Wybierał wstępnie miejsca.
Musisz trochę pojeździć po kraju.
- Tak Panie Jezu.
Jeśli będą na to środki.
- Postaram się dziecko:)
- Panie Jezu, wstydzę się jak tak mówisz.
- :)
- Zrobisz trochę zdjęć.
Możesz robić aparatem cyfrowym, ale zalecałbym abyś kupił używaną, tradycyjną lustrzankę.
- Dobrze Panie Jezu.
- Może Twój kolega zechce odsprzedać.
- To możliwe.
- Skontaktuj się z nim.
- Dobrze, Panie Jezu.
- W filmie trzeba wiedzieć jakie ujęcie wybrać.
Robienie zdjęć tradycyjnym  aparatem wyrabia dyscyplinę. Potem jest dużo zdjęć, których nie oglądacie, zdarza się nierzadko.
Jeśli chce się rodzaj elektronicznego notatnika to lepiej użyć kamery. Ale nie warto robić zbyt dużo zdjęć.
- Panie Jezu, takie podróżowanie po kraju bez samochodu jest jednak utrudnione, w wiele miejsc trudno dotrzeć, nie ma dojazdu.
- To prawda dziecko. Musisz być jednak sam.
Musisz kupić rower elektryczny o dobrym zasięgu i najlepiej z dodatkowym akumulatorem. To wszystko jednak po Wielkim Poście.
- To duży wydatek, Panie Jezu, taki rower o dobrym zasięgu do 120 kilometrów i z dodatkowym akumulatorem kosztuje około 7 tysięcy złotych i nie wiem czy za te pieniądze jest to sprzęt niezawodny.
- Rozpatrzysz się w tym dziecko. Należy jednak sądzić, że taka kwota wystarczy.
- Do tego aparat, jeśli <nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P>.
- To są zdjęcia dla Ciebie, nie do książki czy gazety, ale oczywiście jakiś odczuwalny koszt będzie jak i tej kamery.
No dobrze dziecko.
To już wiesz jak to będzie. Będziesz jeździł i zbierał pomysły. Całe wakacje spędzisz w Polsce (lipiec, sierpień) i poza domem.
Musi Ci się udzielić ta wędrówka abyś mógł to przelać na film.
Nie możesz przyjeżdżać do domu w tym czasie.
Wyruszysz najpóźniej 1 lipca i wrócisz 31 sierpnia.
- A gdzie będę nocował, Panie Jezu, czy też na polu namiotowym?
- Też dziecko. Nie zawsze jednak. W tym wypadku potrzebujesz kontaktu z ludźmi na miejscu noclegu wieczorem i rano. Kontaktu wzrokowego, kontaktu obserwatora. Jednak będziesz nocował i pod dachem. Częściej nawet. I jak się zdarzy to w hotelu, w pensjonacie.
- Pięknie Panie Jezu.
A do lata?
- Jak powiedziałem chcę dla Ciebie wyjazdu, który Cię uodporni bardziej. Na pewno pomogą w tym dwumiesięczne wakacje choć będące zarazem pracą, do tego przecież są przekazy ich zapisywanie i umieszczanie. Jednak jeśli nie pojedziesz do Meksyku ( bo ze względu na porę deszczową wyjazd  może być najpóźniej z końcem marca) to w kwietniu i w maju to znaczy miesiąc winieneś spędzić nad morzem gdzie będzie odpowiednia pogoda i warunki do kąpieli w morzu. Odpowiadając na Twoją myśl – raczej winno to być jedno miejsce i jeden wyjazd.
- Dziękuję, Panie Jezu, ale wszystko to duże kwoty. Miesiąc nad morzem poza Polską i poza sezonem letnim, dwa miesiące w Polsce poza domem przez całe lato, zakup roweru elektrycznego z zapasowym akumulatorem. To wszystko dużo pieniędzy razem.
- Na pewno dziecko. Na to wszystko do końca sierpnia i czterdzieści tysięcy będzie mało. A masz jeszcze wydatki bieżące i czynsz za mieszkanie. Jest też przecież nieduży, ale jednak czynsz za waszą własność.
- Panie Jezu, Ty chcesz – nie będę się tym martwił.
- Nie martw się dziecko:)

- Czyli, Panie Jezu, fabułę dopiero wymyślę, częściowo, ale znajdą się te elementy o których powiedziałeś?
- Tak dziecko:)
Dobrze na tym dzisiaj zakończymy, dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

12.10
Zapisz dziecko
- Trudno dziecko, jeśli Jerzy z Rzeszowa nie będzie chciał Ci usłużyć i boczy się na Ciebie znajdziemy kogoś innego.
- A może to moja wina?
- Nie jest to Twoja wina, dziecko.
- Czy mam się z nim spotkać tak jak się umówiłem?
- Dobrze, dziecko, wiedzieć o co chodzi, porozmawiać w cztery oczy z człowiekiem.
Nie ma ludzi niezastąpionych w tej egzystencji ziemskiej.
- Ja już straciłem ochotę na to spotkanie.
- Jednakże się spotkaj.
- Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


7 komentarzy:

  1. Panie Jezu dziękujemy Tobie za te przekazy. Bądź Uwielbiony Jezu 💖 Chwała Tobie Królu mój i Królu nasz.💖

    OdpowiedzUsuń
  2. CONCHIGLIA . Włoszka, która otrzymuje Orędzia z Nieba
    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=178471469455078&id=149709628997929&__tn__=K-R

    http://www.conchiglia.net/

    OdpowiedzUsuń
  3. jak łatwo Pana Jezusa zranić!Panie Krzysztofie,niech pan nie rezygnuje!Mnie się dziś zdarzyło,że rano przyrzekałam Panu Jezusowi jedno,a pod koniec dnia wyszło coś przeciwnego.Dobrze,żeświadomość jest.Pozdrawiam na stromej drodze Jezusowej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Krzysztofie, ten film o św. siostrze Faustynie rzeczywiście jest przewspaniały! Czy mógłby Pan polecić jeszcze jakieś inne arcydzieła o świętych? Nie oglądamy za bardzo filmów, więc jak już coś włączamy, wolelibyśmy mieć pewność, że będzie wartościowe. Przepraszam, jeśli to pytanie nie na miejscu. Życzę całkowitego zanurzenia w Najświętszej Woli Bożej i żeby Najsłodsza nasza Mama Maryja czuwała nad Panem w każdej chwili!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. +
      Niewiele jest arcydzieł o świętych.
      Mogę polecić niedawny film (nie jest to aż arcydzieło, ale film rzeczywiście dobry) o św. Ignacym Loyoli. Był u nas w kinach z półtorej roku temu.

      Usuń
  5. Taniej wyszłoby jeździć skuterem. Nie trzeba zdawać na niego prawa jazdy (do 50cm'3 poj.). Jeśli się przyszło na świat nie później niż 1995.

    OdpowiedzUsuń
  6. +
    Arcydzieło Stwórcy- zwykły człowiek...
    o zwykłym zakonniku franciszkańskim film,,Braciszek" Andrzeja Barańskiego z Arturem Barcisiem i drugi film, który był kilka lat temu w kinach (bardzo krótko),,Droga życia" Emilio Esteveza. Chociaż Martin Sheen nie gra w nim świętego to mnie się podobał. W sam raz na wielkopostne rozważania
    Maria

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.