wtorek, 27 grudnia 2016

10 Października 2016. Orędzie Pana Jezusa. Bóg jest myślą, jest słowem, jest wiedzą.


10 Października 2016
 
Orędzie Pana Jezusa


[Niniejszy przekaz, Orędzie Pana Jezusa jest początkiem przekazów (pierwszym w roku 2016). Na tym blogu : CyprianPolakWiara były publikowane ( do tej pory) niektóre z przekazów z roku 2016, oraz zostały opublikowane wszystkie z roku 2015 z krótkiego okresu kiedy to zostały przerwane upadkiem duszy wybranej (naznaczonej)
C.P.]



- Jak pisać gdy w sercu pożądliwości, tylko nieśmiałe zaproszenie Ciebie, frustracja, smutek, gniew nawet, chwile uczucia do Ciebie, a potem twardy mur obojętności.

- Sam widzisz, jak twarde jest serce człowieka. Jednak twardym i opornym nie daję Mych łask.
Ja Cię synu usprawiedliwię, ale musisz dużo walczyć.
Nie lekceważ wroga, nie lekceważ grzechu, grzechów i swoich słabości.
Dobrze czujesz, że to się musi skończyć.
Nie możesz brnąć w grzech jakby nigdy nic.
Nie możesz być jak pies, który wraca do swoich wymiocin.
Przerwij tę pajęczynę niemożności wyjścia z grzechu.
Nie o własnych siłach oczywiście. Sam to wiesz.
Więc to moja dłoń jak Ci mówiłem, rozrywa pajęczynę, a Ty jesteś tą muchą, która walczy, ale nie może wydostać się o własnych siłach.
Musisz ufać, ale i musisz walczyć.
Być rycerzem.
Chętnie odnosisz się do swoich przodków, do tych którzy, jak mniemasz, byli przed Moimi narodzinami jeszcze i należeli do starożytnego rycerstwa Twoich przodków.
Zatem bierz z nich cechy rycerskie, te dobre ze swoich przedchrześcijańskich przodków i te dobre oraz chrześcijańskie cnoty ze swoich przodków po przyjęciu chrztu.
Tak to prawda. Chrzest był już wcześniej, w obydwu obrządkach.

- Jezu miłosierny jeśli to złudzenie, czy od szatana to wybacz. Dodatkowo nie jestem godny, wiem, że w ogóle nie jestem godny, ale i dodatkowo gdybym pokutował pościł, tygodniami i wtedy. A tu ..

- Jak ci to już mówiłem, wiem na ile duszę stać. Nie rezygnuję z duszy z powodu jej upadków jeśli tylko nie odeszła ode mnie. A ty chcesz się nawracać. Chcesz być dobry także dla {najbliższa osoba} teraz, chcesz się otworzyć na moją miłość. Chcesz abym był w Twoim sercu.
Wiem na ile Cię stać teraz, w tej chwili. Nie zwlekam z przyjściem do duszy Twojej, o ile tylko dajesz Mi taką możliwość.
Pamiętaj jednak nie lekceważ przeciwnika i nie lekceważ grzechu.
 
- Panie pogorszył się stan mojej duszy od Postu 2015?..
- Wiesz i pytasz?
- Panie wiem, ale i nie czuję tego po prostu, jakby nic się nie zmieniło.
- Wchłonąłeś w siebie więcej zła od tego czasu. To nie może nie wydawać owoców, w tym wypadku złych.
Tak, Ja to obracam na dobre, ile się da i kiedy się da. Można by powiedzieć - dokonuję tutaj cudu. Ale grzech jest grzechem i trzeba go kiedyś opanować. Nie można zawsze mówić, że to w przyszłości.
 
Wstydzisz się pisać, bo ktoś to może czytać. Nie szkodzi, tak jak i tamte przekazy to jest i dla innych. A przecież nie piszesz szczegółowo.
 
Tak, byłeś nieopanowany od dzieciństwa można powiedzieć, ale równocześnie Mi umiłowany i Mojej matce. Znam Twoje słabości i Cię usprawiedliwiałem.
Ale trzeba wstąpić na wyższy stopień duchowego rozwoju, duchowego w znaczeniu wypełniania woli Bożej i podobania się jemu. Nie chodzi tu o rozwój własny w zakresie erudycji, czy nawet zdobywania tytułów naukowych.
 
- Panie mnie to gnębi że diabeł zdobywa mnie najniższym kosztem, {usunięty fragment osobisty}.
- Przecież to wiesz i widzisz, cóż Ci mogę powiedzieć. Nie potrafisz zrozumieć, że skoro {usunięty wątek osobisty}.
- A dlaczego Panie to się nie układa?
Chciałbyś poznać tajemnicę swojego życia. Czy mogę ci ją wyjawić?
Tajemnicę swego życia poznasz dopiero dokładnie gdy będziesz ze Mną.
Mówiłem Ci przecież, że miałeś, mogłeś zostać na uczelni, to dla Ciebie przeznaczyłem. Ty chciałeś więcej bo chciałeś być (różnie to nazywasz) sławny, jednostką wybitną (pycha).. nadzwyczajny, różnić się od szarego tłumu. Nie chciałeś być przeciętnym, nie znanym nikomu naukowcem. Teraz chętnie byś nim został. Czy jest to możliwe?
Jeśli tego dla Ciebie zechcę to tak, chociaż oczywiście będzie ci trudniej niż gdybyś po studiach nim został.
- Ja Panie nie mam sił prawie na nic i to od kilku lat.
- Masz zranienia coraz silniejsze. Wydaje się, że jesteś, winieneś być odporniejszy, ale tak nie jest i ból narasta.
- Jestem przerażony Panie, że tak niewiele z siebie teraz dałem, a tak wiele otrzymałem.
- Każdy otrzymuje zbyt wiele, tylko to jest ukryte. Tobie i niewielu innym pokazuję.
Tak, moja Eucharystia jest czymś większym od tego przekazu, a przecież może przyjąć ją każdy rzymski katolik, nawet świętokradzko, ściągając na swoją głowę płomienie, ale dostanie ją.
Jest to strumień Mojej Miłości, jeden nieprzerwany, potężny, a są w nim różne prądy, wiele malutkich prądów, a w tym strumieniu jest Duch Święty. I cała Trójca.
Moją Wolą jest aby dusze się uświęcały. I daję ku temu wszystkie środki, które chcę dać i mogę gdy dusza nie stawia oporu, rodem z działania złego ducha.
W tym strumieniu jest to co ty otrzymałeś i teraz otrzymujesz.
Tak masz rację, to są wielkie łaski. Równocześnie to nie jest czymś większym od Eucharystii, którą każdy weźmie do swego serca.
- Panie nie spodziewałem się, że to wróci i to tak szybko.
- Ja nie zwlekam nigdy. To wy ludzie zwlekacie z dobrymi rzeczami zwłaszcza, ale i ze złymi i ze zwykłymi swymi sprawami.
Bóg nie zwleka nigdy, czy jest to tysiąc lat, czy jeden dzień na Ziemi, czy w Niebie, Bóg nie zwleka nigdy z niczym i nie zwlekał. Bóg jest doskonały i nie mierzcie go swoją miarą. Bóg nie zwleka, nie zastanawia się, nie rozważa. Bóg wie, bo jest sam wiedzą.
Twoje Wedy to odblask jego wiedzy niedoskonały i rachityczny. Wszystko co jest daje ludziom. Wszystko czego nie ma, nie daje.

Wszystko co powie nie przemija. Jest myślą, jest Słowem, jest wiedzą.
On ma wiedzę, nie Twoje wiedźmy {wiedźma, wiedz- ma, ma wiedzę – uzupełnienie od otrzymującego przekaz }, ale wiem że nazywacie, nazywaliście tak po ludzku, bez złej woli względem Stwórcy, tak jak nazywacie mistrzami muzyków, czy kompozytorów na przykład.

- Dziękuję Panie.

4 komentarze:

  1. Naprawdę wiedźmy ( zresztą już wytrzebione, teraz prawdziwej wiedźmy, to ze świecą szukać, a i tak pewnie nie znajdziesz )nie miały wiedzy? Prawdziwe wiedźmy ( nie znachorki hosztaplerki ) miały wiedzę, najbardziej z dziedziny ziołolecznictwa, ale przecież nie tylko.
    Jak powyżej wspomniał Byt, który nadaje słowo wiedźma pochodzi od wiedzy - wiedźma czyli ktoś, kto ma jakąś wiedzę ( analogicznie wiedźmin to taka wiedżma w męskim wydaniu, czyli facet, który ma jakąś tam wiedzę z danej dziedziny czy dziedzin ).
    A kto nie miał wiedzy kiedyś i ma jej niewiele również dziś? I jest jakby przeciwieństwem wiedźmy?
    Oczywiście niewiasta, jak nietrudno się domyślić. Niewiasta pochodzi od nie wiedzieć - niewiasta to inaczej niewiedza, w przeciwieństwie do wiedźmy i wiedzy.
    A skoro tak, to nie potrzeba wielkiego filozofa żeby wiedzieć czemu stosy z wiedźmami zapłonęły......
    Niewiast nikt palił, chyba,że przez pomyłkę albo w wyniku jakiegoś fałszywego oskarżenia o czary. Niewiasta nie była żadnym potencjalnym zagrożeniem dla tych narzucających poganom nową religię ogniem i mieczem. Za to wiedżma, to już inna para kaloszy, wiedźm i ich wiedzy połączonej z mądrością, kościółkowi bali się aż tak, że jedna za drugą szły na stosy. To chyba o czymś świadczy i samo daje odpowiedź co do autentyczności wiedzy albo jej braku wiedźm. Gdyby rzeczywiście były głupie, a ich wiedza nic niewarta, to najeźdźcy "walczący z pogaństwem" aż tak by się na te kobity nie zasadzali. Bali się wiedźm jak diabeł święconej wody, dlatego je tak tępili, a to potwierdza, że jednak te czarownice miały sporo wartościowej i prawdziwej wiedzy i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak słowa Pisma Świętego należy czytać jedne w kontekście drugich, podobnie i w Orędziach.
      jeśli jest iż " Wedy to odblask jego wiedzy niedoskonały i rachityczny" to i będzie podobnie z wiedźmami a w jeszcze mniejszym zakresie.
      Myślę, że chodzi tu o sens, że jest to żadna wiedza wobec wiedzy stwórcy. Tak jak władza ziemska człowieka ,który ma jakąś realną władzę jest też niczym, vide słowa do Piłata : "Nie miałbyś żadnej władzy gdyby ci jej nie dano z góry".
      Tak rozumiem sens wtrącenia o wiedźmach

      Usuń
    2. Bardzo zabolalo mnie nieodpowiednie wyrazanie sie o kosciele w poscie "anonimowy". Ja rrozumiem ze "niewiasta" nic nie wie jest tego swiadoma jest pokorna jak Maryja i dlatego cala oddaje sie Bogu. Jezeli czegos sie dowie, to to bedzie od Boga. Wiedzma czerpie wiedze z innych zrodel i nie ma w niej Bozej wiedzy. Mowi ona ze ma wiedze, ale ze zlego zrodla, a to juz jest pelne niebezpiecznej pychy. Tak to rozumiem. Prosze takze, by nie odnoszono sie ponizajaco do Kosciola Katolickiego. Szczesc Boze.

      Usuń
  2. Dzięki :-) To też jakaś tam strona medalu.

    Co do władzy dla Piłata - niezły strzał samemu sobie w kolano, samobój jakiś, pomysł taki sobie, średnio dobry. No ale bez tego podobno nie byłoby zbawienia......

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.