czwartek, 20 lipca 2017

5 VII 2017 cz. 2



- A ja, Panie Jezu, chciałbym aby ktoś wydrukował choć jednostronicową ulotkę o inscenizacji, powielił to w ilości kilku tysięcy egzemplarzy i rozkolportował.
- Oczywiście, dziecko, tak powinni robić aktywni obywatele. To jednak, dziecko, niewiele da. Jeśli nie chcieli do tej pory.
Byłoby tak jak myślisz moje dziecko. Gdyby to stało się w latach osiemdziesiątych, ludzie mówiliby między sobą, że to oszustwo, że Delegacja została porwana, nawet, że niektórych skrycie zamordowano jeszcze w Polsce.
Tak byłoby a teraz tego nie ma. Dziwisz się temu i słusznie się dziwisz. Tak jest gdy jest w narodzie „duch zatruty” jak głosi wasz narodowy poeta.
- Aby, Panie Jezu, choć kilka osób poszło na kontrmanifestację na lipcową „miesięcznicę smoleńską” i powiedziało publicznie prawdę wobec jednej i drugiej grupy. Że ani jedni ani drudzy nie mówią prawdy.
- Oczywiście, dziecko, powinna być i w ten sposób głoszona prawda.. ale nie ma tych ludzi. Wiem, że gdybyś mieszkał w Krakowie lub w Warszawie próbowałbyś zorganizować taką pikietę.
Teraz jednakże gdy idzie o Ciebie nie ma na to mojej zgody. Masz misję, którą ja Ci zlecam. Ponadto nie mieszkasz w tych miejscach więc nie masz takiej możliwości.
A, czy odpowiadając na Twoje nieme pragnienie, czy wzbudzę takich ludzi, a zwłaszcza na tak bliski czas jak 10 lipca, nie nie wzbudzę. Przyjdzie czas na prawdę. Prawda o narodzie wybranym musi być znana.
- Ale, Panie Jezu, dlaczego Ci co słuchają , albo nie słuchają Radia Maryja nie czują się zobligowani aby wobec kłamstwa ,gdy jest zaproszona osoba, (nawet przy innej okazji) która się tym zajmowała, albo choćby wypowiadała na ten temat, nie zadzwoni i nie powie choć kilku słów prawdy czy nie zada niewygodnego pytania.
- Nie czują się zobowiązani, moje dziecko, nie mają tego w sercu. Jest też kwestia trudności z dodzwonieniem się. Chociaż, jak sam sprawdziłeś, nie jest ona aż tak duża jak się powszechnie sądzi.
A zresztą dziecko. Czyż takich pytań nie można było zadawać i publicznie na spotkaniach z ministrem Macierewiczem, przede wszystkim przed wyborami, gdy objeżdżał Polskę. Czyż takie pytania jakie może zadać przeciętny Polak <nieczyt. Zapis w rkp, zapewne w sensie „posiadający wiedzę o inscenizacji”> zadał ktokolwiek?
Nie ma tego żadnych śladów. Żadnego materiału w Internecie i z takim pytaniem.
Ty to zrobiłeś kiedyś na spotkaniu z posłem Kurskim. Ile jednak takich pytań było nawet wtedy.

Ofiaruj to mi i tę przykrość i to pragnienie, a ja to przekuję na Łaskę.
- Dziękuję, Panie Jezu.

Około dziesiątej

Zapisz dziecko

- Masz bardzo ograniczony czas na tych niezbędnych zakupach przed wyjazdem <nieczyt. Zapis słow w rkp>.
Głównie z powodu braku autobusu, który jest zawieszony w wakacje. W tej sytuacji musisz zrezygnować z okazji i Adoracji Mnie w wystawionym Przenajświętszym Sakramencie w kościele.
- Z Bogiem moje dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu.

Zapisz dziecko

Potrzebujesz pewnych rzeczy. Takie są obecnie ceny, a to nie jest wygórowana cena. Zatem zakup to.

Zapisz dziecko

- To Ci też potrzebne. Nie ma zaś czasu na inne, długotrwałe zakupy. Kup tak jak wybrałeś.
- Dziękuję Panie Jezu.

Zapisz dziecko

- Chcę Ci pomóc, niepotrzebne Twoje czające się niedobre porywy. Jedziesz dzięki Mnie i ze mną. Zatem i zakupy rób ze mną. A, że chcę Ci doradzić jak Przyjaciel. Przecież tego chcesz. Jestem jednak Panem i jeśli chcę abyś zapisał na ulicy, stojąc choćby, to uczyń to.
Ten zakup dziecko, sobie daruj, o którym teraz myślisz.
- Dziękuję, Panie Jezu, i przepraszam.

Pisz dziecko

- Dlaczego jesteś smutny i przygaszony?
Nie ma ku temu powodu.
Czy będziesz tu, czy tam (nad morzem) masz wystarczające środki na godny pobyt, a nawet gdyby nie, Ty potrafisz przecież żyć bardzo skromnie na wyjeździe turystycznym i jesteś zadowolony. Ja jednak chcę by był to wyjazd godny, nazwijmy to „przeciętny”, tak jak w domu wczasowym. Chcę byś nabrał sił i nie musiał robić zakupów na śniadania i kolacje i nie zastanawiał się czy posiłek jest tańszy czy droższy, mając go już wykupiony. Pokój zaś ważne, aby nie był duszny, nie był nasłoneczniony i był schludny. Na reszcie Ci nie zależy i jej nie potrzebujesz.
Jak Ci mówiłem, dziecko, ceny w ośrodkach wczasowych nad morzem są podobne, dopłaty zwykle do pokoju jednoosobowego. Nie możesz się tym przejmować, że to za dużo pieniędzy, a mógłbyś je wydać na inne, potrzebne rzeczy. Ja chcę by tak było. Dwa tygodnie w takim standardzie i w takiej cenie jaka jest zwykle w ośrodku wczasowym. Trzeci tydzień spędzisz trochę taniej, w innym miejscu nad morzem jak chcesz. Przy Twoich potrzebach: modlitwa, czytanie i rozważanie, ale i odpoczynek, namiot nie wchodzi w rachubę. Musi to być więc kwatera. Wtedy, w ten ostatni tydzień, śniadania i kolacje możesz robić sam, obiady zjesz gdzieś gdzie znajdziesz odpowiednią jadłodajnię.
To dziecko,kosztuje, bo takie są wasze polskie realia.
Nie zastanawiaj się nad tym i nie szukaj zbytnio niższej ceny, czy okazji, jak to mówicie.
- Panie, ja jednakże nie wiem do końca co wpłynęło po Twoim przekazie z 3 lipca.
- Wpłynęło, dziecko, tyle, że wystarczy.
Z tych, które dałeś na inne sprawy, odbierzesz 250 złotych przeznaczając je na wyjazd.
- Dziękuję Panie Jezu
- Chwała Tobie Chryste.
Około 21- szej

Zapisz

- Powstrzymaj swój gniew na to iż policjant znowu was nachodził kiedy Ciebie nie było i nachodził Twoją mamę. Gniewu w żadnej sprawie nie możesz mi ofiarować, nawet w słusznej, jak Ci to już mówiłem.
Przykrości mi ofiaruj i przyjmij wszystko w sposób spokojny.
Co do Twego wyjazdu na Komendę przed wyjazdem na wakacje, czego domaga się w tej sytuacji Twoja mama.
Wiesz, dziecko, że ja wszystko mogę. Diabeł walczy i przeciwstawia się mi, bo pewne rzeczy dopuszczam na skutek ludzkich grzechów.
Chciałbym abyś nie jechał na komendę. Lecz nie mogę Ci tego narzucać w tej sytuacji. Jeszcze awaria w łazience. Spróbuj to naprawić sam, dopiero gdy się nie uda wzywajcie hydraulika.
- To, że odwlecze się wyjazd nic Ci nie da. Potrzebujesz 3 tygodni wypoczynku nad morzem, a sierpień jest czasem pokuty dla Ciebie i ofiar za uratowanie w zamachu.
Każdy dzień zwłoki sprawi, że wypoczynek przesunie się na sierpień. Są i krótsze dni i chłodniejsze noce. To i tak jest już wypoczynek od początku drugiej dekady lipca.

Zostaw złości, moje dziecko, na zaszłą sprawę, która do ciebie przy tej okazji powróciła. Mojemu prorokowi to nie wypada. Żadnych słów, nazbyt ostrych, w ramach miłości własnej, wypowiadać także. Ani żadnych (najlepiej) w obronie miłości własnej.
Uspokój się, moje dziecko i oddawaj się mnie.
Złoto próbuje się w ogniu.
- Chwała Tobie Chryste

Zapisz dziecko
- Musisz, dziecko, przyjmować rzeczy takimi, jakie są. Jeśli postępujesz jak tego pragnę wtedy Ciebie bronię.
Moje słowa wypełnią się. W krótkim czasie przecież „sąsiedzi” staną przed Moim Sądem, potrząsnę też policją i gminą. Musisz być też cierpliwy, bo nie zwlekam w Twojej sprawie.
- Chwała Tobie Chryste
Na nic nie zasłużyłem.
- To się zgadza, ale zasługi w oczach Bożych są.



Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.