Wtorek,
29 października
01:35
-
Jezu ufam Tobie.
-
źle się czujesz dziecko?
-
Tak Panie Jezu.
-
Powoli tracisz siły przez
chorobę. Walczysz z nią a skutku nie widać.
-
Tak Panie Jezu.
-
Jednak ofiarowałeś mi ją na wyrównanie swych win na tej Drodze,
którą Ci dałem, do końca i Ja to przyjąłem.
Równocześnie
chcę abyś jak najszybciej był zdrowy i wybrałem Rozalię
Celakównę aby tę Łaskę Ci wyprosiła.
Chcę
też abyś nie miał problemów wrzodowych i żebyś tu był całkiem
zdrowy. Jak i innych stałych dolegliwości. A wtedy będziesz mi
wynagradzał bardziej postami i umartwieniami.
Jednakże
i teraz masz dobry kabel od ładowarki, którą kupiłeś, dłuższy
niż zwykle i grubszy. Jak mówiłem, możesz się nim „przesmarować”
kilka razy codziennie.
-
Dobrze Panie Jezu.
-
Teraz piszmy dziecko, bo chciałeś go użyć.
Zrobisz
to przed pójściem do łóżka lub jutro:)
-
O Panie Jezu, ja taki biedny jestem i mam się jeszcze bić?:)
-
:) A tak dziecko, jesteś bardzo biedny, a jeszcze trzeba dodać i po
plecach przyłożyć.
:)
< Nie wiem czy ten zapisany uśmiech należy do Pana Jezusa czy
do mnie C.P.>
-
Mój kochany Jezu.
-
:)
-
O czym chcesz porozmawiać dziecko?
-
Wszystkich chyba najbardziej interesuje sprawa intronizacji 24
listopada.
-
To prawda, ale czy chcesz o tym rozmawiać?
-
Niespecjalnie Panie Jezu.
-
Trzeba Ci wypoczynku, tak naprawdę choć dwutygodniowych akacji,
których nie miałeś. Lecz na takie pojechać możesz dopiero jak
będziesz zdrowy.
-
Panie Jezu ta krew, którą będę ochlapany to będzie polska
krew jednak i dzieci polskich także?
-
:)
Wolałbyś
aby to była krew wrogów Polski?
-
O, tak Panie.
-
Nawet byłbyś zadowolony, prawda?
-
Chyba tak Panie Jezu.
-
Zawsze to moje dzieci i Twoi
bliźni. Nie bądź krwiożerczy:)
-
Przepraszam Panie Jezu.
-
Tak, dziecko, mógłbyś być jak barbarzyńca, odciąć głowę
wrogowi w wojnie (wrogowi kraju) i trzymając za włosy krzyknąć
triumfalnie. Ty ze swoim wykształceniem i wrażliwością.
Krew
Hunów w Tobie siedzi dziecko.
-
Dosłownie Panie Jezu?
-
:)
Patrzyłbyś
na zgliszcza i płonące osady i jak sienkiewiczowski Kmicic modlił
się na różańcu a jak krzyki mordowanych zmyliłyby Ci rachubę
zaczynałbyś od nowa by Boga niedbalstwem nie obrazić.
Jesteś
człowiekiem wojny, dziecko. Człowiekiem krwi i pożogi.
-
? Panie, jestem miękkim cywilem.
-
A jednak taka jest Twoja natura.
-
Mówisz, Panie, jakby moja natura, jeśli już, nie byłaby naturą
chrześcijańskiego rycerza, ale pogańskiego wojownika
i to nie spokojnej Sarmacji/ Lehii tylko z łupieżczego plemienia.
-
Bo masz, dziecko, w sobie krew łupieżczą.
-
To cóż Panie,
-
:)
Zasmuciłeś
się dziecko?
-
Chyba tak Panie Jezu.
-
: )
Chyba?
Widzisz
dziecko, nawet bardzo nie przerażają Cię takie aspekty Twojej
natury. Gdybyś tak miał zająć Ukrainę i od Ciebie by to zależało
wyciąłbyś w pień kobiety i dzieci. Nie tylko mężczyzn. Nie
pastwiłbyś się jak służący szatanowi Ukraińcy, ale wyciąłbyś
w pień za Wołyń i Małopolskę i jeszcze za dawne winy.
I
ja kazałem Izraelitom wycinać w pień.
Krew
musi się polać bo tak jest na tym świecie dopóki nie ma Królestwa
Bożego.
Amen
moje dziecko.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)