Część druga Orędzia z 10 sierpnia zawierająca
pouczenia duszy.
I część pierwsza Orędzia z 20 sierpnia. Druga
zawiera również pouczenia duszy.
Przy okazji jeszcze uwaga, przypomnienie.
Wszystkie wyróżnienia kolorem w Orędziach pochodzą ode mnie. Rozstrzelony druk jednak, słowo napisane w
całości dużymi literami bądź pogrubienie pochodzi od Pana Jezusa.
Orędzie
Pana Jezusa z 20 sierpnia stanowi, wydaje się pewną całość z Orędziami
dotyczącymi Ukraińców w Polsce z 9 i 10 sierpnia dlatego postanowiłem je dać jako następne.
(Oczywiście mamy jeszcze wcześniejsze niedawne Orędzia w których Pan Jezus
odnosi się do sprawy ukraińskiej w Polsce).
10 sierpnia, sobota c.d.
- Chcę abyś mnie adorował wśród ludzi idąc. Dlatego chcę
abyś abyś mnie nie adorował bardzo długo w
kościele, tylko wyszedł ze Mną do
ludzi.
- Tak
Panie Jezu, dziękuję bardzo.
< Chodziło oczywiście o czas po
przyjęciu Komunii Świętej. C. P. >
11.00
Zapisz
- Cóż, dzisiaj gorzej się czujesz, także dlatego, że jest dziesiąty miesiąca. A dodatkowo w sierpniu. I to potrzebne dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
20.26
Zapisz dziecko
- Spytałeś swego Anioła Stróża o radę na Mszy co do pracy
do końca dnia. Udzielił Ci rady. Nie czujesz się jednak dobrze i nie uda Ci się
tego wykonać, tym bardziej, że musiałbyś wjechać z domu a masz jeszcze sprawy
związane z kuracją nie mówiąc o
modlitwie i czytaniu Pisma.
To abyś wyjechał na godzinę <nieczytelnie zapisane
krótkie słowo C.P.> z domu w potrzebnej sprawie było dla Twego lepszego samopoczucia, bo pewne
sprawy się odwlekają, ale cóż nie wyrobisz się z tym.
- Wczoraj, Panie, przez kilka godzin czułem się
wyjątkowo dobrze, myślałem, że tak będzie dzisiaj.
- Niestety, dziecko, tak cały czas nie może jeszcze być.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
Około dwudziestej trzeciej
Zapisz dziecko
- Nie dziecko.
Izajasz 61 nie dotyczy obecnego Izraela. < Chodzi o państwo
.C.P.>
Tak, interpretuje Synagoga Szatana lecz to jest nieprawda.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
…………………………………………………………..
Wtorek, 20 sierpnia
Około godziny 1.30
Zapisz
- Jak mówiłem dziecko – Ukraińcy w Polsce z a w s z e będą narzędziem w rękach wrogów Polski.
Mniejszość ukraińska w Polsce jest cały czas Polsce
nieżyczliwa a nasiliło się to po roku 90- tym i zwłaszcza w ostatnich latach.
Polska nie może przyjmować nowych Ukraińców do pracy nie
może nadawać im obywatelstwa.
Wrogowie Polski będą chcieli by tak się stało i wiele
więcej, ale Polacy muszą się temu przeciwstawić. Wrogowie wewnętrzni i zewnętrzni. Musicie mówić : Tak, tak, nie, nie.
Nigdy w czasie Mego nauczania na ziemi nie kazałem
przyjmować do domu rozbójników i złoczyńców, czy choćby potencjalnych zbójników
i złoczyńców.
Nikt nie ma prawa narażać swojej rodziny. Jeszcze bardziej
kraju.
Ukraińcy to szczep dziki i bezwzględny.
Szkodzili Polsce i będą szkodzić w jej granicach.
Przyjmować pracowników można, ale należy trzymać właściwą
miarę.
Dla nikogo nie było tajemnicą, że w Polsce od lat 90- tych
przebywało stale około pół miliona Ukraińców.
Tymczasem można usłyszeć o sieci domów publicznych
zarządzanych przez Ukraińców gdzie są też i właścicielami ( przynajmniej
oficjalnie) i miano nagrywać ważne w Polsce osoby. Kto za tym stoi? I czy to jest wszystko.
Polacy też są winni. Czyż i ktoś z Twojej rodziny nie mówił
o wynajęciu Ukraińców aby zrobić porządek z pewnymi ludźmi. A to uczciwy Polak.
Polacy jednak nie mogą sobie pozwolić na głupotę i korzystanie w jakikolwiek sposób z ukraińskich, grzesznych usług.
Ukraińcy muszą oddać Lwów.
- Dlaczego się obawiasz dziecko?
- Tam są Ukraińcy i to bardzo banderowski
rejon. Nawet jakby nie było kwestii przyjezdnych Ukraińców w Polsce to jako polityk nie chciałbym wziąć Lwowa bo
przecież to razem z Ukraińcami i z okolicy.
- A jednak dziecko. Lwów musi
wrócić do Polski.
- Jak uważasz Panie Jezu, to znaczy i ja Twój marny
sługa uważam, że powinien wrócić, ale nie z Ukraińcami albo raczej myślałem
kiedyś by ich związać z państwem polskim i by chcieli. Tymczasem oni mają
korzyści i głaszcze się ich gdy oni plują
w twarz. Nawet i Krakowa by chcieli.
- A jednak dziecko.
- No to nagle mielibyśmy, powiedzmy, Lwów z okolicami,
milion Ukraińców na terytorium Polski z największym żywiołem banderowskim a Ty, Panie, mówiłeś, że to szczep dziki i
bezwzględny. Tu jesteśmy u siebie. Możemy się ich pozbyć póki co a jakby był Lwów nasz.
- Zostaliby Ukraińcy lojalni wobec państwa
polskiego.
- Panie
Jezu, mamy problem z napływowymi Ukraińcami w Polsce. Gdzie tu myśleć o Lwowie.
Poza tym, myślę, Panie, że Ukraińcy z
Lwowskiego mieliby dopiero inklinacje do Polski gdyby nie mogli u nas mieszkać
i pracować, mieć różne prawa, jak dopiero w jednym państwie.
- Nie chodzi, dziecko, o
łączenie się z Ukraińcami w jedno Państwo. Oni nie są państwem. Chodzi o
przyłączenie Lwowa na początek.
- Jeśli, Panie Jezu, jak powiedziałeś upomnieć ma się
Anglia o Ukraińców w Polsce i USA, to tym bardziej upomną się o nich we Lwowie
czy rejonie.
- To nie jest po myśli wrogów
Polski abyście mieli Lwów.
Ten fakt wywołałby wielką wściekłość waszych wrogów i
pomieszał im szyki.
- Ale mówi się, Panie o tym, że żydzi chcą stworzyć
Judeopolonię, połączyć Ukrainę z Polską całą ,czy do Wisły.
- Dlatego musicie się temu
przeciwstawić i Lwów wcielić do Polski.
- Jak wcielić Panie? Poza tym co z tymi Ukraińcami,
którzy tam mieszkają. A czy nie będzie to pretekst i zachwianie naszych granic.
Skoro dostajemy na wschodzie to powinniśmy oddać na zachodzie. < Tzn. mam na
myśli to, że tak będą mówić, nie że ja tak twierdzę, czy się z tym zgadzam.
C.P.>.
- Niemcy będą chcieli odebrać ziemie, które skrwawili przez wieki
wymordowaniem Lehitów i obróceniem ich w ludzi drugiej kategorii. Lecz im się
to nie uda.
Zapadł na nich wyrok. Może być tylko cofnięty gdy idzie o
wygubienie ich prawie całego narodu. Ale nie będzie cofnięty gdy idzie o upadek ich państwa jako zagrażającego ich sąsiadom.
- A jeśli chodzi o
Wilno Panie?
- Litwini rozumieją, że tylko
będąc w państwie polskim mogą ocaleć.
Moja Matka, Matka Boska Ostrobramska zadba o
sprzymierzenie.
- Ale gdzie,
Panie Jezu czas na to. Niedługo Trzy Dni Ciemności.
- A jednak tak musi być. Polska odzyska Wilno i
Lwów.. Lecz najpierw Polska dozna ucisku.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Załączam wykład dr Lucyny Kulińskiej, który był tylko dostępny w wersji dźwiękowej.
Serdeczne Bóg zapłać za opracowanie Czytelnikowi, tworzącemu stronę Objawienia Oławskie.
Zostawiam małą czcionkę to znaczy 12, bowiem jest problem techniczny aby materiał był czytelny w 16 tak jak są publikowane Orędzia. Można powiększyć. Do wydruku za to i dzielenia się tym będzie w sam raz.
Przy okazji smutna konstatacja. Dr Kulińska jedzie na zaproszenie, ma wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia a tu jej skracają. Tym bardziej, że robi to za niewiele lub za nic a i tak jest poszkodowana iż nie dano jej profesury z powodów badań nad szowinizmem ukraińskim i ludobójstwem na naszych rodakach do tego ma wyrok śmierci na Ukrainie a i w Polsce nie może czuć się całkiem bezpieczna. Podobnie nieraz w tak zwanych telewizjach internetowych prawicowych. Jeśli już jest coś na żywo to można zrobić dłuższą wersję gdy zaproszony gość chce mówić i to puścić w Internecie. I tak zawsze większość miażdżąca wejść jest z materiału, który nie jest już na żywo. Oto prawica. Panowie i panie z prawicy tak zwanej patriotycznej. To nie jest polskie. Musicie się tego nauczyć. Za I Rzeczpospolitej w Sejmie nie można było przerwać posłowi dopóki mówił i cokolwiek mówił. Oto szacunek dla człowieka z tradycji lehickiej.
Dr
Lucyna Kulińska: Odrodzenie szowinizmu ukraińskiego zagrożeniem dla Polski -
Sejm RP Kresy, 15. kwietnia 2019r.
Wykład pierwotnie został udostępniony
tutaj:
Możemy także się z nim zapoznać na
stronie CDA:
https://www.cda.pl/video/3375994a3/vfilm
Wersję audio wykładu można w sposób
prosty pobrać z tego źródła:
Spis treści
Prowadzący: O zabranie głosu prosimy panią
doktor Lucynę Kulińską, która powie nam o zagrożeniu dla Polski i Ukrainy,
jakie stanowi odrodzenie się ukraińskiego szowinizmu, nacjonalizmu.
Dr
Lucyna Kulińska: Rozpocząć chciałam od motta, motta George’a Orwella: „Kto
kontroluje przeszłość, ten ma władzę nad przyszłością”. Jakby w
kontrapunkcie do tego, aby powiedzieć pani Beacie Mazurek, przedstawicielki
PiSu, podczas wyjazdu na zaproszenie Ukraińsko-Polskiej grupy przyjaźni w
Radzie Najwyższej Ukrainy jej odezwanie:
„Historia nie może przesłaniać przyszłości, zostawmy historię historykom”.
O tym
zostawianiu historii historykom opowiadał już nam Aleksander Kwaśniewski. My
wiemy, co to oznacza, jakie konsekwencje ponosimy takiego myślenia do dziś.
Będę
tutaj używała przede wszystkim określenia „szowinizm”, bo to,
proszę Państwa, z czym mamy do czynienia na Ukrainie nie można
kwalifikować jako nacjonalizm, bo to już jest zdecydowane wrogie działanie nie
tylko przeciwko Polakom, ale i różnym innym nacjom, z którymi Ukraina
sąsiaduje, a więc rozpoczynam
Współczesne
przejawy szowinizmu ukraińskiego
Trzeba
pamiętać, że szowinizm ukraiński miał zawsze charakter antypolski, tak było
przed II wojną światową, w jej trakcie, kiedy przybrał wymiar ludobójczy, tak
jest i dzisiaj. Nastroje szowinistyczne na Ukrainie potęgują się z dnia na
dzień, a ugrupowania skrajnie nacjonalistyczne, zarówno działające tam, jak i w
Polsce, mają coraz większy wpływ na kształt polityki ukraińskiej. Dzieje się
tak zarówno w parlamencie, w samorządach obu krajów, jak i w ukraińskich formacjach
militarnych. Populizm i narastająca nienawiść do wszystkiego i wszystkich,
manipulacje psychologiczno-propagandowe prowadzą dzisiaj do dramatycznych
spustoszeń i radykalizacji bardzo wielu Ukraińców.
Przejawów
niechęci, a nawet nienawiści wobec narodu Polskiego nie brak zarówno w
deklaracjach ideowych ukraińskich szowinistów, jak i w wystąpieniach
publicznych ich liderów. Część z tych oświadczeń ma nawet charakter
rewizjonistyczny, nawiązujący do idei „Wielkiej Ukrainy”, co godzi już
bezpośrednio w integralność polskiego terytorium. Padają nawet żądania
oddania Ukraińcom kilkunastu powiatów dzisiejszej Polski — ziem sięgających po
Kraków i Warszawę, jednak pomimo tylu ewidentnie antypolskich działań,
prowokacji, no cóż, krótkie wymienienie: niszczenie polskich upamiętnień, Huta
Pieniacka, Bykawnia, Podkamień, ataki na placówki konsularne, na ambasadę
polską, umieszczanie antypolskich, obelżywych napisów i banerów w miastach
ukraińskich, wycieranie butów polską flagą, zrywanie polskich symboli na
grobach we Lwowie — chociażby pierwszy listopad zeszłego roku — polskie władze
milczą. Do tego dochodzi oszukiwanie i okradanie przedstawicieli polskiego
biznesu, szykanowanie polskich księży, niedopuszczanie do odprawiania Mszy po
polsku, dopuszczanie się gróźb i zniewag wobec naszych obywateli.
Nie
zważając na to wszystko kolejne elity rządzące Polską konsekwentnie wspierają
Ukrainę politycznie, finansowo, medialnie, a na dodatek wysyłają w ramach tak
zwanego „strategicznego partnerstwa” polskich żołnierzy na uroczystości, na
których wita się ich banderowskim pozdrowieniem „Sława Ukrainie!”.
To,
co w tej chwili wymieniłam postaram się w punktach przedstawić.
Teoria Giedroyca
Pierwsze,
to pytanie o przyczyny. Wspieranie szowinizmu ukraińskiego wydaje się jakimś sadomasochizmem
narodowym, ale tak naprawdę, według mnie, jest to zdrada polskich interesów na
rzecz interesów obcych. Jeśli chodzi o przyczyny — pierwszą jest
niewątpliwie nośna, propagowana w Polsce od lat „teoria Giedroyca” będąca pewną
popłuczyną po przedwojennym prometeizmie. Jej zwolenników możemy spotkać w
każdej polskiej partii o korzeniach solidarnościowych, ale nie tylko. Istotny
dla tej kwestii jest także fakt, że solidarnościowe elity popełniły pewien
grzech pierworodny, uznały, że w kwestii pomocy i wsparcia dla mniejszości
narodowych zamieszkujących w Polsce nie obowiązują zasady wzajemności, a nawet
lojalności — proszę Państwa. To doprowadziło do dzisiejszej wyjątkowej
asymetrii na korzyść mniejszości kosztem Polaków.
Wpływowe lobby ukraińskie
Druga
przyczyna, to działanie wpływowego i licznego lobby ukraińskiego, szczególnie z
wpływowym Związkiem Ukraińców w Polsce, sponsorowanych hojnie i nie tylko z
podatków Polaków, ale i przez zamożne diaspory ukraińskie w Stanach Zjednoczonych,
w Kanadzie i w innych krajach.
Obce państwa wspierają ten stan
rzeczy
Trzecia,
to wprzęgnięcie Polski w realizowanie planów najpierw Niemiec, a aktualnie USA
i lobby izraelskiego, wobec Ukrainy. Amerykanom i Niemcom chodzi głównie o nowe
rynki zbytu, surowce, lukratywny handel bronią, władztwo polityczne. Izraelowi
— o to samo, ale, jak się wydaje, także o samo terytorium. Jako jedyny kraj w
regionie, Polska wykonuje zewnętrzne polecenia mocodawców bez szemrania i bez
jakiegokolwiek pytania o interes własny.
Prywatne interesy polityków z
ukraińskimi oligarchami
Kolejna
przyczyna uporczywego wspierania przez władze i elity pogrążającej się w
szowinizmie Ukrainy może mieć bardziej przyziemną przyczynę, chodzi tutaj o
trwające od lat liczne powiązania finansowe polskich polityków i wielu
samolubnych biznesmenów z oligarchami ukraińskimi. Biznesy te, zahaczające
często o układy stricte mafijne i przemytnicze, nie przynoszą nic państwu
polskiemu, ale dla poszczególnych osób od wielu lat, jak mówiłam, są bardzo
dochodowe. Sprawa ta dotyczy też parlamentu.
Propaganda proukraińska zaślepia
dziennikarzy
Niestety,
istnieje też w Polsce szeroki krąg tak zwanych „pożytecznych idiotów”, czyli
ludzi, którzy czasem nie ze złej woli, ale z powodu idealizmu, braku rzetelnej
wiedzy, wspieranego nachalnie wtłoczoną im przez uszy stale proukraińską
propagandą, mimowolnie jej po prostu ulegają. Wszystkie te czynniki sprawiają,
że kolejne pookrągłostołowe władze realizują bez pytania obywateli coraz
bardziej ryzykowne projekty, wikłające nasz kraj w sprawy wewnętrzne Ukrainy i
ewentualny nieprzewidywalny konflikt z Rosją. Tym samym, stawia się Polaków
wobec faktów dokonanych. Niestety, informacje na temat kolejnych poczynań
ukraińskiego szowinizmu docierają do Polski rzadko, bo media głównego nurtu, je
po prostu przemilczają. Środowiska i osoby, które ośmielają się podnosić
kwestie narastających zagrożeń są postponowywane, etykietowane, najczęściej i
najchętniej — jako rosyjscy agenci. Szerzy się w tej kwestii swoisty terror
intelektualny, który ma eliminować z przestrzeni publicznej i medialnej
wszystkich tych, którzy ośmielą się mieć na ten temat inne zdanie. Wojna wydana
dysydentom w mediach i na forach internetowych jest bezwzględna, oprócz
Polaków, zaangażowano w
niej tysiące Ukraińców, władających językiem polskim, zamieszkujących aktualnie
w Polsce i na Ukrainie. Mój idealizm nie sięga tak daleko, aby
wierzyć, że ludzie ci wykonują tą robotę bezinteresownie. Wydaje się, że
skuteczna propaganda ma po prostu zastąpić racjonalne i propolskie myślenie
naszych obywateli.
Błędy
ze strony władz w Polsce, które rozzuchwalają Ukraińców
Polscy
politycy, a za nimi i media, nie stawiały też nigdy pytań o odpowiedzialność
władz w Kijowie i ich zagranicznych protektorów i sponsorów za rozpętanie wojny
domowej w tym kraju. Komentatorom stale umyka prosta konstatacja, że ciągła
destabilizacja Ukrainy prowadzi ten kraj nie tylko do krachu gospodarczego,
biedy, chorób, anarchii, emigracji, ale i do wszystkiego najgorszego. Na
dzisiejszej Ukrainie panuje bezprawie. Mówienie o demokracji jest jakąś kpiną,
wiemy, że mamy tam rządy oligarchiczne, przestępczość zorganizowaną,
niesłychaną korupcję. W kręgach terrorystycznych zbrojnych oddziałów, tak
zwanego „Prawego Sektora”, ale nie tylko, bo wiemy, że każdy oligarcha swoich
najemników ma. Mówię tutaj też o bandyckich grupach, o bojówkach
odwołujących się do hitlerowskich metod, znajdują się aktualnie dziesiątki
tysięcy sztuk broni, a uzbrojeni mężczyźni wałęsają się po miastach i po
wsiach. Wykorzystując liberalność polskich przepisów, poruszają się samochodami
na polskich rejestracjach, a dzięki temu mogą bardzo łatwo przenikać na polskie
terytorium. Coraz częściej też przez naszą granicę przemycana jest broń. W
sytuacji, gdy polskie społeczeństwo jest praktycznie rozbrojone, jest to wysoce
niebezpieczne.
Nasze
elity polityczne — zarówno strona rządząca, jak i opozycja bagatelizuje
zagrożenie wynikające z rosnącego w siłę ukraińskiego nacjonalizmu. Czytając
wypowiedzi wielu polskich intelektualistów i dziennikarzy, można nawet dojść do
wniosku, że na Ukrainie dopiero po majdanie doszło do wzrostu nastrojów
szowinistycznych. Wiadomo, że nie jest to prawda, bo na Ukrainie było ich
wcześniej bardzo dużo. Zaszła jednak w stosunku do przeszłości zasadnicza
zmiana, otóż dzisiaj nacjonalizm, szowinizm, stał się nurtem oficjalnym i
sankcjonowanym przez ukraińskie państwo. Tak więc polskie elity, niepomne
straszliwych historycznych doświadczeń, szczególnie tych z lat 1943-44,
powtarzają stare, przedwojenne błędy, które doprowadziły do śmierci z ręki
ukraińskich nacjonalistów setki tysięcy Polaków i wypędzenia dalszych setek
tysięcy.
Dlaczego Polacy powinni obawiać się
ideologii OUN-UPA?
Tzw. „Dekalog Ukraińskiego Nacjonalisty”
Dr
Lucyna Kulińska: Dlaczego Polacy powinni bać się ideologii OUN-UPA? Otóż
bezwzględność, okrucieństwo i rasizm plus antypolonizm jest jego jakby
immanentną cechą. Ta ukraińska ideologia etnicznej nienawiści i zaboru ma
bardzo mroczną i długą tradycję. Wystarczy spojrzeć do dzieł ukraińskiej
literatury — tym, czym są oni karmieni, etosu kozaczyzny, kultu zbrodniarzy i
niewyobrażalnego, hajdamackiego okrucieństwa. Ale chodźmy bliżej, te dokumenty,
które dzisiaj na sesjach doncowowskich się młodzieży przybliża. Chodzi o prace
„Nacjonalizm” Dmytro Doncowa, którego główną cechą, jakby taką ideą było to, że
„pragnąć świetności swego kraju, oznacza pragnąć nieszczęścia swoich sąsiadów”
— tak pisał pan Doncow — „albowiem, przemoc musi odgrywać wielką rolę w
tym procesie”. Zawłaszczenie, przede wszystkim, pragnienie pokonania — to jest
ta ideologia. Najbezwzględniejsi przywódcy nacjonalizmu ukraińskiego — dzisiaj
bohaterowie Ukrainy — Stefan Bandera, Roman Szuchewycz, wychowali się na tych
ideach. Przed wojną wychowywał ich też dekalog, proszę Państwa, jakie straszne
zdeprawowanie świętego przywołania Dziesięciu Przykazań. Dekalog Ukraińskiego
Nacjonalisty — trzy punkty bezpośrednio nas dotyczą:
„Nie
zawahasz się wykonać największego przestępstwa, zbrodni, jeżeli wymagać tego
będzie dobro sprawy”,
„Nienawiścią
i podstępem będziesz przyjmować wroga swojej nacji”,
„Będziesz
dążył do poszerzenia siły, chwały, bogactwa i przestrzeni państwa ukraińskiego
nawet na drodze zniewolenia obcoplemieńców”.
Tym
są karmieni i przed wojną musieli znać to na wyrywki. Dzisiaj — także.
Wiemy, że tezy te nie zostały w sferze teorii i punkty dotyczące postępowania z
obcoplemieńcami wprowadzono w czyn, kiedy tylko pojawiła się taka okazja,
mogliśmy to oglądać podczas ostatniej wojny. Robili to samodzielnie, lub w
ścisłej współpracy z Rosjanami i Niemcami, przy pomocy ich aparatu
państwowo-represyjnego. Był pewien problem, szczególnie, jeśli chodzi o
Małopolskę Wschodnią, ponieważ trudno było ludziom, którzy żyli ze swoimi
polskimi sąsiadami często przez całe dziesiątki…, przez
całe wieki prawda. Na pewno dziesiątki lat w zgodzie, zażyłości, nawet było
przecież wiele małżeństw mieszanych, mniej na Wołyniu, ale w Małopolsce tak.
Niemcy
szkolili ich na morderców przed i w trakcie II wojny światowej
No i
wtedy poszła w ruch słynna i bardzo sprawna propaganda nacjonalistyczna. Otóż
obiecano tym chłopom, że ziemia i własność zostanie Polakom, czy innym
„czużyńcom” po bolszewicku odebrana, bez prawa do jakiegokolwiek wykupu, czy
odszkodowania, a aby usprawiedliwić łamanie prawa i łamanie zasad cywilizacji
zachodniej użyto bardzo nośnego hasła „historycznej krzywdy ukraińskiej”.
Najbardziej jednak spektakularnym środkiem był zawsze sam terror. W świetle
opracowań przedwojennych, jeszcze II RP nie ulega wątpliwości, że ukraińskie
organizacje nacjonalistyczne pełniły role niemieckiej piątej kolumny. Ukraińcy
służyli w wojsku na wszystkich szczeblach, pracowali w policji, sądownictwie,
stanowili liczną grupę pracowników kolei. To umożliwiało im antypolskie
działania wywiadowcze. Do tego w latach 30-tych doszła jeszcze dywersja,
współpraca z oddziałem I Berlińskiej Centrali Abwehry. Niemcy kształcili — już
przed wojną — ukraińskich agentów i terrorystów. Tą drogą podążać będą Niemcy
także w czasie II wojny światowej, szkoląc w licznych miejscach Ukraińców na
bezwzględnych morderców, ludzi od czarnej roboty, od czerwonej i czarnej
roboty. Siekierników, arkanników, dusicieli, w bardzo wielu miejscach te obozy
szkoleniowe były. Trzeba też pamiętać o tym, że już przed wojną Niemcy
przygotowywali się razem z Ukraińcami, przygotowywali Ukraińców do wywołania
powstania skoordynowanego z napadem na Polskę. Gdyby nie… Chodzi o to, że
jesienią 1939-roku, kiedy armia nasza krwawiła w nierównej walce na dwa fronty,
nie mogła przyjść cywilom z pomocą, w wielu powiatach doszło jednak już do
pierwszych aktów barbarzyństwa, rzezi polskiej ludności, zabijania polskich
żołnierzy, uciekinierów z centralnej Polski, służby leśnej.
Nigdy
tego nie doliczono, proszę Państwa, nasze państwo się nie zajmuje. Amerykanie
szukają gdzieś tam ludzi na wyspach Hula-Gula, a jeden pilot spadł, a my tutaj,
całe oddziały nam poginęły Wojska Polskiego i nawet zwracając się do Wojska
Polskiego, żeby się tam doszukali — oddziały z Wielkopolski na przykład tam były.
Małopolanie troszkę bardziej byli czujni i przytomni, natomiast Wielkopolanie
tam szli, w ogóle ginęli, nie wiedzieli, co się dzieje. Proszono na nocleg,
potem podcinano, prawda, gardła, głowy obcinano — całe oddziały ginęły. No, ale
to już zupełnie inna kwestia.
Podsumowując
— w latach II wojny światowej Ukraińcy wymordowali w okrutny sposób ponad 200
tys. niewinnych polskich ofiar, rabowali ich mienie, zniszczyli domy, tymczasem
dzisiaj uczcili owych szowinistów, morderców, przywódców. Buduje się tysiące
pomników, imionami nazywa się ulice, place. Ich samych uczyniono „bohaterami
Ukrainy”, ale z konsekwencjami, prawda. Szuchewycz, który wydał rozkaz, znamy
te rozkazy: „Lachów ciąć” jest ikoną ukraińskiej młodzieży, a jego popiersie
zdobi, jak na ironię, polskojęzyczną szkołę we Lwowie.
Kult
ten, kult OUN, kult UPA stał się na Ukrainie oficjalną religią, usankcjonowany,
wprowadzony do szkół. Nawet elementarz demoralizuje kolejne pokolenia
Ukraińców.
Memoriał polskich organizacji
kresowych z 1995-tego roku
(16:45)
Proszę
Państwa, 24 lata temu, we wrześniu 1995-tego roku społeczność skupiona w
polskich organizacjach kresowych i patriotycznych wystosowała do polskich władz
memoriał w sprawie działań antypolskich nacjonalizmu ukraińskiego w Polsce. W
jego tekście znalazły się ostrzeżenia, mówiące o potrzebie trzeźwej oceny
groźnej sytuacji i podjęcia jakiś działań prewencyjnych. Ostrzegano, że
bagatelizowanie tego problemu będzie miało w przyszłości poważne konsekwencje.
Było to — ten memoriał — był odpowiedzią na to, że w Polsce zaczęto realizować
wytyczne zawarte w uchwale Krajowego Prowodu OUN z 90-tego roku, proszę
Państwa. Należy tutaj, oczywiście, można było, próbowano zrobić to, ten
dokument nieistniejącym. Próbowano go, uważać, że jest to wymysł, jednak już 4
lata starczyły, żeby zobaczyć, że jest realizowany. Co tam było napisane? Że
należy Polakom narzucić nasz punkt widzenia na historię i na stosunki
polsko-ukraińskie — zrobione. Eliminować wszelkie próby, zmierzające do
potępienia UPA za rzekome znęcanie się nad Polakami, wskazywać, że mordy były
dziełem sowieckiej partyzantki, lub luźnych band rabusiów, a UPA, OUN nie miało
z tym nic wspólnego — dzieje się. Jednym z nakazów było podsycanie separatyzmów
regionalnych. Dalej — nakazywano zestawiać poufne listy osób nieprzychylnych
ukraińskiemu ruchowi nacjonalistycznemu — są takie listy, proszę Państwa.
Wchodzić do kolegiów redakcyjnych polskich zespołów prasowych i medialnych —
dzieje się. Wejść do Archiwum Wschodniego — stało się — niszczono nawet dokumenty,
które były przesyłane („do karty — pan Niściło się tu zasłużył najwięcej”
(?) – fraza nie w pełni zrozumiała — dop. red.). Mamy sprawę niewyjaśnioną
do dzisiaj, bo to sprawa wymagała w ogóle jakiejś… Najbardziej złowieszczo
brzmiały ostatnie dwa fragmenty, zawarte w tych wytycznych:
Pierwszy:
„Nigdy nie zależało nam na sile Polski i teraz nie zależy — wręcz przeciwnie
— na jej osłabieniu wewnętrznemu i międzynarodowemu”;
I
drugie: „To wszystko ma służyć osłabieniu Polski, a w przyszłości doprowadzić
nawet do zupełnej dekompozycji państwa polskiego, co leży w interesie
dalekosiężnej polityki Ukrainy, w której siłą awangardową jest i będzie
rewolucyjna OUN”.
Ale,
proszę Państwa, kto się nie szanuje, tego nie szanują.
Poniżanie przedstawicieli polskich
władz przez Ukraińców
Poniżanie
przedstawicieli polskich władz przez Ukraińców. Od początku, jak mówiłam
antypolonizm szerzeniu się szowinizmu na Ukrainie towarzyszy. Przejawiał się on
między innymi w trwającym od lat publicznym poniżaniu przez Ukraińców kolejnych
polskich prezydentów. Tak było z Aleksandrem Kwaśniewskim, któremu na kilka
godzin przed otwarciem cmentarza Orląt „nieznani sprawcy” rozbili marmurową
płytę, na której miał składać wieńce, Lechem Kaczyńskim — wyzywanym i
napastowanym przez neobanderowców w Hucie Pieniackiej w czasie otwarcia
pomnika, czy prezydentem Bronisławem Komorowskim, uderzonym jajkiem pod katedrą
w czasie obchodów 70-tej rocznicy ludobójstwa, co było arogancką i zaplanowaną
zniewagą. W przypadku tego ostatniego prezydenta incydentów było szczególnie
dużo — wprost proporcjonalnie do ich ignorowania — przez niego samego. Wysoce
obraźliwa dla wszystkich Polaków była też absencja prezydenta Janukowycza na
obchodach 70-tej rocznicy wołyńskiego ludobójstwa, a także skrzętnie
przemilczany w mediach fakt obnoszenia się prezydenta Ukrainy — Petro
Poroszenki — w czasie uroczystości zakończenia II wojny światowej na
Westerplatte z rozetką czerwono-czarnych banderowskich barw. Zniewagą dla
Polski — bez precedensu zniewagą, — była ustawa Rady Najwyższej Ukrainy
nadająca uprawnienia kombatanckie członkom Ukraińskiej Armii Powstańczej i
ustawy historyczne gloryfikujące nacjonalizm ukraiński, które uchwalono — nie
przez przypadek — w dniu pobytu prezydenta Komorowskiego w parlamencie
ukraińskim. Objawów lekceważenia polskich władz jest, jak wiemy, o wiele
więcej. Polska — pierwszy adwokat Ukrainy w Europie nie była i nie jest w ogóle
zapraszana na ważne negocjacje, dotyczące ukraińskiego konfliktu, likwidowane
są polskojęzyczne szkoły, prześladowany polski Kościół, biznes, o czym już
wspominałam.
Ustawa
o ściganiu dziennikarzy za śledztwa w sprawie UPA, w tym również zagranicznych
Wydaje
się, że szowinistycznie nastawionych Ukraińców, dla których jesteśmy wrogiem —
nie wolno zapominać — na równi z Rosją, stanowimy jedynie źródło aprowizacji, w
postaci gotówki, uzbrojenia, szkolenia, pomocy medycznej i tym podobnych. Upokarzający
to układ, w którym bardziej zabiegamy o ukraińskie interesy, niż sami Ukraińcy
gotowi są to czynić.
Problem
fałszowania historii przez Ukraińców — tym była uchwalona 9-tego kwietnia
2015r. „Ustawa o uczestnikach walk o niepodległość”. Proszę Państwa, sprawa
jest, jest może nie tak znana, jak powinna być. Ja powiem tylko tyle, że
przepisy — o — próbował już takie rzeczy robić wcześniej Juszczenko, ale on nie
posunął się do tego, co zrobił nasz ukochany pan Poroszenko, prawda, w Polsce
przyjmowany i fetowany. Do czego tam doszło? Nie tylko do faktycznej i
formalnej i rehabilitacji OUN-UPA, oraz wpisania tradycji i ideologii tych
zbrodniczych organizacji w rzeczywistość polityczną Ukrainy. Otóż, tam w
uchwale, przewidziane są sankcje karne, uniemożliwiające praktyczne prowadzenie
badań naukowych i śledztw w sprawie ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego. Co
ciekawe, o, ściganie obejmuje badaczy także zagranicznych, także tutaj
widzicie, na przykład polskich, czy profesora Partacza, nas się nie tylko
tam nie wpuszcza. Gdyby ktoś nas nieopatrznie wpuścił, to idziemy do kryminału
za to, że piszemy o ludobójstwie. No, zresztą mordercy Polaków od momentu
uchwalenia owej strasznej uchwały z 9-tego kwietnia 15-tego roku mogą cieszyć
się honorami, uprawnieniami kombatantów, no rzecz zupełnie moralnie
niedopuszczalna, która kaleczy i deprawuje kolejne pokolenia. Oznacza ustawowe
usankcjonowanie na Ukrainie faszyzmu, jako ideologii państwowej, oraz walki z
jej przeciwnikami za pomocą prawa. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie
przyzwolenie prezydenta Poroszenki i jego sojuszników, także polskich. Na
Ukrainie oczywiście istnieje cały czas trend do „naprawiania” swojej własnej
historii. Celem jest narzucenie całej ludności Ukrainy — już nie tylko tym z
zachodu — szczególnie ludziom młodym, że członkowie OUN-UPA, czy na przykład SS
Galizien są prawdziwymi bohaterskimi zbawcami Ukrainy. Fałszowanie to ma zasięg
ogromny, ale dla mnie, rzeczą najbardziej przygnębiającą jest to, że z tymi,
którzy realizują tą nową, „poprawioną” politykę w ukraińskim — ich „Instytucie
Pamięci Narodowej”, któremu przewodniczy pan Wiatrowycz, wspaniały
propagandysta, że my się w ogóle z tymi ludźmi, proszę Państwa, zadajemy. To
jest rzecz bez precedensu, ponieważ po tym, co wypisywał w książkach o wojnie
polsko-ukraińskiej pan Wiatrowycz, no to przecież nikt z naszego Instytutu
Pamięci Narodowej w ogóle z takim człowiekiem nie powinien się ten… To by może
wymusiło być może jakieś zmiany, prawda, ale jak się po prostu nie protestuje,
to nie dzieje się nic.
Ukraińskie
roszczenia terytorialne i reukrainizacja
Ukraińskie
roszczenia terytorialne wobec Polski, o których już wspominałam, związane są…
No, są problemem wszystkich sąsiadujących z nimi krajów, ponieważ „Wielka
Ukraina” obejmuje jeszcze terytoria należące do kilku innych państw, prawda,
Słowacja, Węgry, Rumunia, tu mamy stan ziemi największy. Jednak w odniesieniu
do Polski musi nas to, że tak powiem, niepokoić, zwłaszcza, dlaczego
— proszę Państwa, w tej chwili trzeba się pogodzić z tym, że ta wschodnia
część Ukrainy jakby od tej Ukrainy odpada, no, coraz bardziej się świat z
tym wszystkim pogodził, w związku z powyższym, nie daj Boże, Ukraińcom
przyjdzie do głowy, a przychodziło im przez całe wieki do głowy, że jak jakieś
ziemie zagospodarowane to dlaczego Hajdamaki nie mają tutaj ruszyć. Nasze
ziemie piękne, sami zaprosiliśmy setki tysięcy ich tutaj. Jeżeli do tego
dołożymy te roszczenia, które są w coraz bardziej oficjalnych gremiach
przedstawiane jako i które dotyczą aż dziewiętnastu powiatów dzisiejszej
Polski. Wiemy, że skład narodowościowy, poprzez setek tysięcy, milionów
Ukraińców w nasze granice się bardzo zmienił. Musimy się liczyć z… Sporo z nich
osiedla się właśnie w tym pasie od Lublina po Rzeszów, stąd między innymi te
problemy z pomnikiem, ja przypuszczam też. Wchodzą do władz samorządowych i tak
dalej i w związku z tym, za przyzwoleniem władz, pojawia się nam
problem reukrainizacji
tak zwanego „Zacurzonia”, tego pasa, który oni sobie uważają za ukraiński.
Wiemy, że szczególnie, ale nie tylko w tym pasie wschodnim Ukraińcy opanowują
przedsiębiorstwa — między innymi — monopolizując przygraniczny handel,
eliminując wszędzie Polaków, których nie szanują. Wchodzą do samorządów,
uczelni, placówek medycznych, masowo i w sposób niekontrolowany wykupują polską
ziemię, nieruchomości. Z tym procederem mamy do czynienia w całej Polsce.
Wiemy, że wydawane są — tutaj Gazeta Wyborcza bardzo pilnuje — także
po ukraińsku już gazety, prawda, dodatki. Gdzie, kiedy nasza młodzież, która
wyjechała na zachód w liczbie kilku milionów mogła liczyć na jakieś takie
udogodnienia, ułatwienia. Nie, wszystko musieli się dobijać sami. Tutaj
wszystko dostaje się na talerzu.
Możliwe skutki wzrostu tamtejszej
agresji
Dozbrojona
przez zachód, ogarnięta szowinizmem i antypolonizmem Ukraina może podjąć próbę
zrekompensowania sobie utraty terytorium na wschodzie, proszę Państwa. I,
jakimi metodami to by się odbyło — wiemy, mamy już tutaj, że „my wam tu nową
wołynkę zrobimy”, my to słyszymy na ulicach dużych polskich miast. No, jest to
niestety jeden z wariantów, ale znając historię, zarówno Niemcy, jak i Rosja, z
którą jesteśmy przez kwestię Ukrainy na noże skonfliktowani odbiorą ewentualną
napaść jedynie z satysfakcją, a może nawet dołączą. Jak widać, wspieranie
szowinizmu ukraińskiego przez elity, oraz milczenie o tych zagrożeniach,
zarówno nieprzekazywanie, jakby opinii publicznej, jak i na forach
międzynarodowych jest grzechem zaniechania, za który w przyszłości mogą
zapłacić dramatem nasze dzieci, a może, jak źle pójdzie, nawet my sami.
Problemy gospodarcze wynikające ze
wzrostem szowinizmu na Ukrainie, nieznane straty banków w Polsce
Teraz
problemy gospodarcze, wynikające z uwikłania Polski w konflikt na Ukrainie.
Tutaj króciutko, wiemy, że polski biznes był znacząco obecny na Ukrainie i jego
inwestycje sięgały wielu miliardów złotych. Było kiepsko, dzisiaj beznadziejnie,
sytuacja na Ukrainie doprowadziła bowiem do dramatycznego zaburzenia
stabilności i rozwoju polskiej gospodarki za sprawą ograniczenia polskiej
wymiany handlowej ze wschodem. Z kolei rosyjskie, potem ukraińskie embargo na
żywność i wiele innych produktów odbiło się, jak wiemy, na działalności co
piątego polskiego eksportera. W tej sytuacji część polskich firm musiała
zrezygnować z dalszych inwestycji za wschodnią granicą. Straszne straty
poniosły polskie banki, tego nigdy nam nie ujawniono, ale myśmy do końca
wymieniali, nasze banki, PKO — szczególnie hrywnę, która już leciała takim
lotem koszącym. Gdyby się tym Państwo zainteresowali, bo to jest sprawa bardzo
poważna, bo straty nigdy nie zostały Polakom ujawnione.
Dzisiaj
od bankructwa ratują Ukrainę jedynie zachodnie instytucje finansowe. Stała
„kroplówka finansowa” ze strony Polski jest realizowana kosztem naszych
obywateli. Z panującego bałaganu — o tym trzeba pamiętać, bo może nie wszyscy
Państwo o tym wiedzą — wyciągają dzisiaj korzyści przede wszystkim Niemcy.
Miłość ukraińska, tak zresztą, jak i żydowska do Niemców jest zastanawiająca,
ponieważ, no „Z nami Boh i Nimcy” — to zawołanie wojenne tutaj się
przypomina. Wiemy, że skupując za bezcen wielkie obszary ziemi, Niemcy budują
dzisiaj, tu chodzi o Wołyń i o województwa dawnej Małopolski Wschodniej, budują
ultranowoczesne zakłady przetwórcze przetwórstwa rolnego, fermy i tak dalej.
Dzisiaj, mimo że Ukraina nie jest w Unii Europejskiej — stanowią one
śmiertelne zagrożenie dla naszego rolnictwa. To się dzieje, proszę Państwa,
nasi rolnicy w ogóle nie są osłaniani przez rządzących. W wypadku napływu
ukraińskich towarów o cenach „dumpingowych” nie mamy szans, bo są osłaniani
przez Niemców, proszę Państwa.
Ja
tutaj tak może podam krótki, bo znowu, kiedy jest atakowanie Polski przed
wyborami, ogromny ten atak niemiecki — znowu wyciąga się sprawę tych trucheł,
prawda, które były przerabiane w zakładach mięsnych, prawda, co nam — jednym z
najbardziej chcianych, poszukiwanych producentów na Zachodzie tak strasznie
dużo zła robi. Okazuje się, że kiedy Państwo sobie — ja to sobie dokopałam w
internecie — tam znajdziecie Państwo Niemca i Holendra, już nie pamiętam, który
jest właścicielem, czy Niemiec właścicielem tej hurtowni, a Holender
pośrednikiem, czy odwrotnie — nie chcę tutaj wprowadzać Państwa w błąd, ale
wystarczy sobie pogrzebać. Proszę Państwa, czy nie była to nawet celowa
propaganda, bo przygotowanie po tym i rozdmuchanie tego w Europie. Można
zadawać pytania i odpowiedzi nie znajdziemy.
Tak,
czy inaczej — Niemcy instalują się w tej chwili na Ukrainie w sposób naprawdę
spektakularny. Już w tej chwili od nas nasze kolejne władze wymagały od naszych
rolników — wysyłanie tam najlepszych sadzonek, współpraca, która się
sprowadzała do tego, że (zdanie niezrozumiałe, chodzi prawdopodobnie o
embargo na jabłka) — i w tej chwili tą bronią jesteśmy zabijani, pokonani
bez żadnej obrony z naszej strony.
Międzynarodowe cele takiej polityki
regionalnej
Kolejna
sprawa, krótko — wciąganie Polski w potencjalny konflikt zbrojny z Rosją.
Zwolennicy tezy o rychłym wkroczeniu armii putinowskiej do Polski i dalej w
głąb Europy nie dają zadowalającej odpowiedzi na proste pytanie: W jakim celu
Rosjanie mieliby zajmować terytorium Polski, wchodzące w skład Unii
Europejskiej i najsilniejszego sojuszu militarnego na świecie, jakim jest Pakt
Północnoatlantycki, dlaczego mieliby ryzykować wybuch III wojny światowej, by
okupować niewielki z perspektywy Federacji Rosyjskiej teren, pełen rusofobów,
buntowników, z natury, bo tacy jesteśmy. Po co wreszcie mieliby zajmować Berlin
i Paryż, jeżeli robią z nimi tak wspaniałe, lukratywne interesy? Wśród państw
europejskich Polska jest jedyna, która tak ostentacyjnie manifestuje wrogość w
stosunku do Rosji i bezwarunkowo popiera Ukrainę. Polskie media i politycy na
poważnie przedstawiają wizję udzielenia Ukrainie militarnej pomocy, a nawet
wysyłania na front polskich żołnierzy. No cóż, w ten sposób prowadzona polityka
— jak to się mówi — „i strasznie i śmiesznie”, bo Polacy już prawie obserwując
to mają…
W
samej grze o Ukrainę hasła dotyczące „demokracji”, czy „praw człowieka” mają
jedynie znaczenie propagandowe, a rolę antyrosyjskich dywersantów przydzielono
właśnie Polakom i Ukraińcom. Wywiązujemy się z tego doskonale, a zyski z tego
będą wyciągali inni.
Proszę
Państwa, już mam tutaj wskazówkę, że muszę kończyć — szkoda, bo jeszcze tych
podpunktów szczególnie dotyczących tego, co oznaczają nacjonaliści u władzy na
Ukrainie, jakie są konsekwencje na przyszłość. Zamykanie oczu na urzędowy
banderyzm, lansowany dzisiaj na Ukrainie, zamiatanie pod dywan, zaliczanie do
bohaterów Ukrainy członków frakcji OUN to gorzej, niż błąd — to głupota. W
opinii uczciwych i znających się na tej problematyce politologów po obu
stronach granicy, jest to polityka błędna i krótkowzroczna. Spora część
politologów twierdzi, że lansowanie przez dzisiejsze ukraińskie władze
banderyzmu jest jedynie taktyką. Podstępną taktyką, nastawioną na rozbicie
ukraińskiego społeczeństwa. Dzisiaj, kto nacjonalizmu i banderyzmu nie wspiera,
ten wróg Ukrainy i stronnik Rosji. Tak rozbudzony szowinizm ma mobilizować do
walki na wschodzie Ukrainy najbardziej patriotyczny element polskiego
społeczeństwa, który zostanie tam spożytkowany na „mięso armatnie”, więc w
przyszłości nie będzie się buntował przeciwko rządom oszustów własnej i
międzynarodowej proweniencji. Oligarchowie dodatkowo dorobią się na handlu
bronią, a międzynarodowe organizacje finansowe wpuszczą Ukraińców, podobnie,
jak wcześniej Polaków w pułapkę finansową, wtedy rozpocznie się „krucjata”
przeciwko nacjonalizmowi, ksenofobii, homofobii — mamy już przygotowany cały
zestaw tych biczyków do tłuczenia, oraz oczywiście — „antysemityzmowi”,
ponieważ jak żaden naród, Ukraińcy mają w kwestii mordów na Żydach bardzo wiele
na sumieniu, to i kara — nie miejcie wątpliwości — będzie adekwatna, być może
nawet zajmą oni po pewnym czasie rolę „dyżurnych antysemitów”, wyznaczoną
dzisiaj przez żydowskie organizacje Polsce.
Podsumowanie
— „Ukraińska Marsylianka”
Podsumowanie:
jeżeli Ukraina, będąca w tragicznej sytuacji, pozwala sobie na upokarzanie
jakże sprzyjających im Polaków, co będzie czyniła w sytuacji odzyskania jakiejś
wewnętrznej stabilizacji? Bardzo prawdopodobne, że wróci do tradycyjnego,
zabójczego dla Polski sojuszu z Niemcami, a na pewno podejmie się poprzez setki
tysięcy zamieszkujących dzisiaj w Polsce obywateli bycia piątą kolumną Niemiec,
a Rosjanie z ochotą po tylu aktach wrogości temu rozbiorowi przyklasną, więc Polska
musi zweryfikować swoje priorytety wobec Ukrainy, bowiem zagrożenia ze strony
szowinizmu ukraińskiego istnieją i potęgują się z każdym dniem. Przypominam
Państwu — każdego dnia na Ukrainie na tych spotkaniach śpiewane są pieśni UPA.
Taka ukraińska „Marsylianka”:
„Już
nie zatrzymamy się w Zamościu, nie ucieknie Lach zemsty, od bram Krakowa, aż do
Warszawy wyścielimy lackim trupem szlak, do broni, Kozacy, od bram Krakowa, aż
do Warszawy, wyścielimy Lachami szlak. My po barbarzyńsku zburzymy do szczętu Łódź,
Warszawę, Kraków!”
Tym
karmi się, proszę Państwa, duszę ukraińską. Nie możemy udawać, że nie dzieje
się nic. Dziękuję Państwu za uwagę.
Wykładu
18 kwietnia 2019r. udzielała Dr Lucyna Kulińska.
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
List (listy) który wysłałem do szkoły w Toruniu
Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 10 w Toruniu
mgr
Iwona Cieślak
Niniejszym
informuję iż przeciw Szkole Podstawowej nr 10 w Toruniu będzie złożony
pozew zbiorowy (którego jestem organizatorem) w związku z obroną banderyzmu w
tej szkole i prześladowaniem polskiego chłopca który przeciw niemu wystąpił.
W polskiej szkole nie ma miejsca dla banderyzmu, ani
akceptacji, ani pobłażania mu, ani jakichkolwiek ukraińskich tendencji
nacjonalistycznych, bądź choćby tylko
nieposzanowania Polaków ze strony ukraińskiej, czy wartości ważnych dla Polaków
bez względu czy dotyczy to dziecka czy dorosłego. W polskiej szkole nie ma miejsca dla dywersji
przeciw polskim interesom narodowym, dla agentury, dla ukrytych czy jawnych
wrogów Polski i polskości.
Jako potomek polskiej patriotycznej elity tym bardziej nie
mogę biernie patrzeć na dywersję przeciw polskim interesom narodowym a
zwłaszcza poniżanie i gnębienie Polaków w ich własnym kraju. ( Po mieczu,
pradziadek inżynier Rzeszowa i c. k. radca budownictwa, dziadek, oficer WP w II
Rzeczpospolitej w randze majora i podpułkownika, członek Armii Krajowej,
uczestnik Powstania Warszawskiego).
Nie ma równości pomiędzy przybyszem, do tego nie szanującym
Polski a nawet wrogim jej i popierającym biestialskie mordy a Polakiem, który
jest w swoim kraju a jego przodkowie od setek lat ( biorąc pod uwagę tylko czas
od chrztu Polski) żyli w Polsce i
budowali na miarę swego stanu kraj.
Polaków nie trzeba uczyć tolerancji, może to robić tylko
antypolski element. Albo też tak zwani pożyteczni idioci. Polska tolerancja znana jest od czasów pierwszych
Jagiellonów a tak naprawdę jest znacznie, znacznie wcześniejsza.
Cytuję ważne
dla mnie i dla wielu osób, które solidaryzują się z tym działaniem (pozwem)
słowa: „
„ Wasza inteligencja nie zachowuje się jak polska
inteligencja o ile nie jest zdradziecka czego macie przykład w Toruniu. Te
osoby: dyrektor, pedagog i ten ukraiński nauczyciel powinny być zdymisjonowane,
a przywrócone do pracy dopiero po kilkuletniej karencji w innym mieście lub na
wsi. Tak powinno być”.
Jak wspomniałem
pozew ten będzie przeciw instytucji nie przeciw konkretnym osobom i ja w tym
pozwie i w ramach tego pozwu nie wypowiadam się na temat konkretnych osób. W
interesie publicznym występuję przeciw instytucji nie prywatnym osobom a i
prywatnie nie podaję nikogo do sądu. Natomiast jeśli ktoś mnie podałby do sądu
poniesie tego konsekwencje ode mnie niezależne.
Krzysztof
Poraj Michałowski
Załącznik : 362 sposoby na torturowanie i
mordowanie obywateli Polski, stosowane przez UPA i współpracującej z nią
ludności ukraińskiej
Do wiadomości:
1. Rada
Rodziców
2.
Nauczyciele
Szkoły Podstawowej nr 10 w Toruniu