Piątek, 24 lipca
- :) Tak, dziecko, pomyślałeś, że chciałbyś abym pojawił się teraz przed Tobą, wyszedł z morza, a Ty przypadłbyś do Moich stóp i całował je z miłością. Nie masz, dziecko, długich włosów:) (Pan Jezus się śmieje), ale przyjąłbym Twoją miłość i Twoje pocałunki z radością.
<Nieczytelne słowo C.P> do Ciebie czy wyszedłbym z morza jak syrena:) Pan Jezus się śmieje.
- Mówisz, dziecko, jak to dobrze, że nie mam żadnych kłopotów. Tak, ale wiesz, że boli Mnie niewierność Mego ludu, a mój ból jest o wiele, wiele większy niż Twój:) smutny uśmiech Pana Jezusa.
- Ach, to, Panie Jezu wszystko od tego, że Adam i Ewa odstawili dziadostwo i są nieobecni w naszym życiu od narodzin aż do zgonu, a przecież to nasi prarodzicie, protoplaści.
- Tak, dziecko, to dlatego, że ich wygląd jest tajemnicą. Adam nieco ponad cztery metry wzrostu. Siła taka, że mógł rozszarpać dorosłego lwa, rozedrzeć go na pół łapiąc za zadnie nogi:).
Ewa była trochę słabsza, ale pomniejszą panterę dałaby radę też w ten sposób rozedrzeć.
Co ci już, dziecko, chodzi po głowie, mój Ty mały eksperymentatorze:) Zgrzeszyć z taką nadludzką kobietą, że w każdej chwili mogłaby Cię rozerwać na pół jak kurczaka:)
Nie wasza potencja dzisiejszych mężczyzn dla dawnych ludzi i nie te siły życiowe.
- Przepraszam Panie Jezu.
-:)
- Tak, dziecko, Ty też będziesz silniejszy fizycznie gdy będziesz rzucał ogień z rąk, będziesz odporny na kule. Nie będzie problemu przepukliny, Twego słabego kręgosłupa. Twojej stałej choroby. Będziesz fizycznie tak silny, że bez problemu mógłbyś dorosłego człowieka <nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P.> podnieść stu kilowego mężczyznę i rzucić nim o ziemię i tak że, o ile nie będzie krzepki, nie będzie mógł wstać o własnych siłach. Lecz mięśni u Ciebie nie będzie widać.
- Och Panie Jezu, jakie to wszystko śliczne.
-:)
Zatem oprócz Twej odporności na kule i rzucania ognia z rąk skrępować Cię nie skrępuje [ nikt]. Zresztą powrozy rozerwałbyś.
- Co robić, dzisiaj na przykład, Panie Jezu by Ci się podobać bez zastrzeżeń?
- Masz swój krzyż i choć jesteś [ na wakacjach] choroby Ci dolegają, ofiarujesz Mi to, ściśle wszystkie dyskomforty oprócz jednej stałej choroby Mojej Matce, konkretnie Matce Boskiej Ostrobramskiej. I przez to Łaskę masz większą. Dobrze, że tak czynisz od blisko roku moje dziecko. Wszystko co otrzymuję z rąk Mojej Matki ma dla Mnie przemiłą woń, której nie może mi dać żaden człowiek.
( Nie szkodzi, dziecko, zaskoczyła Cię kelnerka i odruchowo powiedziałeś słowo:)
-:)
Teraz możesz pisać, ale zrobimy przerwę.
- Akurat jak pisaliśmy o Matce Bożej to Anioł Pański.
-:)
-Tak dziecko:)
21.25
Zapisz dziecko
- Dzisiaj nie będziesz pracował ni zajmował się pocztą. Jesteś zbyt śpiący.
Napiszesz jutro.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)