< To co wstrzymałem się, to chciałem powiedzieć Panu Jezusowi to inny komplement C.P.:)>
Jezus Chrystus oficjalnie Królem Polski od 31 października 2020 roku! Intronizacja została dokonana w Świebodzinie, przeprowadzona przez abp Dzięgę wedle wskazówek Pana Jezusa. Wcześniej była Wolna Elekcja - wybór wiernego ludu na Błoniach krakowskich, następna Intronizacja w Niebie. Zaczyna się czas oczyszczenia narodu. Jednak zwycięstwo Polski jest pewne. Polska teraz to nowe Jeruzalem. Intronizacja widoma wszystkim odbędzie wobec wiszącej nad Polską zagłady.
UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!
https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html
Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.
„Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.
Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”
Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.
piątek, 13 marca 2020
13 III 2020 Słowa Pana o Komunii na rękę w dobie zarazy, Słowa do hierarchów i kapłanów, prezydenta Dudy, masonów w Polsce
< To co wstrzymałem się, to chciałem powiedzieć Panu Jezusowi to inny komplement C.P.:)>
niedziela, 31 marca 2019
20,21 III 2019 Każdemu daję drogę najlepszą dla jego duszy/ Kosmos niebocentryczny a asteroida, która ma uderzyć w Ziemię ( w ocean)
Zapisz dziecko
- Nikt nie może dawać tamy mojej dobroci gdy chcę ją okazywać temu kogo wybrałem.
Mówiłem, że szatana najbardziej drażnią środki, które dostajesz. Gdybyś ledwo wiązał koniec z końcem a miał moje Orędzia w takiej formie jak są i wkładał to wszystko co od Ciebie wymagam mówiłby: popatrz jak on (Chrystus) niewiele Ci daje, ja Ci dam więcej.
Niechaj nikt Cię nie straszy policją i nie mówi o wyłudzeniach.
Ja to mówię, Jezus Chrystus i Ja tego chcę.
Przyjacielu pisząc tak i Mnie prześladujesz.
Nie czyń tego.
Bez względu na srebrniki, które Ci zapłacili.
Ostrzegam Cię.
Jesteś w Mocy Bożej.
Możesz myśleć co chcesz.
Lecz jesteś w Mocy Bożej.
I nie niepokój Mego sługi.
Dość ma on walki z sobą aby utrzymać te Orędzia.
Ostrzegam Cię.
Amen
Opublikujesz jutro
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
Dobrze dziecko, kładziemy:) się spać.
https://www.salon24.pl/u/
środa, 13 marca 2019
9 III 2019 Czy poza Otchłanią jest jeszcze jakiś kosmos?/ Czwarta rozmowa o filmie
poniedziałek, 31 grudnia 2018
29, 30 XII 2018 Nic o niebocentryzmie, nic o kosmitach, nic o agentach
Wiem, że nie najlepiej się czujesz, ale przecież ze Mną jest zawsze lepiej, prawda ?:).
- Tak, Panie Jezu.
O Tobie i o innych ( w znacznej części gdy piszemy o Tobie).
Niech czytelnicy na ten koniec roku się wyciszą, skupią na małych rzeczach i spokojnie czekają na Nowy Rok.
Zatem i dziś i jutro będzie o Tobie:). Nic o niebocentryzmie, nic o kosmitach, nic o agentach.
Zaczniemy od finansów moje dziecko.
- :)
- A dlaczego się uśmiechasz moje dziecko?
- Dlatego, Panie, bo myślę o ile spadnie frekwencja czytelnicza, tyle, że to tylko dwa dni.
- Tak moje dzieci. Bóg daje to co najlepsze i potrzebne. Nie robię tego tylko ze względu na Ciebie, ale na innych.
Zadowolony jesteś, dziecko, ze swego życia jakie prowadzisz na Mojej Drodze?
- Tak Panie Jezu, bardzo. Nie myślałem, że będzie takie.
- To znaczy?
- No, lepsze niż przeciętnego Polaka biorąc pod uwagę egzystencję.
- A jednak są choroby.
- Takie i inne krzyże muszą być, zwłaszcza wobec tego jaki jestem na tej drodze.
- A jaki jesteś dziecko?
- Często wpadam w marazm, mam mało energii, dużo win, szatan kąsa mnie w serce. Tam gdzie go nie dopuszczasz, nie ma, ale czasem jest.
- .. i męczy Cię dziecko. (?)
- Tak męczy, ale jest w tym przede wszystkim moja wina?
- Czy nie powinienem Cię zostawić dziecko?
- Na pewno powinieneś, znajdziesz lepszego sługę.
- A co z Tobą?
- Nie wiem Panie.
- A jednak jesteś mi miły dziecko. Kocham Cię i chcę Cię zaprowadzić do swego szczęścia.
- Dziękuję, śliczny Jezu.
- Teraz nie jest Ci dobrze, oprócz problemów wrzodowych i związanych i Twej innej choroby dlatego, że nie pojechałeś do Meksyku.
Spędziłbyś tam Święta i Nowy Rok. Jak wiesz Twoje tutaj nie były udane.
- Tak Panie Jezu, Ty tego dla mnie chciałeś.
- Po co ta ociężałość, obawy.
- Nie wiem Panie Jezu? To szatan?
- Owszem, ale on opiera się na twoim Ja.
- Sam, Panie Jezu, powiedziałeś kilka przekazów przed, że na wyjeździe w góry byłem zmęczony tylko zakupami, bardziej niż to się zdarza ludziom w moim wieku.
- Tak dziecko, lecz masz zmęczonego ducha, a nie ma zwykle ku temu powodów. Przyziemne rzeczy niech Cię nie męczą: Jak na przykład kwestia sprzątania mieszkania. Nie masz na to czasu a Twoja mama nie uznaje, że to jest rzecz pierwsza. Ugotować obiad a jak starczy sił i czasu i chęci to można posprzątać.
- Jak jestem sam to wiem, że sam nabrudziłem i nabałaganiłem i sprzątam, albo nie, ale wiem czego się trzymać.
- Tak dziecko, lecz patrz na to z dystansem. Niech Cię nie męczą takie rzeczy. Szkoda na to energii.
- Nie wiem, Panie Jezu, jak z tym leżeniem.
- Nie daje Ci ono tyle ile powinno, a też się tym denerwujesz. <Niedokładnie czytelny zapis. „Nie leż” nieczytelne dwa słowa „ jutro i w ostatni dzień roku, ale też się oszczędzaj. C. P>
W potrzebnych, nawet drobnych sprawach proś o natchnienie.
Nie zapominaj, dziecko o tych listach, planach dnia, nawet w niedzielę.
- Tak Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
- Czuwałbyś, dziecko pojutrze w nocy przed obrazem Mej Matki w Guadelupe i potem był tam na mszy noworocznej. I byłoby lato.
Chciałbyś aby to przyszło samo bez jakiegokolwiek działania. Chodziło tylko o paszport.
- Zawiniłem Panie. Unikać tego co jest przykre to jeszcze zrozumiałe, ale nie wykonać niedużego wysiłku w kierunku tego co jest przyjemne to już głupota.
- To może za mocne słowa mój synu, ale nie było to rozsądne.
- Tak, Panie Jezu, widzę to teraz i to mnie męczy.
- Nie jesteś tu gdzie powinieneś być moje dziecko, w tym czasie powinieneś być tam.
- Och, Panie Jezu.
- Tak dziecko.
A wyjazdu Twego chciałem nawet w połowie listopada, więc w tym samym mniej więcej czasie kiedy pojechałeś na Gran Canarię (poleciałeś:).
- Żałuję Panie.
- Oczywiście, że żałujesz.
- Też wpływ na to mieli Ci ludzie, którzy tam w urzędzie, w podnieceniu składali te dokumenty byle dostać paszport i dla nich nie było żadnego problemu.
- To jacy są ludzie wiesz, gdy idzie o potulność wobec NWO (nazwijmy to teraz), ale szatan posługuje się i tym wobec czego ktoś się słusznie buntuje. Intencja musi być czysta. A Twoje spojrzenie na tych ludzi nie było czystą intencją. A przecież ja chciałem dla Ciebie tego wyjazdu. Skąd więc obawy.
Możesz uzyskać wiele modlitwą: „Górowaniem nad tłumem” nie uzyskasz u Boga nic.
- Tak Panie Jezu.
- Dobrze dziecko.
Jak nie zaśniesz będziemy rozmawiać o Tobie i jutro i pojutrze:).
- Chwała Tobie Chryste.
- To kładź się dziecko i pamiętaj, że winieneś się dziś położyć spać w Meksyku, w mieście Meksyk, lub konkretnie na noclegu przy Guadelupe.
- Panie Jezu jakbym się przeniósł duchem.
- A po co skoro miałeś tam być i ciałem i duchem.
- Tak, słodki Jezu.
- A przedtem synu miesiąc nad morzem.
- Tak Panie Jezu.
- :)
Śpij.
Powiedziałbyś lud pracujący w mieszkaniach obok i naprzeciwko śpi, a Ty nie do medytacji?
Do czego dziecko?
Do czego ja Cię mam.
Do Meksyku nie chciałeś pojechać?
- Chciałem?
- Czy jednak do końca
Głupi Krzysiu?..:)
- Tak, Panie Jezu, głupi.
- Ale i jednostka nieprzeciętna z ludzkiego punktu widzenia, przed przekazami. Święci są wyraziści, a Ty odkąd masz Moje Słowo nie jesteś bardziej wyrazisty.
- Ano, nie Panie.
- Tak ładnie potrafiłeś rozmawiać, dziecko. Słaby z Ciebie rozmówca. Gdybyś był w Meksyku byłoby lepiej.
- Ty, Panie, mógłbyś temu zaradzić.
- Oczywiście dziecko. Czy przenieść Cię teraz, od razu, w piżamie, czy poczekać aż się już ubierzesz?
- W piżamie.
- Oczywiście synu, przynajmniej nie zmarzniesz.
- Doloż, doloż Ty moja.
- O tak, biedne dziecko. Miał być w Meksyku, nie jest. Jego Pan nie chce przenieść go tam w cudowny sposób.
Wrócimy dziecko.
- Chwała Tobie Chryste.