UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smarzowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smarzowski. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 października 2018

1 X 2018/ Przypomnienie: Orędzie 28 XI 2016. Pan Jezus wymaga tytułu: Jezus Chrystus- Król Polski / "Kler" jako główny film na stulecie odzyskania niepodległości.


Poniedziałek, 1 października



Około 00:30

Zapisz dziecko.

- Nie ma sensu spotykać się z M. Szczytyńskim  gdyż jeszcze dobrze nie pojąłeś niebocentryzmu. A czas masz dość wypełniony.

- Chwała Tobie Chryste.



17.40

Zapisz dziecko

- Zawsze się staraj.

- Tak Panie.



Koniec przekazu w poniedziałek

Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak).


///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////




piątek, 9 grudnia 2016

Orędzie 28 XI 2016. Pan Jezus wymaga tytułu: Jezus Chrystus- Król Polski



Poniedziałek.

28 XI 2016



21.30



(Pisz synu)



- Nie pisałeś wczoraj, bo tak chciałem. Czas abyś pisał dziś.

Wiele jest rzeczy, które burzą pokój ducha. Sprowadzając myśl na dociekania, nie budują wiary i siły.

Pytanie brzmi – od kogo pozyskiwać wiedzę – Od Boga i jego mądrości czy z niejasnych źródeł.

Mówiłem Ci niedawno o tym czy możliwe byłoby „stworzenie” czy udoskonalenie go { człowieka} przez inne rasy, przybyszy z innych planet.

Mówiłem ci też (półtora roku temu), że kwestia Atlantydy to poszukiwanie przede wszystkim wiedzy tajemnej.

Jest coś i wystarczy, a nawet trzeba po to sięgnąć udając, że Boga nie ma, albo, że on nie widzi.

Jak ci powiedziałem: Adam i Ewa raz jej poszukali i czym to się skończyło.

Jeśli po obejrzeniu tego filmu {o pustej Ziemi i o tym, że niedawno odwiedzali Antarktydę Obama i Cyryl} czujesz niepokój, to nie jest to dobre.

Nie jest od Boga.

Przykład Adama i Ewy w zestawieniu z wiedzą tajemną jest wystarczający i dla każdego aktualny. Moja mama nie szukała wiedzy tajemnej. Miała wiedzę od Przedwiecznego. Jako Niepokalanie Poczęta miała ją w większym stopniu niż każdy człowiek na Ziemi aż do skończenia czasów. Jedna była tylko Niepokalana, z której zdjęto grzech pierworodny ze względu na przywilej Boskiego Macierzyństwa. I nie tylko na ten. To jest już wyjaśnione w teologii więc nie muszę tego powtarzać.

Moja Mama mając umysł, że względu na doznanie Boga i pełnię łaski, przodujący wśród ludzi, z pokorą znosiła to, że czegoś nie rozumie, lub nie jest pewna.

Przyjmowała to co Bóg daje będąc pełna Jego Łaski. Przyjmowała poznanie, które jej daje.

Kobieca ciekawość, cecha odziedziczona po Ewie nigdy nią nie powodowała.

Była (powiedzielibyście dzisiaj) bardzo kobieca, słodka, delikatna, równocześnie bardzo roztropna, odważna, dzielna. Miłosierna, skromna, czysta. Nowa, lepsza Ewa jak pisał jeden z Ojców Kościoła. Jej myśl nie pobiegła nigdy za niczym co pochodziło od Stwórcy, a co wzbudziło jej niepokój.

„ A może to wygląda inaczej” niż On nam to przedstawia?

Nie, nigdy taka myśl, ani jej cień nie powstał w głowie mojej mamy.

Nie tylko dlatego, że była skromna i ufała Bogu. Jej niepokalany umysł był czysty i była świątynią Ducha Świętego. Po prostu taka myśl nie mogła znaleźć się w jej myślach. Oczywiście miała wolną wolę. Mogła, tak jak Ewa, lub aniołowie, którzy upadli.

Bóg coś ukrywa – nie należy mu ufać.. lub choćby (na początek) nie można mu ufać do końca. Czyż nie tak myśl biegnie?

Oto Ziemia jest pusta, można wyczytać, lub obejrzeć – piekła tam nie ma.

Cóż, „wali” się cała moja Apokalipsa? A przynajmniej jest pod znakiem zapytania. Oto „ ci źli”, a zwłaszcza przywódcy mogą schować się na Antarktydzie, albo we wnętrzu Ziemi.

Czy może wtedy okaże się jeszcze coś innego skoro we wnętrzu Ziemi ma być inny świat.

I znów czynicie sobie bogów, a mnie Bogiem niepełnym, „ z ograniczonym wpływem na rzeczywistość”.

Można by używając waszego biadania powiedzieć : Oj ludzie, ludzie..

Moja Apokalipsa wypełni się.

Nikt kto walczy z Bogiem, żadni władcy tego świata nie uciekną w żadne tajemne, nie znane „profanom” miejsca.

Sprawiedliwi posiądą Ziemię.

Nie pomogą wyjazdy na Antarktydę czy biegun północny, wiedza i moce i cała moc od szatana.

Gdybyś był synu bardziej święty i zbliżony do mnie dałbym Ci większe poznanie. Wszystko będzie wyjaśnione ( i musi być) bo tak chce Bóg.

Natenczas to musi wystarczyć w tym orędziu.

I Tobie i innym powtarzam: Nie lękajcie się.

- Panie, ale dlaczego nie dałeś tu większego poznania komuś kto jest bardziej święty i zbliżony do Ciebie, aby mógł się tym podzielić w Twojej woli.

(przerwij synu)

( za chwilę nam przeszkodzono).

  • Zanim Ci odpowiem. Widzisz, niepokój {chodzi o niepokój wynikający z wyżej omawianej kwestii} wdarł się i do Twojego serca. Nieprzyjaciel szuka choć małej szczeliny by wejść. On się nigdy nie męczy.
  • Naśladuj moją Matkę, Ty i inni.

Dlaczego zaś nie dałem innemu, bardziej świętemu i zbliżonemu do mnie? Chciałem dać taką wiedzę i możliwość zadawania pytań, {temu} kto jest jak wielu współczesnych ludzi.

Pewne rzeczy konsternują go i nie wie co o tym sądzić. Słabnie jego wiara, a Kościół mu tego nie próbuje wyjaśnić. Nie wyjaśnia też nauka.

Częściowo, że nie potrafi, a częściowo bo jest znacznie zaprzedana złym siłom.

Jest już na to niewiele czasu (na czytanie tych Orędzi, poza rzeczami najważniejszymi: wskazówek i pouczeń na dni ostatnie).

Ale cóż „ Będą się bawili, żenili i za mąż wychodzili” i tak więc i tym będą się interesować.

Te przekazy zaczęły się półtora roku temu i zostały przerwane, synu, ze względu na Twoje dwa upadki po krótkim czasie.

Zatem czas na tego typu sprawy był przede wszystkim wcześniej.

Cóż jednak. Wrócone zostały dopiero 10 października tego roku. Wtedy dopiero otwarłeś się na Mnie ponownie.

(przerwałem, przeszkodzono nam)

  • Złością mój synu nic nie wskórasz. Zawsze też oddalasz się ode mnie. Szkoda czasu, a mamy go mało.

Złości w „dobrej intencji”, nawet „bezinteresownej”, jak teraz gdy do Twego gniewu na aresztowanie przedsiębiorcy Rybaka doszła złość z powodu wyroku na tym godnym człowieku A, Kudlińskim i mieszkańcach wsi kieleckich.

Wróg synu zaciska pętlę na szyi Polaków.

Jeśli nie zostanę ogłoszony Królem Polski < dodaje Jezus: dokładnie taki tytuł – nie inny: Król Polski – te dwa słowa, żadne inne> to nie ostoicie się.

Parcie wroga jest zbyt silne, by wystarczyło uznanie mnie za Pana i Króla w narodzie polskim i egzorcyzm na Jasnej Górze. Owszem, to są potężne pomoce z Nieba. Mieszają one szyki waszym, światowym wrogom, potęgom i ich ojcu Lucyferowi, ale nie wystarczą. Będą was bronić lecz w końcu upadniecie.

Tylko wspólne królowanie z moją Matką jako Królową Polski ocali wasz kraj.

Nie stało się tak dlatego, że nie ma nawrócenia serc.

Wrogowie do tej pory tłamsili was podstępnie, teraz będą coraz bardziej jawnie.

Jednakże teraz dziać się będzie wszystko bardzo szybko. Już tak jest, ale rzeczy są zakryte przed oczami ludzi. Mówię o podstępnych knowaniach.

Widzicie, to jest tak, jeśli ktoś wypełnia wolę Boga częściowo, a jest duszą wybraną przez Boga piekło atakuje go szczególnie zaciekle i jeśli nie zwróci się ze wszystkim do Boga – upadnie. Podobnie jest z narodem.

Jeden jest naród wybrany, a jest nim Polska.

To jest teraz biblijny Izrael.

Podobnie jak Pan Bóg powołał nowych ludzi, Nowego Adama – Chrystusa i Nową Ewę – dziewicę Marię. Podobnie i nowy naród – choć w hierarchii ważności nie stoi obok nich. Ale jest to ważne i taka jest wola Boża.

Jednakże gdy naród wybrany popełnia grzechy, a nie nawraca się musi przyjść wezwanie do opamiętania w postaci ucisku przez inny naród, czy sprzymierzone narody.

Niestety po takiej karze i oczyszczeniu dla was jaką była II wojna musi przyjść kolejne oczyszczenie.

To będzie łaska dla was, bo nie ma zwycięstwa bez odkupienia.

(skończysz jutro mój synu)

29 XI

- Nie chcecie zwrócić się do mnie pełnym sercem (pełnymi sercami) toteż nie możecie przyjąć Moich Łask, które wam w pełni daję.

Popatrzcie, tak niewiele wymagam: Jezus Chrystus – Król Polski. Tytuł (dla mnie) Króla Polski.

Biskupi, rządzący – władza ustawodawcza i wykonawcza, sądownicza, przedstawiciele stanów i lud wierny.

Z nadzieją, radością, ale i pokorą.

A jednak nie – z waszej strony.

Oczywiście: w błąd swoje owce wprowadza wielu pasterzy, inni milczą..

Oczywiście: są ataki na ten ”pomysł” ze strony masonerii świeckiej jak i tej w Kościele, ale nie ma tego w sercach wiernych.

To jest wasze wygodnictwo (wiernych), wasze samozadowolenie, puste – mieszczące się w ramach bycia letnim.

Jesteście puści jak wypróżnione bukłaki, albo żołądki.

Zamknęliście się na Łaskę i ta rosa z góry nie sprawia, że w posusze, która jest w około wy rośliny zielone winnego krzewu ożywacie.

Zamknęliście się na Łaskę i zamykacie coraz bardziej. Jesteście twardzi. Jednakże tam gdy idzie o waszą wygodę, o pieniądze (większe, bo ciągle potrzeba wam większych) potraficie być bardzo układni i starać się o nie.

Nie powiem płaszczyć, choć często tak bywa.

Jednakże o nic dla ducha się nie staracie.

Macie coraz doskonalsze telewizory, monitory oddające głębie obrazu, ale duch wasz jest coraz bardziej płaski. Spłaszczony obcasem szatana i waszą wolą.

Dlaczego myślicie, ze tylko wielkie, złe czyny prowadzą do niego? Większość ludzi on usypia – znieczula.

Znieczulił większość społeczeństwa polskiego na prawdziwe życie w Bogu. Nie ma wylania Ducha Świętego. Pasterze o to nie proszą, nie proszą też kapłani.

Łaska jest podstawą wszystkiego.

Ona daje życiodajną siłę i mądrość.

Ona jest życiem duszy, a tym samym i ciała.

Jeśli jej w sobie nie macie jesteście martwi, choćby z zewnątrz tego nie było widać.

Martwi i bezużyteczni.

Czyż nie mówimy o plewach na spalenie?

Każdy kto nie wyda owoców zostanie precz odrzucony.

Weźcie to do serca – jeśli je jeszcze macie.

My mamy serca – powiecie.

No i tak zwierzęta też dbają o legowisko, o swoje młode, o schludność tyle ile im potrzeba, o pielęgnację ciała, o pożywienie i wodę. O znalezienie miejsca na dom. Starają się.

Zwierzęta są jednak bardziej posłuszne Bogu niż wy ludzie i nie przekraczają Jego praw.

Ziemia znosi wasze grzechy, ale burzy się coraz bardziej. Sami to widzicie, choć nie chcecie widzieć.

Cały czas chcecie widzieć i słyszeć to co wam wygodne, od polityków, duszpasterzy, a nawet Boga.

Tylko to co wygodne i wam odpowiadające nie prowadzi do mnie.

Czyż jeszcze raz trzeba przypomnieć o drodze wygodnej, która prowadzi do zatracenia.

A ciernista do zbawienia.

Nie jest przecież napisane, że na tej wygodnej drodze człowiek musi popełniać zbrodnie ścigane przez prawo czy choćby takie, które udaje się ukryć w oczach opinii publicznej by wybrać szatana jako swojego króla i Pana na wieczność.

Owszem, tacy, o ile się nie nawrócą idą tam. Spójrzcie jednak na dobrego łotra Dyzmę. Został skazany na śmierć za zbrodnie.

Takie, które wymagały najstraszniejszej publicznej kary śmierci jaką wtedy stosował Rzym. A jednak on się zbawił, a wielu, wielu z tych co byli na Golgocie, w pobliżu, nie zbawiło się. A przecież „nic takiego złego nie zrobili”, „Nigdy„ by nie popełnili takich zbrodni jak Dyzma.

A jednak..

Dlaczego zapominacie, że powiedziałem: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego?

Teraz walka się zaostrza. Dotychczasowa letniość jest jeszcze bardziej zgubna.

Bez wewnętrznego nawrócenia nie osiągniecie zbawienia.

Bez modlitwy, postu, pokuty, hojności, miłosierdzia, otwarcia na bliźnich nie osiągnięcie Królestwa Niebieskiego.

Niepostrzeżenie szatan zagarnie was w swoje szpony.

Musicie być silni. Mówił to do was Jan Paweł II.

Musicie być mocni.

Jest czas oddzielenia ziarna od plew- czas finałowy.

Jak było na początku Kościoła tak jest ( i przede wszystkim będzie) i teraz.

Zostaniecie potrząśnięci mocno. Owoce robaczywe i skarlałe spadną z drzewa. Aby dojrzały całkowicie zostaną tylko zdrowe.

Dałem wam internet po to abyście szukali w nim rzeczy Bożych i dałem go zwłaszcza na czasy ostatnie. Wszystko co potrzebne jest do wiedzy i zrozumienia gdzie się obecnie znajdujecie jest w tym medium i wszystko za darmo. Tak to uczyniłem i tak tym pokierowałem.

Oczywiście bez Łaski i ta wiedza i zrozumienie wam nie pomoże. Jednakże należy posługiwać się rozumem, rozeznawać, badać, myśleć.

Gdybyście w ogóle nie potrafili myśleć bylibyście bez winy, ale potraficie gdy uznacie, że wam to potrzebne, lub wygodne.

Internet jest moim darem na czasy ostatnie.

Nie szukajcie w nim rozrywki i sensacji nie mówiąc o nieczystościach i innych niegodziwych rzeczach.

Głównym celem dla, którego go dałem jest przygotowanie was na czasy ostatnie – na moje Ponowne Przyjście.

Gdy idzie o wasze oczy i wasze uszy materiały potrzebne aby słyszeć i widzieć {niezrozumiale zapisane słowo w rękopisie} są w nim.

Korzystajcie z tego , bo czasu jest bardzo niewiele.

Zaprawdę, powiadam wam – niewiele.

I dzielcie się tym z innymi.

W przestrzeni internetu i przestrzeni wokół siebie.



Tego zrozumienia i przekonania nie osiągniecie bez zwiększonej, codziennej modlitwy. Łaska płynie przez dobrowolną (nie wymuszoną zdarzeniami losowymi, problemami życiowymi itp.) modlitwę.

Płynie przez Adorację i uwielbienie Boga i przez msze święte. Jednak te trzeba dobrze przeżyć.

Jeśli przyjdziecie tylko przesiedzieć to obrażacie Boga i Łaska zamiast przychodzić wycieka z was jak z dziurawego bukłaka.

Przeżywajcie msze święte wedle pouczeń jakie dała Moja Matka Catalinie Rivas – i to macie dostępne bez ograniczeń w internecie.

Jeszcze nigdy nie było tak łatwo pogłębiać swoją wiarę.

Jeśli dają, a ktoś nie bierze powiecie o nim „jaki głupi”.

Bierzcie więc gdy darmo dostajecie rzeczy dobre. Wszystko ode mnie pochodzi, a to co dobre zwłaszcza.

Nie uciekajcie od prawdy, nie uciekajcie od Boga. Uciekanie od Boga to dostanie się w łapy szatana.

Wiecie, że domaga się by przesiać was jak sito, a dotyczy to zwłaszcza końca czasów.

Nawróćcie się w tym Adwencie (zwłaszcza).

Niektórzy z was widzą, że tracą nawet radość Świat Bożego Narodzenia, ale to spostrzegając nie potrafią być konsekwentni.

(będziesz pisał później, mój synu).



Jesteś spragniony i znużony mój synu.

To, ze wypiłeś szklankę herbaty jednym haustem to nic złego. Oczywiście, dobrze się ograniczać.

To, że uczułeś pełność w żołądku to też stąd, że mniej jesz przecież od pierwszych przekazów i jest skurczony w stosunku do poprzedniego stanu. Ograniczasz się też nieco z płynami.

To potrzebne i niezbędne.

Ograniczanie ciała by wzrosła dusza.

Każdy niech pości i ogranicza swoje ciało wedle możliwości, ale też jego wola niech się nimi nie zasłania.

Jednakże nie wszyscy mają dar silnego zdrowia, inni ciężko pracują, jeszcze innym żołądek odmawia często posłuszeństwa przy prostych potrawach gdy chcą nimi w pełni zaspokoić głód. Są i tacy, którzy mają mieszkania nie dość ogrzane – tym trudniej pościć o chlebie i chłodnej wodzie. Jednakże, jeśli można – należy to robić.

Ja pościłem, dużo się modliłem, ograniczałem swoje ciało.

Jedzcie w skupieniu – nie łakomie.

Jednakże jak można jeść w skupieniu przyjmując ten Boży dar potrzebny do życia, a więc do zachowania ciała, ale i wzrostu duszy, która w nim żyje jeśli nie składacie dziękczynienia Bogu przed każdym posiłkiem.

Dlatego też należy ograniczać „przegryzanie” między posiłkami i „dojadanie”. I kupowanie różnych spożywczych produktów, które jecie poza domem.

Trudno żegnać się posiłkiem przed sklepem otwierając paczkę takich czy innych frykasów – choć słowo frykasów należy umieścić w cudzysłowiu – bo sami wiecie, że zwykle zawierają związki, które nie służą waszemu organizmowi.

Produkty wielu wielkich firm są też przeklinane przez właścicieli. Oddawane szatanowi. O tym też możecie dowiedzieć się z Internetu.

Zawsze bądźcie czujni i roztropni.

Tu potrzebna jest mądrość. Nie może ona obyć się w tym przypadku bez pewnej wiedzy. „Wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie”.

Pewne rzeczy jednak nie mieszczą wam się w głowach.

Gdyby to było z poczciwości tylko – to nie bylibyście winni, ale idzie to przede wszystkim z lenistwa waszego ducha.

Tylu podobno jest ludzi wykształconych w Polsce – gdzie oni.

Nie mówcie, że nie macie czasu, bo na wiele rzeczy (go ) znajdujecie i to zupełnie zbędnych, a nawet złych.

Dzieci moje! Nie zapełniajcie serc waszych tym co nie jest miłe Waszemu Bogu.

Nie trwońcie też waszego czasu.

Pamiętajcie o Mnie.

Ja was proszę, ale ja niczego od was nie potrzebuję.

Wy potrzebujecie, a nie prosicie.

Jeśli zaś prosicie, to o dary dla ciała, nie dla ducha.

Powiedziałem przecież – to wszystko będzie wam dodane.

(Dzikie) Rośliny, zwierzęta są posłuszne Bogu.

Dostają to co im potrzeba. O ileż zdrowsze są zwykle od ludzi nieposłusznych prawie zawsze Bogu, nieposłusznych w ogóle, lub nieposłusznych w niektórych rzeczach. Ich odzienie i barwy są zwykle piękniejsze niż ludzkie odzienie i niezdrowe wasze włosy, skóra, zęby, oczy.

A jest to wszystko i po to by cieszyć wasze oczy. Gdyby przyroda ożywiona była choć w części tak nieposłuszna jak wy, z przykrością wychodzilibyście na spacer do lasu, czy na łąkę, a nawet balibyście się.

Tak moi drodzy.

Macie wszystko co potrzebne jest do zbawienia. Macie także nadmiar mojej miłości. Macie to czego nie mają aniołowie.

Wy zaś coraz bardziej nie chcecie adorować Mego Ciała.

Wróćcie do tego i to w rodzinach.

Rodzina nie może żyć Bogiem jeśli nie modli się wspólnie w domu.

Gdzie wasze ołtarzyki domowe?

Prosiłem o tym przez proroków. Proroków waszych czasów. ( I to jest dostępne za darmo w internecie). I co?

Nie zrobiliście tego.

Mówiłem: Macie miejsca na wiele różnych sprzętów, ale miejsca na ołtarzyk nie macie.

Ale tak się stać musi.

Ty, który czytasz te słowa możesz być Resztą i się ocalić.

Mówię do wszystkich, ale równocześnie mówię do tej garstki. Garstki

( w pewien sposób nam przerwano)

która dzięki tym słowo i ich skutkom zapragnie być Resztą.

I choć nawet nieprzekonani do końca, ale już przygotowujący swego ducha. I gdy nastanie czas, mogący dzięki Łasce Bożej i tym orędziom jako pomocy, ostać się.

One są pomocą. Musicie chcieć czytać Pismo Święte i szczególnie Apokalipsę.

Kierujcie się także rozumem i logiką. Tylko przy tej księdze jest napisane”

„Błogosławiony, który odczytuje i którzy słuchają słów Proroctwa,

a strzegą tego, co w nim napisane,

bo chwila jest bliska”.

I znajdujecie wyjaśnienia. Ten kapłan (ks. dr. Murziński) wyjaśnia te rzeczy tak jak ja tego chcę.

Śpieszcie się.

I nie lękajcie.

Kto mnie wzywa jestem z nim. Choćby wokół – „walił się świat”.

Jednakże jestem z nim prawdziwie gdy mnie wzywa już wcześniej i żyje według moich praw.

Wtedy gdy przyjdzie ucisk prawdziwie jestem z nim.

Ci zaś, którzy mnie wezwą w ostatniej chwili, jak powiedziałem, nie ocalą życia, choć ocalą duszę.

(na tym zakończ)



- Chwała Tobie Chryste, Baranku, który przychodzisz.



/////////////////////////////////////////////////////////////////////

[ Uwaga do czytelników tych Orędzi.  Stałych przede wszystkim czytelników. Abu uniknąć nieporozumienia drobne wyjaśnienie. 
Artykuł poniższy kierowany jest głównie do "stada" pędzącego tłumnie na film. Będzie też bowiem za życzeniem Pana Jezusa opublikowany przeze mnie i gdzie indziej. Zatem uwaga "Chcecie ostro o Kościele? To będzie" nie jest do was. My nie chcemy ostro o Kościele i to nas smuci gdy trzeba ostro powiedzieć. I sam Pan Jezus mówi ostro, ale oczywiście nie to i nie tak jak chcą wrogowie Kościoła. I Pan Jezus jest przede wszystkim z tego powodu bardzo smutny, że tak musi mówić a cóż my możemy wiedzieć o Jego bólu. I my jesteśmy smutni, a nasz smutek marny na tle Jego smutku.]



O  filmie „Kler”.

Główny film na  stulecie odzyskania niepodległości?

Ale chcecie ostro o Kościele? To będzie…­­

Tak się rzecz przedstawia. Szkoda, że tym, którzy  o nim mówią w negatywnym kontekście to akurat nie przychodzi do głowy. Oczywiście, nie jest to jedyny problem i w kontekście tematu nie istnieje, ale dla mnie numer jeden i taki, który powinien dać do myślenia wielu przynajmniej, którzy na niego już poszli i jeszcze pójdą.

Sprawa ma jeszcze kontekst obietnicy ministra kultury P. Glińskiego, który obejmując ministerialną tekę obiecał na stulecie odzyskania niepodległości film fabularny promujący Polskę, film historyczny, robiony z rozmachem  i za prawdziwe pieniądze, finansowany przede wszystkim przez państwo.

Gliński jest przez Stanisława Krajskiego, największego eksperta w Polsce od masonerii polskiej, jednoznacznie kojarzony ze środowiskami masońskimi. Ciekawy jestem swoją drogą czy Gliński miał rzeczywiście taką chęć, a może nawet pragnienie, czy była to tylko czcza obietnica, której nie zamierzał dotrzymywać ani w ogóle się tym zajmować. A może bracia lożowi powiedzieli: „Nie nada”?

Problem jednak najistotniejszy w tym, że nikt go o to nie pyta, nie rozlicza.  Co ciekawe nie robią tego środowiska filmowe. Wszak przy takim filmie, robionym do tego z zachodnim budżetem, byłyby pieniądze jakich w polskim filmie od trzydziestu lat  przynajmniej nie było. A przy takich pieniążkach można tak dobrze się odżywić. I dożywiłoby się i odżywiło wielu zwłaszcza co są pochodzenia żydowskiego (chazarskiego), którzy są grubym przynajmniej trzonem środowisk filmowych. (Przed wojną film polski był w 90 procentach w rękach żydów. Wyśmiewał się z tej nienormalnej sytuacji żyd Słonimski).

A tu nie chcą filmu, nie domagają się i pieniążki im przez palce przechodzą. Aj, waj. Może to być? A jednak jest.

Co jednak gorsze nie domagają się, nie domagali się tutaj niczego nie tylko posłowie PiS ale też posłowie Kukiz 15. Tym nie próbując ogólnie zarzucać złej woli trzeba zarzucić, że nie są ludźmi na poziomie. Jeśli takiej sprawy nie czuje poseł to dla mnie nie jest partnerem w polskich sprawach.

A lud prosty miast i wsi, to znaczy także polska pseudointeligncja ( w 90 procentach pseudointeligencja), także ta z doktoratami, wypowiedzi Glińskiego nie pamięta. ( o której to inteligencji Pan Jezus mówi tutaj:


„Inteligencji polska co się z Tobą stało?

Gdzie Twoje szukanie prawdy?, Boga, gdzie Twoje dociekliwości.”
[Więcej o inteligencji polskiej w tym nauczycielach i katechetach w linkowanym orędziu]


Pan Jezus jednakże w tych Orędziach mówi też  niejednokrotnie o maluczkich:


„ Lecz ja chcę ich { to znaczy stojących z boku Kościoła, ale szukających prawdy. C. P} obudzić dla siebie gdyż bardziej miły jest mi szukający prawdy, który utracił nawet wiarę niż letni katolik przykrawający Moje Słowo do tego co chce świat i do miernoty, zwykle, swego umysłu - mam tu na myśli przede wszystkim współczesnych maluczkich. (którzy się zresztą za takich nie uważają). To, że nie są prości, pokorni, cisi nie oznacza, że nie są maluczcy.

Jak mówiłem zobaczyli Mnie gdy objawiłem się światu (po Narodzeniu) albo bardzo prości (pasterze) i pokorni albo bardzo mądrzy (trzej królowie) lecz również pokorni.

Jak usłyszałeś kiedyś na kazaniu < Było to w roku 1992. C. P.> chłopscy filozofowie mnie nie zobaczyli. A takimi chłopskimi mędrkami, filozofami, którzy wywodzą z tego czego im nie dostaje jest dzisiaj przerażająca większość maluczkich w Polsce i nie tylko. Ale w Polsce jest to szczególnie istotne i to widać.”






A na film „Kler”  poszli i przede wszystkim pójdą maluczcy.


Problem jest rzeczywiście duży bo oto mamy informację,  że w weekend ( kolejne słowo i dobrodziejstwo kryptożydowskie – nie ma niedzieli, ale jest weekend. Po to aby wtopieni w społeczeństwo zachodnie mogli  swobodnie obchodzić szabas i aby tzw. goje go obchodzili w jakiś sposób, mimowolnie.) najwięcej osób poszło na ten film od trzydziestu lat. Nie tylko na polski film, ale w ogóle na  jakikolwiek film.  Około miliona widzów.

I na ile znam filmowe statystyki, a interesowałem się tym przez wiele lat, jest to prawda.


Film na stulecie odzyskania­ niepodległości.

A ja myśląc o stronie kościelnej, o "klerze" właśnie, ale przede wszystkim o pasterzach (biskupach) myślałem o filmie o biskupie Pelczarze. Czyż nie mógłby to być ich wkład ( choć przecież ściśle, finansowy wkład wiernych). Czyż nie wspaniałą byłaby filmowa końcowa scena gdy Niemcy w obozie ( mimo, że torturowali biskupa) za jego niezłomność oddają mu hołd i każą na pogrzebie grać obozowej orkiestrze co było ewenementem w przypadku jakiegokolwiek więźnia. ( Być może nawet były salwy honorowe, ale tego dokładnie nie pamiętam).

Wystarczyłoby, że ogłosiliby jedną zbiórkę niedzielną z tacy lub choćby przed kościołem.

Ale jednak nie. Nie przyszło do głowy. Żadnemu biskupowi?

A może tak nie należy robić?  N pewno nie należy bo powinno się brać kredyt w banku. Więc taki przedstawiciel masonerii kościelnej będzie szedł, jeśli już, za tą opcją.

O filmie zaś w kontekście biskupów polskich i nie tylko mówił Pan Jezus:


„Czyż jednak Żydzi siła narzucali wam i narzucają produkowane przez siebie filmy?

Czyż bronił ktoś produkować własne filmy? I mieli i mają środki i pieniądze chrześcijanie. Teraz mniej, ale nadal mają.

Czyż można było zostawić tak ważne pole wychowawcze w rękach wrogów Kościoła, ale i człowieka?

A jednak.


Kościół wycofał się z filmu. Zły przykład dał Watykan.

Czyż jednak broni kto produkować Kościołowi danego kraju filmy? Filmy fabularne o budżecie jaki jest wymagany aby w gotowym dziele niczego nie brakowało.

Czyż nie mógłby być taki choćby jeden film produkowany rocznie w Polsce gdzie podstawą byłyby pieniądze zebrane z tacy ze wszystkich kościołów?

Film Chrystusowy i patriotyczny.

Ale oni woleliby zapewne zaciągnąć kredyt...

Bo czyż może powstać dobre Boże dzieło aby nie dać się wzbogacić wrogom Kościoła?..


Kościół z każdego wycofania się z przestrzeni publicznej będzie rozliczony.

Wyraźnie to powiedziane i pokazane macie w Apokalipsie.”



Czegóż oczekiwać od takich, którzy dominują w Episkopacie ( też „nazwa”, zamiast biskupi polscy to episkopat i bełkotliwe często, a zwykle nic nie wnoszące i nie poprawiające stanu wiary Polaków nieustanne konferencje).

Ba, wszyscy pamiętamy próbę oblania wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej (piszę próbę, bo jak wiadomo czarna ciecz zatrzymała się na szybie osłaniającej obraz o której to szybie nie wiedział zamachowiec).

Ja zaś pamiętam dokładnie reakcję kard. Nycza. Mogłem to zauważyć bo tak chciała Opatrzność i także dlatego, że patrzyłem nieraz dokładniej w twarz tego człowieka kryptochazara i jak upewniłem się wtedy kryptosatanisty. Otóż w oczach kard Nycza po oblaniu wizerunku Matki Bożej błyszczała ukrywana radość. Po prostu trudno było mu ją ukryć, przynajmniej w oczach. Napisałem o tym w tamtym czasie. Gdy po tej zbrodni skromnie powiedziano nam na temat sprawcy to niedługo potem abp W. Depo powiedział aby nie dociekać. Ot, nie dociekajmy po prostu. I po tym abp Depo też zresztą kryptochazar, ale chciałem i chcę zakładać, że autentycznie kochający Matkę Bożą (wszak niemal codziennie jest na Jasnej Górze i piszę to bez przekąsu) stracił mój szacunek. Nie pytajmy, nie szukajmy prawdy. Czy to Chrystusowe? Prawda was wyzwoli mówił i mówi Jezus Chrystus. Ale i jest przecież: Więźniów nawiedzać. Taki obowiązek. Czyż zresztą nie pamiętamy przykładu danego nam przez Jana Pawła II, który odwiedzał zamachowca Ali Agcę? Odwiedzał i przy okazji się dowiedział. Ale biskup i zakonnicy nie chcieli się dowiedzieć? To biskup Depo nie odwiedzał, zakonnicy nie odwiedzali? Przełożony Paulinów nie odwiedzał? Ale przecież obwieszczono nam, że akurat biedaczek  (zamachowiec)  dziwnym trafem ma raka i zostało mu pół roku życia. No to tym bardziej.

(Milczą też oczywiście i milczeli i nie dociekali dziennikarze.  I do dziś nikt nie pyta a ja cały czas o tym pamiętam. Przełożony ( nie jestem pewien czy ten sam czy jego następca, ale urząd ten sam) który tak skwapliwie mocą urzędu zmusił do milczenia zakonnika ks. Pelanowskiego  za to głównie iż nie zgadzał się z wypowiedziami Franciszka i bp Rysia o uchodźcach. Zmusił do milczenia cenionego rekolekcjonistę do tego otrzymującego Słowo od Pana Jezusa ( Jeśli chodzi o księży to teraz najwięcej go słucham. Czyli audycje archiwalne. I to nie dlatego, że został zmuszony do milczenia, ani z powodu Rysiów i Franciszków, a nawet z powodu tego, że mówi o Czasach Ostatnich, ale dlatego, że to co mówi o duszy, o łasce najbardziej do mnie trafia a prywatnie trochę dlatego, że z księży których głównie słucham : Murziński, Glas, Chmielewski i jeszcze kilku innych, osobowość ks Pelanowskiego jest mi po prostu najbliższa bo wydaje mi się najbardziej podobna do mojej).


No więc teraz rozdzieranie szat przez biskupów i wpływowych kapłanów jest znacznie nie na miejscu bo jak wyżej cytowane są słowa Pana Jezusa:

„I z tego będzie rozliczenie – dlaczegoście zostawili film – film fabularny w rękach wrogów Kościoła.”

Z tego będziecie rozliczeni.

Nie przyszło do głowy, że i z tego będą ludzie Kościoła (choć nie tylko oni) rozliczeni?

Zapewne nie przyszło?




A maluczcy i ćwierćinteligenci? ( określenie popularnego przedwojennego pisarza F. Goetla) szukają grzechów Kościoła?

Wy maluczcy i ćwierćinteligenci nie poszukacie grzechu Kościoła w utworzeniu, utrzymaniu i milczeniu wobec Golgoty Beskidów. Dla niewiedzących tych, którzy przypadkowo przeczytają ten materiał. Golgota Beskidów to jest haniebna, satanistyczna droga krzyżowa posługujące się językiem masońskim i wprost satanistycznym. Ani jeden biskup nie zabrał głosu na ten temat występując przeciwko tej wyjątkowej potwarzy dla Chrystusa. Naprawdę jest to o wiele gorsze niżby kilku nawet biskupów lubieżnie dotykało dziewczynek czy chłopców, a nawet gorsze gdyby dziesięciu biskupów odbyło pełny stosunek. Pięciu z dziewczynkami przed pokwitaniem, a pięciu homoseksualny z chłopcami przed pokwitaniem. To by było straszne, ale zniewaga uczyniona Panu w postaci Golgoty Beskidów jest jeszcze straszniejsza.

Zniewaga uczyniona  wprost Panu jest gorsza niż jakikolwiek grzech uczyniony drugiemu człowiekowi.

Ale wy maluczcy i ćwierćinteligenci uważający się za pełnych inteligentów, którzy poszliście i pójdziecie na ten film o tym nie wiecie i taki problem do was nie przemawia.



Chcieliście ostro o Kościele  to macie. Lecz jednak dzieli nas granica. Nas - ludzi szukających prawdy i to niezależnie od tego czy są praktykującymi katolikami czy stoją z boku Kościoła.  Bodajbyście byli letni albo gorący mówi Pismo. Wy, którzy pójdziecie w przeważającej większości ( i poszliście) na ten film jesteście letni. Przestaliście zresztą chodzić zapewne też w przeważającej swojej większości regularnie na coniedzielną mszę. Zrezygnowaliście, zazwyczaj bez powodu, to znaczy stałego grzechu uniemożliwiającego przyjęcie Komunii, z Ciała i Krwi Pańskiej. I szukacie dodatkowego usprawiedliwienia, upewnienia się co do swej decyzji wywołanej swą złą wolą z poduszczenia szatana.

Pretekst zaś w postaci wymówki, że pójdę aby sam wyrobić sobie zdanie jest złym pretekstem. I tu owszem, księża, którzy o tym mówią nie uświadamiają istoty problemu. Zaś Ci którzy to robią właściwie są w zdecydowanej mniejszości. Istotę problemu stawia właściwie ten ksiądz, wybrany szczególnie przez Boga. I jak chcecie wiedzieć jest właśnie na cenzurowanym u swoich przełożonych. Ale wasze ciasne umysły (Bóg dał nam rozum aby myśleć) tego nie widzą, takie kwestie dlaczego on jest na cenzurowanym są dla was z kosmosu. Nie powie wam o tym onet ni wyborcza, ani tvp info ni niestety Radio Maryja.



 Około 80% informacji dociera do naszego umysłu przez oczy, a reszta przez pozostałe zmysły. Liczcie się więc z tym, że przez wasze oczy diabeł wskoczy! O tak, on na zawsze zapisze w waszej pamięci to, czego z niej już nie wykasujecie, jak zresztą czynił to dotychczas przez złe filmy. Założy na wasze oczy ciemne okulary, przez które, nawet gdybyście nie chcieli, będziecie odtąd podświadomie patrzeć na wszystkich swoich ojców duchownych. Tak, bo on wszystkich wrzuci do jednego worka, oczerni, opluje, podważy ich autorytet. Będziecie odtąd jego trutkę nosić w sobie aż do Bożego sądu, kiedy to otrzymacie pytanie: czym karmiłeś swoją duszę? O tak, aż do dnia sądnego! Bo gdy zjecie nieświeżą potrawę, wasze ciało ma różne środki, chroniące przed zatruciem krwi, np. wymioty, biegunkę, a jeszcze możecie go wspomóc np. przez połknięcie węgla drzewnego. Gdy jednak „połkniecie” taki film, pozostanie w was na zawsze.”

Oraz „Ostrzegam wszystkich „chamów”, pragnących – czy to z głupiej ciekawości, czy z innych pobudek – wziąć udział w wyśmiewaniu i oczernianiu swoich „ojców”: zbliża się taki rok, gdy będziecie szukać kapłana, mogącego was wyspowiadać i udzielić Komunii świętej, a nigdzie go nie znajdziecie! Będziecie beskutecznie błagać: Boże, pozwól jakiegoś księdza znaleźć, nawet byle jakiego, aby tylko był! Jedni poniosą śmierć męczeńską, inni się ukryją, a kościoły będą splądrowane i puste. Co zrobicie zwłaszcza po „prześwietleniu sumień”, gdy przychodzący z mocą Chrystus pokaże wam wszystkie szczegóły waszego życia?”.



I jeszcze istotna kwestia. Wydawać by się mogło, że społeczeństwo polskie nie jest prożydowskie (prochazarskie) . Jednak tutaj autorytetami dla nich są żydzi. Reżyser Smarzowski. Przy braku powszechnej żydofilii w polskim społeczeństwie występuje zarazem dziwna indolencja braku rozpoznawania osób pochodzenia żydowskiego (chazarskiego) i pytania o ich intencje. W przypadku Smarzowskiego te korzenie żydowskie (chazarskie) ewidentnie widać. A co widzą maluczcy kandydaci na pożytecznych idiotów w kwestii „antyklerykalizmu”? Tu im oczy zasłania. Kim byli rodzice tego reżysera, kim byli dziadkowie? Czy może w ramach tzw. POPów zostali przywiezieni z Rosji po II wojnie (rodzice), a może dziadkowie czy pradziadkowie zostali osiedleni w Polsce przez carat jako tzw. Litwacy. Szanujący Rosję, ale nie kochający Polski jeśli nie nienawidzący? I nieumiejący prawie po polsku jak to często moglibyśmy obejrzeć w takich filmach jak „Lalka” itd. z czasów zaborów, z zaboru rosyjskiego.

Prawo do wypowiadania się na tematy polskie i polskiego duchowieństwa ma Polak, choćby ateista i agnostyk, ale Polak patriota reprezentujący polskie interesy. Nie ma ich Niemiec w Polsce, Ulkrainiec czy Chazar fałszywy żyd, kryptożyd w tym wypadku.

Popatrzmy na prof. Wolniewicza jak ten ateista mówił o polskim Kościele. Uczcie się od niego maluczcy i ćwierćinteligenci. Ale to Polak i już mamy różnicę w wypowiedzi.

Zwłaszcza nie ma prawa wypowiadać się Chazar ( kryptożyd) udając Polaków i mówiąc w ich imieniu. Niech wystąpi z otwartą przyłbicą i niech nie dokonuje manipulacji.



Dlaczego jednak to się dzieje? Ta popularność filmu wśród „gojów”, wśród przedstawicieli w tym przypadku narodu wybranego, drugiego narodu wybranego bo tamten stał się synagogą szatana.


Jest taki czas. Moc szatana narasta o czym mówi Pan Jezus i co piszący te słowa sam odczuwa na własnej skórze nie mając żadnych problemów od ludzi ani dzięki łasce Pana Jezusa żadnych problemów ani kłopotów egzystencjalnych, jak nie było nigdy przedtem od czasów studiów, a tylko  w ramach walki wewnętrznej, walki duchowej. (Ale może po tym artykule się zaczną.)


Żyjemy w Czasach Ostatnich i wszystko biegnie coraz szybciej. Szybszy, „fizyczny” nie teoretyczny, upływ czasu można odczuć już z miesiąca na miesiąc.

Antychryst jest już na tym świecie i już działa choć jeszcze się nie objawił.



Słusznie też ktoś zauważył, że ten film („Kler”) jest karą za
Różaniec do Granic co miało miejsce właśnie rok temu.

Jest też prawdziwe na pewno stwierdzenie, że film „Wołyń” był takim uwiarygodnieniem reżysera i przygotowaniem do filmu „Kler”. Zwrócono też uwagę słusznie ( co i ja widziałem po obejrzeniu „Wołynia” i inni widzieli), że Polacy przedstawieni są jako wcale nie lepsi od Ukraińców. Tamci wprawdzie okrutnie, nieludzko mordują, ale Polacy sami niewiele warci.


Zatem to tłumne ruszenie na film (także dotyczy to, niestety, Rzeszowa, serca katolickiej Polski) jest takim szatańskim amokiem, któremu ulegli ludzie, bo doprawdy nie jest to temat, który aż tak przyciąga do kin jak żaden film od  trzydziestu lat, od czasów schyłku PRL gdzie jednak chodzenie do kina i duża frekwencja była związana z innym stylem życia i brakiem takiej dostępności filmów i multimedialnej rozrywki jaka jest dzisiaj.

Ale cóż, nikt nie jest tutaj bez winy. Grzech wszystkich, bo wszyscy jesteśmy grzeszni. I nikt nie jest bez winy. A za grzechy Polaków musi przyjść kara. Nie jednak służąca zagładzie, ale nawróceniu.


No i ostrzegam jeszcze. Ma tam być scena wykorzystania seksualnego dziecka, czy też podlotka, nastolatka. Znając filmy tego reżysera „Wesele” i „Wołyń” zakładam, że będzie dosadna, zatem u osób, które mają ten pociąg a chcąc rozładować to w niekaralny sposób, będzie musiało skończyć się przymusową masturbacją w kinowej toalecie lub po szybkim powrocie do domu.


Taki, główny film na stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę.



Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)