UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różokrzyż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różokrzyż. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 lipca 2020

1- 5 VII 2020 Pouczenia dla duszy, także przy okazji pobytu w Zakopanem:)/ Do wody z kranów wlewają nam roztwór aluminium/ Co do tego vlogera - zostanie ukarany, stosownie do swej winy (to oczywiste) lecz nie będzie to kara mała/ Uwielbiaj Nas Moje dziecko. Uwielbienia nigdy za dużo. Ile uwielbisz, tyle w wieczności będzie Twego // Klątwa Boża rzucona na premiera Morawieckiego spełnia się / Dobra wiadomość dla miłośników Kory Jackowskiej

Środa, 1 lipca

07.04
-:)
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
- Na te 3 dni w Bieszczady pojedź możliwie szybko po przyjeździe.
- Dobrze Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
-:)


7.55

Zapisz
- Jak Ci mówiłem, pokusy nieczyste dotykają Cię bardziej gdy nie masz kontaktu z młodymi kobietami, jak tylko na ulicy gdy je mijasz.
Gdybyś był bezżennym wykładowcą na uczelni, pokusy nieczyste mniej by Cię dotykały niż gdybyś był robotnikiem w fabryce.
- Tak Panie Jezu.
- Tak, irytuje Cię, że gdy jest omen, kobieta z takich czy innych powodów (czasem po prostu braku czasu) nie chce się spotkać. Uważasz to za szczególnie niewłaściwe.
Zatem gdy rozmawialiście o Smoleńsku w pociągu a ona ma w telefonie cyfry 969 to powinniście spotkać się z automatu jak mówicie. Nieraz bywały „omeny” w Twoim życiu i było jak teraz.
Cóż, mój synu, choć jesteś starszy to jesteś, jak mówicie, za wysoka półka by nalegać.
Zakończ zatem.
A napisać jej dając możliwość. Napisz, ale zakończ.
- Dobrze Panie Jezu, dziękuję.

20.26
- Przez ten tydzień nie jadłeś dobrych rzeczy. Nie skosztowałeś czereśni, prawie truskawek. Posiłki nie były bardzo wartościowe. Zatem nie pość teraz. Musisz mieć też siły do pracy przez dwa dni a potem trzy dni w Bieszczady bo musisz udać się na <nieczytelne słowo C.P.> i wrócić do Krakowa.
- Panie Jezu, nie lepsze byłyby Tatry? Mam bliżej.
- Jeśli nie będziesz jechał do Rzeszowa to pojedź do Zakopanego lub okolic. Jeśli będziesz jechał po plecak do Rzeszowa to w Bieszczady.

20.47

- Dokonaj tego zakupu jutro, dziecko. Nie obawiaj się, że może Ci potem brakować na operację.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

22.24

Zapisz dziecko
- :)
- Tak Panie Jezu.
-:)

22.29
- Tak dziecko. Wszystko co Ci daję jest czyste tylko zależy jak to przyjmiesz. Zatem i ta obietnica. Zostaw plewy zeszłoroczne, dziecko. Na dobre ziarno trzeba czekać do żniw. Nie szukaj ziarna w plewach tam gdzie go nie ma albo jeśli było to zjadły myszy i dodatkowo ześrutowały i tak nic nie warte plewy, które są teraz z brzydkim zapachem i odchodami.

Pocałuj Mnie, dziecko.
- Chcesz, Panie, bym Cię pocałował?
- Tak, dziecko:)

Jesteś już śpiący, dziecko. Męczący dosyć tydzień w domu. Nie wypocząłeś, nie zrobiłeś do końca też tego co tu trzeba było zrobić.

Tak, dziecko, napisałem abyś dał tej dziewczynie możliwość żeby się Tobą umówiła jeśli zechce, Ty zaś zakończyłeś znajomość.
Irytujesz się, dziecko, tym, że Chrystus czegoś dla ciebie chce a człowiek zawodzi:)
To miła dziewczyna, szkoda, że niejako spaliłeś mosty:)
- Źle, Panie Jezu, zapamiętałem.
-:)

23.48
-:)

Czwartek, 2 lipca

15.30

-:) Tak, dziecko, mogłem Ci dać natchnienie, ale nie dałem. Ważniejsze dla mnie było Twoje odpoczywanie w tej sytuacji.
- A to przed planowanym wyjazdem co mnie opóźniło to było od Ciebie Panie Jezu?
- Tak dziecko. Nie wychodziłeś w innej sprawie, na tyle byłeś zmęczony.
-:)

20.25
- Cóż dziecko, niewiele wyniesiesz z Adoracji jak na nią pójdziesz. Teraz zbyt źle się poczułeś. O dziewiętnastej na mszy oddychałeś ciężko. Jak się źle czujesz to jest mały pożytek.
Zrelaksuj się:)

21.30
-:)

22.24
Zapisz
- Zostanie ukarany dziecko. <Chodzi o znanego vlogera C.P.>

- Jak będziesz, jak chcesz możesz rozmawiać, nie musisz:)
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

……………………………

Piątek, 3 lipca


- Co do tego vlogera - zostanie ukarany, stosownie do swej winy (to oczywiste) lecz nie będzie to kara mała.
Uniósł się pychą i dumą, zabolały go rzeczy, które mu wytknąłeś. Nie wspomniał o tych rzeczach. Słowo „koronka” było tylko jedną z rzeczy, którą mu wytknąłeś w dość obszernym materiale, który zamieściłeś w Dodatkach na blogu. On zaś odniósł się tylko do tej rzeczy, ponieważ mógł jej dać odpór, Ty zaś nie słyszałeś nigdzie indziej słowa „koronka” jako zamiennik słowa: coronawirus. Ci których słuchasz czy czytasz nie używają takiego zamiennika, nie liczą na wpływy z reklam w taki sposób jak ów vloger. I tylko u niego na to natrafiałeś. Zresztą nawet gdyby wszyscy mówili „koronka” to masz prawo to wytknąć jeśli tak czujesz jako katolik, a cóż dopiero jak jesteś Moim głosem.
Masz prawo upomnieć kogo chcesz i jak chcesz, a za słowa obrazy jak „kretyn” czy inne, równie niesprawiedliwie i mówiąc waszym językiem wredne, będzie ten ktoś ukarany.
Nie dostałeś takiego słowa od ateistów, protestantów, Żydów, innych, nie dostałeś od środowiska „Gazety Wyborczej” czy „Krytyki Politycznej”, nie dostałeś od sodomitów, ale dostałeś od kogoś kto mieni się być katolikiem. Jest czas oddzielenia ziarna od plew. Do tej pory mogła być plewa, która mogła udawać, że jest w niej dobre ziarno, ale ten czas się kończy. Amen.

Zamieść w komentarzu, tamże.

- Dobrze Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

22.20

Zapisz dziecko
- Nie możesz tak reagować, dziecko. Twoja mama nie potrafi się do tego dostosować. Albo nie odbieraj telefonu albo odpuść sobie, jak mówicie.
- Przepraszam Cię Panie Jezu.


………………………………………..
Sobota, 4 lipca

15.15
- Moje biedne dziecko. Chciałem byś jechał. Wstałeś rano by jechać <częściowo nieczytelny zapis C.P> . Teraz winieneś jechać na dworzec, powinieneś się odespać. Daję Ci możliwości finansowe i zdrowotne, że możesz się poruszać, jak trzeba podbiec, ale jesteś słaby. Wysiłek dużo Cię kosztuje. Ważne byś dziś pojechał, chociaż spróbuj się przespać godzinę.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

……………….
22.07
-:)
- Panie Jezu nie najlepiej to wyszło.
- Ale jak widzisz działało,
- Ale ja nie najlepiej wypadłem.
- Cóż, dziecko, następnym razem będzie lepiej.
- Chyba nie powinienem zaczynać.
- Masz prawo zwrócić uwagę komu chcesz. Nikt Cię nie dotknie. Oni jednak nie zdawali sobie z tego sprawy, że to przeszkadza, razi. Więc jak mocno trzasnąłeś w blat w autobusie to było jak wywołanie wojny.
Nikt Cię nie zdoła dotknąć.
Jednakże za pierwszym podejściem jak mówicie: staraj się być grzeczny:)
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

(pauza)
- Powiedział, dziecko, na odchodnym lecz nie było to wprost do Ciebie. Nie będę go karał:)
- Dobrze Panie Jezu.
-:)

…………………………………………………………….

Niedziela, 5 lipca

00:30
-:)
- Przepraszam Panie Jezu.
- Twoje złości, dziecko, są spowodowane tą przygodą. Nie martw się tym.
-:)
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

8.38
- Źle spałeś, dziecko:) ? Współczujący uśmiech Pana Jezusa.
- Tak Panie Jezu. Przyjechałem na wypoczynek i spałem gorzej niż zwykle w domu. Dałeś mi komfortowe znalezienie noclegu bo szukałem na miejscu i pokój z balkonem, tylko ja mam w tej willi, albo tylko prawie ja.
- Niestety, dziecko, jesteś trochę zmęczony i musiałeś późno odmówić różaniec a byłeś już zmęczony, dodatkowo źle śpisz gdy nie masz piżamy czy też, <nieczytelne dwa słowa C.P.> bo Ci zimno w ramiona, zwłaszcza, że masz problem ze stawami. Powinieneś spać trochę dłużej, no, ale obudziłeś się i powoli się rozchodzisz:)
- Tak Panie Jezu.
- Ta młoda zakopianka, która mówi bez akcentu ma dużo ikry w sobie, ale Ty, Panie Jezu, mówiłeś, że powinienem mieć tylko towarzystwo czystych dziewczyn.
- Tak dziecko, ona intensywnie uprawia seks jak to mówicie. Jest bardzo namiętna, choć blondynka:) Jeszcze bardziej namiętna niż Ty. Gdybyś z nią zgrzeszył mógłbyś nie sprostać jej oczekiwaniom:)
:)

9.17

- Mówisz, Panie Jezu, że pozostanę bezkarny a gdybym mając pretekst, stojąc w grupie chuliganów ciachnął któregoś z nich swym ostrym, podręcznym, bardzo dobrym scyzorykiem to co by się stało? Tym bardziej, że moja forma fizyczna jest kiepska.
- Nie tknęliby Cię.
- Ale by przecież próbowali, rzuciliby się na mnie.
- Jednak by Cię nie tknęli.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

9.39

- Panie Jezu, może jednak źle, że nie wziąłem laptopa, wydaje mi się, że winienem go brać.
- Tak, dziecko, chciałem byś nie brał.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

10.20
- Czy to prawda, Panie Jezu, co powiedział ksiądz Natanek, że do wody wlewają roztwór aluminium i czy to robią też w Polsce?
- Tak, dziecko, robią to w wielu krajach w tym w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Luksemburgu, Słowacji, Czechach. Robią to też w Polsce. W tym i w Krakowie gdzie woda jest bardzo dobra i chwalą się, że najlepsza w Europie a druga na świecie.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


16.10
- I cóż moje ukochane dziecko. Siedzisz na Kasprowym a ściśle w lokalu, w środku. Usiadłeś przy oknie, przy parapecie, uchyliłeś okno bo było zamknięte, zamówiłeś kawę espresso i likier do niej, patrzysz przez okno i ze smutkiem konstatujesz, że widok Tatr Cię nie zachwyca jak niegdyś.
- Tak Panie Jezu, nie wiem czemu.
- Dlatego proponowałem Ci Bieszczady. Chodzić po Tatrach nie możesz bo nie masz sił, ale ważne jest powietrze. Chciałeś nocować w Kuźnicach, bo w samym Zakopanem nie jest zbyt dobre, ale to nie wyszło, bo chcieli byś płacił za cały wolny pokój, za trzy osoby – trzysta złotych, więc się nie zgodziłeś. Teraz płacisz 80 złotych za pokój 2- osobowy i jako „wyróżniony” masz balkon. Miejsce jest dobre, ale jak to w Zakopanem powietrze nie takie jak w Kuźnicach czy wyżej, dlatego < być może „warto” C.P.> abyś jak najwięcej czasu spędził poza Zakopanem.
- Panie, dlaczego przyciąga mnie ta kobieta, mimo tego co powiedziałeś. Grzechu w niej jest dużo, grzech a przyciąga. Chyba, że to nie grzech bo jest mężatką, ale u mężatki jest inaczej, inna aura.
-:) Tak, nie jest mężatką. Seksu uprawia tyle, że aż bolą ją mięśnie i ścięgna:) (smutny uśmiech Pana Jezusa). Korzysta z życia jak mówicie. A przecież mogłaby to samo czynić w małżeństwie z Moim błogosławieństwem.
- Ale na czym to polega, Panie Jezu? Kobieta, która uprawia dużo seksu i ma to coś w sobie, bo nie każda, przyciąga mężczyzn. I co to daje i komu? Czy to szatan? I mnie też i po co?
- Dziecko moje to złożone.:) Człowiekowi Bożemu niepotrzebne te seksualne niuanse i też mogą go kusić. Ty się wiele nie zmieniłeś, choć zarazem wiele się zmieniłeś.
By użyć barokowych paradoksów, które znasz: Zmieniłeś się nie zmieniając:) i nie zmieniłeś zmieniając:) ( Pan Jezus się śmieje uroczym śmiechem:).
- Jesteś taki młody Panie Jezu.
- Jestem młodszy niż byłem na Ziemi gdy nauczałem, wtedy starzałem się od trosk.
- Tylko jestem szczęśliwy gdy z Tobą rozmawiam.
Proponujesz mi spotkanie z młodymi kobietami, a teraz nic z tego nie wyszło:)
To lepiej, Panie Jezu < nieczytelnie zapisana dalsza część zdania C.P.>
- Ale czy nie masz dawać Mnie:)?
- No właśnie Panie Jezu.
Jak mówię: nie będę Ci w tym pomagał, nie przeszkodzę Ci też.
Jest tak jak dawniej tyle, że byłeś młody, teraz jesteś bardziej niecierpliwy i masz gorsze podejście. Chciałbyś powiedzieć brzydko: Ty głupia pipko ( takie słowo niestety u Ciebie jest, dziecko) skoro Pan Jezus chce, bo Cię cholera weźmie.
Do kobiet masz stosunek jak Bungo, alter ego Witkacego. Miał wtedy dwadzieścia trzy lata, Ty dwadzieścia dziewięć jak czytałeś książkę < Witkacy - „ 622 upadki Bunga czyli demoniczna kobieta” C.P.> i jego dojrzałość dwudziestotrzyletniego i oczytanie w wieku dwudziestu dziewięciu lat jak on mówiłeś : „Blad` bardacznaja!” gdy Ci kobieta zalazła za skórę.
- Och, Panie Jezu, że Ty chcesz rozmawiać o takich marnościach, takich przekazów chyba nie było od czasów Twego Zmartwychwstania.
- Nie było, dziecko, takich przekazów.
Jest to dzięki temu, że są w lokucji wewnętrznej. Gdybyś Mnie widział nie odważyłbyś się ze Mną w ten sposób rozmawiać. Zbyt byłbyś onieśmielony. A i Moje święte usta nie wymówiłyby na przykład tego brzydkiego słowa : „pipka”, które używasz w stosunku do młodych kobiet nieraz:).
Jednak mówię to Ja, Jezus Chrystus mocą Ducha Świętego a Duch Święty wieje kędy chce.
- To On jest bardzo wspaniały.
- Jesteśmy jednym Bogiem, ale jest w wyższym, w węższym kręgu Nieba. On: Miłość i Świętość i Radość.
Jednak gdy patrzysz na Mnie zobaczysz i Jego i Ojca.
Uwielbiaj Nas Moje dziecko.
Uwielbienia nigdy za dużo.
Ile uwielbisz tyle w wieczności będzie Twego.
- Och mój Panie, doskonały i słodki.
- Jak chcesz stworzę dla Ciebie kobietę do towarzystwa. Nie będzie miała przeszłości, ni rodziców, będzie tylko dla Ciebie a potem rozpłynie się w nicości.
- Trochę to dziwne, Panie Jezu.
- Dla Ciebie nie byłoby zbyt dziwne, mój Ty dziwaku. Ale to niezbyt ładne słowo: Powiem: Moje Ty dziwne dziecko.
- To stwórz Panie:)
- :)
Mogę to zrobić.
- Ja wiem Panie Jezu.
- Nie masz z tym problemu. Wszystko dla mego dziecka, a co dla biednego Jezusa? który potrzebuje pociechy ludzkich serc:)
- Och Panie Jezu, moja wola jest słaba, ale Ty wiesz, że aby Cię pocieszyć zrezygnowałbym ze wszystkiego.
- Wiem, dziecko, że aby Mnie pocieszyć dałbyś się zamknąć w klasztorze klauzurowym i zrezygnować nawet z rzezi na Ukrainie. Tego Ci najbardziej szkoda, mój mały, kochany barbarzyńco. Krew niewinna. Myśl o przelaniu jej sprawia, że pełniej oddychasz. Mój kochany barbarzyńco:)
- Ale jak barbarzyńca to nie może być kochany.
- U ludzi to niemożliwe, u Boga jest to możliwe.

Teraz, dziecko, zjedz coś.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)


/////////////////////////////////////

Oto mamy już coraz głośniejsze informacje i coraz bardziej jawne, że Morawiecki jest w odstawce.
Klątwa się spełnia, niedługo przestanie być premierem.
Wydaje się oczywiste, że dla NWO najlepiej aby on był premierem, ale mimo planów szatana ludzkie ambicje też mają znaczenie.
Zastanawiałem się ostatnio czy słowa w Apokalipsie nie oznaczają też, że każdy będzie walczył z każdym nie tylko w sensie narodu, ale także w sensie frakcji, koterii, prywatnych ambicji, nawet u tych co są u steru władzy a nie są z ducha ideologami masońskimi tylko bezideowymi łobuzami.



///////////////////////////////////////////////////

Wczoraj przypomniała mi się znów migawkowo sprawa piosenkarki Kory, dzisiaj przypadkiem włączając portal informacyjny natrafiłem na ten materiał, zatem teraz.( link do materiału na końcu).

Pamięta może niejeden z nas o jakimś spektaklu satanistycznym który zrobiono na pogrzebie Kory czy z jej pogrzebu. Nie śledziłem tego, nie oglądałem, nie analizowałem, tylko wiem o tym ze słyszenia z kilku źródeł.
Kora była kryptożydówką czyli nigdy nie przyznawała się do swego żydowskiego pochodzenia no i jak to u takich - po śmierci może być często bardzo źle albo tragicznie. Zresztą pogrzeb był z tego co wiem bez księdza a ona jako bezreligijna.
Do tego są niewątpliwe ślady masońskie, różokrzyżowe. Nie będę tutaj poruszał tematu czy do masonerii kobiety należą, czy nie należą i do jakiej należą, jakich, jeśli należą.
W każdym razie w roku 1994 jak pamiętam były piosenka :” Róża i krzyż” gdzie były te ewidentne masońskie bzdety i hołd składany jej. Wtedy zresztą kolega doktoryzujący się wtedy a zakorzeniony w Warszawce, o poglądach zresztą mglisto – liberalnych potwierdził, że ta masoneria reklamująca się wtedy mocno  plakatami i na uczelniach „ szkoła różokrzyża” ( i to samo po łacinie – rusocrisanum, itd.) jest popularna wśród kobiet należących do „elity” i bardzo prawdopodobne, że Kora do niej należy.

Dla głupich pod względem religijnych fanów w większości nie chodzących do kościoła jak 60 procent Polaków, oczywiście była ona jak najbardziej osobą, która ze względu na swe piosenki i osobowość trafiła do Nieba, może ewentualnie takiego specjalnego dla mniej pokornych artystów. Bo wszyscy trafiamy do nieba i Chrystus wszystkich zbawia, nawet na siłę..
Obawiałem się, ze względu na ten satanistyczny spektakl i te masońskie historie już zauważalne w roku 1994 ( a mogły być wcześniej) i inne rzeczy, że poszła w satanizm tak, że nie ma już ratunku.

Jednak jest dobra wiadomość dla tych, którzy, nie powiem wychowali się na tych piosenkach, ale je lubili, w dzieciństwie i młodości były dla nich ważne, choć Maanam i Kora to przede wszystkim lata osiemdziesiąte. Później to nie było już to.

Otóż uratowana została od piekła. Cieszymy się z tego wszyscy. Jedną nogą była już w piekle. Mam wrażenie, że uratował ją ten Anioł Pochwycenia o którym mówi znany ksiądz. Uratowana w ostatniej chwili i na ostatniej cienkiej nitce wisząca.
Głupia artystka jak to często artyści są głupi, no ale i za głupotę się płaci. Jej czyściec jest oczywiście bardzo ciężki i może w części nie różnić się niczym od piekła poza tym, że się skończy bo tak jest z duszami, które zostały wyrwane piekłu o włos.

A po ludzku sprawa jest prosta. Po prostu na Sądzie nie odrzuciła Boga, Jezusa Chrystusa, uznała go ( nie uznać wtedy nie można) to znaczy uznała za Boga i Pana i chciała oczyszczać się w czyśćcu.
Dawała piosenki, które choć ze świata to pomagały i by łatwiej się żyło, przynajmniej w latach osiemdziesiątych. Dawała coś dobrego, choć z tego świata. A co dadzą politycy, którzy dają tylko kłamstwo i matactwo?

Andrzej Pochylski z kanału Opcja Społeczna videoblog powiedział przy okazji słów o Bosaku jeszcze przed wyborami prezydenckimi- w porównaniu do Adolfa Kudlińskiego, że od Adolfa Kudlińskiego z jego wypowiedzi dowiedział się wielu pożytecznych, konkretnych rzeczy a od Bosaka nigdy ani jednej rzeczy, która byłaby mu potrzebna, do czegokolwiek się przydała.


///////////////////////////////////////////////////////

Odnośnie tego dlaczego w jednej z ostatnich rozmów z Panem Jezusem powiedziałem: „- Mój Panie najsłodszy, będzie jednak bolało jak operacja bez znieczulenia, ale będzie to ból oczyszczający.
Miałem nie tak dawno sen, bodaj w roku 2019 na przedwiośniu, w którym Prześwietleniu Sumień było pod kątem przede wszystkim Ducha Świętego, ten aspekt był mi pokazany tylko, czy uwypuklony, trudno to powiedzieć.

I próbując to opisać było to jak operacja bez znieczulenia, ale operacja oczyszczająca, nie tak, że boli bez potrzeby. To raczej rozcięcie wrzodu który przynosi ulgę z tym że trochę to trwało, Było dużo bieli i ta biel oczyszczała, biel pochodząca od Ducha Świętego, nie była to mdła biel. biel ta kojarzyła się z dziewiczym śniegiem wtedy i jakbym w pewnym sensie, na nim, w nim klęczał, ale wiem że wtedy nie było zimy, mrozu i śniegu - w tym śnie. (Przynajmniej tak się wydaje:) Był to jednak ból „ta operacja bez nieczulenia” bólem którego nie chciało się pozbyć, bólem oczyszczającym. Była w tym rzeźwość jakby mrozu który przenikał do szpiku kości, ale nie było to odczycie tożsame z naszym mrozem, bo była właśnie ta rzeźwość, bolesna ale jednak rzeźwość.
Klęczałem na jedno kolano ( o dziwo na jedno) trochę pochylony ku ziemi ale tylko trochę.
To określenie przypomniało mi się też w związku z młodą włoską, współczesną świętą, która zmarła jako młoda dziewczyna chyba w latach osiemdziesiątych, z ruchu bodaj Focolare. Miała ona w pewnym czasie silne cierpienia i bóle i mówiła, że Bóg wybiela, może nawet Duch Święty wybiela. Stąd te określenie u mnie: „- Mój Panie najsłodszy, będzie jednak bolało jak operacja bez znieczulenia, ale będzie to ból oczyszczający”.