UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioł Stróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anioł Stróż. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 maja 2020

30 IV, 1 V Pouczenia dla duszy/ Słowo Boga Ojca o relacji z Aniołem Stróżem/ O Bogu Ojcu/ Tak dziecko, te Orędzia były w znacznej części dla ludzi pokroju Zagórskiego i oglądających jego telewizję oraz innych podobnie myślących, lecz je zlekceważyli




Środa, 29 kwietnia, dokończenie

Zapisz dziecko
-:)
- Dziękuję Panie Jezu, chwała Tobie Chryste.

Przed 14- tą.

-:)



23.32

Zapisz
- Pozwoliłem Ci powiedzieć temu taksówkarzowi żebyś widział. Nie możesz tracić czasu na pojedynczych ludzi bo i w taksówce możesz się modlić czy adorować. Jeśli ktoś się sam otworzy możesz mówić, ale nie długo.
- Dobrze Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


…………………………………

Czwartek, 30 kwietnia

Około 11.55
- Daję Ci ten dopust abyś wiedział, że trzeba się bardziej starać.
Teraz zaś Mnie mniej odczuwasz niż zwykle i nie możesz do Mnie przylgnąć jak zwykle.
To próba dla Ciebie. Ni jest ona bardzo trudna, dla Ciebie w sam raz mój Ty słabeuszu:) Pan Jezus się śmieje.
- E, Panie Jezu jak ja wypadnę < bądź „wypadam” C.P.> przed czytelnikami tych Orędzi.
- Wielu z nich też jest słabych. A wiedzą co takiemu słabemu chcę uczynić i to ich podnosi na duchu.
- Dziękuję Panie Jezu, trochę mi lepiej i akurat na Anioł Pański biją dzwony..
- Niestety, dziecko, dopuściłem zwiększenie Twej choroby i większe straty czasu co za tym idzie.
- Jakże, Panie, pojadę teraz nad morze.
- I do domu także. Pojedziesz jak pojechałeś do Portugalii. Musisz się przygotować. Spędzisz ten czas dwóch miejscach. Najpierw w Gdańsku, potem gdzie indziej.
- Dziękuję Panie Jezu, chwała Tobie Chryste.
- Czy to, Panie Jezu, dlatego też, że nie przyjmuję Komunii Świętej?
- Także dlatego:) Smutny uśmiech Pana Jezusa.
- Uśmiechasz się, Panie Jezu smutno dlatego, że nie mogę przyjmować Komunii Świętej czy z powodu moich win?
- Dlatego, że nie możesz przyjmować Komunii Świętej lecz Ja ci „siłą” tego nie zabraniam, dziecko. Jeśli jesteś zbyt słaby to weź. Jednakże chciałbym aby tak było w Twoim przypadku. Do Zesłania Ducha Świętego.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

Około 13- tej
- Powiedziałem też, że Twój gniew i rozdrażnienie z powodu tego iż nie możesz przyjąć Komunii będzie wykorzystany.
Co do tego taksówkarza, który Cię zlekceważył czym mocno zirytował – zrobię z nim co zechcesz.
- Jest to w moich rękach, Panie?
- Tak, zostawiam Ci decyzję.
- Nie wiem Panie, chciałbym aby się nawrócił i głosił Ciebie, że jesteś królem Polski od 20 lutego i inne rzeczy i aby głosił Łaskę dla Polski – Namaszczonego.
- Nie zrobi tego.
-:)
- Więc?
Skoro tego nie zrobi to pójdzie na złą stronę, chyba już jest.
- Tak dziecko.
- Zatem niech zginie spektakularnie i uratuje swoją duszę.
- Jak ma zginąć?
- Tak aby uratował swą duszę.
- To muszę mu dać duże cierpienie.
- Jak uważasz Panie. Ale ja tego nie będę widział, wiedział.
- Teraz jeszcze nie masz takiego daru, ale nie jest powiedziane, że nie będziesz miał. Zginie w swojej taksówce, w pożarze.
- Dziękuję Panie Jezu, chwała Tobie Chryste, i uratuje duszę?
- Tak, uratuje.
- Chwała Tobie Chryste.

Zapisz dziecko
- :)

…………………………………………..

Piątek, 1 maja.
- Tak dziecko, te Orędzia były w znacznej części dla ludzi pokroju Zagórskiego i oglądających jego telewizję oraz innych podobnie myślących, lecz je zlekceważyli.
- Tak Panie Jezu?
- :)
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
-:)

8.40
Zapisz dziecko
-:)

_________________________________________________

Tak jak i w dniu Orędzia z 29 kwietnia, tak i 1 maja Słowo Boga Ojca do mnie przed Przenajświętszym Sakramentem ( w ważnym miejscu).
Wtedy kiedy Pan Jezus mówił abym wziął rzecz większą choć będzie smutny, albo dał spokój Bóg Ojciec w skrócie potwierdził te Słowa, to znaczy w tym sensie, że powiedział podobnie. Powiedział też Bóg Ojciec, że ani On ani Duch Święty nie mają do mnie mniejszej miłości niż Jezus, nie patrzą też inaczej na to co mi daje czy na co pozwala.
Powiedział na końcu Bóg Ojciec abym się pilnował.
Pan Jezus potwierdził, że to od Boga Ojca jak i potem drugi raz.
1 maja, przed Przenajświętszym Sakramentem w tym samym miejscu, tak samo Bóg Ojciec krótko mówił.
Powiedział na końcu abym więcej się modlił. ( Było tak, że ze względu na potrzebne rzeczy modlitwy było mniej. Pan Jezus to jakby dopuszczał, akceptował, ale jednak teraz ma być jej więcej).

Trzeba dodać, że jak i poprzednim razem Słowa Boga Ojca są dość krótkie. Jest to kilka zdań, nieraz dłuższych, ale kilka zdań pouczenia. Nie jest to w formie rozmowy jak z Panem Jezusem. Jest odczuwana łaskawość Boga Ojca, ojcowska, ciepła i nie wywołująca obawy, jakby jeszcze pełniejsza niż Pana Jezusa ( pełniejsza jakby w odczuciu łaskawości, nie miłości), ale jednak inna, nie z pierwiastkiem ludzkim jak u Pana Jezusa.
To oczywiście tylko moje odczucia, które są na podstawie przekazu lokucji wewnętrznej, bo w słowach tego ściśle nie ma, ale można rzec chodzi mi jakby o całą atmosferę.
To trochę tak jak u pięcioletniego dziecka. Ojciec powiedział i nie ma tu dyskusji. Powiedział i wytłumaczył cierpliwie, spokojnie, łagodnie ale zarazem wystarczająco stanowczo, z niepodważalnym autorytetem.
Jakby ciągnąć dalej to porównanie to Pan Jezus jest bardziej jak mama, której czasem „można” nie posłuchać i nadużywać nawet jej dobroci, pokaprysić i pogrymasić.
Choć równocześnie i Pan Jezus jest jak matka i jak ojciec. Jak byłem w Świnicach Wardzkich u Faustyny w 2017 roku na przełomie maja i czerwca to była sytuacja, że powiedziałem do Pana Jezusa, że jest lepszy niż najlepsza mama. Pan Jezus odpowiedział, że jest zarazem jak matka i jak ojciec. ( Jest to w przekazie z wtedy).

Teraz jak to zapisałem, to odczuwam potęgę Ojca. Oczywiście w sposób bardzo skromny i ukryty, ale jednak. To potęga Pełni. To Pełnia, zarazem i Źródło. To Uśmiech nieskończony. To bliskość, ale zarazem dystans nieskończoności i potęgi nieskończonej która pozwala nam się poznawać delikatnie jak lekki wiatr, który poprzedzał kroki Boga w Raju.

Młody Ojcze zarazem pełen nieskończonego Majestatu.
Z Twoich głębin wyszliśmy, musiałeś nas zranić grzechem pierworodnym, do Ciebie powrócimy.
U Ojca na kolanach jest najlepiej.
Dziękujemy ci za to, że dałeś nam Jezusa i Ducha Świętego. Za nasze zbawienie. I każdemu dodałeś do straży Anioła, który ma maksymalnie podobne cechy do nas, do naszej natury, indywidualnie jest do nas dostosowany.


Dbajcie o Relację ze swoim Aniołem Stróżem
[mówi Bóg Ojciec] zwłaszcza wy samotni, także w rodzinie”.

__________________________________________________

20.00 (Zaraz modlitwa o 20.00)

Zapisz dziecko
-:)

22.03

Zapisz dziecko
- Tak, dostaniesz to z czym najlepiej się czujesz. Bądź o to spokojny:)
Co do tego drugiego aspektu, który Cię nurtuje w związku z tym co Ci powiedziałem. Nie będzie takiej zmiany u Twojej narzeczonej. Wszystko odbędzie się naturalnym trybem.
Żadna niewiasta nie będzie miała takiego obrońcy, który będzie obalał wrogów ogniem z rąk, do tego wojsko i policję: )
- No tak, Panie Jezu. Rzeczywiście.

- Ale gdyby mnie nie było przy niej, w związku z tym, że byłbym bardzo niewygodny, mogłoby jej grozić niebezpieczeństwo.
-:)
Nie będzie tak.
Zobaczysz wszystko w swoim czasie.
- Chciałbym widzieć, Panie Jezu, jak wygląda, wtedy mógłbym wzdychać do konterfektu jak błędny rycerz.
-:)
Dowiesz się w swoim czasie.
- Dobrze Panie Jezu,
Dziękuję bardzo Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

-:) ( uśmiech z opóźnieniem)

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)


/////////////////////////////////////////////////////////

30 Orędzi na tym kanale:

(To prawda) Chrobry najechał Rzym

https://youtu.be/_euH2HKo3no


Orędzia w formie filmowej są także tutaj:
Dwa, jeden w dwóch częściach.

Starożytna masoneria


Moja Apokalipsa wypełni się. Cz. 1


Moja Apokalipsa wypełni się. Cz. 2
https://youtu.be/uGPslgl0OJU

............................
Orędzia i nie tylko są także na Twitterze

Strona : Przymierze Miłosci

Tu też można dawać komentarze.

....................................

Strona: Objawienia Oławskie
https://objawieniaolawskie.pl/najwiekszy-cud-eucharystyczny-na-swiecie/

//////////////////////////////////////////
  
Przesłane - Wyznanie Zakonnicy o Covid19 666 Koronawirus. Aktualna sytuacja.

A propos. 
Nie wiem na ile bezpośrednio tu połączone jest  9 z 6 tzn w kovid ( kowid) kow - bydło ( choć dokładnie krowa)  id - identyfikacja) , przypomnę tylko, że 96 w terminologi magicznej oznacza śmierć. tzw. odwrócone Tao. Stąd liczba 96 smoleńska. Oczywiście nie chodziło tyle o śmierć tych ludzi, ale o śmierć dla Polaków.
Potwierdzeniem były dla mnie szczególnie mocno obchodzone obchody żydowskie w Auschwitz w 69 rocznicę, ale już nie w 70.  Bowiem 69 w tej terminologi oznacza życie.

Pisałem o tym w swoim czasie na S24. Śmierć dla "gojów" 96, życie dla żydów - 69.






sobota, 15 kwietnia 2017

Pouczenia Pana Jezusa 1 IV 2017 O pragnieniu jednego obrazu





Sobota 1 kwietnia


1.30



Pisz dziecko



Nie śpisz

 Zatem módl się lub przyjmij moje słowo.



Te uciążliwości, które znowu się pojawiły.

Nie łamię ludzkiej woli. Człowiek jeśli nie chce może się poddać natchnieniu Anioła Stróża, bądź innemu płynącemu z Nieba, ale jeśli czegoś nie chce trudno aby robił to cały czas.

Powiedz o tym bez złości, nie wdawaj się w dyskusje. I zobaczysz co będzie, a potem z mamą podejmiesz decyzję.

- Panie Jezu. Ty jesteś tak dobry. Przyszedłeś do mnie, a nie było modlitwy przed przekazem.

- Była jednakże pod koniec dnia. I różaniec, wcześniej Droga Krzyżowa. Dlatego można to potraktować jak modlitwę przed moim słowem do Ciebie. Zaś teraz słuchałeś Dziejów Apostolskich.

- O czym chcesz rozmawiać moje dziecko?

- Pisz dziecko dalej.

Nie poczytam Ci tego grzechu.

Pisz dziecko.

Uwierają Cię te przekazy. Cieszysz się nimi a jednak...?

Ktoś kto chce wypełniać moją misję czyż może go ona uwierać.

Myślałeś i o zakonie klauzurowym. Czy myślisz, że i on by Cię nie uwierał?  Nie zechciałbyś odmiany?

- Nie ma innych dobrych dróg, a ta uwiera?

- Droga Moja jest ciernista. Ciernie uwierają, a nawet więcej  jak uwierają.

Synu, powiedziałem, że do końca kwietnia będę do Ciebie przychodził codziennie ze względu na możliwą utratę tych przekazów przez Ciebie.

Och synu powinieneś bardziej znosić takie rzeczy jak szczekanie psa, a nie puszczać wyobraźni i tworzyć niedobre obrazy.

Nawet gdybyś mógł nie możesz, ze względu na to, że niesiesz moje słowo, mówić do sąsiada obraźliwie, choćby twe określenia były z gruntu rzeczy prawdziwe.

Dzisiaj jest tak, że nie wykazuje się niewłaściwego postępowania. A ludzie mają w sobie tyle pychy, że jakąkolwiek uwagę pod swoim adresem, napomnienie traktują jako wkroczenie na swoje terytorium i gotowi są „intruza” przywitać z siekierą w ręce.

Wiesz jaki jest (zewnętrznie) po co się nim zajmować.

Bez powodu nie zaczynaj. Unikaj swarów.

A napomnienie? To, że jest tchórzliwy, jak Ci się wydaje, wobec Twoich „sąsiadów” a odważny  w stosunku do starej nauczycielki, samotnej niewiasty to nie jest napomnienie ku dobremu, tylko wzgardliwa próba wykazania mu jego małości. W Tobie siedzi jeszcze mocno stary człowiek: Zważ też, ze usunął ten tartak. Więc nie wieszaj na nim psów.

- Ty wiesz Panie, że ja nigdy nie chciałem zajmować się tymi ludźmi ani ich analizować.

- Tak, bo swój pobyt tu uważasz za absurdalny. Inaczej starasz się patrzeć od jesieni dzięki temu, że Cię prowadzę.

- Przecież wiesz, że chcę abyś w możliwie najszybszym czasie rozpoczął pracę w dużym mieście.

Gdybyś chciał się o to modlić i stosował się do moich rad i mnie kochał mogłoby to się już stać.



Tak, jest I sobota. Zacznij ją w duchu już teraz. Może pojedziesz do spowiedzi i na mszę?

To, że zrobisz to zdezelowanym rowerem będzie tylko większą zasługą.

- Dobrze Panie.

Żeby chociaż, Panie, wielu ludzi skorzystało z tych przekazów. Jak się uniżasz, jaki jesteś dobry i „ludzki”, choć równocześnie Bóg nieskończony.

- Dobrze to ująłeś.

Rozchmurz się moje dziecko.

Dziś znów dostałeś dar pieniężny. Dziękujesz, owszem, ale żadnego uśmiechu na Twojej twarzy.

- Jak ja, Panie Jezu, wynagrodzę aby zyskać Niebo od razu. Mam wrażenie, że powiększyłem swoje winy od czasu pierwszych przekazów od jesieni.

- Niektórymi rzeczami powiększyłeś, innymi naprawiłeś. Jeśli będę mógł utrzymać te przekazy u Ciebie to wiedz, że będzie więcej zasług niż win.

- Jezu dziękuję Ci.

- Synu jak ładny język miałeś dla kobiet, tak dla swego Jezusa go nie masz?

Potrafisz ładnie mówić.

Mówiłeś tak do Ducha Świętego i do mnie, także przed przekazami.

A teraz Twój język stał się mniej kwiecisty. Jest wiosna, a Ty kwiatów mi skąpisz? Wiem na co Cię stać.

- Mało mam pięknych słów od ludzi, więc tym bardziej chcę od Ciebie.

Jednakże odnosząc się do Twojej niedobrej myśli nie chcę pięknych słów od Ciebie, gdybyś miał niedobre myśli wobec innych ludzi, jak teraz gdy wyobrażasz sobie konflikt z urzędniczką i robisz jej krzywdę.

Zostaw to synu i proś ( o tym też mówiłem nieraz) by takie myśli nie przychodziły do Ciebie.

A o niej mówiliśmy niedawno. Naprawdę, moje dziecko, szkoda tych przekazów na wracanie do tych czy innych osób jeśli pochodzi to tylko z Twoich frustracji, które do Ciebie wracają.

Tak, liczyłaby się z Tobą jeśli byłbyś nauczycielem na przykład i uczył jej dzieci, lub wiedziała, że w przyszłości możesz uczyć.

Znasz swoją wartość (sprzed czasu przekazów) i nie trzeba abyś odczuwał takie czy inne dyskomforty w związku z ludźmi, którzy uważają się za wykształconych, a są nimi tylko z pozoru.

Ty się dziecko do tego środowiska nie nadajesz. Ja ci pomogę. Przecież jestem Twoim Bogiem.

Jednak potrzebuję zawierzenia, modlitwy, ale też współpracy.

Dziękuję Ci za ten wczorajszy Post.

Byłeś o samej wodzie od południa, chociaż to była dobra woda bo z brzozy.



Wydaje się Tobie czy innym czy warto?

Warto dziecko. Warto.

Gdyby to było mało warte to nie prosiłaby moja Matka, nie prosiłbym ja.



Potrzebujesz jeszcze więcej takiej wody. Postaraj się o nią.

Twój organizm jest w marnej formie. I dlatego, że po zimie i z innych powodów.



- Panie Jezu chciałbym Twój obraz, ale jednego „kadru” u Valtorty. Siedzisz w kwitnącym lnie. Koło Twojej głowy trzy motyle. Trochę maków w lnie. Przed Tobą jaszczurka „dyszy” mając otwartą gębusię. Myślę, że to zwinka, może w jakiejś trochę dorodniejszej odmianie z Bliskiego Wschodu.

- Moje dziecko.

I za to Cię kocham. Że bardziej chcesz tego obrazu niż innych rzeczy. Choć gdybyś go miał pojawiłyby się i wątpliwości. Mam obraz, ale za te pieniądze...oj dziecko.

Bądź stały.

                     Na tym zakończmy moje dziecko

                 Na tym bo dziś chcę abyś jeszcze pisał.

                 Jeśli nie będziesz  mógł spać to wrócisz.



Pół godziny później.



Pisz dziecko.

Wiesz co winieneś robić aby obronić moją łaskę. Stosuj więc to wszystko.

Pracuj tak jak dzisiaj pracowałeś. Pracuj duchem, pracuj ciałem w moich sprawach.

Przynosisz owoc dziecko. Nie jest on tylko dla Ciebie.

Przynosisz poprzez te przekazy.

Nie lękaj się.

Przecież mówię Ci jakiej  chcę Twoje przyszłości. Daję Ci to czego chciałeś.

Jednakże cierpliwość jest cnotą chrześcijanina.

Wiem, masz jej mniej niż kiedyś, ale musisz do niej wrócić. Bez tego nie możesz być w pełni moim dzieckiem.

                             Amen.





Pisz dziecko

Skoro nie śpisz to pisz.

Modlitwa nie wychodzi Ci zbytnio.

Dlaczego się denerwujesz: przyszła niedyspozycja żołądka. Zawierz się dzisiaj Mojej Matce szczególnie. Pamiętaj o spowiedzi.

Umieść teraz dziecko trochę zaległych przekazów z jesieni i zimy. Apel do Radia Maryja wyślesz w tygodniu. Jeśli będzie to w środku tygodnia –wystarczy. Jednak nie później.



Teraz już śpij dziecko.

- Bogu niech będą dzięki.
       

sobota, 11 marca 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 6 III 2017. Pouczenia/ O charakterze człowieka i "charakterze" Anioła Stróża


Poniedziałek 6 III 2017



8.30

Pisz dziecko.

- Spodobała mi się wczoraj Twoja reakcja na to, że masz całkowicie zrezygnować z picia kawy prawdziwej.
Będzie to dobre nie tylko dla Twojego ducha, ale i ciała.
Kto jest przywiązany do ciała temu trudniej pojąć rzeczy Boże.
 
Dzisiaj powiemy sobie o czymś zgoła nowym.
Nowym dla Ciebie i dla innych.
O tym jak Mnie czczą zwierzęta, rośliny także i przyroda nieożywiona.
Miałeś kiedyś sen w którym rozmawiający z Tobą ptaszek ( w sposób telepatyczny jak to nazywacie) mający potrzeby i „horyzonty myślowe” gdyby odnieść do istoty inteligentnej, takie jakie są potrzebne ptakowi, powiedział Ci nieoczekiwanie: „My też wiemy o Chrystusie”.
Otóż to Mój synu. Przyroda ożywiona, a zwłaszcza zwierzęta mają tę wiedzę ( w różnym stopniu). Zwierzęta najbardziej rozwinięte więcej, mniej rozwinięte mniej.
(módl się teraz mój synu bo myśl uciekła Ci całkowicie w rejony spraw codziennych. Słowa te nie są Twoimi myślami, bo to Moje słowa, jednakże nie możesz ich zapisywać gdy skupiony nie jesteś na tym co robisz, a myślisz o czymś innym).
(pisz synu)
Objawia się tu też cecha Twojej skomplikowanej natury, Gdy Cię chwalą zaczynasz być „przesadnie skromny” w złym rozumieniu tego słowa.
Zamiast bardziej otwierać się na wiedzę, którą dla Ciebie daję, ale jeszcze bardziej dla innych ( W przypadku wiedzy. Pouczenia są najpierw dla Ciebie, potem dla innych. Udzielenie zaś z Bożej mądrości co do spraw, które nie są niezbędne do zbawienia, jest najpierw dla innych, a potem dla Ciebie. Dla tych co są odłączeni ode mnie, lub we mnie wątpią, albo zwątpili w Mój Kościół).
Jak widzisz Twój Jezus nie tylko musiał borykać się z ludzką naturą apostołów i ona mu bardzo przeszkadzała < Jest o tym u Valtorty C. P>, ale boryka się z ludzką naturą i później, a zwłaszcza dzisiaj. Apostołowie nie byli tak skomplikowani i poranieni jak pokolenia waszej cywilizacji, zwłaszcza jej schyłku, a już przede wszystkim pokolenie Twoje i późniejsze.
Skoro nie masz dyspozycji w znaczeniu spokoju ducha, który być może uzyskasz wieczorem, bo i Twój różaniec był niespokojnie odmawiany, to może wrócimy wieczorem gdy zapadnie zmrok, aby Cię nie ciągnęło w dalekie światy, gdy trochę słoneczko przygrzało moje dziecko.
Chętnie wzbiłbyś się i poleciał, ale jak widzisz jest chemtrails za Twoim oknem. Tak dziecko, wiedzą, że tu jesteś i dodatkowo dlatego tak sypią choć to tylko wioska.
Zatem ciesz się z ciepłego dnia bo i możesz przebywać w pokoju nie ogrzewając go i zawierzaj wszystko Mi.
Także swoją słabość dzisiaj z rana.
Wiem przecież, że wzięła się i stąd, że chciałeś na początku dnia umieścić przepisany wczoraj przed północą przekaz (druga część), postanowiłeś jednak odmówić II część różańca.
Potem byłeś w dyspozycji wobec nowego przekazu, a Ja przybyłem niezwłocznie.
Czułeś jakby, że Mój entuzjazm jest mniejszy, ale nie byłeś pewien.
Musisz mieć dziecko serce spokojne jak piszesz.
- Jak nie jedno Panie Jezu to drugie. Jak tutaj wypełnię (na pewnym minimum) to tutaj nie dostaje.
- Człowiek doskonali się do końca życia: W Bogu, a i po śmierci w sposób o wiele trudniejszy (w czyśćcu) , a i w Niebie jak wiesz <Fulla Horak. C.P> pnie się do góry o ile nie zajął od razu przeznaczonego mu miejsca, co zdarza się wyjątkowo rzadko.
 
(pisz dziecko)
Wielu z tych, którzy Mnie kochają mało, nie pamiętają o Mnie, mają poglądy lewackie jak wy to mówicie, taka wiedza o zwierzętach, roślinach i przyrodzie nieożywionej czy i jak Mnie czci będzie potrzebna by przyjść do Mnie.
A tutaj mój uczeń nie sprostał.
I co będzie moje dziecko?
- Ukarz mnie Panie.
- Jakbym tak karał to bym nawet apostołów nie miał. Ale Twój Pan nie jest Bogiem karzącym a nieskończoną miłością. Pochyla się nad słabościami ludzi i chce w nich mieszkać. I mieszka prawdziwie w nich, którzy przyjmują go w Komunii Świętej. Mieszka realnie, choć w większości nie przyjmowany jest tak jak winien.
- Wyjaśniłem jak to należy czynić w (podaj adres internetowy synu)
 http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2016/11/jak-mamy-zyc-jesli-przyjscie-panskie.html
Trzymajcie się tego i najlepiej sobie wypiszcie. Wypiszcie ręcznie aby umysł wasz to lepiej pamiętał i aby to był wasz charakter pisma.

Tak moje dziecko to problem Twojej natury, nie tylko niespokojnego ducha.
Mówiłeś sobie od dawna, Tyle a tyle wystarczy. Uznałeś, że jest Ci potrzeba erudycja taka jaka wystarczy pisarzowi czy literatowi utrzymującemu się ze swojego pióra.. Czyli wiedza o wszystkim, ale w żadnej nie wielka.
Wyjątkiem był u Ciebie Smoleńsk, ale tutaj chodziło raczej o tropienie, rozwikłanie tajemnicy, nie o zdobycie wiedzy.
A i to w pewien sposób zaczęło Cię po kilku latach mniej interesować. Choć tu znów nie jest u Ciebie sprawa jednoznaczna, bowiem wzięło się to też z tego, że inni zaczęli pomijać spostrzeżenia Twoje i praktycznie jednej tylko jeszcze osoby i uznałeś, że w tych warunkach nie możesz iść dalej.
Zawsze miałeś wymagania moje dziecko. Wobec siebie też, ale i wobec innych, wobec Boga.
Niewielu mało nawet wierzących reagowało tak jak Ty na uzdrowienie paralityka, który już miał 40 lat: „ A kto mu wróci te 40 lat, przede wszystkim najlepsze lata życia, młodość".
To też moje dziecko Twoja skłonność do melancholii, ale i trochę do złego, większa niż u przeciętnego człowieka, a także niż u przeciętnego „inteligenta”.
Za to nie jesteś letni, nigdy nie byłeś.
I to jest kłopot z wami ludźmi, którzy powzięli trochę wiedzy, często zafałszowanej, albo z gruntu nieprawdziwej, a nie pragną Bożej mądrości. Bożej mądrości budząc się i zasypiając. Bożej mądrości przez cały dzień.
Tak dziecko miałeś i masz (od czasu dojrzewania, szkoły średniej) po trosze naturę dekadenta i do tej pory się jej całkiem nie wyzbyłeś. I wiele innych, często sprzecznych ze sobą cech.

Popatrz gdybym na apostołów wybrał sobie „mędrców ówczesnych czasów” byłoby z nimi jeszcze trudniej niż z nieokrzesanymi, jak Piotr.
Miałeś przeczucie 20 lat temu i więcej, że z pewnej ospałości, skłonności do dekadencji, która trochę odziedziczyłeś w genach, że z tego wyrwie Cię Apokalipsa i to co poprzedza. Ona już jest i właśnie jesteś wyrywany z tego co Ci niepotrzebne, a co nie prowadzi do Mnie.
Ale wizja Twojej natury jest potrzebna i innym aby widzieli, że nie prowadzę do Siebie tylko dzieci poczciwe i proste, i że nawet taki dar, jak dar Mego Słowa nie jest tylko dla takich.
Duch Twój był zawsze niespokojny, choć trochę ospały, kontestujący też rzeczywistość wokół siebie, jaka ona by nie była.
Byłeś i konserwatystą i monarchistą, miałeś i ducha anarchistycznego równocześnie. Przy tym wszystkim lubisz porządek i gdy ludzie stosują się do przepisów, czego zwłaszcza Polacy unikają chętnie.
Lubiłeś kochać i nienawidzieć pełną piersią, ale jak sam mówiłeś byłeś bardziej sentymentalny niż romantyczny w sposób gorący.
Pan Bóg nad wszystkim czuwa. Patrzy, dotyka. O ile nie jest grzeszne pochyla się z wyrozumiałością.
Jak jednak powiedziałem do Ciebie. Twoja osobowość, jaka by nie była, ma Mi służyć. To wszystko Boga. Wszystko Moje o ile Mi oddasz.
Twoje cechy nie zniknęły i Ja o nich pamiętam bardziej niż Ty. I o tym, że jesteś pełen sprzeczności.
To zaś wszystko Mi oddawaj, a Ja przekuję na rzecz użyteczną.
To wszystko, jeszcze raz powtarzam, ma służyć Mi, Twojemu zbawieniu i pomocą braciom Twoim, ratowaniu dusz ludzkich.
- Jezu ufam Tobie.
- Jak pamiętasz gdy przyśnił Ci się Twój Anioł Stróż.. Byłeś zdziwiony, bo była w nim jakby pewna nie pokora, „charakterek” używając waszego polskiego określenia.
Nie nazwiemy tego nie pokorą. To drugie też rozumiemy na ludzki sposób tutaj. Jednakże jest w tym niemało prawdy.
Twój Anioł stróż nie jest „grzeczny i pokorny” mówiąc po ludzku, równocześnie oczywiście wielbi Majestat Boga, jest pełen pokory i uwielbia pokorę NMP.
Dlatego Cię wybrał, bo jak wiesz szuka natury podobnej do siebie, najbardziej podobnej. Równocześnie, jak doskonale pamiętasz, nie patrzył na Ciebie łagodnym okiem pełnym akceptacji, a chodziło głównie o nieczystość. On zaś jest święty i czysty, a złoty pasek na jego pasie to symbolizował.
Wygląd miał też trochę łobuzerski.
Tak, dobre duchy nie mają , oczywiście, cech osobowości takich jak wy, tym bardziej, że podlegliście skutkom grzechu, a one są w Bożym Świetle. Różnią się [jednak, między sobą]. Każdy ma osobowość mówiąc ludzkim językiem. I każdy ma indywidualny odpowiednik ludzkiego charakteru. Każdy kształtuje się nieco inaczej choć jest w Bożym świetle.
Jedni też mają tę „osobowość” [bardziej] używając nadal ludzkich przybliżeń, inni mniej. Jedni są bardziej „spokojni”, inni „gwałtowni”.
I niech to nikogo nie dziwi, pewne podobieństwo, choć niedoskonale oddane ludzkim językiem, jeśli Bóg powiedział, że stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje.

(Na tym zakończ Moje dziecko.
Czy będziesz pisał wieczorem zobaczymy
Jak i widzisz do Mojego przekazu trudno
Jest Ci się wciągnąć. Taka jest natura człowieka
Nie tylko Twoja.)

Poleć się dziś szczególnie Duchowi Świętemu. Dziękuj Mu za wszystko i wspominaj waszą pierwotną ( U Ciebie) łączność, dziękuj Mu za nią i wynagradzaj.

Błogosławię ci na ten dzień.

W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego
Amen.