Sobota
14 kwietnia
Zapisz
dziecko
Oprócz
Twojej stałej choroby przyszedł niespodziewany atak wirusów i znów
przeziębienie.
Cóż
dziecko, może Ci tego potrzeb, takiego jednego dnia <nieczytelnie
zapisane słowo C. P>, na pół gwizdka jak to nazywacie. Twoja
wizyta w kościele jutro stoi pod znakiem zapytania.
Jeśli
będzie odpowiednia pogoda spróbujesz w tym kościele gdzie nie
byłeś a gdzie chodziła już Twoja mama i mówiła, że jest tam
cieplej niż w Bazylice i Św. Krzyża.
Błogosławię Ci na
dzisiejszy dzień.
Z
Bogiem moje dziecko.
-
Dziękuję Ci, Panie, że jesteś dla mnie tak łaskawy.
-
I zaiste. Także Twoja choroba jest Łaską.
-
Dziękuję Panie Jezu...
-
:)
19.40
Zapisz
dziecko
Jesteś
chory i już zmęczony.
Modliłeś
się dzisiaj dużo jak na Twoją chorobę.
-
Cóż zatem Panie?..
-
Pogrążaj się w Adoracji i
rozmyślaniu. Odpocznij też tak jak chcesz.
-
Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
/////////////////////////////////////////////////////
Zgodnie
z akceptacją i też życzeniem Pana daję też pod przekazem swój
nowy, krótki materiał dotyczący Katynia i Smoleńska.
Katyń,
Smoleńsk, wojsko (polskie)?
(W
okolicy ósmej rocznicy).
To,
że dojdzie do nieszczęścia w związku z pozostawaniem szczątków
naszych oficerów w Katyniu było do przewidzenia. Właśnie
szczątków naszych oficerów, bo należało je przewieźć do Polski
i tutaj oddawać im hołd. Było wiadomo, że o ile w miarę
bezpieczne takie wyjazdy będą w czasie odwilży, to inaczej już
może być gdy stosunki z Rosją stają się bardziej napięte.
Jednakże
nie słyszeliśmy ani ze strony sił politycznych, ni elit ani wojska
takiego postulatu. Nie słyszałem także takiego głosu ze strony
rodzin katyńskich.
A
przecież tu nie chodziło tylko o bezpieczeństwo i o ciągłe
jeżdżenie ważnych osób w państwie do wrogiego kraju na
niechciane zawsze przecież a tylko tolerowane wizyty.
Choć
przecież źle mówię: One były niechciane i zarazem chciane po to
aby w roku 2010 dokonać dekapitacji głowy państwa polskiego.
Zapewne gdyby Rosjanie nie umożliwiali tych wizyt strona polska
zmuszona byłaby upomnieć się o swoich oficerów, przewieźć ich i
oddawać hołd w Polsce. I wtedy Smoleńsk nie byłby możliwy.
Oczywiście byłby możliwy podobny zamach w Polsce, ale w o wiele
mniejszej skali. Nie udałoby się zapakować tych samych ludzi, w
oficjalnej narracji zapakować rzecz jasna, do jednego samolotu aby
ten zdążył się jeszcze „rozbić” na terenie Polski, zrobić u
nas tego typu inscenizację.
A
przecież argument bezpieczeństwa i swobodnego dostępu nie
powinien tu być argumentem jedynym i głównym. Jest to obowiązek,
aby nasze zamordowane elity katyńskie o których tyle się mówi
spoczywały na polskiej ziemi.
Nikt
o tym nie mówił, w ogóle ta kwestia nie była stawiana.
Wojsko
(polskie?) nie stawiało tego problemu.
Przede
wszystkim jednak nie zrobiło tego co było równie oczywiste a
jeszcze bardziej jego obowiązkiem.
Nie
wzięło na swoje barki Katynia zostawiając wszelkie walki tutaj i
prace rodzinom katyńskim. Nie uznało się prawnym spadkobiercą
dochodzenia mordu na polskich oficerach.
To
jest bardzo haniebne. Też o tym w ogóle nie mówiono. Pamiętam
tylko pojedynczy głos zaproszonego gościa do Radia Maryja. Ojciec
prowadzący już mu jednak bynajmniej nie przywtórzył. Temat nie
był nigdy rozwijany.
Schemat
z rodzinami katyńskimi został bez żenady zastosowany w przypadku
Smoleńska. Jedyna taka tragedia jak chętnie mówiono, jedyna taka
znana w historii, ale prawo do informacji mają tylko rodziny
smoleńskie. Nie ma jawności tylko pojedyncze rodziny smoleńskie,
które przecież różnią się bardzo w podejściu do tragedii.
Wojska
znowu nie ma. Zginęli generałowie. Wojsko umyło ręce jak w
przypadku Katynia. I jest nie tylko jeden powód by co roku oficjele
jeździli do Rosji, ale dwa.
Krzysztof Michałowski