Niedziela
Miłosierdzia
22.00
Pisz
dziecko
Jesteś
zawiedziony i rozczarowany.
Przecież
bałeś się tego.
Po
ludzku myśląc wszystko się opóźnia. Wychodzi to z analiz ks.
Murzińskiego, z wizji jasnowidzów i z innych.
I
samo Garabandal. Wszak apostoł z Garabandal, który uzdrawia za
pomocą krucyfiksu urodził się w 1927 roku. Ma doczekać nie tylko
Ostrzeżenia, ale i cudu rok potem i odzyskać podczas niego wzrok.
To przekazała Moja Matka.
Zatem
nie minie cię to, dziecko, nie minie. I przyjdzie szybciej niż
myślisz, bo czas biegnie coraz szybciej. Czy rok „później”,
czy dwa. Lecz będzie to niedługo.
Nie
przeminie to pokolenie aż to wszystko się stanie. Pokolenie ma
teraz 40 lat jak powiedział ks. Augustyn Pelanowski.
A
Ostrzeżenie musi przyjść niespodziewanie. Kto jest na Mojej Drodze
jest cały czas przygotowany.
Ty
zaś narażałeś się pisząc o Smoleńsku a jest też tak iż
szatan nie chce ludzi, którzy potrafią niezależnie myśleć. I Ty,
dziecko, powinieneś bardziej jeszcze niż inni w Twoim wieku być na
co dzień przygotowany. Teraz ja Cię chronię, ale do tego czasu
powinieneś być bardziej przygotowany, jak żołnierz, który idzie
na wojnę.
Ufaj
dziecko.
-
Chwała Tobie Chryste.
Poniedziałek,
9 kwietnia
9.25
Zapisz
dziecko
Nie
jestem z Ciebie zadowolony.
To,
że nie było Ostrzeżenia nie powinno sprawiać, że twoja
dyspozycja spada, miłość do Mnie nie wzrasta, a maleje. A do tego
wzmogły się nieczyste pragnienia. I to wyraźnie zarysowane, w
twoim amoku, takie jakie nie były.
Dałem
Ci wiele aby tych pragnień nie było. A tymczasem nie wybierasz
miłości.
Droga
Boża jest jasna niezależnie od tego czego się od Boga spodziewasz.
Wiem, że Ci jest trudno bo niezależnie od wszystkiego to przez
ciebie płynie moje słowo i nie rozumiesz dlaczego aż 4 razy w
ciągu kilkunastu ostatnich dni przypominałem o Ostrzeżeniu.
-
Tak Panie, droga chrześcijanina jest jasna. I zwrócę się do
tych dwóch księży, którzy byli na tak gdy idzie o te Orędzia
<czyli wszyscy do jakich się zwrócono o opinię> i zapytam o
ich opinię. Nie będzie to z dnia na dzień, że dostanę tę opinię
zwłaszcza od drugiego. Ale gdy je będę miał postąpię wedle
nich. A Ty się, Panie, o to nie gniewaj.
-
Nie gniewam się o to a nawet chcę byś tak uczynił.
Dziecko,
do tej pory nie było nic w tych przekazach niezgodnego z Pismem
Świętym i nauczaniem Kościoła katolickiego.
Nie
wyznaczyłem też daty w taki sposób, że powiedziałem,że będzie
wtedy a wtedy.
Ja
nadal, dziecko, się uniżam. Czyn tak i Ty.
Nie
chciałeś wczoraj pisać i ja Ci nie narzucałem, ale ponieważ
chciałeś dołączyć kilka słów o Smoleńsku, a nie dajesz nigdy
osobnego wpisu bez przekazu, zatem dałem Ci go.
-
Ja bym najchętniej, Panie, nie zapisywał przekazów aż do czasu
otrzymania opinii od „moich” księży.
-
Dziecko, nie ma tu niczego
przeciw wierze. Jak ci powiedziałem już dawniej <pierwsze
przekazy przerwane ze względu na upadek grzechowy C. P.>:
Jeśli będzie coś przeciwnego wierze przerwij pisanie, a gdy będzie
się powtarzać zaprzestań go.
Widzisz,
lepsze podejście niż ty teraz mają nawet czytelnicy tych przekazów.
I cóż, gdybyś umarł w tej chwili i wielu z nich to pokuta na
tamtym świecie większości z nich byłaby lżejsza niż Twoja.
Moje
przekazy do Ciebie są wynikiem Mego Miłosierdzia. Mogłem je dać
komuś innemu. Dałem Tobie.
Pamiętaj
o tym.
I...staraj
się.
-
Tak, Panie Jezu.
Koniec przekazu
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
///////////////////////////////////////////////////////////////////////
Smoleńsk
na 8 rocznicę - wobec zalewu kłamstwa ze strony wszystkich sił
politycznych.
Ten
tytuł, jego ułożenie jest pod kątem przypadkowej osoby, która na
to natrafi. Bo gdyby natrafiła tylko na „Smoleńsk na ósmą rocznicę'
pomyślałaby, że to jakieś rocznicowe bzdety.
Ja
już pod Orędziami dawałem dwa razy swoje uwagi. Pisałem też na
ten temat i komentowałem przez kilka lat. Nie będzie to zatem
kompendium ni mini kompendium.
Wielu
ludzi gdy usłyszy po raz pierwszy o inscenizacji na Siewierny i o
rzeczach związanych mówi: ” Ale to się nie da ukryć, przecież
tysiące ludzi w to jest zaangażowanych, a rodziny?”. Wszystko jest
i było wyjaśniane jak to możliwe, tylko trzeba było chcieć. Odpowiedzi prostych, jednym krótkim zdaniem nie ma. Ani
ja ani inni którzy się tym zajmowaliśmy nie mieliśmy lepszych
możliwości niż przeciętny Kowalski, może oprócz tego w co
wyposażył nas Bóg – dociekliwego umysłu. Ale dociekliwość
tutaj brała się przede wszystkim z pobudek patriotycznych.
Zatem
czytelniku jeśli pierwszy raz słyszysz o inscenizacji na Siewierny
to wiedz iż już w 2011 roku spora grupa ludzi ustaliła iż na
lotnisku Smoleńsk Siewierny nie rozbił się samolot z delegacją.
Nie rozbił, to znaczy nie uległ destrukcji na Siewierny, czy to w
sposób przypadkowy, czy naprowadzanie, hel, sztuczna mgła, co
chcecie, czy błąd pilota, czy jedno i drugie obok siebie, bądź w
rozmaitych konfiguracjach, bądź opozycjach. Czyli krotko mówiąc :
Zdarzenie nie miało miejsca. „Zdarzenie lotnicze" nie miało
miejsca. A co miało miejsce? Sztucznie rozłożone, rozrzucone
szczątki samolotowego złomu, podłożone na Siewierny, rozrzucone
ewentualnie drobnymi kontrolowanymi wybuchami. A co się stało z
Delegacją, zapytasz? Jeśli ktoś jest ważną figurą, polityczną lub inną i
znika w tajemniczych okolicznościach to zwykle został zabity. Jednakże wszystko zależy od tego kim jest ten
człowiek. W przypadku zbiorowego zamachu, który robi konkretna
agentura, konkretnego kraju, jeśli wśród ludzi na których jest
zamach będą agenci zamachowców, to przecież mocodawcy nie zechcą ich zabić,
tylko w ramach upozorowania ich śmierci jak i rzeczywistej śmierci
pozostałych, zapewnią im wygodne życie ze zmienioną tożsamością
i być może zmienioną twarzą po operacji plastycznej. Choć to
ostatnie wcale nie musi być konieczne. Jednakże jako się rzekło
dotyczy to mniejszości, najprawdopodobniej znacznej mniejszości
wśród zaginionych (zabitych).
To
wszystko było ustalone dość dokładnie już w połowie 2011 roku w ramach
tzw. śledztwa obywatelskiego odbywającego się publicznie w
Internecie głównie na blogu FYM (Free Your Mind), ale nie tylko.
Reszta oprócz pewności do do Inscenizacji na Siewierny pozostawała w
sferze dociekań. Niektórzy uważali, że Delegacja wleciała
kilkoma samolotami do Rosji i tam zostali przechwyceni i zabici. Inni
zaś, że wszyscy zostali zabici w Polsce i nie było w ogóle
żadnego wylotu samolotami do Rosji. Jeszcze inni, najmniejsza grupa
uważała, że zginęli i w Polsce i w Rosji.
Co
do Okęcia i dawniej i do dzisiaj czyli do 9 kwietnia 2018 to
nigdy nie było ani jednego wiarygodnego materiału, dokumentu
pokazującego pobyt, ale i odlot Delegacji z Okęcia. Zaś dostępne
publicznie materiały przy ich analizie wskazywały, że przynajmniej
niektóre osoby nie dotarły na Okęcie rano, 10 kwietnia 2010.
To
tyle co dociekli wtedy ludzie. Materiały o Inscenizacji są głównie
w darmowej książce dostępnej w Internecie pod tytułem „Czerwona
strona księżyca”.2012. Sygnowane przez FYM (dr Paweł Przywara z
Rzeszowa). Skrót analiz to „40 przesłanek Inscenizacji na
Siewierny”. I Inne Zestawienia na tym samym zbiorczym blogu.
Od
początku zaś w przekazach/ Orędziach otrzymywanych przez
współczesnych polskich proroków była mowa o zamachu. Nie było
jednak szczegółów. Było też powiedziane iż Smoleńsk zostanie w
niedługim czasie wyjaśniony. ( W niedługim to znaczy nie za 50
lat, czy 70 jak niektórzy lubią mówić odnosząc się do zamachu w
Gibraltarze, bądź Katynia).
Duch
prorocki i jego odbiór zatraca się jednak w narodach
chrześcijańskich, w tym w Polsce. W Izraelu tak upadł duch
religijny, że już od 500 lat przed Chrystusem, i Janem Chrzcicielem
nie było żadnego proroka. Łatwo to sprawdzić czytając Stary
Testament. A w Apokalipsie, czyli słowach Jezusa Chrystusa
powiedziane jest: „ Duchem bowiem Jezusa jest duch proroctwa”. Że
nie przypominają wam o tym z ambony i w listach pasterskich biskupów i
Episkopatu Polski? Ano, na to nie mam wpływu.
W
tych Orędziach są szczegóły, które potwierdzają zasadnicze
ustalenia tzw śledztwa obywatelskiego, niektóre rzeczy dopowiadają,
inne prostują.
Teraz
zwrócę się już do tych, którzy wiedzą o Inscenizacji, głównie
czytelników tych Orędzi.
Jesteście
nadal tym przytłoczeni i jest to materia trudna dla was. Czekacie
na prawdę, na obalenie kłamstwa i dziwicie się nadal jak to jest
wszystko możliwe, że tak to dało się, udało się zrobić
szatanowi i jego pomocnikom, wrogom Polski. Udało się wobec narodu
wybranego – Polski. Ano właśnie udaje się gdy naród wybrany ma
ducha zatrutego, odchodzi przede wszystkim od Boga. Pozory
religijności, formy religijne? Ależ synagoga szatana i po zabiciu
Jezusa je pielęgnowała mimo, że zasłona Przybytku rozdarła się
na dwoje i Bóg opuścił swoją świątynię.
Ale
powiem, czegóż chcecie?
Popatrzcie
na „słynny” film ze strzałami, nazywany filmem Koli, lub
filmem 1.24. Przecież miał kilka milionów wejść w jednym
wrzucie, ale był jeszcze w wielu miejscach. I co? Przecież słychać
tam wyraźnie : po polsku „Patrz mu w oczy. Uspokój się”. Po
rosyjsku „ Dwaj gnata tuda” czyli - Dawaj tutaj pistolet.
Komendę po rosyjsku – „Ubijat!” bądź Ubiwat! (Zabijać, Zabić). I
wypowiedziane przez Polaka po rosyjsku bo i poznać to po akcencie –
„Nie ubijajtie nas!” - nie zabijajcie nas.
I
pozostaje to bez jakichkolwiek konsekwencji. I wystarczyło choćby
od tego wyjść. Nie trzeba na początek wcale Inscenizacji. Choć i
w samym filmie widać przesuwające się liny (pasy) zwisające z
helikoptera, tak zwane zawiesia.
Nikt
nie wyciąga z tego jakichkolwiek konsekwencji i nie wyciągał : ani
obywatel ani mniejsze czy większe elity, inteligencja polska,
zwłaszcza ta opiniotwórca.Wystarczyło się na tym zatrzymać i
być konsekwentnym. Obywatel, każdy mógłby powiedzieć: Dopóki
tego nie wyjaśnicie nie chce mi się z wami gadać. Ma to być
wyjaśnione. Ma być opinia tych, którzy żyją z naszych podatków.
Wyjaśnione dokładnie, wszystko co można wyjaśnić i podane opinii
publicznej. Czy to jest prawda, że zabijano Polaków na tym filmie,
a może to prowokacja, no to trzeba pokazać, powiedzieć. Czy głosy
na filmie zostały rozpoznane przez odpowiednie służby, głosy
Polaków, szczególnie tego jednego, który mówi „Patrz mu w oczy,
uspokój się!” Czy zostały rozpoznane przez rodziny.
Wszechstronna, dokładna analiza. A jeśli czegoś nie można być
pewnym to wyjaśnienie, że nie można być tego pewnym i nie da się
tu nic zrobić. Tak aby każdy mógł się pod tym podpisać.
I
tak z tym jak i z innymi rzeczami. Więc już nie będę dawał
innych przykładów. A ta jest szczególnie znacząca, dla każdego i
trwa tylko minutę i dwadzieścia cztery sekundy.
Więc
mógł każdy powiedzieć po tym filmie: non possumus. Nie słucham
was cokolwiek o tym do mnie mówicie. Czy PO. Czy PiS, czy rodziny.
Nie słucham was aż mi to wyjaśnicie i staniemy na jakimś gruncie. W jakimś punkcie odniesienia się. Ba mógłby taki obywatel i
tysiące ich jak jeden mąż być nawet wulgarnymi choć tego nie
pochwalamy, a oczywiście grzech i idąc na spotkanie (a byli wtedy dostępni i ludzie z
kancelarii prezydenta i niedawny minister obrony narodowej i inni) powiedzieć:
„S.......j „ ze swoją gadką. Dopóki mi tego nie wyjaśnicie a
przynajmniej nie wyjaśnicie wy opozycja, nie zajmiecie stanowiska i
nie zrobicie analizy w ramach komisji parlamentarnej nie będę was w
ogóle słuchał.
Ale
przecież taką analizę mógł zamówić każdy dobrze sytuowany.
Choć oczywiście nie ma tutaj przełożenia na media i nie miał
możliwości kontaktu z rodzinami tak jak ówczesna „opozycja” i
innymi możliwościami.
Przecież
ci ludzie już rządzili. Nie protestowali przeciw likwidacji 36 spec
pułku. Nie mówili nam o próbkach głosów pilotów wojskowych,
którą miał 36 spec pułk, bo musiał mieć. A czyż nie byli tacy,
którzy znali Protasiuka, czy nawet borowców i mogli rozpoznać po
głosie. Może ten kto mówi : Patrz mu w oczy uspokój się!” to Protasiuk. A
może ktoś inny ,może borowiec, może inny członek załogi. Ale to
jest do ustalenia.
A
może to maskarada? No to wtedy tym bardziej trzeba to ustalić i
powiedzieć by uspokoić ludzi. Może to robili wynajęci aktorzy? I
rodziny zwłaszcza, czyż nie, powinny tu być uspokojone.
Pan
Jezus powiedział w tych przekazach, że ścieżka dźwiękowa tego
filmu jest prawdziwa i zanotowała prawdziwe zabijanie ludzi.
Zatem
jeśli stanęliśmy na tym miejscu, w martwym punkcie, to.. czegóż ty
jeszcze, jak pisał Baczyński.