UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



„Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz z Leszna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz z Leszna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lipca 2020

13 VII 2020 Coronawirusa nie ma w Polsce od początku lipca. Nie chorują na niego Polacy// Oficerowie Wojska Polskiego znają prawdę o Smoleńsku o inscenizacji na Siewiernym i o mordowaniu Delegatów w Polsce

13 lipca

00:17

Zapisz dziecko
- Tak jak obiecałem przez Grzegorza z Leszna. Coronawirusa nie ma w Polsce od początku lipca.

Nie chorują na niego Polacy.

Chorują jednak już Ukraińcy i będą chorować i umierać.
Jest oczywiste, że masoneria światowa, w tym i Polska jej podrzędna zrobi wszystko aby utrzymywać w Polsce stan pandemii, jak to nazwali.
Nie mogą sobie pozwolić na to aby mówić, że nie ma w Polsce żadnego przypadku coronawirusa wśród Polaków a są tylko teraz wśród Ukraińców.
Niestety wróg jest silny słabością Polaków bo nie są zakorzenieni w Bogu w dziewięćdziesięciu procentach a od marca to się przecież pogorszyło.
Prawda wyjdzie na jaw, ale jeszcze nie teraz.
Niedługo rzucisz kolejną klątwę:)
- Tak Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

8.00
Zapisz dziecko
- Tak dziecko, powiedziała Moja Mama przez Annę <Anna od Jezusa C.P.>. że niedługo wzrośnie liczba zachorowań i rząd ponowi obostrzenia.
Liczba zwiększyła się w czerwcu a rząd ponowi obostrzenia po wyborach.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
:)

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

///////////////////////////////////////////////////////////////////

Co do manipulacji.
Manipulacji, masonerii, służb, innego szemranego a bardzo wpływowego towarzystwa.
Wiemy jak w żywe oczy skłamano z Adamowiczem do tego pokazując filmik na którym jest on po zamachu cały i zdrowy, najwyżej trochę słabeusza boli brzuch od markowanego uderzenia.
Pamiętamy gromadkę lekarzy, która stała przed kamerami a jeden z nich szukając natchnienia, potrzebnych słów na suficie, czyli biorąc je z sufitu opowiadał jak to Adamowicz walczył o życie a potem bodaj wiceminister zdrowia kwieciście też opowiadał, że jego serce było rozdarte na pół czy jakoś w tym guście.
I nie tylko Polska uczestniczy w tym cyrku, ale ciągnie to i promuje Unia Europejska. Żeby jeszcze nie było tego filmu, i nie trzeba tu rozpracowywania przez służby. Ale dali film by było bezczelniej. I wszyscy siedzą cicho. Oto co możemy z wami zrobić.
Jakikolwiek minister obcego kraju mógłby tu wyrazić swoje desinteressement, ale cisza. Albo choćby jakakolwiek prasa.

Polska jest zresztą tak marginalizowana przez szatana, że nawet Ci, którzy mówią o operacjach fałszywej flagi o naszych milczą. WTC przede wszystkim, ale i pomniejsze jak Charlie Hebdo, czy atak na teatr francuski a trąbi o tym cały świat. O nas cisza, o Smoleńsku, czy inscenizacji z Adamowiczem, czy poprzedzającym to mordzie rytualnym na dziewczynkach w Koszalinie.

Pisałem nie raz o bardzo grubej sprawie, która wydaje się jeszcze mniej możliwa niż to co wymienione powyżej. W swoim czasie niemal wszyscy badacze inscenizacji smoleńskiej od tego uciekali a i tu czytelnicy prawie nigdy tego nie komentowali.
Mianowicie sprawa Jadwigi Kaczyńskiej i tego, że jak wszystko na to wskazuje zmarła najprawdopodobniej w marcu 2010, choć ostatnie wiarygodne zdjęcie publiczne jest z premiery filmu o księdzu Popiełuszce, czyli z lutego 2009. Wiarygodne, to znaczy nie znaleziono śladów fałszerstwa, a nie jest zbyt dobrej rozdzielczości.
Jednak jak wszystko na to wskazuje był to marzec 2010, wtedy też była podana pierwsza wiadomość o śmierci Jadwigi Kaczyńskiej, potem podano ją bodaj 10 kwietnia wieczorem. Wszystkie media to potem odwołały lub po prostu to usunęły za wyjątkiem Wyborczej, która na stronie internetowej do 17 stycznia 2013 utrzymywała, że Jadwiga Kaczyńska zmarła 11 kwietnia 2010 a nawet przez jakiś czas jeszcze te dwie informacje widniały obok siebie. Oficjalna data śmierci 17 stycznia 2013 ( Dzień judaizmu w Polsce) i 11 kwietnia 2010.
Tu też byli lekarze i zakonnica dołączała do tej hucpy, inni.

O tym wszystkim pisałem nie raz, nie będę tego powtarzał, są i moje dawniejsze materiały.
Podtrzymywały to nie tylko propisowskie media, ale i jego oficjalni Jarosława Kaczyńskiego wrogowie. Niemiecki Fakt, Gala z niemieckim kapitałem, inne, dając fałszywy wywiad, itd..

Zatem jeśli taki numer można robić jak ten ostatni i to wydaje się bez ważnych powodów i profitów tego?..
Bo utrzymanie pandemii w Polsce jako kraju narodu wybranego jest priorytetowe. Bez tego może walić się cały nowy porządek świata a przynajmniej mocno trzeszczeć w szwach.

Przypomnę co jest powiedziane, że antychryst ( w bliskiej przyszłości) będzie bliski zwiedzenia, o ile to możliwe, nawet wybranych i gdyby czas nie został skrócony nikt by się nie ostał.

Jak Jarosław Kaczyński powiedział swego czasu w sejmie: „Nikt nam nie powie, że czarne jest czarne a białe jest białe”, śmiechu było niewiele wtedy, dawniej zawsze myślałem, że się przejęzyczył. Teraz nie jest tego wcale pewny.

/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Oficerowie Wojska Polskiego znają prawdę o Smoleńsku.

L. Misiak napisał artykuł bodaj w 2016 roku „ Wojskówka zna prawdę o Smoleńsku”. Do tego artykułu odniosłem się zaraz potem w swoim materiale.

Rok wcześniej mogłem zresztą przekonać się, że tak jest bez pracochłonnych dociekań, choć zdarzenie było pewną nagrodą za moją wcześniejszą pracę na tym polu i rzeczy związane.

Pisałem o tym już kilka razy w komentarzach więc nie jest to rzecz nowa, ale pod Orędziem jako osobny wpis zdaje się nie było.
Jest to trzeci i ostatni materiał dotyczący Smoleńska, który powziąłem „przypadkiem”. Dwa były teraz właśnie dane i nigdy wcześniej publicznie nie udostępniane, a trzeci wspominany przeze mnie w komentarzach pod Orędziami, teraz w formie notki.
Trzeci i ostatni bo więcej takich materiałów, rzeczy które dowiedziałem się przypadkiem nie mam, czy też nie przypadkiem, inaczej, nie mam. Tak, że moja wiedza jest wyjawiona.
Tak, że jak widzicie wiedza o Smoleńsku w moim przypadku co do inscenizacji i mordu w Polsce ( części delegatów jak się okazuje – Orędzia Pana Jezusa) brała się nie tylko z dociekań, choćby jak najbardziej oczywistych i słusznych.

Charakterystyczne jest, że ostatnią informację dotyczącą inscenizacji uzyskałem w roku 2015, rok przed przekazami i pierwszym ważnym Orędziem Pana Jezusa. Czyli uzyskałem ostatnią informację a potem zaraz zaczął mówić sam Pan Jezus.

Zatem w 2015 roku byłem za granicą, w pracy, no i tam ze względu na wspólny pobyt rozmawiało się z ludźmi bo po prostu był wolny czas. Był młody człowiek i jego koledzy. On był z dobrej rodziny jak to się mówi i bardzo dobrze sytuowanej. Przyjechał do pracy z większą ilością pieniędzy niż mógł zarobić, bardziej na próbę niż z potrzeby. Jego koledzy już mieli inny status. Opowiedziałem więc raz o Smoleńsku, o hangarze, inscenizacji, śmierci ludzi w Polsce, przynajmniej części. Pozostali oddalili się w pewnym momencie, nie pasowało im to czy nie interesowało. Ten z lepszej rodziny i bogaty z domu można rzec wysłuchał mnie uważnie. Popatrzył na mnie w skupieniu i powiedział, że zapyta się swego krewnego ( tu wymienił bliskie pokrewieństwo) oficera czy to prawda. I mi powie jak się znowu spotkamy za dwa tygodnie.
Pomyślałem wtedy:  Już ci krewny oficer, choćby najbliższy krewny powie coś takiego, potwierdzi to!..
Za dwa tygodnie spotykamy się i mówi mi , że rozmawiał z tym krewnym, oficerem i ku memu zdziwieniu mówi, że krewny oficer potwierdził to: Potwierdził, że była inscenizacja katastrofy w Polsce, zabijano Delegatów także w Polsce, i w hangarze na Okęciu ( czy pod hangarem) <który został potem zrównany z ziemią C.P.>.

Jaki z tego wniosek płynie?
Trudno doprawdy sądzić, że niewiarygodny przypadek sprawił, że ja trafiłem na jedynego oficera (poniżej generała zresztą), który taką wiedzę ma. Albo, że taką wiedzę ma garstka tylko oficerów WP a ja trafiłem na jednego z tej garstki. Nie, to byłyby bzdury.
Jasne jest, że taka wiedza musi być wiedzą w Wojsku Polskim powszechną wśród oficerów. Przynajmniej od kapitana w górę.

I jak widzimy nie mówią o tym, nie wrzucają w internet choćby anonimowo itd. ale jak ktoś kto o tym słyszał, do kogo mają zaufanie czy znają jako bliskiego krewnego to się dowie. Podobna sytuacja zresztą jak z Sebastianem Kurkiem (świeć Panie nad Jego duszą), który dowiedział się bo miał zręby wiedzy a będąc kontaktowy, sympatyczny, obyty i bystry spodobał się im a trochę przy alkoholu rozluźniły im się języki.

Tego młodego człowieka, jego nazwiska i tych wszystkich rzeczy nie starałem się pamiętać ni dociekać tutaj innych rzeczy związanych z identyfikacją. Tak, że nie pamiętam jak się ten młody człowiek nazywał, jeśli to wiedziałem to starałem się nawet zapomnieć, czy te rodzinne biznesy, które mi były wiadome. Nazwiska oficera nie znałem, czy też oddziału itd.
Trzeba też docenić jak ktoś podaje informacje, choćby to trafiło do mnie „przypadkowo” jak to a jego wiedza nie jest wiedzą unikalną a powszechną czy częstą w pewnej grupie, a z samym Smoleńskiem nie miał nic wspólnego, więc nie jest tu świadkiem.


piątek, 10 lipca 2020

27 VI 2020 cz. 2

Sobota, 27 czerwca, cz. 2

- Tak dziecko, nigdy ci bardzo nie zależało na tym aby właśnie być bardzo kochanym ziemską miłością. Takim Cię stworzyłem. Gdybyś bardzo kochał niewiastę <nieczytelnie zapisany fragment. C.P.> nie byłbyś w tym miejscu w którym jesteś. Wszystko, dziecko jest zaplanowane:) Pan Jezus się śmieje.
Panu Bogu wychodzi to co zamierzał:) (Pan Jezus się śmieje), choć może wydawać się, że nie do końca:) (Pan Jezus się śmieje): Pierwsi ludzie, upadli aniołowie. (Pan Jezus się śmieje:) < To bardzo wolny śmiech, w sensie wolności, nie tego, że powolny C.P.>
Zawsze pragnąłeś, dziecko, wolności i dostaniesz ją. Już dostałeś.
Mało Polaków jest tak wolnych jak Ty, nie mówiąc o tym, że zwolniłem Cię z winy. Poczułeś się tak przed wyjazdem w Krakowie, wiedząc i wierząc, że mógłbyś usunąć kogoś z tego świata bez powodu i nie miałbyś winy w moich oczach. Tak, to prawda. Lecz staraj się o Łaski. Czasu jest niewiele.
Aby wykonać zadanie na Ukrainie też trzeba Ci nowych Łask. I to dużych, bardzo dużych.
Teraz, dziecko, nie masz posłuchu ni od sklepowej, która żąda od Ciebie maseczki ni u przedstawiciela lumpenproletariatu, którego gmina dała do miejsca Twego zamieszkania i nadal tam jest, co odczuwasz boleśnie dość, podczas swego pobytu w domu teraz.
Tak, dziecko, możesz go zabić na oczach kogokolwiek i nie odpowiesz przed prawem.
- Ale jak to możliwe, Panie Jezu?
- Ja o to zadbam, bo Ci pozwoliłem. Tak to uczynię. Jednak to nie jest zasługa a Ja będę smutny, bo życie ludzi do Mnie należy, choć dałem Ci tu wolność.
Nie poniesiesz konsekwencji gdybyś nawet zgwałcił, bez względu na wiek. Ale byłbym smutny.
A tak Ci daję wolność bo tak musi być przed tym co Cię czeka.
Nie ma tu Twojej zasługi, jesteś marnym prorokiem, ale Ja Cię tu wynoszę. Takiej wolności nie <nieco nieczytelny zapis słowa, ale prawdopodobnie „dostanie” C.P.> ni Grzegorz z Leszna, ni Żywy Płomień, ni inni.

- Ale po co, Panie Jezu, taka wolność?
- Teraz Ci tego nie wytłumaczę. Kiedyś zrozumiesz. Jednakże masz dzięki temu zasługę, dzięki temu, że zwolniłem Cię od winy już więcej niż dwa miesiące. Za każdym razem gdy nie robisz niczego co nie podlegałoby winie, gdybym Cię nie zwolnił z winy.
Kocham, Cię dziecko.
- Och, Panie Jezu.
- Kocham Cię, dziecko całego i Twoje ciało i Twego ducha. Każdą Twoją komórkę. A zwłaszcza Cię kocham jak Jestem w Tobie, gdy Mnie przyjmujesz w Komunii.

Zawsze się, dziecko, dobrze w Tobie czułem gdy Mnie przyjmowałeś w Komunii.
Nie będziemy czekać do lipca, który tuż, tuż.
Zwolnię Cię z winy w Moich oczach także w lipcu, cokolwiek byś zrobił, w sierpniu i we wrześniu.
To będzie, dziecko „bilans kwartalny”.
- O Panie…
Ale to trudne.
- Dziękuję śliczny Jezu z wolności, ale z niej umiała tylko korzystać Matka Boża będąc bez grzechu pierworodnego.
- Ty go masz, dziecko i to nawet w większym stopniu go odczuwasz niż przeciętny Polak inteligent, jak o tym wielokrotnie mówimy. Ja jednak zwalniam <lub „zwolnię” C.P.>
- Czuję się bezbronny Panie Jezu.
- Wobec Mojej miłości?
- Tak Panie Jezu.
- Gdybyś ją odczuł prawdziwie, wyzionąłbyś ducha:) Pan Jezus się śmieje.
- Na pewno Panie Jezu.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

///////////////////////////////////////////////

Podzielę się tu pewnym swoim świadectwem.


Pan Jezus przez ojca Dolindo mówi o małych, cichych cudach, których doświadczą ci, którzy mu się oddadzą.
Takich małych, cichych cudów doświadczali i niektórzy z czytelników nim jeszcze zaczęły się ukazywać przekazy przeze mnie.
Takich cichych cudów i ja doświadczam. Było i wspominane rozmnożenie 20 złotych, było i uruchomienie remontowanej linii tramwajowej, którą remontowano od września i stało to w miejscu, a nagle po mojej przeprowadzce i gdy jeszcze wyjechałem do Rzeszowa od razu po moim powrocie, tramwaj ruszał z przystanku kolo domu, a spodziewałem się widząc tempo prac, że może stać się to dopiero na wiosnę i zastanawiałem się czy dobrze wybrałem miejsce zamieszkania. I wiele innych i drobniejszych, niektóre były wspominane, niektóre nie.
Jednakże ktoś powie: To przypadek. Nie jest to ewidentny cud, mogło się zdarzyć, co do zaś takiej 20 złotówki czy innego banknotu to musiał być drugi egzemplarz choćby ktoś był pewny na sto procent, że miał tylko jeden.

Podzielę się tutaj jednym cudem, który jest ewidentny, o którym nie wspominałem i który można może zaliczyć do tych małych cichych cudów, ale zarazem jest czymś więcej.

Zużyła się moja kserokopiarka ze skanerem, którą miałem 10 lat. Dobry to był sprzęt, nigdy nie było z nim problemów, lampa się nie wyczerpała mimo że dużo okresowo skanowałem. Dość dużo było drukowane. No, ale 10 lat minęło i sprzęt po prostu wyłączył się. Tak to jest robione, teraz widzę egzemplarze tej samej firmy z podobnymi funkcjami choć nowocześniejsze i nawet tańsze, bo sprzęt jest powszechniejszy i jest też taka polityka firm, że drukarka jest tania, ale za to firma chce zarabiać na tuszu. Wiem jednak, że są one gorszej jakości.

No więc jest maj roku 2018 i konieczność zakupu nowej drukarki (3 w 1). Ostatecznie decyduję się na egzemplarz w którym uzupełnia się tusz poprzez wlewanie do pojemników przyczepionych na zewnątrz z buteleczek.

Już na początku była pewna akcja ulotkowa. Dużo było wydrukowane, tusz się wyczerpał z pierwszego zasilenia dołączonego do drukarki. Dość było wydajne, nie powiem, no ale trzeba było napełnić ponownie, poszła więc rezerwa jeszcze dołączona do drukarki.
Na początku pytałem o ceny tych buteleczek. Okazało się, że przez internet można kupić znacznie taniej, ponad połowę (i to oryginalne od producenta), niż w sklepie ( nie wiem jak to działa), ale to trzeba było szukać, trochę kombinować. Trochę mnie z góry męczyła ta kwestia, no ale cóż nie jest to wielki problem a ostatecznie dzięki Panu Jezusowi i utrzymującym te przekazy czytelnikom mógłbym używać i kupowanych w sklepie i tak jak do tej pory jest, nie byłoby to odczuwalne.
Panu Jezusowi jednak spodobało się czynić tutaj cud.
Po pewnym czasie gdy już było drugie załadowanie, wiedząc ile wydrukowałem poprzednio oczekiwałem na skończenie się tuszu i konieczny zakup. Miałem awaryjnie jeszcze resztkę tuszu na wszystkie kolory aby nie zaschło i w tle był konieczny zakup.
Jednak tusz się nie kończy, nie skończył. No, dobrze, nie kończy się, tak wyliczyłem, że powinien się skończyć, zawsze jednak najpierw szukam racjonalnych rozwiązań. Patrzę na te pojemniki - resztka. Drukuję dalej - reszta tak jak była i nic się nie dzieje. Drukuję. Za pierwszym razem patrzyłem jak ten tusz schodzi bo to optycznie widać i wiem, że na tej resztce powinien się już skończyć. No, ale nic, drukuję. Patrzę potem znowu, resztka tak jak była.
Potem zapomniałem nawet o stanie tuszu, drukuję, drukuję. Patrzę w końcu na pojemniki – są napełnione. 
 
Jak wiedzą czytelnicy przekazów mieszkam z mamą ( W Rzeszowie). Gdyby to był ktoś inny kto używa komputera i drukarki uznałbym, że robi brzydki kawał gdyby wypierał się, że on napełnił pojemniki. Ale moja mama nie umie obsługiwać komputera i także tej drukarki, tym bardziej nie ma pojęcia o wymianie tuszu w drukarce, nawet nie wie czy to są buteleczki,których zawartością wypełnia się pojemniki, czy kartridże, więc cóż mówić o uzupełnianiu tuszu, którego w domu zresztą nie było w takiej ilości by je napełnić nawet do połowy, nie mówiąc i o tym, że nie ma pojęcia gdzie dałem fabryczne pudełko z resztkami w buteleczkach itd.
Cóż, napełnione fizycznie są a były prawie całkowicie puste i nie tylko napełnione, ale drukuje jak trzeba. Potem patrzę na ten tusz, no schodzi, zmniejsza się jego ilość w każdym pojemniku i już jest resztówka. Potem drukuję, patrzę, znów pojemniki są pełne.
I tak było kilka razy. Bałem się nawet trochę patrzeć:) dokładnie obserwować ten cud aby się to nie skończyło ( choć jak mówię nie z powodu obawy finansowej), ale jak do tej pory, trwa.

I było tak kilka razy. Pojemniki były prawie puste, tusz się zużywał tak jak podczas normalnego zużycia przy wydrukach. Potem „odbijał” i pojemnik był pełny. „Odbijał” nazywam to, że szedł od zera prawie do napełnienia pojemnika. Samego wypełniania nie zaobserwowałem. Pojemniki były prawie puste i gdy potem patrzyłem znowu pełne.

Czytelnikom tych przekazów nie jest to potrzebne aby wierzyć w to, że one są od Boga, konkretnie od Jezusa Chrystusa, (bo prawie wyłącznie przekazy są od Niego), ale i na pewno to świadectwo ich ucieszy.
Drukowane są z tej drukarki prawie wyłącznie Boże rzeczy, przede wszystkim przekazy, inne. Prawie wyłącznie ponieważ są jakieś pomniejsze domowe sprawy, czasem kopiowana recepta mamy, czasem coś innego.
To jednak wielka radość, że coś takiego jest, przynajmniej do tej pory. Taka namacalna pamięć i miłość Pana, danie czegoś co nie jest konieczne, a jednak danie tego.

Wedle tego kiedy powinien ostatecznie skończyć się ten tusz po drugim i ostatnim moim napełnieniu to gdzieś tak najpóźniej listopad 2018. Zatem mamy rok i siedem miesięcy tego cudu.

Myślę, że to jest też taki zadatek przyszłych cudów, które wybrane dzieci Boże, apostołowie czasów ostatnich doświadczą, bądź też będą czynić a raczej w nich pośredniczyć, bo to Bóg czyni cuda, a człowiek pośredniczy. Rozmnożenie potrzebne jedzenia czy poprzez akt, czy „ czy samo z siebie” niejako, bez wiedzy czy modlitwy w tym celu Apostoła Czasów Ostatnich, Wybranego dziecka Maryi.
Ja na przykład ufam ( nie wiem czy tak będzie i czy się Panu spodoba), że moje monety z liczby 30 srebrnych monet o których było w przekazie gdy będą wydawane i gdy będzie potrzeba by wydać więcej niż ich jest, rozmnożą się, nie będzie ich ubywać w miarę wydawania.
Jak mówię: nie wiem czy tak będzie i czy się tak Panu spodoba, ale czuję, że tak może być i dlatego nie martwię się, że to "tylko" kwota na dzień dzisiejszy około trzy tysiące złotych i że to może mało na trudne czasy. Pan Jezus nie mówił, żebym kupił więcej, mogłem. 30 srebrnych monet, liczba zresztą symboliczna.







środa, 11 marca 2020

1 III 2020 Dokończenie - Orędzia Żywego Płomienia, o różnicy u Valtorty, Emmerich, Marii z Agredy/ Orędzie Anny od Jezusa 8 marca ( koronawirus, potwierdzenie królowania Jezusa Chrystusa - brak chemtrails w wielu miejscach w Polsce) / Czwarte potwierdzenie ukoronowania Chrystusa Króla u M. M. od Apokalipsy 7 marca ( koronawirus, krew i pożoga w Polsce) / 11 marca, 20.00 Różaniec i Koronka w intencji o zwalczenie koronawirusa i ochronę przed nim swoich Rodzin, Ojczyzny i siebie

Niedziela, 1 marca


11.45

Zapisz dziecko
- Cóż, jest to pragnienie dalej w Tobie. Zdajesz sobie sprawę, że diabeł może je wzmacniać?
- Tak, Panie Jezu.
- Dlatego nie możesz mieć go w sercu.
Co do reszty Twojego wyjazdu <nieczytelny zapis reszty zdania. Jest tam słowo "sanatoryjny", chodzi więc zapewne o to, że wyjazd sanatoryjny to trzy tygodnie minimum. C. P.>
Zrób kurację i zaraz po tym pojedź na tydzień.
- Dobrze Panie Jezu, dziękuję, chwała Tobie Chryste.

14.30

Zapisz dziecko
- :)
- Dziękuję Panie Jezu za uśmiech otuchy.
:)
Nie lękaj się dziecko.
On czai się blisko, ale w przekazie będzie mówił od siebie i zwykle Cię wyzywał wtedy gdy Ja go dopuszczę. Nawet wtedy gdy Ty go dopuszczasz nie powie ni jednego słowa lecz tylko wtedy gdy Ja to dopuszczę.

Zatem Orędzia Żywego Płomienia są prawdziwe.
Każdy ma Orędzia skrojone na swoją miarę.
Gdyby Faustyna interesowała się kosmosem i miała możliwość analizować i tę wiedzę, która wtedy była też bym jej dał ważne kwestie. Lecz należy pamiętać, że jeśliby podważałyby teorię Kopernika mogłaby nie zostać ogłoszona świętą.

- Panie Jezu są właśnie takie rzeczy.. u Marii z Agredy ma być iż apostołowie byli przy Wniebowzięciu NMP, u Emmerich, co sam czytałem, tam byli apostołowie oprócz Tomasza, który się spóźnił.
A u Valtorty jest tylko św. Jan.
-:)
- No właśnie Panie Jezu.
- A jak Ty sądzisz, dziecko?
- Mnie najbardziej przekonuje wizja Valtorty a tamte są zgodne z tradycją ( T ?).
Sądzę, że to jest prawda i to jest prawda, ale u Valtorty.. nie wiem jakby to powiedzieć by nie zabrzmiało głupio.
-:)
- Zatem nadal to dla nas tajemnica Panie?
-:)


20.45

Zapisz dziecko
- Skoro Ci niedobrze ( a jest jeszcze inny problem) to zostaniesz w domu:)
- Ale, Panie Jezu, czy to jest dobry pomysł?
-:)
- Może jednak pójdę, pojadę, może Panie Jezu sprawisz, że te problemy znikną, albo pojadę mimo wszystko.
- Nie, dziecko, zostań.

22.39

Zapisz dziecko
- Nie obawiaj się tego.
- Dobrze Panie Jezu.
- Daję Ci wolną rękę na wieczór. Zrobisz jak będziesz miał ochotę.
- Dziękuję Panie Jezu.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)



///////////////////////////////////////////////////////////////////////


Orędzie Anny od Jezusa z 8 marca

08.03.2020r.
Godzina 17:15
„Jezus: Moje drogie umiłowane dzieci.
Dziś wiele osób szerzy kłamstwa na temat koronawirusa i taka jest polityka państwa, która ma uspokoić społeczeństwo.
Teraz jest czas dla tych, którzy wierzą i ufają Bogu Wszechmogącemu by zanosić modlitwę przebłagania za grzechy Polaków, ich niewierność i brak wiary. (..)”

Ciąg dalszy na stronie:


/////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Słowo Boże do Marii Michaliny od Apokalipsy
/Internetowy Ruch Katolicki  „Domy Modlitwy św. JPII”
07.03. 2020r.
http://www.domymodlitwyjp2.pl/pl/mm-od-apok-ordzia-czviii-2020r

/////////////////////////////////////////////////////////////////// 


11 marca o godz 20:00 na całym świecie Różaniec -Tajemnice Chwalebne, po Różańcu Koronka do Bożego Miłosierdzia. Intencja - o zwalczenie koronawirusa i ochronę przed nim swoich Rodzin, Ojczyzny i siebie

Kanał w Posłudze - Grzegorz Wróblewski