Czwartek,
7 maj
21.17
-
Tak, dziecko. Anita Gargas i Tomasz Sakiewicz są rosyjskimi
agentami.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
-:)
….......................
8
maj
00:15
Myśl:
Serce Jezusa wystarczy za cały świat.
Rano
-
Daj teraz.
-
Dobrze Panie Jezu.
-:)
Nie
dziecko, niech dają czytelnicy.
<
To oczywiście dwie różne sprawy czy dwa różne elementy. C.P>
-
Dobrze Panie Jezu, Chryste Królu, dziękuję.
Około
10.00
-:)
11.35
Zapisz
dziecko:)
-
Wiesz kto jest Namaszczonym i tak musi się stać.
-
Mam to publikować Panie Jezu?
-
Tak.
Około
kwadrans później
-
Tak dziecko, poczwarka zmienia się w motyla:) Piękny uśmiech Pana
Jezusa.
12.46
-
Dobrze, dziecko, powiem ci ile miałbyś czyśćca, ale nie teraz
tylko ile będziesz miał dzień przed Zesłaniem Ducha Świętego
jeśli będziesz się tak zachowywał ( tzn. dobrze, na ile Cię
stać) jak wczoraj i dzisiaj, do tej chwili.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
-:)
Nie
podziękujesz, dziecko:)?
-
Dziękuję Panie Jezu, nie zasłużyłem na pewno, ale do tego
jeszcze trzy tygodnie.
-
Nie chcesz się starać ze wszystkich sił, dziecko:)?
-
Jak podepczesz moje serce Panie Jezu i powiększysz Swą Miłość
we mnie będę się starał ze wszystkich sił.
-
Staraj się, dziecko, niezależnie od tego co Ja zrobię.
Natomiast
jeśli Twoja mama będzie Cię zasmucać w tym czasie czy
rozdrażniać, zwłaszcza w czasie waszego wspólnego pobytu w waszym
własnym domu, to nie doczeka swoich imienin pod koniec czerwca.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
//////////////////////////////////////////
Nim
ktoś da swój komentarz winien najpierw przeczytać Regulamin, który
znajduje się na stronie ( w wersji na komputer. W wersji na komórki
nie ma wszystkich elementów strony). Głównym uchybieniem przez
komentujących jest brak podpisania się przed wypowiedzią. Powinno
wyglądać to tak. Ktoś pisze na przykład:
„ Chciałbym
zauważyć, że ..etc”. Komentarz wtedy jest anonimowy. Powinno być
tak „ [ Grzegorz] chciałbym zauważyć, że...”
W
wypadku gdy nick jest w nazwie konta nie trzeba drugi raz się
podpisywać, ale gdy komentarz jest z konta anonimowy, albo z
bloggera ale „unknown” czy inaczej nieidentyfikowalnie, komentarz
musi być podpisany na początku tekstu, jak pokazałem. To i reszta
w Regulaminie.
/////////////////////////////////////////////
Pierwsze
jest kilka słów odnośnie tytułowej sprawy z Orędzia. Następnie
kilka słów o Orędziach M. Michaliny pod moim, osobistym kątem.
/////////////////////////////////////////////////
Ktoś
kto od początku śledził sprawy smoleńskie ma tutaj większy
pogląd na sprawę.
„Gazetę
Polską” znam od początku jak wychodziła w latach 90- tych.
Niestety, miałem wpływ i na to, że się utrzymała bo przez pewien
czas kupowałem regularnie ten tygodnik ( w roku 95 i nie pamiętam
jeszcze czy potem). Chyba, że miał tajne subsydiowanie i ta
niezależność i start gazety bez pieniędzy był tylko ściemą co
biorąc pod uwagę upewnioną przez Pana Jezusa agenturalność
byłoby bardzo prawdopodobne. Założycielem tej gazety był jednak
Piotr Wierzbicki a Sakiewicz potem został chyba jego prawą ręką.
Piotr
Wierzbicki miał być synem przedwojennego rabina. Żydowskiego
pochodzenia są oczywiście i Sakiewicz i Gargas.
Wracając
do Smoleńska. Jest znany odcinek Misji Specjalnej gdzie Sakiewicz
prezentuje przed kamerami jakąś część samolotu ( oficjalnie z
tupolewa z pobojowiska) mówi, że są tam numery seryjne. Potem było
zdaje się info, że prokuratura wojskowa od niego żądała tej
części, ale nie dał i ucichło o tym jak o innym kawałku
samolotu, ( kawałek skrzydła) który miała dać na Jasną Górę
zakonnica, która przyjechała wraz z innymi niedługo po
„katastrofie” do Smoleńska jak i inni zbierała. Był też
przecież kawałek znalezionej żuchwy, luzem zęby. ( i inne
rzeczy).
Nic
z tego nie było doprowadzone do końca, do jakiegokolwiek
stwierdzenia. Czyje zęby, czyja żuchwa? Jakbyśmy się cofnęli
nawet nie do epoki sprzed badań DNA, ale jeszcze dalej.
I
nie mówię już o tej części samolotu z numerem seryjnym bo sprawa
podstawowa – numer seryjny z tego samolotu czy nie?
No
więc wszyscy zadowoleni. Po tym przypomnieniu widzimy jaki to był
cyrk (jest). Po katastrofie samolotu nad Lockerby zbadano po
znalezionej śrubce, że to był zamach a tu pan Sakiewicz ma całą
solidną część z numerem seryjnym (Jak pokazywał w tv to było
wielkości dwóch żelazek) i wszystko gra. Poza prokuraturą, która
wtedy chciała, ale potem już nikt nie mówił o tym i nikt od niego
nie chciał, także Zespół Parlamentarny do spraw zbadania...etc.
Na czele z wiadomym ministrem nie chciał zapoznać się z tą
częścią. Dać do ekspertyzy. No i tak 10 lat spokojnie sobie ona
leży i czeka na dobre czasy..
Zaś
Gargas opowiadała jak to ona musiała wślizgiwać się do Rosji aby
kręcić dokumenty smoleńskie i jak filmowała ruskich policjantów,
którzy pilnując pobojowiska załatwiali swoje potrzeby, a nie
postawiono tam toy toya.
Zaś
w filmie Gargas w którym pokazuje rzekomą Jadwigę Kaczyńską ta
jest wcale do niej niepodobna jak i mieszkanie nie to, a po drugie
exif jest z roku 2000 ( film z roku 2011).
Widzicie,
grandy ludzie nie wyłapywali i nie wyłapują. Nie chcieli szukać
prawdy i byli impregnowani na prawdę to teraz dostali mocniejszy
poczęstunek i dostaną kolejne mocniejsze.
Sprawa
podstawowa, nie trzeba było nawet docierać do inscenizacji. Pisałem
już o tym. Słynny film 1.24. Cyrk polegał na tym, że przeciętny
Kowalski choćby zarzekał się, że nie interesuje się Smoleńskiem,
to chcąc nie chcąc oglądając telewizję słyszał tyle, że gdyby
chciał 100 razy przesłuchać ten film to nie straciłby jednej
dziesiątej tego czasu.
Słychać
tam bez problemu nawet w słabej jakości słuchawkach
komputerowych i z kiepską kartą odpowiedzialną za dźwięk: Po
polsku: „ Patrz mu w oczy!”, „Uspokój się!”. Po rosyjsku „
Dawaj gnata tuda!”, „Ubiwat!” . „ Nie ubijajtie nas!” -
wypowiedziane ewidentnie z polskim akcentem.
Tym
filmem tłuczono ludzi miesiącami w tv, a nawet można rzec latami,
puszczając fragment z syreną i wyciszając.
Na
internecie tak jak było tak i jest dostępne z tymi słowami mimo że
mówiono o podmienionych wersjach. Jest to od początku do teraz
cały czas.
Więc
ludzik był tłuczony fragmentem filmu który trwał półtorej
minuty, wielokrotnie, grube dziesiątki razy, ale ludzik nie
przesłuchał go choć raz uważnie. A człowiek o przeciętnym
słuchu usłyszy to na słabym sprzęcie po kilku przesłuchaniach,
niektóre rzeczy po pierwszym.
Setki
artykułów w takiej GP. Setki artykułów w ND a banalnie prosta
sprawa. Ba, głos młodego człowieka, który mówi: „Patrz mu w
oczy! „ Uspokój się!” jest na tyle rozpoznawalny iż najbliższa
rodzina powinna go rozpoznać bez problemu czy to jest na przykład
kapitan Protasiuk czy borowiec z pokładu samolotu, lub też
stwierdzić, że nie. Krąg zresztą krewnych był tu zawężony, nie
trzeba było krewnych 96 osób a tylko krewnych młodych mężczyzn,
którzy mieli być na pokładzie.
Ponadto
w przypadku pilotów są próbki głosów. Wszystko to było na pewno
w spec pułku. Co się stać miało z takimi próbkami wedle prawa po
likwidacji pułku o to już nikt nie pyta.
Trudno
o tym wszystkim pisać z powodu grandy właśnie. Bo ludziom się
wydaje, że to rzecz trudna bardzo do rozwikłania. No owszem pewne
rzeczy są trudne, jak motywy i sprawcy, ale cóż mówić o trudnych
jak zamiatane są pod dywan rzeczy o których się mówi a lud to
łyka i oblizuje się.
Przecież
nawet te słowa, te komendy były cytowane w „Naszym dzienniku”
na samym początku, kilka dni po 10 kwietnia 2010. No i co? No i nic.
Tylko
człowiek prawy i mający charakter nie odpuszcza. Może nie
analizować dalej sprawy, nikt go nie zmusza, nie każdy może
znaleźć czas i ma zdolności prywatnego śledczego amatora, ale
powinien powiedzieć: Dziękuję wam bardzo. Wobec tego co słyszałem,
jak nie chcecie tego nawet wyjaśnić to mam was gdzieś i mocno mi
tu śmierdzi i będę o tym pamiętał przy wyborach. Pójdę i
zagłosuję na jakiegoś „oszołoma” o którym nikt nie słyszał.
Na
przykład tak.
Zatem
jak widzimy po słowach Pana Jezusa, w tamtym czasie sprawa ze strony
opozycji była w rękach ruskiej agentury nie tylko w przypadku dwóch
najbardziej znanych jej wtedy osób, ale i „niezależnej” otoczki
medialnej spod znaku Gargas i Sakiewicza. Oczywiście to na pewno nie
wszyscy.
Jednak
sprawa biernej winy maluczkich czyli większości Polaków to jedna
rzecz.
Nie
myślcie jednak, że nie bekniecie za Smoleńsk. Wy, sprawcy, ale i
krętacze i manipulanci.
Może
być tak, że państwo rosyjskie was samo wyda odcinając się od
tego. Dzisiaj nie, ale w bliskiej, bardzo bliskiej przyszłości to
możliwe.
A
o Polsce nie mówimy.
Czyż
Pan choćby przez kogoś komu pozwoli rzucać ogień z rąk i obalać
policję i wojsko i który ma być gniewem Ojca w tym narodzie nie
potrząśnie wami w Polsce?
....................................................
Są
to wszystko grube nici i sprawy, które gdyby chciałby pociągnąłby
bardzo słaby prokurator.
Jarosław
Kaczyński, który zmieniał swoje zeznania odnośnie wyjazdu brata,
wizyty u mamy i spotkania 9 kwietnia i inne.
Panie
prezydencie Dudo i pan nie wyjdzie z tego niewinny jako niemowlę, który
nie potrafił wyjaśnić co robił w sobotę 9 kwietnia.
(
Tutaj warto zwrócić uwagę na komentarze. Graficznie to też nie
jest ten salon24 co był wtedy. A i merytorycznie. Część
komentarzy jest usunięta, ale dość dużo zostało. Jak sam FYM
przyznawał komentarze często były ciekawsze od samej notki).
A
co do Andrzeja Dudy, będąc tak bardzo antykomorowski, że bardziej
nie można, jaśniejąc blaskiem nieprzygaszonym, był pracownikiem
kancelarii prezydenta, czyli Bronisława Komorowskiego jeszcze trzy
miesiące, albo do jesieni, nie pamiętam dokładnie. Nie złożył
honorowego wypowiedzenia. Nie mówiąc o podstawowej rzeczy czyli
bezproblemowym oddaniu władzy. Jakoś Komorowski nie bał się, że
będąc formalnym pracownikiem kancelarii będzie mu patrzył na ręce
albo i zrobi jakieś be. Przecież mógł się go pozbyć do razu.
No
i też awansował co każdy widzi, jak tacy smoleńscy jak Janicki
czy inni.
Orędzia
smoleńskie od 14 października 2016 do siedemnastego czerwca 2019
//////////////////////////////////////////////////
Orędzia
dawane przez Marię Michalinę od Apokalipsy.
Czas
przyśpiesza i oto Maria Michalina zgodnie z Wolą Bożą zamilkła.
Zamilkła dla słowa publicznego, ma nadal zadanie i w przyszłości
jak było wspominane i nadal Słowo Boże dla swoich pouczeń i dla
wybranych osób jak Bóg zechce to przekazać gdy będzie taka
potrzeba, Wola Boża.
Oczywiście
jest trochę smutno, ale nie stoimy w miejscu.
„ Wołaj
Marana-tha mój uczniu!” mówił Pan Jezus do mnie w jednym z
dawniejszych przekazów.
To
dzięki słowu danemu Michalinie odbyła się Wolna Elekcja w
Krakowie, która miała znaczenie istotne w tym iż Bóg Ojciec
intronizował Jezusa Chrystusa 20 lutego 2020 roku. Co nawet gdyby
ktoś nie widział tutaj efektów to jest jeden dla wszystkich
wierzących i niewierzących czyli czyste, lub prawie czyste niebo, bez
chemtrails od 20 lutego. Nie od czasu zamknięcia przestrzeni
powietrznej. To przecież widać. Poza tym nieraz niebo jest całe
zasnute. Więc jeśli ktoś uważa, że niebo jest błękitne tylko
dlatego, że zamknięto przestrzeń powietrzną to niech używa mózgu
widząc, że są dni iż samoloty latają w te i wewte zasnuwając
niebo.
A
zrobił to Pan Jezus, nasz Król aby nie zrzucano na nas coronawirusa
z chemtrails. Dlatego zatrzymuje chemtrails z tym wirusem a dopuszcza
( nie wiemy czy zawsze czy często) z tym co prawdopodobnie sypano na
na nas przed laty. Gdyby postawa ludzi wierzących była inna od
początku coronawirusa w Polsce chemtrails by nie było w ogóle. A i
tak jest go bardzo niewiele.
Ale
to nie wszystko, podawał Grzegorz z Leszna iż gdy wypuszczane jest
chemtrails z coronawirusem, w cudowny sposób po chwili tworząca się
chmura jest wsysana z powrotem do zbiorników w samolocie.
O
tym zjawisku wie nie tylko Grzegorz z Leszna ale były już osoby
które to także zaobserwowały.
Jest
to zjawisko wbrew fizyce i niemożliwe do wytłumaczenia z naukowego
punktu widzenia.
Jednakże
nie chcą zauważyć tego pajace ( w tym wypadku pajace) spod znaku
wahadełka, tak skądinąd wnikliwi w podobnych rzeczach.
Gdy
M. Michalina dostała Słowo o Wolnej Elekcji na Błoniach
krakowskich było na to ledwie blisko półtora miesiąca. Słowo to
było tuż po Orędziu przeze mnie Do
urzędników Krakowskich i inteligencji Krakowa. (opublikowane 28
września
Ci
którzy byli wspominają to do dziś lecz wszyscy zobaczyć mogliśmy,
że był to ostatni czas na co Matka Boża nagliła i mówiła w tym
sensie, że jak nie teraz to już nigdy.
Jakżeby
teraz miało wyglądać to w listopadzie gdyby „przełożyło się”,
nie mówiąc o tym, że nie wiemy co się będzie działo. Na
dzisiejszy stan niemożliwe jest takie duże zgromadzenie, poza tym w
kagańcach? Ech, szkoda mówić.
Zatem
każdy może zobaczyć, że to był ostatni czas i ostatni ratunek,
dodatkowy ratunek z nieba. Gdyby przyszedł choć abp Jędraszewski i
dokonał Intronizacji Łaski z Nieba byłyby większe. Gdyby przybył
także prezydent byłyby jeszcze większe. Gdyby przybył prezydent
Krakowa z urzędnikami byłyby dla Krakowa i nie tylko.
…..........................................
Mam
zatem pytanie do abp Jędraszewskiego jak i do kapłanów
krakowskich. Czy zastanowiła się Ekscelencja, że coś jednak jest
na rzeczy? Że oto „jacyś ludzie” nagabywali Ekscelencję
listownie o udział twierdząc, że kierują się żądaniem i Wolą
Nieba ( co oczywiście wszystko było upubliczniane, Wola Nieba, do
sprawdzenia). Ale nie pokazali znaku? O znak i potwierdzenie z Nieba
Ekscelencja nie pytała. Ale oto teraz Ekscelencja ma znak.
Czy
pojawiła się jakakolwiek refleksja? Tego dowiedzieć się nie
możemy.
A
wy kapłani krakowscy, którzy sarkaliście na Wolną Elekcję w
Krakowie czy teraz widzicie? Czy pojawiła się jakaś refleksja u
was. Czy nie pojawiła się bo ani biskup ani obowiązki kapłana jej
nie wymagają?..
Nie
widzicie, tym gorzej dla was, ale zobaczycie jeszcze bardziej.
Obyście nie zobaczyli po złej stronie stojąc, bo może nie być
odwrotu.
Ja
o was pamiętam zwłaszcza będąc często w Krakowie i wszystkich
kapłanach krakowskich. Zawierzam Duchowi Świętemu często jak
chciał ode mnie Jan Paweł II przez M. Michalinę, jak i zawierzania
młodzieży Krakowa. Pamiętam w modlitwie. Jak jednak mówi stare
polskie przysłowie: siłowanym koniem daleko nie zajedzie. Bo
mogłoby być i tak, że w Krakowie byłoby dziesięciu proroków
daleko świętszych ode mnie, prawdziwych mężów Bożych a wam nie
daliby rady.
Zatem
strzeżcie się.
Refleksji
wymaga się także od człowieka inteligentnego choćby nie był
wierzący. Jeśli jej nie macie to trzeba to powiedzieć. Wtedy jest
się zwolnionym z pewnych wymagań.
Czy
ktoś z was (kapłanów) odczuł potrzebę pójścia na Błonia i
pomodlenia się w tym miejscu. Jak otwarci jesteście na Ducha?!
Pytam jak?!
….................................
Zatem
wspominamy z rozrzewnieniem ten bliski czas a jakby to było w innej
epoce, dawno temu. Ledwo trawa nowa się pojawiła, wiosenna.
Miasto
wycofuje się rakiem z organizacji wyścigów konnych na Błoniach
jak powiedział Pan Jezus, że szatan ukąsił prezydenta.
W
tej chwili jest to oczywiście niemożliwe i nawet do końca roku,
ale miasto wycofuje się nie tylko dlatego co wyjaśniało po
urzędniczemu w piśmie do organizatora petycji przeciw temu.
Jak
pojawiła się ta informacja i parcie na to to modliłem się na
Błoniach w tej intencji.
Oczyma
ducha zobaczyłem demony, które tam chodziły, głównie w tym
miejscu gdzie byli ludzie podczas Wolnej Elekcji. Specyficzne
straszydła, które wyłoniły się nie wiadomo skąd jakby jakieś
połączenie demonów jeszcze pogańskich z … trudno to określić.
Nie typowe dosyć, jakiś osobny gatunek. Chodziły i wymachiwały
łapskami jak grabie. Chude, wysokie, 3, 4 metry, można powiedzieć
coś ze stracha na wróble miały w sobie. Mordy mi jednak nie
pokazywały, nie miały na to pozwolenia aby nie straszyć. I tak chodziłem między
nimi raz na tych Błoniach. Wyglądały na mało inteligentne, licho
wie co to było. Cieszyły się oczywiście, ale nawet ciesząc się
były rzecz jasna smutne. Jakieś takie specjalnie właśnie od
deptania tej ziemi kopytami końskimi na oko inteligencją nie
większe od konia.
Jednak
jak mówię to było oczami ducha.
Na
Błoniach też jak się modliłem blisko tego czasu w ciągu 45 minut
od 15.00 była pogoda we wszystkich aspektach z miesiąca. Słońce,
chmury, tęcza ( rozciągnięta głównie nad miejscem gdzie byli
ludzie tam się kończyła) - której zapragnąłem jako znak
przychylności dla siebie, dla Polski i miejsca. (Tęcza szła od
serca Krakowa), słońce deszcz, czarne chmury, które zakryły
tęczę. Zacinający deszcz, deszcz w słońcu, deszcz bez słońca.
Znowu się pojawiła, znowu chmury, trzeci raz tęcza. A na końcu
piękny blask i światło na pomnik papieski.
Dla
mnie Orędzia przez M. Michalinę były bardzo ważne ponieważ bodaj
w sierpniu czy jeszcze w lipcu zostałem pierwszy raz wspomniany
przez Niebo w innych Orędziach publicznych przez pseudonim i
nazwisko. Wcześniej była Anna od Jezusa i także ksiądz, ale Anna
nie publikowała wtedy, więc było tylko jakby moje słowo o tym.
Potem
były kolejne odniesienia Nieba do Orędzi przeze mnie w posłudze M.
Michaliny, wreszcie wyrażone życzenie przez Matkę Bożą iżbym
zajął się sprawą plakatów informujących o Wolnej Elekcji a
także ułożył tekst rozważań do Koronki, która będzie
odczytana przy grobie Rozalii Celakówny.
Poniżej
są te rozważania. ( Są stale umieszczone na stronie) One nie są
tylko na wtedy. Pan bowiem chce aby je często odmawiał i jak
odmawiam Koronkę z tym rozważaniami to mam większą Łaskę.
Zatem
na pewno inni też mogą odmawiać, zwłaszcza Krakowianie, ale nie
tylko. Ktoś kto jest z innej części Polski może dodać tam swoje
miasto, swoją miejscowości, region. Jednakże Kraków jest bardzo
ważny i to nie dlatego, że Kraków fajny jest.. Wiemy o co chodzi.
A
słowa rozważania, które tam są są nadal aktualne.
Zatem
te działania były ponieważ zażyczyła ich sobie Matka Boża przez
M. Michalinę. Inne w tej sprawie Pan Jezus ucinał, które były
oczekiwane przez kogoś przede wszystkim dlatego, że byłem przez
cały czas mocno przeziębiony i na styk wyrobiłem się z tym co mi
zlecono.
Działanie
Boże było także wtedy w aspekcie zapłaty za plakaty, ulotki,
plakatowanie, opracowanie plakatu. Policzyłem co mam i uznałem, że
jest konkretna kwota, która mogę wyłożyć jako maksymalną (
oczywiście to wszystko środki były od utrzymujących te przekazy)
i co do stu złotych taki koszt się okazał o który nie wiedziałem
jaki będzie.
Przez
M. Michalinę oprócz Matki Bożej mówił do mnie i o mnie Pan
Jezus, Duch Święty a także Jan Paweł II. Od twego czasu na pewno
zaczęła się większa moja zażyłość z Janem Pawłem II, bo nie
była ona dawniej taka duża jak u wielu.
Wreszcie
na końcu została potwierdzona przez Pana Jezusa w słowach do M.
Michaliny klątwa Boża rzucona przeze mnie na Episkopat z Woli Pana
Jezusa co M. Michalina jako dobra dusza przyjmowała z obawą.
Dziękuję
Niebu za jej publiczną posługę w przekazach szczególnie do końca
lata 2019 do niedawnego przekazu, za potwierdzenia tego co było w
Orędziach przeze mnie, uzupełnianie tego bądź podobne rzeczy,
przywoływanie Orędzi przeze mnie w moim pseudonimie, nazwisku, dla
mnie i dla innych aby mogli być bardziej pewni autentycznego głosu
z Nieba.
Dziękuję
M. Michalinie za jej posługę, która była ważna szczególnie dla
mnie gdyż były to pierwsze publiczne potwierdzenia mojej misji
przez innego proroka.
Cóż,
jest to pewnego rodzaju pożegnanie, zatem w imieniu swoim i innym
Bóg zapłać Pani Michalino!
Łza
się w oku kręci.
Lecz
wszystko to zgodnie z Wolą Bożą a to najważniejsze.
Wszystko
co dobre to się kończy jak mówimy. Kończy się na tym świecie.
Ale i na tamtym nie będzie stagnacji i cały czas tego samego jak
wiemy, snucia się i śpiewania w długich koszulach po Raju
znudzonymi głosami;)
Bóg
zapłać!
…................................................................
Dodam
gwoli uzupełnienia tylko, że te potwierdzenia publiczne z
przywołaniem Orędzi przez mnie były także od tego czasu przez
Annę od Jezusa w tym ostatnia klątwa na Episkopat, oraz przez
Grzegorza z Leszna.
…..........
Zatem
czytelnicy, którzy wspominają o nich zawsze powinni wspominać o
tych potwierdzeniach zwłaszcza wobec klątwy na Episkopat bo
dochodzą mnie głosy, że są i tacy, którzy byli skłonni je uznać, ale klątwa ich odstrasza.
.................
Przypomniałem sobie jeszcze odnośnie ostatniej inicjatywy, Woli Bożej, mszy nowennowych przekazanych przez M. Michalinę. Zamawia niemało ludzi, zostało nagłośnione też przez Grzegorza z Leszna, w komentarzach czytelnicy dzielili się też informacjami, że zamówili takie msze. Więc i ja podzielę się, że taką nowennę zamówiłem. Udało się dzień po dniu. Jest to w Bazylice Bożego Ciała w Krakowie. ( na Kazimierzu). To są kanonicy laterańscy, zatem jak miało być najlepiej iż w zakonie to wszystko się zgadza. Nowenna zacznie się 12 maja. Podam jeszcze godziny gdyby ktoś chciał uczestniczyć z Krakowa bo teraz nie mam rozpiski przy sobie. ( Jak wiecie mieszkam w dwóch miejscach Kraków i Rzeszów). Uzupełnię w tym miejscu. < Uzupełnienie: 12 maja - 8.00, 13 maja - 8.00, 14 maja - 8.00, 15 maja - 8.00, 16 maja - 6.30, 17 maja - 6.30, 18 maja - 12.00, 19 maja - 8.00, 20 maja - 8.00
Jak będzie sposobność i będę miał natchnienie by tak uczynić zamówię jeszcze.
Przy tej okazji bardzo podziękuję tym dzięki którym jest to dla mnie bezproblemowe od strony finansowej, w tym i nowym osobom.
Bóg zapłać!
Krzysztof
Michałowski