UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pouczenia dla duszy na początku Drogi Bożej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pouczenia dla duszy na początku Drogi Bożej. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 kwietnia 2017

9 XII 2016 Moja obecność w życiu każdego człowieka jest słodka. Ludzie pragną słodyczy. Ja im ja daję, Ja nią jestem



7 XII 2016 (kontynuacja?) około 10- tej.
         Nie, nie ma.

9 XII 2016

Dlaczego dopiero dzisiaj, jeśli, trudno powiedzieć.
A może w ogóle?
Dlaczego piąty dzień aż.
Wpływ na to miał wyjazd i czasowe mieszkanie w jednym pokoju. Ale jednak. I brak dyspozycji, nie wiem.

(Pisz synu)

-    Nie martw się tym dziecko  (zbytnio).
Jeśli nie zrobiłeś nic złego, nie grzeszyłeś świadomie, świadomie nie przerywałeś naszej łączności, to nie jest to wina iż przekaz kontynuujesz dopiero piątego dnia.


Jak to mówiłem ( a i sam wiesz) musisz powrócić do pierwotnej miłości.
Proś krótko a serdecznie. Nie znaczy to, że nie masz długo modlić się w różnych intencjach, ale zanoś do Mnie ufne prośby. Sam wiesz i pamiętasz jak bardzo było to skuteczne u Ciebie w kilku przypadkach. ( O kilku pamiętasz, bo też częste takie wezwania u Ciebie nie były).
„Dość ma dzień swojej troski „ nie dręcz więc swego serca. Uciekaj się więc do mnie w potrzebnych i trudnych sprawach prosto, serdecznie, z pokorą, ale powiedzielibyście: taką niewymuszoną, naturalną. Wzbudź w sobie pokorę naturalną, ufną. Czystą jak źródło.
Jeżeli nie będziecie jako dzieci...
Bądź moim dzieckiem. Już dość buntu. Oddawaj Mi ciepło, które Tobie daję.
Wiem, ciężko się żyje niektórym na świecie, zwłaszcza gdy są wrażliwi, ale było tak i wcześniej. Z wielu rzeczy byłeś zadowolony, a przecież w wielu sprawach było podobnie u Ciebie jak dziś. Stresem i frustracją niczego nie osiągniesz, a pochodzi on od złego.
 
Postępuj spokojnie i ufnie. A swoje rany Mi zawierzaj, ofiaruj. Ja niczego nie zmarnuję, zwłaszcza gdy połączysz je z moimi ofiarami (na Krzyżu).
Kochaj i bądź kochanym. Jesteś kochany, ale musisz otwierać się na Miłość.
Na Mój pokój trzeba otworzyć serce.
Moja obecność w życiu każdego człowieka jest słodka. Ludzie pragną słodyczy. Ja im ją daję, Ja nią jestem.
                         (skończysz później mój synu)

piątek, 10 lutego 2017

Mieszkam w was w nadmiarze mojej miłości

     15 X (2016)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W rzeczy samej dziś słuchałem jednego i drugiego. Słów nieznanych mi do dziś do Alicji Lenczewskiej o walce. I zaraz obok  tej o walce. I było odpowiadające na moje wątpliwości związane też w tych dwóch rzeczach.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Boże bądź miłościw mnie grzesznemu Panie.

- Jesteś kwiatem, który pielęgnuję i hoduję.
Każdy z was jest kwiatem. Ja jestem ogrodnikiem. Jedni są różami, inni fiołkami, a inni tylko stokrotkami. Nie jesteście chwastami. Chwastem jest szatan. Niektóre kwiaty wymagają więcej pielęgnacji, inne mniej. Niektóre są delikatne i podatne na zranienia, inne silniejsze. Jedne chore, zaatakowane przez pasożyty i choroby, jeszcze inne zamierają, inne nie wzeszły, lub zostały zagłuszone przez inne kwiaty.
Ja jednak każdemu chcę dać życie i to życie wieczne.

Ty przypominasz kwiat polny. Te też hoduję. Kwiat polny przykurzony ciągle pyłem drogi. Ale to pył pochodzący z Ziemi. Czyż nie mówiłem o pięknie lilii polnych?
Jesteś kwiatem, który ucieszy oko kogoś kto zechce patrzeć. A Ja chcę i potrafię.
Dbam o kwiat polny. Rośnie nadspodziewanie pięknie. Jest sam. Poza gromadą innych. Ale cieszy oko wrażliwego wędrowca. Cieszy moje  oko.


-Takie moje złości, tyle razy w ciągu dnia. Jak mogę zapisywać..

Jesteś w trakcie leczenia. Moje słowa są pomocą i lekarstwem. Zważ więc na Moje Miłosierdzie i kiedy będziesz gotów mów o Nim innym, aby uratować dla mnie jak najwięcej dusz.

- Cóż ja mogę Panie.


- Jeśli zechcę będziesz wszystkim czym zechcę
. Ale nie działam bez zgody człowieka. Nie uczynię Cię jednak triumfującym mężem stanu. Bo chodzi mi o Twoje zbawienia, o Twoje życie, życie prawdziwe, które Ja daję, życie wieczne.
Gdybym dał Ci to, co tutaj chcesz, a Twoje życie poniosłoby uszczerbek, choćbyś nawet był i w czyśćcu dość krótko, mierząc ludzka rachubą, byłbym nie Bogiem Wszechmocnym, lecz oszustem, lub Bogiem niemądrym zabierając Ci to co dobre, a dając coś gorszego. Czyż nazwałbyś dobrym, a przynajmniej mądrym ojca, który gdy zbliża się pora obiadu, słucha próśb syna i daje mu wyłącznie słodycze?

- Dlaczego Panie nie mam więcej energii po tak wielkiej Twojej Łasce?

- Jesteś zmęczony. Twój duch jest zmęczony. Moje nadzwyczajne dary nie dają więcej energii, tylko miłość do Mnie, a raczej Moja w was, gdy ją dopuszczacie.
Wymagają też choć drobnych wyrzeczeń, jak Ci już mówiłem. To przecież i dla Ciebie oczywiste. Ty teraz nie chcesz jednak żadnych wyrzeczeń, chcesz „pożyć trochę”, jak mówisz, „na pewnym poziomie”.


- Co mam robić na najbliższe dni.

- Jak ci kiedyś powiedziałem, gdy miałeś Moje Słowa: "Módl się i pracuj". Kocham Cię i chcę dla Ciebie wszystkiego najlepszego. Na tej Ziemi też. Nie mogę jednak dawać Ci nic kosztem bliskości ze Mną zaraz po śmierci.
Gdybyś to rozumiał i wiedział co wtedy będziesz czuł, jak Mnie pragnął i cierpiał nie mogąc stanąć przede Mną, to od teraz byś nieustannie szukał umartwień i Mnie uwielbiał. Zrobiłbyś wszystko co możliwe, aby jak najszybciej się ze Mną zjednoczyć.


- Co Cię nurtuje  mój Synu?

- Ty wiesz Panie. Na przykład. Inspirowały mnie kobiety i świecka sztuka. Nigdy jednak prawie nie miałem natchnienia by napisać wiersz, opowiadanie, którego akcja toczy się w okresie Bożego Narodzenia, czy Wielkanocy.
Nie mam inspiracji w przypadku sztuki i idących z ducha tylko..


- Chciałeś powiedzieć płynących prosto z Boga.
A jednak Twoje serce biło i bije w kierunku wielu Boskich dzieł i znaków. To Cię  inspirowało. Że nie znalazło to miejsca w Twojej Twórczości. Częściowo znalazło.
Chciałeś Boga jako niewymagającego. Interesowała Cię chwila, niuanse, nastrój, rzeczy ulotne.
Moja zaś nauka pozwala twardo stąpać po ziemi. Nie żyć chwilą, wrażeniami, niuansami.
Nie ma w niej sztuki dla sztuki. Jak sobie mówisz : „ Co się nażyłem, to się nażyłem, a co się nie nażyłem, to nie nażyję”, w znaczeniu korzystania z tego świata. Widzisz więc jak to niepełne. Wiedziałeś o tym, ale chciałeś jednak iść swoją drogą.
Najważniejsze co rób to wystrzegaj się grzechu, głównie cielesnego i to za wszelką cenę.
   Nie lekceważ tego.


- Dlaczego Panie jestem taki zmęczony, jak piszę?

Taka łaska musi być okupiona choć drobnym dyskomfortem, choćby zmęczeniem.
Zapisujesz słowa samego Jezusa. Musi być choć drobna ofiara.


- Chwała Tobie Panie.


- Nie lękaj się. Będziesz się i w tym upewniał.
Daję Ci tyle ile teraz mogę i ile aktualnie możesz przyjąć.
Twoje złości. Przepraszasz i wzywasz Mnie. Powstrzymujesz się od grzechu. Złości są spoza Ciebie, choć równocześnie dałeś im punkt zaczepienia. To co Ci przekazałem we śnie: „ Na dnie Twojej duszy zalągł się brud”.
{sen około dwa lata, lub trzy lata wstecz} Czyż mogę mieć pretensje do chorego, który prosi o kurację. Tak, zaraz wzdryga się przed nią, chce żyć jak dawniej, lekarstwo nie smakuje, pociecha w postaci ukojenia również nie daje mu ukojenia. Czyż Ja, lekarz, miłosierny Jezus mogę nie mieć cierpliwości do takiego pacjenta?

- Dlaczego Panie Jezu nie chciałeś abym jednak odmówił część różańca, aby choć trochę się oczyścić?

Wybieram to co słuszne w oczach Moich, a jestem nieomylny.
Teraz postąpiłem, chciałem, w ten sposób, aby przekonać Cię o Swojej miłości, w tym jednym aspekcie. Nie jestem Bogiem wyliczonym i dzieciom swym nie odliczam każdej monety, każdego denara mojej łaski. Jestem Bogiem hojnym.

Daję nawet w życiu człowieka mniejsze zło, gdy ten nie chce wybrać dobra, choć bardzo mnie to boli.
Człowiek jest dla mnie jednością i całością.
Nie jest tak, że kocham kogoś młodego bardziej, a potem mniej.

Nie patrzę na człowieka przez pryzmat jego urody i wdzięku. Wszystko to małe.
Wszystko to wiem, bo wszystko stworzyłem, wszystko to Moje, we wszystkim jestem, ale nie patrzę na człowieka w ten sposób.

Jestem w każdym Twoim organie, każdego człowieka. A zwłaszcza (słowo nieczytelne w rękopisie) moje Ciało i moja Krew.

 
Mieszkam w was w nadmiarze mojej miłości.
Uczyniłbym wielkie cuda i jeszcze większe niż Eucharystia, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego i nie ma żadnych granic. Bo przecież nie może być tak, że Bóg ustanowił Eucharystię i nie potrafi uczynić już nic większego. A potem gdyby uczynił rzecz jeszcze bardziej wielką i nie potrafiłby uczynić jeszcze większej.
Tak Eucharystia to największa rzecz we Wszechświecie. I jak została dana.
Jednak Bóg nie ma ograniczeń.
Jestem niepojęty do końca i nieskończony dla dobrych duchów, które są ze Mną od dawna, a niektóre są potężne. I pełne łaski.

Więc niech nikt się nie dziwi, że powiem iż choć Eucharystia wydaje się szczytem Boskiej myśli, Boskiego dzieła, myśląc po ludzku, to Bóg nie potrafi uczynić nic wspanialszego.
Nie mam żadnych ograniczeń.


- Chwała Tobie Panie!

Nie martw się o to, że nie odwiedziłeś mnie w Legnicy, nie oddałeś chwały wobec Mego cudu.
Dla Ciebie też ważna byłaby otoczka. I sama jazda i wizyta w górach może i młode dziewczęta na ulicy. Dlatego nie uczynię tutaj nadzwyczajnego zdarzenia, abyś mógł pojechać. Na tym etapie, jaki masz, do dzisiaj.

W tym względzie wszystko być może, ale na dziś nie dam Ci nadzwyczajnej łaski, abyś {usunięte w upublicznieniu krótkie dookreślenie w kwestii egzystencjalnej} mógł się tam udać. Tym bardziej, że chciałbyś od razu w góry, a może do kina we Wrocławiu. Nie tylko (więc) Ja Mój synu. Tak miłe mi jest Twoje pragnienie i błogosławiłbym Ci gdybyś pojechał, ale niczego nadzwyczajnego nie czynię.

- Chwała Tobie Chryste.

- Czego chciałbyś jeszcze dziś?

- Wpaść na jakiś pomysł, który pozwoliłby mi zdobyć trochę środków na różne potrzebne sprawy.

 - A w sensie duchowym?

- Aby (chodzi o najbliższą osobę) chciała posłuchać, obejrzeć coś religijnego i abym się z tym nie męczył przekonując ją.
I jeszcze Panie abym dostał to dziś co Ty chcesz.


- Przerwij, a potem wróć do pisania.
Zostawiam ci wolną rękę co do modlitwy i innych rzeczy.


- Chwała Tobie Panie.

(prawdopodobnie następny dzień, ewentualnie inna pora dnia).

- Pisać Panie?

- Tak, pisz.
Nie lękaj się.
Czasami uda Ci się coś uczynić dobrze w Moich oczach, czasami nie, ale liczy się całość i meta.

Zachowaj wiarę. Pokładaj we Mnie nadzieję. Ofiaruj Mi swoją miłość i wszystko czym żyjesz. Łącznie z tym co Cię otacza. Dziękuj przede wszystkim za moją miłość w Tobie, za nieustanną ofiarę Mszy Świętej, jak teraz sobie przypomniałeś w oglądanym z (najbliższa osoba) filmie.
Stosuj te zasady, jak należy odbierać Najświętszą Moją ofiarę.
Zrób tak, żebyś to pamiętał i stosował podczas każdej mszy świętej.
Ja Ci daję wskazówkę, czy iść do Komunii, jak nie jesteś tego pewny dostaniesz taką jutro.


- Panie chciałbym Cię tylko przyjmować zaraz po spowiedzi.

- To chwalebne, ale nie czyń tak zawsze. Potrzebujesz Mnie wiele. Proś o wyłączenie ze wszystkiego, gdy mnie przyjmujesz i skupienie się tylko na Mnie.
Tak, to trudne dla ciebie tutaj szczególnie, ale też ze względu na cechy, które sam w sobie wykształciłeś.
Nie od razu się to zmieni o 360 stopni, ale jeśli będziesz tego pragnął nastąpi to szybko.

Pamiętaj, że teraz każdy upadek cielesny przygwoździ Cię mocniej i na dłużej.
Musisz uważać, być skupiony i czujny. Walcz synu, a masz do pomocy całe Niebo.


- Ale tego się nie czuje Panie, tej pomocy Nieba.

- Mówiłem Ci i mówię i innym, aby nie polegać na uczuciach, emocjach. Pomoc jest z Nieba dana każdemu, kto walczy, a sam to właśnie odczułeś podczas poprzednich przekazów gdy pod wieczór odczułeś ulgę nagle i wiedziałeś, że to wsparcie z Nieba. Wiedziałeś, że od Anioła i Aniołów i może świętych.

- Teraz jest jakoś gorzej Panie.

Musi być gorzej.  Nasiąknąłeś po tym przez półtora roku brudem i nieczystością. Nie cały czas oczywiście, ale jednak. Po takiej Mojej łasce, taki upadek jest niebezpieczny. Więc musi być trudniej. Na takie dusze przeciwnik jest szczególnie łasy. I zaciska swoje pazury na gardle szczególnie łapczywie.


- Jak wynagrodzić za to Panie Jezu?

- Trwaj we mnie i bądź czysty.


- A moje złości?

- To minie. Dostajesz łaski ( bądź „łaskę” w rękopisie). Teraz trwa walka. Początki są trudne, jak Ci powiedziałem.
Drogą jestem Ja.
Nie martw się zbytnio. Podsunąłem Ci myśl: Msza Święta odbywa się dla oka ludzkiego w zwyczajny sposób. A jednak jak  widzisz dzieją się w niej rzeczy o kosmicznym ogromie.
Tak i tutaj. Jest Twoja zwyczajność, którą uważasz za marną i której nie chcesz, (ale dziękuj nieustannie za to co od Boga dostajesz) I jest Mój przekaz Jezusa Chrystusa.

Kapłan nieraz grzeszy i być może niedobry człowiek, ale tak samo przychodzę przez jego ręce, jak przez dobrego kapłana.
Ale kapłan wykonał pewne minimum w moich oczach. Jest tym kapłanem. Przychodzę przez jego ręce, ale nie kogoś świeckiego. Poświęcił lata na to by nim zostać. Coś dał od siebie.
Pamiętaj, że posługuję się Twoim umysłem. Moje słowa płyną przez Twój umysł i jak jesteś śpiący, albo pogrążasz się w znużeniu – nie mogą.


- Chwała tobie Panie!

- Jesteś śpiący i znużony mój synu.
Błogosławię Ci na tę noc i na niedzielę.
Staraj się pamiętać podczas mszy o tym co zostało przekazane Catalinie Rivas. W modlitwie proś o to, by być dobrym dla
(najbliższa osoba) i wynagradzający mi nią za swoje grzechy cielesne.
Pokój niech będzie z tobą.

Śpij Mój Synu.

- Bogu niech będą dzięki.

- Za co?

- Za wszystko.

- Otaczam Cię ojcowskim okiem. Nie lękaj się. Oddaj się Bogu przed snem i Mojej Matce. Wynagradzaj Mojemu Sercu choć przez chwilę i kochaj Mnie.

wtorek, 6 grudnia 2016

Dusza, która przebywa z Maryją, ma o wiele więcej łask.




4.40 Popielec (2015)


- Dusza, która przebywa z Maryją, ma o wiele więcej łask.

.....................
- Pytaj.
- Ale ja Panie nie jestem godzien.
- Oczywiście. Nie jesteś godzien. Ale ja przychodzę do człowieka, którego sobie upodobałem.


- Ach mrok mnie Panie ogarnął, mrok.

- Nie przesadzaj. Jesteś w świetle Bożym moje dziecko.
Nie widzisz go, ale jesteś w nim.
Nie odczuwasz, ale ono przyszło do Ciebie.
Ach dobrze wiesz, w jakim mroku nocy były Faustyna, Rozalia i inni.
To znaczy wiesz jak możesz sobie wyobrazić. A nie starasz za bardzo (co nie jest wyrzutem). A i tak przecież nie wszedłbyś w ich skórę, jak to mówicie.
Kto wzywa Pana jest z Panem, choćby wokół niego pozornie się nie zmieniło.
Kto wzywa Pana w odpowiedzi nie będzie codziennie zastawiony stół cudownym zrządzeniem Bożym.
Ale jak powiedziałem :
Pan wie czego potrzebujecie”.
Doskonal się i w sprawach technicznych mój synu, to będzie potrzebne.
Rozwijaj się wszechstronnie.
Nie rób tylko tego co jest łatwe, co znasz, co rozumiesz.
Pokój z Tobą.


- Martwię się Panie, nie jestem godny.
- Nigdy nie umiałeś znosić „pokornie i poczciwie”, nie wydawało Ci się to świetne.
Na wszystko przyjdzie czas jeśli nie zejdziesz z Mojej Drogi. Drobne upadki Cię od tego nie odwiodą.
Widzisz jak zabrnąłeś. Niemal masz gorączkę od tego, że nie możesz, jak to mówisz, odprężyć się, pominę już miłosierdziem, w jaki sposób.
- Jestem rozbity Panie, bo nie wiem co myśleć o Jan Paweł II. Wszystkie znaki wskazywały na ukryty spisek.
- Słowa moich proroków są bardziej wiarygodne niż dociekania mające rozumowe pozory słuszności.
- Ale Panie, Jan Paweł II nie ujmował się za rozprzedawaniem Polski, < tzn nie występował przeciw rozprzedawaniu Polski, źle sformułowany zwrot C.P> nadto to kłanianie się Żydom?
- Każdy ma swoją misję do spełnienia. Jan Paweł II strzegł depozytu wiary.
Niektóre jego decyzje nie były zbyt dobre, ale nie umniejsza to jego świętości.
- Czy musiał słuchać Żydów?
- Żydzi to Świat.
Kościół jest na tym świecie.
Książę Ciemności panuje nad Światem.
- Wielu ludzi w tym i ja miało obawę, że Jan Paweł II był wręcz fałszywym katolikiem, a przynajmniej judaizującym. Przecież Św. Paweł pisze: „ Strzeżcie się psów i okaleczeńców”.

- Sam widziałeś oznaki świętości Jana Pawła II : wiatr i księga.
- Tak myślałem, ale dużo potem, że wiatr był może diabelski a z księgą sztuczka.
No i Jan Paweł II miał mroczny wyraz twarzy, ogarnął mnie i wtedy niepokój.
No i mało cudów.
- Nie mów Bogu ile Cudów ma być. Myślałeś o kilkuset cudownych uzdrowieniach zaraz po jego śmierci, wraz z odrastającymi natychmiast utraconymi kończynami. I chciałeś tego dla innych.
Ale przecież Jan Paweł II był w podziwie u wielu.
A tak wielka Moja Łaska zostałaby opacznie zrozumiana i zmarnowana.
- Po przeczytaniu iż JP II wiedział wszystko o Izraelu i wojsku izraelskim byłem niemal przekonany, że to agent syjonizmu.
- Tak jak teraz pomyślałeś, usłyszałeś głos: „uratuj Polskę od Żydów” i to było do Ciebie. <było to w roku 2012. C.P>.
JP II miał inne natchnienia. Strzeżcie się psów, okaleczeńców, mówi Św. Paweł, ale takich słów nie piszą Ewangeliści (bądź „Ewangelie”), choć oddzielają Żydów od chrześcijan i w Apokalipsie pisze mój Jan o Żydach wyraźnie, że są synagogą szatana.
- Czy mam przepraszać za to co pisałem i sugerowałem, o JP II?
- I tego nie trzeba.
Jak będziesz przekonany i dobrze rozeznasz te sprawy, wyjaśnisz.
- Jan Paweł II dawał Komunię na rękę.
- Jan Paweł II był pod wielkim naciskiem.
- Czy w Watykanie jest sekta satanistyczna?
- Mój synu. Gdybym tak powiedział czyż nie odwróciłoby się wielu od mego Kościoła i szkoda byłaby jeszcze większa.
Przyjdzie czas, jak wiesz, zbierze się pszenicę, a kąkol spali. Dotąd pozwalam róść kąkolowi i pszenicy.

- Nie jestem godny, dlaczego Panie ze mną rozmawiasz i dajesz mi odpowiedzi na moje pytania.
Tego i nie miało wielu Ci miłych i ukształtowanych.
- Tak to prawda. Lecz Duch Święty wieje kędy chce, a jak sam rozumiesz jesteś duszą wybraną, a może lepiej w pewien sposób naznaczoną, byś nie wbił się w pychę.
Nie jesteś taki jak wielu mistyków, ale masz Łaski, których nie mają, jak byś powiedział zwykli chrześcijanie, choć nie lubię tego słowa.
Ale to nie jest Twoja zasługa i jak wiesz, Ci zwykli chrześcijanie, wielu z nich wyprzedzi Cię na drodze do nieba, patrząc na dzisiejszy stan Twojej duszy, a nawet za kilka lat Twoja dusza nie udoskonali się jeszcze tak, aby nadal „wielu zwykłych” chrześcijan Cię nie wyprzedziło.
Wielu to jednak nie myśl – miliony.
Wielu to (niestety) tylko tysiące.
I będziesz jeszcze miał w stanie nieoczyszczenia swej duszy, tak jak miałeś, nowe Łaski, a może i większe niż dotychczasowe.
- To brzmi Panie jak herezja. Dusza nie oczyszczona, to znaczy, że się źle oczyszcza z grzechu, nie gorliwa w tym i ma łaski.
- Widzisz i wmieszał się szatan. On uderza kiedy się nie spodziewasz. Myślałeś, że taka ostrożność miłą Bogu. Masz rację. Ale forma. Kieruj się tylko tym co Ty, Twoje uszanowanie i przyznawanie sobie nicości jest dobre. (Zdanie niezrozumiałe do końca. Może po „Ty” ma być kropka, lecz to też nie wyjaśnia całkowicie sensu).
- Przepraszam Panie.
- To nie jest herezja. Łaski mistyczne mają nawet dusze, które nie są katolikami, albo stoją z boku Kościoła.
Jedne dusze przemieniam od razu – inne powoli.
Ale której, jakie daję Łaski, ode, Mnie zależy.
Nawet gdybyś te zapiski chciał uznać za wytwór swego umysłu lub podsuwane przez inteligencję szatana to wiesz sam dobrze, że i w lecie i jesieni miałeś dwie łaski w czasie snu i że to (lub „te”) sny od Boga pochodziły.
Co do stanu swej duszy i co do stanu swego powołania.
A pamiętasz, jak wtedy nad morzem miałeś łaskę - sen i słyszałeś dyszenie złego ducha? < na jawie. C.P> A wyjechałeś z niewiastą nie planując wprawdzie grzechu, ale i nie wykluczając tego.

Gdzie jest grzech tam przychodzi Łaska, jeśli spełnione są pewne subtelne warunki i zasługi duszy w moich oczach.
Te zasługi (nie są takie) iżby człowiek miał trafić do nieba (i) że to są w ogóle zasługi, ale Ja je wywyższam Moją Wolą, bo mizerne są wasze kwiaty, ale Ja udaję niejako, że to piękne róże, bo wiem, że w danym momencie na tylko tyle was stać.
Nie martw się jednak mój Krzysztofie o imieniu jak wiesz pochodzącym od Mojego. I rozpogódź swoje oblicze.
Ofiarowałeś się Mi i Mojej Matce, a to powód aby chrześcijanin był uradowany.
Tę łaskę wyprosiła ci Moja Matka, które jak wiesz uratowała Cię w niemowlęctwie i od tej pory jesteś jej szczególniejszą własnością, pod szczególniejszą ochroną.
I Twój Anioł Stróż za Tobą prosił też. Tak. Bo go ukochałeś, choć jako niewymagającego przyjaciela.
Ale modlitwa wstawiennicza Mej Matki, do tego Jej własności – wystarczyłaby.
- Dlaczego dzisiaj czuję się słaby i zgnębiony?
- Nie możesz pogodzić się ze swoją sytuacją.
Chciałbyś zmienić otoczenie, nabrać sił w nowych miejscach, z nowymi ludźmi.
Ja Ci tego dać teraz nie mogę, to znaczy nie od razu.
- Panie Jezu (usunięty fragment określający sytuację osobistą).
- Nie czynię cudu, aby sługa mój wypoczął. A Ty nim jeszcze nie jesteś. Jesteś dopiero chrześcijaninem, który ma wolę, choć słabą, stać się sługą.
Ale wiem czego ci potrzeba. Pamiętasz przecież co ci dałem w (wymienione miasto), a wcześniej w (inne miasto). Nawet to czemu się zadziwiasz.
Daję zdarzenia. Nie daję jednak pieniędzy i nie czynię cudu chyba w wyjątkowych sytuacjach.
- Panie Jezu. Dlaczego nie mogę zarobić choć trochę na chleb swoim scenariuszem. To moja praca, tak traktuję, czy to dopust?
Nie mogę zarobić.
- Pamiętasz, jak się pomodliłeś wtedy raz o pracę pokornie i czysto, naturalnie, i krótko a zaraz ją dostałeś. Choć pieniądze nie były takie, jak się spodziewałeś. Ale to był dobry czas, jak sam oceniasz.
Nie chcę Ci dać pieniędzy zarobionych przez internet. To nie jest w moim planie.
Nie chcę to znaczy nie zamierzam tu pomóc, aby przymusić ludzi do kupowania.
Nie chcą tego czynić niech nie czynią.
Masz rację, w takim kontekście jak to rozumiesz, nie jest to w porządku, ale podobnie jest z wieloma wartościowymi rzeczami w Polsce.
-Ty Panie udzielasz mi odpowiedzi na każde pytanie, a ja nic nie rozumiem.
- Bo moje wyjaśnienia nie są ludzkimi wyjaśnieniami. Ale i te nie pomogą. Mówię do Ciebie językiem zrozumiałym dla Ciebie i dla innych. Odwołuję się też do tego o czym właśnie pomyślisz, a jak widzisz łączy się to w zbieżną całość.

- Dlaczego ja Panie nie odczuwam satysfakcji po wyjaśnieniach?
- Już Ci powiedziałem.
Drogi moje nie są drogami ludzkimi, choć nawet Słowa Moje biegną przez Twój umysł.
Ludzka pociecha daje inne rzeczy i przyznaję, że pokrzepiłaby Cię w tej chwili, gdyż przytłoczony jesteś zmysłowością, agresją, frustracją.
A jednak ja rozumiem Cię lepiej niż brat – łata.
Nie chcesz moich pouczeń?
- Chcę bardzo Panie.
Jednak wydaje mi się, że po takich słowach dotyczących Jana Pawła II.. sam nie wiem.
Czy to od diabła, że on nie Święty. Tylu myślących ludzi dochodzi do tego.
- Powiedziałem Ci, każdy ma swoją drogę.
Nawet święci nie robią wszystkiego dobrze.
- Ale Ty Panie nie kłaniałeś się żydom i nie schylałeś głowy jak Jan Paweł II gdy rabin grozi mu palcem.
- Dobroć rozzuchwala dzieci szatana.
- A Ty Panie właśnie ostro do nich mówiłeś.
- Byłem od nikogo niezależny jak (jako) Bóg i wolny nauczyciel.
- Ja, Panie tego nie rozumiem. W ciągu wieków papieże wydawali edykty przeciw żydom a teraz papieża ruga żyd. Skąd mam wiedzieć, że papież nie jest jego podwładnym.
- Na to nie pozwoliłbym. Żydzi są władcami świata i rozzuchwalili się czynionymi im następstwami. Jeden człowiek nie może stanąć do walki.
- Widzisz, opieram się na naturze człowieka, na tym co odziedziczył. JP II przyjaźnił się z Żydami, jak widzisz to mu zostało.
- A czy to w Twoich planach Panie?
- Dopust zła i sług zła jest skutkiem grzechu.
Ktoś to rozmawia ze Światem jako przywódca nie może chłostać jego najważniejszych przedstawicieli. Jak widzisz i z przedstawicielami Świątyni, Synagogi nie zawsze rozmawiałem piętnując ich. Zapraszałem ich do siebie. Bo gdy przychodzę do człowieka – zapraszam go.
- Ale Panie nie znam obrazka by Ci starszy wymachiwał palcem a Ty spuszczałeś pokornie głowę.
- Ja byłem Prawodawcą. Jak Ci mówię: Jan Paweł II popełniał błędy, ale strzegł depozytu wiary.
- Wydaje się Panie jakby w Asyżu był gniew Twego Ojca.
- Był. To się nie podobało Memu Ojcu.
Tak, wiem o czym myślisz: to był błąd. Dlaczego Jan Paweł  II popełniał takie błędy? Pamiętaj, że jest głową Kościoła i koło niego są wilki w owczej skórze.

A jak wiesz św. Paweł zaczął do pogan: Widzę, że jesteście bardzo religijni.
Gdy młody Kościół przepojony był jednym duchem udawało się uniknąć profanacji.
Teraz wobec (słowo trudne od odczytania, możliwe „rozzuchwalenia”) się sług szatana w Kościele pewnych rzeczy nie da się uniknąć.
Nie wiesz jednak jakie skutki to przyniosło dla dusz tych przedstawicieli innych religii i kultów.
Nie wszystkie owoce są zawsze złe.
A tylko Bóg wie wszystko..

- Mój synu
- Panie..
- Pora spać.
- Nie jestem godzien.
- Aby spać?
- Nie Panie, aby..
- Spij spokojnie i poleć się Najświętszej Marii Pannie.
 
Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Męka Pana Jezusa - mimo upodlenia Bóstwa i triumfu szatana - przedsmak Raju

(luty 2015   , 3)



..................................................................................................................................

Pan Jezus w Ogrojcu:

:Ten ból tak drogi
od Ciebie idzie, człowiecze srogi”

....................................................................................................................................

Tajemnica różańca:
Biczowanie Pana Jezusa”

Nie patrz na to tylko jako na moją klęskę. To już jest zwycięstwo, jego kolejny etap.
A skoro zwycięstwo. Więc w tym bólu, upokorzeniu, upodleniu Bóstwa i triumfie szatana jest już przedsmak Raju”.


Chwała Tobie Panie Jezu


- Widzisz jak krótką i szybką drogą mógłbym przyprowadzić Cię do doskonałości.

(chwilę później)

- Nie unoś się pychą (mało czytelne, zrozumiałe „mądrości”?), zrozumienie jeśli idzie o UFO i tego typu sprawy.
Nie sobie to zawdzięczasz. Badali to inni, a gdybym chciał dałbym ci poznanie dziesięciokrotnie większe, jak i innym, którzy na to bardziej zasłużyli i moc działania.

-_ Panie, dlaczego nie dajesz umiejętności ani mocy swoim duszom wybranym i bardziej uświęconym. Którzy mogliby wyprowadzić ludzi z błędu?

  - Pomódl się najpierw, a potem Ci odpowiem.


..........................................................................................................................


- Każda dusza, która przyłącza się do głębokiego rozpamiętywania Mojej Męki jest dla mnie wielką radością.
Takiej duszy błogosławię.
Uświęcenie o które modliłaby się latami dostaje w krótkim czasie.

- Boże bądź miłościw mnie
grzesznemu, Panie Jezu
i nie miej mi za złe
jeśli jestem zwiedziony
Moje biedne serce nie
pragnie zwiedzenia, ani
chwały z takich, jakby
objawień.

..........................................................................................................................

- Nie lękaj się.
Należy unikać tego co jest złe.
Jeśli znajdziesz coś przeciwnego Mojej Nauce tedy nie pisz więcej.

  • Dziękuję Panie Jezu


Tajemnica V. Pan Jezus umiera na Krzyżu.
Zdeptany, lecz już na Krzyżu zwycięski.


- Tylu było przed tobą większych!
Więc nie lękaj się tym bardziej
Marnoto moja!

Podążaj za Chrystusem Zmartwychwstałym”.


....................................................................................................................