- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
- A kogoż Ty masz dziecko kto by się do Ciebie słodko uśmiechał. Tylko Mnie:)
- To prawda słodki Mistrzu, słowiański nasz królu. Chwała Tobie Chryste.
- Tak dziecko.
- Jak wyjazd będzie zepsuty bądź częściowo.
- Lepiej, dziecko, mieć tę dolegliwość tu niż teraz w domu. Masz ze sobą tabletki i len. Inaczej się nie leczysz. Tu też możesz stosować dietę.
- Tak, Panie Jezu.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
- Bez powodu, dziecko.
- Nic nie dzieje się bez powodu? Panie.
- W waszym rozumieniu, w Twoim. Zapytałeś o dwie rzeczy, dlaczego akurat teraz.
- Ale to w ramach mojego krzyża i dodatkowego bo na wyjeździe.
- To tak dziecko. I też inni mogą zobaczyć, że nie jest to tak, że wyjeżdżasz na egzotyczną (czy częściowo egzotyczną) wyspę i masz tylko same przyjemności. Nawet w tej chwili nie możesz spożywać normalnych posiłków tylko musisz zachować dietę.
- Chwała Tobie Chryste.
Chciałbym abyś wyleczył się z choroby wrzodowej. Musisz pić dużo lnu i stosować inne kuracje.
- Dziękuję Panie Jezu.
- Jak będziesz w Polsce to winieneś też jeździć na nartach.
W ogóle niewiele czasu do wiosny spędzisz w domu chyba żeby wymagały tego sprawy Stowarzyszenia i Centrum Smoleńskiego.
Wszędzie będziesz jeździł sam. Za granicę a także na narty.
- Czy ja, Panie Jezu, wypoczywam?
- Tak, odzywa się Twa chora nadal dusza i ciało nie jest zdrowe, ale jednak wypoczywasz.
Twa chora dusza wymaga takiego wypoczynku jaki Ci daję i chcę Ci dać do wiosny i na wiosnę. Kosztuje to? A tak, lecz tak musi być. I doprawdy nie jest to koszt nowego samochodu.
- Dziękuję Panie Jezu
Chwała Tobie Chryste.
Któż jak Bóg.
Dziękuję Ci, Panie Jezu, Boże w Trójcy jedyny.
Dziękuję też za Twoją łaskawość.