Piątek,
14 czerwca
01.16
Zapisz
dziecko
-
Cóż zapisać Panie?
- :)
- Panie Jezu.
- :)
…………………………………………………………
Sobota,
15 czerwca
18.30
Zapisz
dziecko
-
Cóż zapisać Panie?
- Coś Ci brakuje,
dziecko?
-
Nie, Panie.
- Choroba Ci dolega i
trudność wyleczenia się z niej?
-
Tak Panie.
- Chciałbyś kilku wrogów
Polski zabić?
-
Niestety tak, Panie, dla postrachu, dla
Polski.
- Wiem, że nie masz do
nich osobistej nienawiści:)
- Dlaczego pytasz Panie?
- Wiesz dziecko.
-
Tak, wiem Panie.
- A jakbym zabrał kogoś z
tego świata to poczułbyś się lepiej?
-
Wiem Panie, że tak nie działasz, ale i
tak działałeś w Starym Testamencie.
- Tak dziecko.
-
To zabierz, Panie, z tego świata, ale co ja mam z tym wspólnego.
- Chcę byś widział Moją
Sprawiedliwość.
-
Czy to byłoby dla mnie dobre?
- Tak dziecko.
-
To uczyń tak Panie jeśli taka Twoja święta
wola.
-:)
………………………………….
Niedziela,
16 czerwca.
Po
12.00
Zapisz
moje dziecko:)
-
Na dzieci zawsze należy patrzeć czysto.
Dzieci
jednak mają prawo czuć się swobodnie. Mogą biegać nagie gdy są małe.
Prawa
dotyczące wstydliwości nie obowiązują ich do okresu pokwitania.
Dziewczynki
nie powinny zakładać biustonoszy do okresu początków pokwitania.
Raz,
że nie jest to zdrowe a po drugie niepotrzebnie wcześnie czyni z nich „kobiety”
i w dzisiejszym, zepsutym przez szatana i jego sługi, w tym przede wszystkim
przez masonerię i synagogę szatana, społeczeństwie, sprzyja właśnie
niewłaściwemu zainteresowaniu tą częścią ciała, która do okresu pokwitania nie
różni się niczym od ciała chłopca.
Po
15.30
Zapisz
dziecko
-
Twoja mama nadal nie chce mnie słuchać.
-
Tak Panie Jezu.
- Podtrzymuję jej życie
(gdy tak postępuje) dlatego, że nie jesteś jeszcze gotowy na jej śmierć. Gdy
jednak będziesz gotowy, a ona się nie zmieni – zabiorę ją z tego świata.
Około
17.10
Zapisz
dziecko
-
Tak, tak uczyniłem w przypadku tego człowieka za jego jawną pogardę i nienawiść
wobec polskich dzieci.
<Chodzi
o Stefana Niesiołowskiego i jego publiczne proponowanie jedzenia polskim
dzieciom dziko rosnących mirabelek i szczawiu. C.P>
-
Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
……………………………………………………………..
Poniedziałek,
17 czerwca
00:26
Cieszysz
się dziecko?:)
- Z czego Panie, że
jest u prorokini, w innych Orędziach potwierdzenie tych Orędzi?
-
Tak dziecko:)
- Bardzo się cieszę.
- Chciałem dać Ci tę radość bo od wielu dni szczególnie drażni
Cię to, że słowa księdza Skwarczyńskiego wyskakują i Tobie i innym czytelnikom
w wyszukiwarce internetowej na pierwszym miejscu.
I
uważasz to za niemałą przecież szkodę dla tych Orędzi.
Dlatego
też dałem i to potwierdzenie.
-
Dziękuję Panie Jezu.
Dziękuję.
- Uczynię i więcej dziecko:)
-
Dziękuję Panie Jezu.
- O czym chcesz pisać
dziecko:)
-
Uśmiechasz się Panie bo znowu nie będę
wiedział o czym?
- Tak dziecko:) („mały
uśmiech”)
-
Panie Jezu, bloger Albatros z lotu ptaka
< w książce „Maskirowka Smoleńska” C.P.> dociekał, że samolot z Delegacją
<oczywiście nie całą, bloger tu tego nie zaznacza, le to i dla niego jest
jasne C.P> który mógł lądować na Jużny to brytyjski samolot Awroliner RJ85.
Na lotnisku Jużny miały być odnotowane trzy takie samoloty. A lot jednego z
nich ma być pono udokumentowany z Krakowa.
Faktem jest, że żona
generała Potasińskiego opowiedziała coś co się nie może wydarzyć. I jechał do
Warszawy samochodem służbowym na ten samolot i po prostu biorąc pod uwagę czas
nie mógł zdążyć. Potem wersja żony ( byli małżeństwem od bodaj dziewięciu miesięcy
jak pamiętam) zmieniła się i było to znacznie wcześniej, o drugiej w nocy, (
czyli pora na którą mógł dojechać). A
żona między pierwszą a drugą relacją miała wypadek o którym niejasno opowiadała.
Ja choć wtedy zaprzestałem pisania od września 2011 jednakże w październiku o
tym chciałem napisać. Jak siedziałem przy komputerze i pracowałem nad tym coś
trzasnęło mi w powietrzu koło twarzy. Uznałem, że to generał Potasiński nie chce
bym narażał w ten sposób bliską mu osobę. A że chciałem mieć go po swojej
stronie nie napisałem o tym.
- Tak dziecko, to była
dusza generała Potasińskiego.
-
Zmarli wolą utajanie prawdy niż prawdę?
- Jego żona była w dużym
niebezpieczeństwie. Wiedziała przecież iż z tej relacji wynika, że nie mógł
dotrzeć na Okęcie.
-
Jeśli relacja jest prawdziwa i generał
Potasiński rzeczywiście wsiadł wraz z szoferem do samochodu służbowego to gdzie
jechał?
- Na lotnisko w Krakowie.
-
Czy tupolew z Okęcia miał tam międzylądowanie?
- Tak dziecko.
-
Czy dotarł na to lotnisko?
- Nie dziecko.
-
Został przechwycony i zamordowany?
- Tak dziecko.
-
A dlaczego, Panie Jezu, miał wsiadać do
tupolewa?
- Jak wiesz część
generalicji poleciała jakiem. Nie mogła być cała generalicja w jednym
samolocie. Generał Błasik był w jaku, bo pilotował go i jak wiesz i inni miał
godziny do wylatania właśnie na tym modelu samolotu.
-
I samolot tupolew wylądował w Krakowie bo
miał wsiąść Potasiński?
- Tak dziecko.
-
I wylądował i go nie było. I co się stało
Panie Jezu?
- Tyle wystarczy dziecko.
-
Dobrze, Panie Jezu.
- A ten Awroliner Panie
Jezu?
- Nie leciał nim nikt z
polskich delegatów.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
- Na tym dzisiaj zakończymy
dziecko.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie
Chryste.
10.55
Zapisz
dziecko
-
Cóż zapisać Panie?
- Cóż dziecko, tak będzie
póki pragnienie jest w sercu. Na nic zakazy na nic rozsądek.
- Tak Panie Jezu, chcę by moje serce było
według Twego Upodobania. Jestem Twoim sługą i to w sposób szczególny.
Obdarzyłeś mnie łaskami i nawet gdybym był Twój w „sposób przeciętny” to jak
każdy winienem być wedle Twego Serca i dążyć do świętości.
-
Powoli idziesz, dziecko, do przodu.
- Czy zdążę?
A wszystko jest Twoją
Łaską. Czasami kogoś zaleje blask Łaski i zmienia się w jednej chwili.
- :)
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)