UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą faryzeusze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą faryzeusze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 kwietnia 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 25 XI 2016 cz. 2 Inteligencji polska co się z Tobą stało?/ Do nauczycieli, katechetów, związków zawodowych


            Inteligencji polska co się z Tobą stało?
Gdzie Twoje szukanie prawdy?, Boga, gdzie Twoje dociekliwości?

W przypadku Smoleńska przecież nie wysilaliście (poza jednostkami) waszej inteligencji, a przeżuwaliście i przeżuwacie papkę medialną.

Ale jesteście z siebie zadowoleni i macie o sobie dobre mniemanie, lepsze niż inteligencja polska z lat 70- tych, 80- tych.

Po to was uczyniłem polską inteligencją abyście prowadzili ten naród wybrany. W sferze ducha, wespół z pasterzami i kapłanami.

Natomiast w kwestii zadowolenia z siebie (i nie tylko) jesteście coraz bardziej podobni do faryzeuszy.

Nauczyciele, jaki poziom reprezentujecie w swojej większości, gdzie wasz duch?.

Jeśli macie zatrutego ducha, jak co  dobrego możecie dawać dzieciom poruczonym wam na wychowanie?

Powiecie: dajemy wiedzę.

Czy na pewno?

A jeśli tak to jaką wiedzę?

Faryzeusze też uważali się za doskonałych specjalistów w swojej dziedzinie.

Naprawcie swojego ducha. Skruszcie wasze serca i bądźcie naprawdę ludźmi wykształconymi, to znaczy mądrymi. Nie bądźcie nimi z nazwy.

Powiecie, że jest ciężko. „Takie czasy”, taka młodzież... Ale czy wy chcecie rozwijać się choć dla siebie? Nie robicie tego. Nie rozwijacie swojego ducha, a tym samym nie rozwijacie swojej inteligencji. Podobnie jest z wiarą. W większości należycie do letnich. Wiecie zaś co jest przewidziane dla letnich? Jeśli nie wiecie to doczytajcie.

Wykształcony człowieku XXI wieku, który nie znasz Pisma Świętego. Wykształcony Polaku, który nie znasz Pisma Świętego. Nawet jako „dzieła kulturowego”. I nie chodzi o to aby je znać w ten sposób, by potrafić posługiwać się cytatami w każdej okazji. Ale znać je. Znać jego ducha. Starać się je rozumieć. I żyć Ewangelią.

Dałem wam tak piękne przekazy pozwalające bardziej rozumieć Pismo Święte jak Katarzyny Emmerich czy Valtorty. Czy staracie się je przyswajać, szukać takich rzeczy?

Nie interesujecie się już nawet objawieniami choćby jako sensacją. Niczym się już nie interesujecie. Tylko waszym domem i źródłem utrzymania. Coraz mniej różnicie się od zwierząt, zamiast coraz więcej..

W waszych schludnych mieszkaniach coraz skuteczniej walczycie z brudem i naturalnym zapachem rozkładu. Brud jest natomiast w waszych duszach.

Pamiętacie przypowieść o talentach? Was też dotyczy. Komu się więcej da od tego więcej wymaga. Nikt nie żyje tylko dla siebie i swoich najbliższych związanych z nim tylko więzami krwi. To czynią i zwierzęta. Dbają o dom i swoje młode.

Jak macie zatrutego ducha i brak ducha, jakże dobrze możecie kształtować młodzież. Tak, oczywiście nie dotyczy to wszystkich. Ale jak powiadam: Taka jest większość, zdecydowana większość.

Dziękujcie Bogu, że w szkołach nie dzieją się gorsze rzeczy.



A wy katecheci też nie porywacie młodzieży. Wypełniacie program. Faryzeusze też mieli program. I nie było w nim miejsca dla Chrystusa.

A myśmy nie urodzili się z nierządu, powiecie, my mamy Chrystusa. Czy na pewno?



Związki zawodowe nauczycielskie. Domagacie się to tego, to tamtego, jesteście jak dryfujące statki, czasem dostajecie wiatr w żagle, to znowu żagle są obwisłe.

Czy w ciągu tych 27 już lat domagaliście się przywrócenia w szkołach logiki i filozofii? To bardzo ważne. Nie, tego się nie domagaliście. Ani nawet ty Solidarności z lat 80- tych tego się nie domagałaś.

Dom musi stać na solidnych podstawach. A wy ciągle chcecie budować na piasku, lub wykonać fundament byle jak, ważne by otynkowanie było piękne, a wnętrza okazałe i miłe dla oka.

Gdyby wasze kręgosłupy były w takim stanie jak  wasze kręgosłupy moralne bylibyście kalekami, które nie mogą wychodzić z domu.

Dziś gdyby w szkołach zaproponowano jako przedmiot dodatkowy hebraistykę to przyjęlibyście to bez protestu i nie przeszkadzałoby wam, ze jako przedmiot dodatkowy jest nauka języka hebrajskiego, a nie ma nauki o Biblii.

Żydzi nie są partnerami dla chrześcijan. Trzeba się za nich modlić, zachowywać się (w stosunku do nich) z szacunkiem należnym drugiemu człowiekowi, ale nie przestawać z nimi, i wchodzić z nimi w kontakty tylko wtedy gdy jest to niezbędne dla sprawy publicznej.

Strzeżcie się kwasu faryzeuszy – mówiłem. Czyż oni nie są dalej faryzeuszami?

Nastąpił podział na Kościół i synagogę szatana.

Zastanówcie się czy chcecie być i tu i tu.

Bo jest to niemożliwe. Bo albo jednemu Panu się służy, albo drugiemu. Nie można jednocześnie służyć Chrystusowi i synagodze szatana.



(na tym zakończ moje dziecko) Dziękuje, że piszesz.

Polecam Cię na dzień dzisiejszy, tak jak pragniesz, Matce Bożej z Medjugorje.

A Twoją Panią, główną Panią, do Twego zgonu jest Matka Boża Miłosierdzia, Pani z Ostrej Bramy.

Jej służ i Jej imię rozsławiaj.





















środa, 22 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa. 6 XI 2016. Moja Apokalipsa została zmarginalizowana w Moim Kościele



Niedziela ( 1 niedziela listopada 2016, rano)

- Pisz Synu.
Słowa moje są prawdziwe.
Słowa, które mówią o Końcu Świata i Czasach Ostatecznych.
 
Jeśli ktoś potrafi inaczej zinterpretować moje słowa z ksiąg prorockich Starego Testamentu oraz Nowego i Objawienia Św. Jana – niechaj to uczyni.
Jeśli ktoś, kto stoi w duchu i prawdzie potrafi inaczej zinterpretować niż ten kapłan (ksiądz doktor Murziński) niechaj to czyni!
Czemuż tego nie robi?
 
Nie mogli sprostać jego mądrości i duchowi z którego natchnienia przemawiał – jest w odniesieniu do Św. Szczepana, pierwszego męczennika.
Dzisiejsi pasterze są gorsi od faryzeuszy z Moich Czasów. Ci przynajmniej przestrzegali prawa, w wąskim rozumieniu, co do litery, ale przestrzegali.
Do nich powiedziałem: Z ojca diabła jesteście. Jak powiem do dzisiejszych pasterzy?
 
W Apokalipsie św. Jana napisałem:
Błogosławiony, który odczytuje i którzy słuchają słów Proroctwa a strzegą tego, co w nim napisane, bo chwila jest bliska”.
Czyż nie napisane jest.
Jest jasno, jest wyraźnie.
Jak przed żadną księgą Starego i Nowego Testamentu.
 
Czyż skoro Bóg pokazuje, że jest ważne, dla ludzi ma być nieważne? Marginalne?
Moja Apokalipsa została zmarginalizowana w moim Kościele. Czyż tego chcę, czyż zmieniam coś w Moim Piśmie Świętym? Czyż mówię w tak licznych przekazach i objawieniach na przestrzeni wieków Moich, Mojej Matki, Świętych, Archaniołów i Aniołów, że teraz jest to mniej ważne, nie przejmujcie się tym.
Napisane wprawdzie jest iż błogosławieni, którzy odczytują, słuchają słów Proroctwa i strzegą tego co w nim napisane, ale zajmijmy się tylko Ewangelią i to wypaczoną?
 
Miłość i Miłosierdzie bez wymagań.
Czyż nie mówię do uzdrowionych na duszy i ciele: Idź i nie grzesz więcej?
A jeśli nawet interpretowalibyście należycie Ewangelie, to czyż należy pomijać Apokalipsę, gdzie waga Jej Słów jest tak bardzo mocno podkreślona? I to należy robić i tamto zachować.
Czyż rozum i logiczne choćby myślenie nie pokazuje iż teraz Słowa te są jeszcze bardziej godne uwagi niż wiele lat temu, że odczytywanie, słuchanie i strzeżenie słów Proroctwa jest jeszcze ważniejsze niż dawniej.
Żydzi wiedzieli kiedy ma przyjść Mesjasz, dzięki proroctwu.
Czyż powtórne jego przyjście nie będzie określone?
 
Tak, nie jest znane i nie będzie żadnemu człowiekowi i aniołom:, jak jest napisane.
Wszystko co jednak dotąd nastąpi, znane być może dla tych, którzy chcą.
Jest to w Ewangeliach, Dziejach Apostolskich, Apokalipsie i Księgach Prorockich.
Czyż mówię: Nawracajcie się, naśladujcie mnie, a reszta.. co ma być to będzie?
Czyż powiedziałem do apostołów kiedykolwiek gdy pytali mnie o ponowne moje przyjście i znaki, które temu towarzyszyć będą: Będzie tak i tak, ale nie należy się tym przejmować, ani nawet zastanawiać się nad tym. Co ma być to będzie.
Czyż ktoś uważa, że gdy uwierzy w fałszywego Mesjasza, podającego się za mnie to będzie zbawiony?
 
Macie wszystko napisane, wszystko powiedziane.
Fałszywy Mesjasz nie powie, że nauka Chrystusowa od początku jest nieprawdziwa, że Chrystus nie był Mesjaszem. Nie odrzuci Mojej nauki (pozornie), lecz ją przeinterpretuje. Tym samym nie będzie to moja Ewangelia. A Kościół w swojej większości, który ją przyjmie, stanie się Wielką Nierządnicą.
Dlatego potrzeba czujności i roztropności, aby nie dać się zwieść.
Męstwa i oddania się Bogu, aby nie ulec presji.
Jak było za przyjścia Syna Człowieczego na świat, tak będzie i w czasach jego powtórnego przyjścia.
Jak w większości nastąpiło odrzucenie Mesjasza i jego nauki, tak i będzie teraz.
W imię „prawdziwej” wiary i posłuszeństwa odrzucono Chrystusa.
 
Większość zdecydowana nie przyjęła (Mesjasza) nie ze względu na samą wiarę, ale na posłuszeństwo, ale na uleganie przewodnikom: Arcykapłanowi, kapłanom, uczonym w Piśmie i starszym.
Tak będzie i teraz.
Wyparcie się prawdziwej wiary w imię posłuszeństwa.
Litera prawa (pozornie) zostanie zachowana.
O nierozumni!
Ślepi pasterze prowadzący stado ku zagładzie, ku przepaści.
Moje Słowo mylić nie może.
Moje Słowo jest wierne.
I wszystko to co w duchu Prorockim w Starym i Nowym Testamencie – wypełni się.

- Chwała tobie Chryste.


  • A kto by głosił naukę inna od tej, która była głoszona przez wieki niechaj będzie przeklęty.

...............
Maranatha, Panie Jezu.
Choć lękamy się ze względu na naszą grzeszność. Nie pokładamy w sobie żadnej ufności ani w ciele, lecz jedynie w Tobie i Twoim Słowie Objawionym.
A mocą naszą wiara, miłość (oby była przydana) i Sakramenty Święte, szczególnie dar Eucharystii.
Niechaj Twe Ciało uwielbione nas umacnia, broni od wszelkiego złego, a szczególnie od zwiedzenia i przyjęcia fałszywej nauki jako Twojej Ojcze, o Panie Niebios.
Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.

wtorek, 14 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 23 X 16 Pouczenia/ludzcy mędrkowie/ biskupi a grzech Golgoty Beskidów



  • Rozerwałem kajdany grzechu cielesnego Cię wiążące. Teraz to uczyniłem.
Tak, nadal będziesz odczuwał pokusy, ale kajdany, więzy, pęta zostały zerwane.
To uczyniłem w nadmiarze Mego Miłosierdzia u schyłku Mego Roku Miłosierdzia. Mego, bo wszystko jest moje.
Wielkie rzeczy czynię dla tych, którzy prawdziwie czynią mnie swym Panem. Dla wielu. Uwalniam, daję łaski, uzdrawiam.

  • Czuję ulgę Panie, po prostu fizyczną też.

  • Dostałeś to co nazywane jest uwolnieniem i co kapłan robi za pomocą modlitw o uwolnienie. Ja to daję i za kapłana, on jest tylko narzędziem, ale gdy sam przyszedłem do Ciebie, to jest nawet więcej.
  • Mój rycerz musi być wolny od nałogów, które zadzierzgają okowy.
Wyposażyłem Cię oto w tarczę i zbroję. Gdy przyjdzie czas otrzymasz nową, lepszą, bardziej hartowną.
  • Panie Jezu dlaczego dzisiaj – taki dar. Nie byłem na mszy (będąc chory) nie przyjąłem Komunii Świętej.

  • Nie jestem Bogiem wyliczonym. Daję więcej, aczkolwiek nie rzucam swych pereł między wieprze, świnie nieczyste.

  • Cóż ja, Panie!

  • Idź za mną, Ty. Drogą jaką Ci wybiorę (już wybrałem) bądź mój Chrystusowy teraz i na wieki.

  • Amen.

  • Tak moje dziecko, człowiek, który ma prawdziwie Chrystusa w sobie nie jest „sztywniakiem”, jak wy to mówicie. Zwłaszcza jeśli ma wiedzę i talenty jak Ty.
Talenty potrzebne do świętości ma każdy (zdrowy psychicznie), ale jedni mają ich więcej, jak Jan Paweł II, inni mniej. Bo i świętość jest różna i różne poziomy w niebie, jak wiesz. Każda dusza ma inną, niepowtarzalną barwę, rozpoznawalne są jej cnoty. Każdej wyznaczyłem pewien pułap w niebie. Pewien stan. I jak wiesz z pism Fuli Horak nawet w niebie dusza, która go nie wypełniła, w szczęśliwości, ale musi dążyć wyżej, aby go osiągnąć. I Anioł Stróż również. Tak dziecko, niebo to nie jest miejsce statyczne i nudne jak powtarzają ludzie mędrkowie, którzy nie chcą wiedzieć, ale kochają własne ograniczenie myślowe. Mądrzy ludzie tak nie plotą, jak przekupki, zasłyszane slogany.
I mający proste serce – też nie.
Tak robią ci , którzy nie są zimni, ani gorący.
Jakże mi już zbrzydło ich zakochanie w sobie samym, ich brak pokory i szukania wiedzy. „Ani też święci, ani też cisi” jak pisał wasz poeta.
 
Niech się strzegą, bo jeśli się nie zmienią, nie będą Resztą.
Pójdą precz na spalenie jak plewy.
Kochanie swojej mądrości gdy jest ona znaczna, jak na ziemski stan, jest pychą, ale kochanie swojej marności i chwalenie się tym jest pychą i głupota zarazem.
Jak przy moim narodzeniu uznali mnie ludzie albo bardzo prości, albo mądrzy, szukający mądrości, prawdy o świecie i Bogu, tak i będzie na końcu czasów.
Przyjdę jednak do mądrych szukających Boga i do prostych szukających Boga.
Tych mądrych ziemską wiedzą i bogatych w talenty będę chciał wyzwolić i uratować, ale przecież nie będę mógł u nich zamieszkać, jak u tych, którzy mnie szukają.
Wielu nie uda się uratować, wielu weźmie udział w wielkim złu, a szkody zrobią wielkie, większe niż „chłopscy” mędrkowie, którzy upadną i prostaczkowie.
 
A za każdego z nich umarłem. Wyposażyłem w talenty i dałem lżejsze życie niż wielu innym. A oni na mnie z kijami i kamieniami. Coraz bardziej pragnę dusz, moja Miłość coraz bardziej się wylewa na dusze, a oni odskakują jak oparzeni.
Strzeżcie się! Nie można za dobre płacić złem.
Nie po to dałem wam dobra i inne dary w tym dary
ducha, abyście tych maluczkich wiedli na zatracenie.
Strzeżcie się, zwłaszcza pasterze Mego kościoła. Od was wiele zależy. A tu gangrena w moim Kościele jest największa. 
 
Jesteście wilkami w owczej skórze i napisane jest by się was strzec. Strzeżcie się zatem moje dzieci, wierni mego Kościoła i przylgnijcie do Mnie.
Nie dajcie się wplątać w układy z tym światem, w które wielu pasterzy chce was wplątać. To oni kierują Kościołem. Oni wiele mogą zdziałać dobrego lub złego. Księża są pracownikami na niwie pańskiej. Ksiądz jest odpowiedzialny zwykle za setki dusz. Pasterz Kościoła za dziesiątki, dziesiątki tysięcy.
Ci sprawiedliwi nie mogą chować się przed tak jawnym grzechem, jak na przykład Golgota Beskidów. Nie mogą milczeć. Ma upomnieć brata swego w cztery oczy, a jak to nie pomoże wobec świadków, a jak to nie pomoże powiedzieć o tym jawnie na oczach wiernych.
Powiedzieć: Non possumus.
Nie mogą poklepywać się po ramionach i taić swoje grzechy, jak stały homoseksualizm u biskupa.
Oni dopuszczają się gorszych rzeczy niż faryzeusze i uczeni w Piśmie.
Niech nie próbują Boga.
Jak się przede mną wytłumaczą?
Straszna będzie ta chwila gdy staną przede mną.
O zaiste dobry łotr Dyzma, przed swoim nawróceniem na krzyżu był o wiele, wiele mniej winny. A jak sam stwierdził: słusznie został skazany na śmierć haniebną.
 
Dzieci moje, ja was powołałem na tak zaszczytne stanowisko, jako następców Apostołów. Cóż więc czynicie!
Kościół mój usycha i niknie w znacznej mierze dzięki wam, dzięki waszemu postępowaniu, zaniechaniom i umiłowaniu spokoju, nie mówiąc o służeniu dwóm panom; Mnie i szatanowi, zwłaszcza przez uczestnictwo w masonerii.
Wy uczycie o świętokradzkiej Komunii, a sami ją przyjmujecie i świętokradzkimi rękami mnie konsekrujecie.
Czyż muszę mówić, że los świętokradczo przyjmującego mnie wiernego będzie o wiele lżejszy od waszego.
Podobnie jak faryzeusze i uczeni w Piśmie odrzucając mnie popełnili grzech przeciw Duchowi Świętemu i zwiedli ludzi, tak i wy.
Wy teraz jednak jesteście od nich gorsi.
 
Tak, wielu z was pochodzi z tego plemienia żmijowego, ale wyznajecie mnie. Wyznajecie ustami, ale wyznajecie.
Bodaj byście nie wyznawali, bodajbyście byli muzułmanami, lub nawet zwierzętami ich wielbłądami. Zaiste lepiej dla was byłoby.
Już szatani dyszą czekając na was chcąc rzucić się na was w furii i pożreć chcąc choć trochę ukoić tym swe cierpienie. Ich nienawiść do was, choć im służycie, jest większa niż do wielu maluczkich grzeszników.
Nagroda wasza za to, że im służycie będzie wielka. Zaprawdę powiadam wam.
- Miej miłosierdzie dla grzeszników Panie Jezu. Ty je masz, ale okaż je. Ty wszystko możesz. Ty za te dusze oddałeś życie.
  • Każdy wybiera swój los. Ja robię wszystko co w mocy Boga. Ale jak Ci już powiedziałem (półtora roku temu) pewnych rzeczy nie robię. Między innymi nie zbawiam na siłę. Nie ratuję też od piekła na siłę. Choć robię wszystko, aby grzesznik, kimkolwiek by nie był, uniknął go, nawet gdy wydaje się piekłu, że na pewno jest już ich.
Wszystko robię, wszystko daję by ratować dusze. Dałem siebie i daję.

(odpocznij dziecko)

Oręðzie Jezusa Chrystusa 23 X 2016. cz. 1 - JESTEM LEKARZEM DUSZ. WIEM CZEGO DUSZY POTRZEBA



(niedziela – następny dzień wieczorem) 23 X

  • Dlaczego się boisz mój synu?
Dlaczego się bałeś wczoraj, aż zareagowałeś złością do Mnie, choć nie uczyniłem niczego co by Ci mogło sprawić przykrość, a mam do tego prawo.
Gdybym pokazał Ci Twoje grzechy, jak w chwili śmierci, jak będzie tu na ziemi dla całego świata, jak zapowiedziałem, byłoby to dla Ciebie straszne.
Nie chcę przez to powiedzieć, że jesteś (byłeś) w grupie najbardziej grzeszących wśród katolików, ale ten sąd (niejako na „próbę”) byłby dla ciebie strasznym, choć oczyszczającym oczywiście doznaniem.
 
Tak, bałeś się tajemnicy. Uważasz, że nikt tego nie wie, albo nie podaje prawdy, a Ty nagle miałbyś ją dzięki Mojemu słowu. A inni dzięki Twojemu pośrednictwu.
 
Jesteś tylko pośrednikiem tych słów. Nic od siebie tu nie dajesz. Nie masz zasług, które by sprawiały, że tobie właśnie się należą. Zresztą nikt nie ma zasług, aby doznawać Moich wyjątkowych łask, Ale po ludzku rozumując ludzie święci, autentycznie święci, w których mieszkam, mają do nich większe prawo niż nie święci, częściowo nawróceni, czy Ci w których tkwi jeszcze grzech, jak w Tobie, mimo spowiedzi, rozgrzeszenia, pragnienia duszy, nawrócenia.
Gdy grzech zapuści korzenie nie jest łatwo go wyrwać. Ale ja wszystko mogę.
Nie jesteś letni, nigdy nie byłeś.
Brzydzisz się czynów Nikolaitów”.
Ale jak wielokrotnie natrafiałeś otwierając przypadkowo Pismo Święte:
Wróć do swej pierwotnej miłości”.
 
Robię wszystko dla duszy. Jak łagodzę swe wymagania dla duszy, byle ją pozyskać mogłeś poznać po dwóch zdarzeniach, których nie będziemy tu szczegółowo opisywać, gdyż czytający te słowa mogliby się tym zgorszyć.
Gorszyli się przecież wieloma rzeczami, które w czasie trzech lat mojej posługi na ziemi mówiłem i robiłem. I to nie tylko faryzeusze, czy inni wrogowie, ale moi uczniowie, a nawet apostołowie i to nie raz. A uczniowie – przecież wielu ich odeszło. Bo się gorszyli.
Trzciny nadłamanej nie złamię, knotka o nikłym płomyku nie zagaszę.
Wszyscy, którzy jesteście i tą trzciną i tym płomieniem pamiętajcie o tym:

JESTEM LEKARZEM DUSZ. WIEM CZEGO DUSZY POTRZEBA. 
Nie zawsze dam lekarstwo mocne. Czasami chory organizm potrzebuje kuracji dłuższej, nawet takiej jak wy ludzie mówicie : Dwa kroki do przodu, jeden krok do tyłu.
Ja, który nie znoszę żadnych kompromisów dla ratowania duszy o dla okazania jej swej miłości, delikatności, czułości idę nawet na kompromisy!
Nie więźcie Mnie w swoich ograniczeniach. Brzydzę się grzechem, ale nie więźcie Mnie w swoich ograniczeniach.
Wąska jest jednak ścieżka prowadzące do Mnie i ciernista. Łatwo wpaść na manowce.
Manowce są na każdym kroku.
A na autostradzie do piekła ich nie widać.
 
Jak wiesz już synu z pism Valtorty, na przykład z jednej z moich rozmów z Judaszem i ja miałem pokusy i to nie tylko na pustyni.
Czyż mam prawo wymagać skoro nigdy nie uległem żadnej z nich, ni myślą ni słowem, ni tym bardziej uczynkiem by moi wybrani nawet, nigdy nie zgrzeszyli myślą, słowem, ani tym bardziej uczynkiem?
Jestem samą Dobrocią, nie czyham na błąd człowieka, grzech człowieka.
Moje jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie.
 
Nie można lekceważyć grzechu, trzeba się go brzydzić i za niego przepraszać
, a to przede wszystkim z Miłości do  Mnie.
I jeszcze co ci powiedziałem ponad 10 lat temu (wewnętrznie). Byłeś zdziwiony. Nie będziemy i tego dokładniej rozwijać, to sprawy między Mną – Bogiem, a tobą. Ale i tu byłeś zdziwiony jak jest moja delikatność i łaskawość.
I nie jest tak, że wybieram mniejsze zło u człowieka. Moja miłość czyni wszystko aby go nie stracić.
Jak wiesz choćby z mego życia u Valtorty przymykałem oczy na grzech. Nie lekceważyłem go, ale i nie rozkładałem rąk w geście pomsty i Moja twarz nie pałała oburzeniem.
 
Skromnie spuszczałem głowę wobec nieprzyzwoitego stroju niewiasty, czy innego zepsucia, ale nie wołałem: „Ubierz się ladacznico!”.
I do Ciebie tak nie krzyknąłem.
Grzech jest jednak śmiercią.
Ja jestem jednak ponad nim i on Mnie nie ogranicza.
Ja się go więc nie boję w oczywisty sposób i też się nie bałem w swoim ziemskim życiu.
Trzeba się przed nim strzec i unikać nawet bardziej niż śmierci (ale iluż tak postępuje), ale nie trzeba się go lękać i żyć w strachu przed nim.
Tak jak rycerz oswojony jest w walce, tak Ty musisz być oswojony w walce ze swym przeciwnikiem grzechem. Poznać go i rozumieć, tak jak rycerz przeciwnika. Jakiej broni używa, jakie ma słabe punkty, jak go pokonać.
Nie trzeba drżeć. Cóż za rycerz, który drży przed bitwą.
 
Jak mówiłem najwięcej razy i mówię:
Nie lękajcie się
nie lękajcie się
nie lękajcie się”.

(Odpocznij)