UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orędzia na czasy ostatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orędzia na czasy ostatnie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 września 2018

24 VIII 2018

Piątek, 24 sierpnia

23.30

Nie było przekazu
Zapis własny.
Gdy po przekazie w którym było iż mam zgłębić temat niebocentryzmu otworzyłem Pismo Święte było to na Ps 24 (23) (Biblia warszawsko -praska)


Sobota, 25 sierpnia

00:10

Zapisz dziecko
- Jak widzisz < nieczytelnie zapisane krótkie słowo w nawiasie C. P.> musisz zgłębić temat (niebocentryzmu) co teraz robisz a gdy to uczynisz będę do Ciebie (o tym) mówił.
Masz zatem dużo pracy. Do tego dochodzi starożytna Lechia, choć teraz w mniejszym zakresie i inne.
Dziękuj mi dziecko za komfort, który masz, że nie musisz martwić się sprawami egzystencjalnymi zajmując się tym wszystkim. Przydałby ci się jednak laptop o ekranie, który mniej męczy oczy niż obecny. Teraz zaś jak jesteś chory, i nie tylko, nie możesz siedzieć przy stole gdzie podłączasz monitor. Niewygodnie Ci go też podłączać w kuchni – Przydałby Ci się drugi laptop tym bardziej, że ten kupiłeś tanio, w tamtym roku będąc nad morzem, w miejsce poprzedniego, który strzaskał diabeł. Ponadto Twoje oczy odpoczywają bardziej przy białej klawiaturze. Taki był Twój laptop, który strzaskał diabeł choć ten z kolei ma trochę lepsze parametry, jak mówicie. Jednak jak pracujesz dla Mnie musisz mieć trochę lepszy sprzęt do pracy. Masz tablet, lecz jest on nieduży. Dobry też byłby dla Ciebie laptop od którego można odłączyć ekran i staje się tabletem. Powinieneś taki mieć. Wiem, że że środków, które teraz dostajesz nie wystarczy na takie (dodatkowe) wydatki, ale pomódl się o to.
- Dziękuję Panie Jezu
Chwała Tobie Chryste.
- Teraz jak wyjdziesz z tego długotrwałego przeziębienia powinieneś się trochę wykurować przy dobrym powietrzu. Pojedziesz znowu do Polańczyka lub nad Solinę gdzie masz blisko.

- Co do tego nad czym się zastanawiasz, dobrze dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu.
O, Panie Jezu, dziękuję.

- Dziękuj też nadal tym, którzy utrzymują Ciebie w Twojej misji, pod przekazami. Robisz to w duchu, ale czyń to i pod przekazami.
- Dobrze Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste.
- Szablę zaś dziecko. Gdyby były pieniądze to ją kup. Gdyby też były będziesz jeździł na szermierkę do Krakowa. Lecz jeśli nie będą musisz innymi sposobami dbać o swoją sprawność i kondycję. Szermierka byłaby jednak dla Ciebie dobra. Żaden dostępny Ci inny sport nie wzmocni i nie wyrobi tak Twojego refleksu.
- Dziękuję Panie Jezu.
- Dobrze na tym zakończymy dziecko.
- Chwała Tobie słodki Jezu.
- :)
- Dziękuję Ci Panie Jezu za chorobę.
- Cieszę się dziecko, że tak czujesz.
Błogosławię Ci na tę noc ( już w nowym dniu), dzień i
niedzielę.
- Chwała Tobie Chryste.
Po dwudziestej.
Zapisz
- Widzisz, dlatego nie chciałem aby Twoja mama przyjechała, choć ma badania ( a te badania nie są
niezbędne dla jej zdrowia).
Zostawmy to dziecko.
- Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał  Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

sobota, 15 kwietnia 2017

Pouczenia Pana Jezusa 1 IV 2017 O pragnieniu jednego obrazu





Sobota 1 kwietnia


1.30



Pisz dziecko



Nie śpisz

 Zatem módl się lub przyjmij moje słowo.



Te uciążliwości, które znowu się pojawiły.

Nie łamię ludzkiej woli. Człowiek jeśli nie chce może się poddać natchnieniu Anioła Stróża, bądź innemu płynącemu z Nieba, ale jeśli czegoś nie chce trudno aby robił to cały czas.

Powiedz o tym bez złości, nie wdawaj się w dyskusje. I zobaczysz co będzie, a potem z mamą podejmiesz decyzję.

- Panie Jezu. Ty jesteś tak dobry. Przyszedłeś do mnie, a nie było modlitwy przed przekazem.

- Była jednakże pod koniec dnia. I różaniec, wcześniej Droga Krzyżowa. Dlatego można to potraktować jak modlitwę przed moim słowem do Ciebie. Zaś teraz słuchałeś Dziejów Apostolskich.

- O czym chcesz rozmawiać moje dziecko?

- Pisz dziecko dalej.

Nie poczytam Ci tego grzechu.

Pisz dziecko.

Uwierają Cię te przekazy. Cieszysz się nimi a jednak...?

Ktoś kto chce wypełniać moją misję czyż może go ona uwierać.

Myślałeś i o zakonie klauzurowym. Czy myślisz, że i on by Cię nie uwierał?  Nie zechciałbyś odmiany?

- Nie ma innych dobrych dróg, a ta uwiera?

- Droga Moja jest ciernista. Ciernie uwierają, a nawet więcej  jak uwierają.

Synu, powiedziałem, że do końca kwietnia będę do Ciebie przychodził codziennie ze względu na możliwą utratę tych przekazów przez Ciebie.

Och synu powinieneś bardziej znosić takie rzeczy jak szczekanie psa, a nie puszczać wyobraźni i tworzyć niedobre obrazy.

Nawet gdybyś mógł nie możesz, ze względu na to, że niesiesz moje słowo, mówić do sąsiada obraźliwie, choćby twe określenia były z gruntu rzeczy prawdziwe.

Dzisiaj jest tak, że nie wykazuje się niewłaściwego postępowania. A ludzie mają w sobie tyle pychy, że jakąkolwiek uwagę pod swoim adresem, napomnienie traktują jako wkroczenie na swoje terytorium i gotowi są „intruza” przywitać z siekierą w ręce.

Wiesz jaki jest (zewnętrznie) po co się nim zajmować.

Bez powodu nie zaczynaj. Unikaj swarów.

A napomnienie? To, że jest tchórzliwy, jak Ci się wydaje, wobec Twoich „sąsiadów” a odważny  w stosunku do starej nauczycielki, samotnej niewiasty to nie jest napomnienie ku dobremu, tylko wzgardliwa próba wykazania mu jego małości. W Tobie siedzi jeszcze mocno stary człowiek: Zważ też, ze usunął ten tartak. Więc nie wieszaj na nim psów.

- Ty wiesz Panie, że ja nigdy nie chciałem zajmować się tymi ludźmi ani ich analizować.

- Tak, bo swój pobyt tu uważasz za absurdalny. Inaczej starasz się patrzeć od jesieni dzięki temu, że Cię prowadzę.

- Przecież wiesz, że chcę abyś w możliwie najszybszym czasie rozpoczął pracę w dużym mieście.

Gdybyś chciał się o to modlić i stosował się do moich rad i mnie kochał mogłoby to się już stać.



Tak, jest I sobota. Zacznij ją w duchu już teraz. Może pojedziesz do spowiedzi i na mszę?

To, że zrobisz to zdezelowanym rowerem będzie tylko większą zasługą.

- Dobrze Panie.

Żeby chociaż, Panie, wielu ludzi skorzystało z tych przekazów. Jak się uniżasz, jaki jesteś dobry i „ludzki”, choć równocześnie Bóg nieskończony.

- Dobrze to ująłeś.

Rozchmurz się moje dziecko.

Dziś znów dostałeś dar pieniężny. Dziękujesz, owszem, ale żadnego uśmiechu na Twojej twarzy.

- Jak ja, Panie Jezu, wynagrodzę aby zyskać Niebo od razu. Mam wrażenie, że powiększyłem swoje winy od czasu pierwszych przekazów od jesieni.

- Niektórymi rzeczami powiększyłeś, innymi naprawiłeś. Jeśli będę mógł utrzymać te przekazy u Ciebie to wiedz, że będzie więcej zasług niż win.

- Jezu dziękuję Ci.

- Synu jak ładny język miałeś dla kobiet, tak dla swego Jezusa go nie masz?

Potrafisz ładnie mówić.

Mówiłeś tak do Ducha Świętego i do mnie, także przed przekazami.

A teraz Twój język stał się mniej kwiecisty. Jest wiosna, a Ty kwiatów mi skąpisz? Wiem na co Cię stać.

- Mało mam pięknych słów od ludzi, więc tym bardziej chcę od Ciebie.

Jednakże odnosząc się do Twojej niedobrej myśli nie chcę pięknych słów od Ciebie, gdybyś miał niedobre myśli wobec innych ludzi, jak teraz gdy wyobrażasz sobie konflikt z urzędniczką i robisz jej krzywdę.

Zostaw to synu i proś ( o tym też mówiłem nieraz) by takie myśli nie przychodziły do Ciebie.

A o niej mówiliśmy niedawno. Naprawdę, moje dziecko, szkoda tych przekazów na wracanie do tych czy innych osób jeśli pochodzi to tylko z Twoich frustracji, które do Ciebie wracają.

Tak, liczyłaby się z Tobą jeśli byłbyś nauczycielem na przykład i uczył jej dzieci, lub wiedziała, że w przyszłości możesz uczyć.

Znasz swoją wartość (sprzed czasu przekazów) i nie trzeba abyś odczuwał takie czy inne dyskomforty w związku z ludźmi, którzy uważają się za wykształconych, a są nimi tylko z pozoru.

Ty się dziecko do tego środowiska nie nadajesz. Ja ci pomogę. Przecież jestem Twoim Bogiem.

Jednak potrzebuję zawierzenia, modlitwy, ale też współpracy.

Dziękuję Ci za ten wczorajszy Post.

Byłeś o samej wodzie od południa, chociaż to była dobra woda bo z brzozy.



Wydaje się Tobie czy innym czy warto?

Warto dziecko. Warto.

Gdyby to było mało warte to nie prosiłaby moja Matka, nie prosiłbym ja.



Potrzebujesz jeszcze więcej takiej wody. Postaraj się o nią.

Twój organizm jest w marnej formie. I dlatego, że po zimie i z innych powodów.



- Panie Jezu chciałbym Twój obraz, ale jednego „kadru” u Valtorty. Siedzisz w kwitnącym lnie. Koło Twojej głowy trzy motyle. Trochę maków w lnie. Przed Tobą jaszczurka „dyszy” mając otwartą gębusię. Myślę, że to zwinka, może w jakiejś trochę dorodniejszej odmianie z Bliskiego Wschodu.

- Moje dziecko.

I za to Cię kocham. Że bardziej chcesz tego obrazu niż innych rzeczy. Choć gdybyś go miał pojawiłyby się i wątpliwości. Mam obraz, ale za te pieniądze...oj dziecko.

Bądź stały.

                     Na tym zakończmy moje dziecko

                 Na tym bo dziś chcę abyś jeszcze pisał.

                 Jeśli nie będziesz  mógł spać to wrócisz.



Pół godziny później.



Pisz dziecko.

Wiesz co winieneś robić aby obronić moją łaskę. Stosuj więc to wszystko.

Pracuj tak jak dzisiaj pracowałeś. Pracuj duchem, pracuj ciałem w moich sprawach.

Przynosisz owoc dziecko. Nie jest on tylko dla Ciebie.

Przynosisz poprzez te przekazy.

Nie lękaj się.

Przecież mówię Ci jakiej  chcę Twoje przyszłości. Daję Ci to czego chciałeś.

Jednakże cierpliwość jest cnotą chrześcijanina.

Wiem, masz jej mniej niż kiedyś, ale musisz do niej wrócić. Bez tego nie możesz być w pełni moim dzieckiem.

                             Amen.





Pisz dziecko

Skoro nie śpisz to pisz.

Modlitwa nie wychodzi Ci zbytnio.

Dlaczego się denerwujesz: przyszła niedyspozycja żołądka. Zawierz się dzisiaj Mojej Matce szczególnie. Pamiętaj o spowiedzi.

Umieść teraz dziecko trochę zaległych przekazów z jesieni i zimy. Apel do Radia Maryja wyślesz w tygodniu. Jeśli będzie to w środku tygodnia –wystarczy. Jednak nie później.



Teraz już śpij dziecko.

- Bogu niech będą dzięki.
       

czwartek, 30 marca 2017

Orędzie Pana Jezusa 18 III 2017/ Pouczenia dla duszy/ Spowiedź z całego życia w Niedzielę Miłosierdzia dla wszystkich



18 III (2017)
sobota


[ Uwaga "techniczna" dotycząca gramatyki i ortografii.Czytający mogą zauważyć, że w niektórych przypadkach, gdy Pan Jezus zwraca się do otrzymującego przekaz, jest na przykład "Cię", "Ci" z dużej litery (przeważnie), czasami jednak z małej. Nie wynika to z niedopatrzenia czy niefrasobliwości. Jest to na zasadzie takiej jakby ktoś zwracał się do osoby chcąc podkreślić swój pozytywny czy pokazujący godność osoby szacunek. Czasami jednak mniej to podkreśla,lub nie chce podkreślić, lub jeszcze inaczej. Oczywiście , gramatyka tego nie przewiduje. Natomiast obraz naszych słów w duchu mógłby taki być jak najbardziej i jest.
Gdyby Pan zechciał aby te przekazy były wydane w formie książkowej zapewne byłoby to wszystko ujednolicone +JMJ]


Chyba około 17- tej Pan chciał do mnie przyjść ze swoimi słowami w trakcie małej ciemności, która się u mnie zaczęła.. Wstałem wtedy, bo leżałem przeziębiony by odkurzyć dywany i umyć podłogę. Gdy myłem drugą podłogę w połowie odczułem by zostawić i pisać. Nigdy tak jednak nie robiłem i tak nie było gdy wykonywałem prace domowe. Miało to jednak swoje uzasadnienie tego dnia. Jednakże nie przerwałem wtedy.



Około 23. 40



Pisz dziecko.

Nic nie może oderwać człowieka od Boga jak tylko on sam.

Jego serce gdy otworzy się na Chrystusa posiądzie go, gdy zamknie straci.

Jak Ci napisał Czytelnik:

Serce nie może być podzielone.

Nie może być w nim schowków i zakamarków złego ducha. Ciemnych zaułków, kazamatów.

Jak było powiedziane w Twoim śnie jeszcze przed pierwszymi przekazami (2015). „Na dnie Twoje duszy zalągł się brud”. Ten brud nie został jeszcze całkiem wyczyszczony.

Dlatego skaża gdy nie ma silnej woli i przede wszystkim pięknej miłości, która wszystko zwycięża.

Nigdy nie pragnąłeś głębokiej miłości, interesowały Cię bardziej miłostki, choć starałeś się unikać zepsucia.

Ale z Bogiem nie ma miłostek, tylko jest miłość prawdziwa. Z Bogiem nie ma flirtu.

Bóg rozumie ludzkie słabości, ale w nich nie uczestniczy.

A ja Jezus Chrystus, choć jestem człowiekiem po to by szczególnie was zbliżyć do Siebie, nie hołduję ciału i złym sentymentom i złym skłonnościom i kaprysom ducha, które są zwodnicze, bo szatan nad wszystkim co nie może być oddane Bogu, czuwa. Nawet jak go zupełnie za tym nie widać i „nie czuć”.

A Bóg jest we wszystkim.

Jeśli w miarę coraz większego dobra wdzięczność i miłość nie rosną to jest to duży problem.

Cóż Bóg może z tym zrobić?

Niewiele. Nie powie: Kochaj mnie więcej, bo Ci więcej daję.

Bóg wtedy da jeszcze więcej.

Tutaj należy przypomnieć sobie przypowieść (uzupełnisz).

Przypowieść o winnicy:

"Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili (..)".
    Ale jaki jest koniec to już niech doczytają. Przez internet jest to szczególnie łatwe.
A Ty moje dziecko. Jesteś trochę lepszy od innych, a jednak drzemie w Tobie trochę więcej zła. Paradoks? A jednak tak jest. Od innych, od większości populacji, w tym Twoich rodaków.

Gdybym miał ocalić 10 procent Twoich rodaków ciebie na pewno bym ocalił, jednakże ta „smuga cienia” czająca się na dnie Twojej duszy mogłaby sprawić, ze lepiej byłoby abyś odszedł z nie ocalonymi.

Nie mogą Ci się podobać złe rzeczy. Jak dzisiaj. Czytasz u Valtorty o Moim Ukrzyżowaniu i śmierci. Ciężko Ci się to czyta, na tyle boli Cię moja męka. Łzy płyną Ci z oczu, ale w pewnym momencie szydercze okrzyki tłumu choć napawają Cię odrazą to w jakiś sposób pociągają. I to jest Twoje serce podzielone.

Nie można dwom panom służyć – wiesz to.

Bądź jednak dobrej myśli. Twoja miłość (bez narowów i złych skłonności) powinna się w Tobie rozbudzić pod wpływem mej miłości i łaskawości.

Szatan walczy. Te przekazy są dla niego zagrożeniem. Najpierw jego działanie wobec Ciebie było bardziej proste, teraz stał się przebieglejszy.

Ja będę walczył o Ciebie do ostatniej chwili (mówimy o łasce przekazów).

Nie mogę siła zmieniać Twego serca choćbyś tego chciał.

Wiem też, że ciągniesz ze sobą urazy jeszcze dawniejsze niż te z czasu od ukończenia studiów, a nawet z okresu dojrzewania.

Powiedziałem Ci: pójdź za mną i poszedłeś, ale nie byłeś gotowy.

Gotowym jednak można nie być nigdy, a czas ucieka zwłaszcza teraz.

Nie zwlekaj ze spowiedzią życia. Znajdź codziennie czas. Dobrze abyś się wyspowiadał do niedzieli miłosierdzia. Najlepiej w tę niedzielę właśnie. Innym też to zalecam. Niedzielę miłosierdzia na spowiedź z całego życia. Może być wcześniej u ciebie i innych, ale niedziela będzie dobrym czasem. Kapłani mają wtedy, jak wiadomo, więcej obowiązków, ale jeśli będą wiedzieć odpowiednio wcześniej da się to zrobić.

Modlitwa o to, modlitwa, nowenna przed świętem Miłosierdzia.

Wszyscy jesteście grzesznikami a i Ty synu widzisz swą nędzę.



          Na tym zakończ moje dziecko

         

          Błogosławię Ci

          W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

          Amen