UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmici. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmici. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 grudnia 2018

29, 30 XII 2018 Nic o niebocentryzmie, nic o kosmitach, nic o agentach


Sobota, 29 grudnia

Około wpół do drugiej ( w nocy)

- Widzisz synu gdybyś pojechał do Meksyku nie byłoby teraz takiej sytuacji.

……………………………………………………………………….

Niedziela, 30 grudnia

Po 24-tej

- Spać źle, dziecko i pisać też niesporo?:) (nieco smutny uśmiech Pana Jezusa).
Mało ostatnie dni pisaliśmy bo chciałem byś na inne potrzebne rzeczy  miał więcej czasu. Lecz teraz skoro nie możesz spać i masz spokój – piszmy.
Wiem, że nie najlepiej się czujesz, ale przecież ze Mną jest zawsze lepiej, prawda ?:).
- Tak, Panie Jezu.

Pisz dziecko

- Cóż pisać Panie?
- Wiele jest rzeczy do pisania nadal. Ale będziemy pisać o Tobie.
O Tobie i o innych ( w znacznej części gdy piszemy o Tobie).
Niech czytelnicy na ten koniec roku się wyciszą, skupią na małych rzeczach i spokojnie czekają na Nowy Rok.
Zatem i dziś i jutro będzie o Tobie:).  Nic o niebocentryzmie, nic o kosmitach, nic o agentach.
Zaczniemy od finansów moje dziecko.
- :)
- A dlaczego się uśmiechasz moje dziecko?
- Dlatego, Panie, bo myślę o ile spadnie frekwencja czytelnicza, tyle, że to tylko dwa dni.
- Tak moje dzieci. Bóg daje to co najlepsze i potrzebne. Nie robię tego tylko ze względu na Ciebie, ale na innych.
Zadowolony jesteś, dziecko, ze swego życia jakie prowadzisz na Mojej Drodze?
- Tak Panie Jezu, bardzo. Nie myślałem, że będzie takie.
- To znaczy?
- No, lepsze niż przeciętnego Polaka biorąc pod uwagę egzystencję.
- A jednak są choroby.
- Takie i inne krzyże muszą być, zwłaszcza wobec tego jaki jestem na tej drodze.
- A jaki jesteś dziecko?
- Często wpadam w marazm, mam mało energii, dużo win, szatan kąsa mnie w serce. Tam gdzie go nie dopuszczasz, nie ma, ale czasem jest.
- .. i męczy Cię dziecko. (?)
- Tak męczy, ale  jest w tym przede wszystkim moja wina?
- Czy nie powinienem Cię zostawić dziecko?
- Na pewno powinieneś, znajdziesz lepszego sługę.
- A co z Tobą?
- Nie wiem Panie.
- A jednak jesteś mi miły dziecko. Kocham Cię i chcę Cię zaprowadzić do swego szczęścia.
- Dziękuję, śliczny Jezu.
- Teraz nie jest Ci dobrze, oprócz problemów wrzodowych i związanych i Twej innej choroby dlatego, że nie pojechałeś do Meksyku.
Spędziłbyś tam Święta i Nowy Rok. Jak wiesz Twoje tutaj nie były udane.
- Tak Panie Jezu, Ty tego dla mnie chciałeś.
- Po co ta ociężałość, obawy.
- Nie wiem Panie Jezu? To szatan?
- Owszem, ale on opiera się na twoim Ja.
- Sam, Panie Jezu, powiedziałeś kilka przekazów przed, że na wyjeździe w góry byłem zmęczony tylko zakupami, bardziej niż to się zdarza ludziom w moim wieku.
- Tak dziecko, lecz masz zmęczonego ducha, a nie ma zwykle ku temu powodów. Przyziemne rzeczy niech Cię nie męczą: Jak na przykład kwestia sprzątania mieszkania. Nie masz na to czasu a Twoja mama nie uznaje, że to jest rzecz pierwsza. Ugotować obiad a jak starczy sił i czasu i chęci to można posprzątać.
- Jak jestem sam to wiem, że sam nabrudziłem i nabałaganiłem i sprzątam, albo nie, ale wiem czego się trzymać.
- Tak dziecko, lecz patrz na to z dystansem. Niech Cię nie męczą takie rzeczy. Szkoda na to energii.
- Nie wiem, Panie Jezu, jak z tym leżeniem.
- Nie daje Ci ono tyle ile powinno, a też się tym denerwujesz. <Niedokładnie czytelny zapis. „Nie leż” nieczytelne dwa słowa „ jutro i w ostatni dzień roku, ale też się oszczędzaj. C. P>
W potrzebnych, nawet drobnych sprawach proś o natchnienie.
Nie zapominaj, dziecko o tych listach, planach dnia, nawet w niedzielę.
- Tak Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

- Cóż dziecko, kończy się rok. Mogłoby tak być, że spędzasz dużo czasu w domu i w kościele, ja jednak daję Ci dużo wyjazdów w tym i tych z Twej winy  jak na razie nie odbytych.
- Tak Panie Jezu.
- Czuwałbyś, dziecko pojutrze w nocy przed obrazem Mej Matki w Guadelupe i potem był tam na mszy noworocznej. I byłoby lato.
Chciałbyś aby to przyszło samo bez jakiegokolwiek działania. Chodziło tylko o paszport.
- Zawiniłem Panie. Unikać tego co jest przykre to jeszcze zrozumiałe, ale nie wykonać niedużego wysiłku w kierunku tego co jest przyjemne to już głupota.
- To może za mocne słowa mój synu, ale nie było to rozsądne.
- Tak, Panie Jezu, widzę to teraz i to mnie męczy.
- Nie jesteś tu gdzie powinieneś być moje dziecko, w tym czasie powinieneś być tam.
- Och, Panie Jezu.
- Tak dziecko.
A wyjazdu Twego chciałem nawet w połowie listopada, więc w tym samym mniej więcej czasie kiedy pojechałeś na Gran Canarię (poleciałeś:).
- Żałuję Panie.
- Oczywiście, że żałujesz.
- Też wpływ na to mieli Ci ludzie, którzy tam w urzędzie, w podnieceniu składali te dokumenty byle dostać paszport i dla nich nie było żadnego problemu.
- To jacy są ludzie wiesz, gdy idzie o potulność wobec NWO (nazwijmy to teraz), ale szatan posługuje się i tym wobec czego ktoś się słusznie buntuje. Intencja musi być czysta. A Twoje spojrzenie na tych ludzi nie było czystą intencją. A przecież ja chciałem dla Ciebie tego wyjazdu. Skąd więc obawy.
Możesz uzyskać wiele modlitwą: „Górowaniem nad tłumem”  nie uzyskasz u Boga nic.
- Tak Panie Jezu.
- Dobrze dziecko.
Jak nie zaśniesz będziemy rozmawiać o Tobie i jutro i pojutrze:).
- Chwała Tobie Chryste.
- To kładź się dziecko i pamiętaj, że winieneś się dziś położyć spać w Meksyku, w mieście Meksyk, lub konkretnie na noclegu przy Guadelupe.
- Panie Jezu jakbym się przeniósł duchem.
- A po co skoro miałeś tam być i ciałem i duchem.
- Tak, słodki Jezu.
- A przedtem synu miesiąc nad morzem.
- Tak Panie Jezu.
- :)
Śpij.



8.14

- Cóż dziecko.
Obudziłeś się o siódmej trzydzieści.
Powiedziałbyś lud pracujący w mieszkaniach obok i naprzeciwko śpi, a Ty nie do medytacji?
Do czego dziecko?
Do czego ja Cię mam.
Do Meksyku nie chciałeś pojechać?
- Chciałem?
- Czy jednak do końca
Głupi Krzysiu?..:)
- Tak, Panie Jezu, głupi.
- Ale i jednostka nieprzeciętna z ludzkiego punktu widzenia, przed przekazami. Święci są wyraziści, a Ty odkąd masz Moje Słowo nie jesteś bardziej wyrazisty.
- Ano, nie Panie.
- Tak ładnie potrafiłeś rozmawiać, dziecko. Słaby z Ciebie rozmówca. Gdybyś był w Meksyku byłoby lepiej.
- Ty, Panie, mógłbyś temu zaradzić.
- Oczywiście dziecko. Czy przenieść Cię teraz, od razu, w piżamie, czy poczekać aż się już ubierzesz?
- W piżamie.
- Oczywiście synu, przynajmniej nie zmarzniesz.
- Doloż, doloż Ty moja.
- O tak, biedne dziecko. Miał być w Meksyku, nie jest. Jego Pan nie chce przenieść go tam w cudowny sposób.
Wrócimy dziecko.
- Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał ten który otrzymał




wtorek, 14 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 23 X 16 cz. 3 Kosmici cd. Ssak stał się po grzechu


  • Co chcesz wiedzieć moje dziecko?

  • Nie co ja chcę, ale co Ty chcesz Panie.

  • Tak, ale jeśli Ja chcę abyś pytał?

  • Tak Panie, ale wolę jak Ty mówisz co chcesz powiedzieć, przekazać, a ja tylko słucham.

  • Jak wiesz i znowu to przypominam, odpowiadałem na pytania apostołów i uczniów i innych, także pogan, jak wiesz, i to dokładnie. Czyż przy końcu nie mam odpowiadać tym, którym chcę przekazać potrzebną wiedzę, potrzebną, ale i w nadmiarze Mojej miłości, miłosierdzia, hojności.
Hojnie wylewam na tych, którzy mnie miłują. Daję to co człowiek potrzebuje, o ile jest to zgodne z Moją Wolą.
  • Chwała tobie Panie!

  • To chcesz pytać?..

  • Są grubiaństwa i złości we mnie.

  • Teraz już takie nie będą.
  • Nurtują Cię kosmici mój synu. Tak. Ciebie i wielu innych. Masz rację czyni to zamęt, ale czyni przez serce. Nic nie wchodzi do człowieka co by mogło go skazić, tylko to co z niego wychodzi może być złe.
Więc jeśli złe myśli nurtują wasze serca, bo znajdujecie artefakty w których są przybysze z innych planet, uznani jak się wam wydaje przez ówczesnych ludzi za bogów, to dlatego że źli jesteście. W czyim sercu goszczę w pełni, ten nie ma takich wątpliwości i nie przeraża się nagle, że oto może go „stworzyły” jakieś nieznane istoty, a Mnie Boga, może nie ma?
Tak, fundamentalna to kwestia. Jak wiesz św. Tomasz z Akwinu rozpoczął swoje dzieło pytaniem: „ Czy Bóg istnieje?” Jest jeden Bóg, który stwarza wszystkie światy i wszystkie istoty jakie kiedykolwiek były i będą.
Czy Bóg chciałby obniżyć godność człowieka iż byłby produktem genetycznym jakichś istot z innych światów?
Już ci o tym mówiłem wczoraj. Jeśli nawet dokonuję zmian w genach człowieka to Ja to robię.

Wydaje się, że teraz trudno jest wierzyć w bogów.
A jednak wierzenie, że jesteście „produktem” innych śmiertelnych istot, jest wierzeniem w bogów.
Albo wierzycie w moją Ewangelię, albo w kosmitów jako waszych rodzicieli.
Czyż kosmici mogą dać życie, stworzyć je, czyż oni je w was podtrzymują?
Chcą z was, ludzi, dzięki waszym grzechom, uczynić „produkty” modyfikowane genetycznie, „stwarzać„ was, szatan i jego współpracownicy na Ziemi, oddani mu ludzie. I mówią wam niektórzy, że byliście „produktami” inżynierii genetycznej. Skoro byliście, to możecie być. Taki jest związek.
Ja zostałem zrodzony aby podkreślić wagę i świętość stworzenia ludzkiego. Wierzenie iż poddawali was eksperymentom, czy stworzyli, albo współtworzyli kosmici jest pohańbieniem samych siebie.
Kondycja człowieka na ziemi jest skutkiem grzechu człowieka i szatana.
To on, upadły anioł z mojego duchowego królestwa, a nie materialnych istot z innych światów skusił człowieka i ten jest kim jest.
  • To są wielkie tajemnice Panie. Dlaczego człowiek jest ssakiem i dlaczego małpy są do nas podobne i z ciała jesteśmy zwierzętami, do tego nie osobnym gatunkiem?
  • Adam i Ewa po stworzeniu mieli ciała podobne ciału uwielbionemu. Jak widziałeś u Katarzyny (Emmerich) jedli, ale nie widać było by poruszali ustami.
Jak słusznie przypuszczałeś nie pocili się i nie pachnieli brzydko. Nie wydalali, nie czuć im było z ust przy jedzeniu. I tak dalej mój synu.
Tak, jak wiesz dawać mieli życie bez pożądania. Nie byli ssakami, jeśli to chcesz wiedzieć. Upodlili się i zostali strąceni. Strąceni w ciała takie jakie mają zwierzęta. Ich ciało jest czymś więcej niż ciałem zwierzęcia, ale równocześnie są nimi przynależąc do gatunku, który nazwaliście ssakami.
 
Dlaczego wybrałem ten rodzaj?
Bo choć człowiek upadł, to z miłości i miłosierdzia dałem mu ten rodzaj ciała skażonego, który najmniej go upadlał i pozwalał mu jak najbardziej się rozwijać i być panem ziemi.
Ciało kruche, ale silne zarazem. Zdolne dawać rozwój duchowy.
Człowiek musiał znaleźć się w ciele zwierzęcia, ale tylko w tym mógł mieć rozwój jaki pragnąłem.
 
Dlaczego nie stworzyłem osobnego gatunku, tylko zaliczyłem go (człowieka) do ssaków? Stworzyłem go istotą dwunożną, z głową, rękoma, ramionami, kibicią, włosami.
W ciele podobnym uwielbionemu, podobnym tylko, bo nie takim samym. Ciało człowieka dopiero byłoby uwielbione, gdyby był posłuszny.
Jak czytałeś u Katarzyny (Emmerich) włosy u Adama były ze światła. Również zwierzęta w Raju nie były takie jak dziś. Przecież nie cierpiały bólów rodzenia i innych cierpień, strachu i śmierci, jak dziś.
I ja Bóg dziś noszę ciało uwielbione, a jest przecież podobne do ciała na Ziemi.
Czy to Cię zadowala mój Synu?
Ssak dopiero stał się po grzechu.
  • A te małpoludy dlaczego?
  • Czy ja, Bóg zalecam taką nazwę?
Jak wiesz od Katarzyny (Emmerich) nie widziała małp w Raju. Ani innych stworzeń, które dziś wydają się szkaradne.
A te artefakty mój synu? Wizerunki jakoby przybyszy z innych planet, z innych układów planetarnych? Dobrze, a także nawet czaszki, które wam (zresztą patrzycie na wizerunki) wydają się nieludzkie.
Przecież i wasi naukowcy podają dziś, że wokół Ziemi są pasy, które nie pozwalają na Ziemię przedostać się żywym istotom ani z niej je przebyć.
Zastanów się nad tym.
Czyż pozwoliłbym na to aby przybysze z innych planet, żywe istoty o wyższej inteligencji niż wasza, nie będące duchowymi demonami, odwiedzały ciągle Ziemię i podawały się za bogów, aby zwodzić ludzi by oddawali im cześć?
Jeden jest zwodziciel szatan, człowiek, który go słucha, też może być jego zastępcą, posłusznym, widzialnym zwodzicielem.
 
(Odpocznij mój synu)
 
Chwała tobie Chryste