Niedziela, 9 września
01:25
- To dobrze, że Moja Obecność jest najważniejsza, przekazy
są na miejscu drugim. Bo dla Ciebie najważniejsza jest relacja ze Mną, z Chrystusem.
Zbawić się możesz bez przekazów a i z
przekazami potępić jeślibyś zdradził lub służył dwóm panom.
Jednakże w Czasach Ostatnich, czasach „niepokoju i zamętu”
są one bardziej potrzebne byt chronić dusze od zagłady niż kiedyś.
Już grają werble na ostatnią bitwę.
Już w kuźni szatana kują broń.
Zaś archaniołowie patrzą na ostrza niebieskich mieczy.
Dostaniesz to dziecko czego zawsze chciałeś w życiu, żyć w
Czasach Ostatnich. Ale trzeba być silnym na te czasy, bardzo silnym. Lecz kto
jest słaby zostanie ukryty pod płaszczem Maryi. Wtedy będzie silny.
Chwała Boga, Stwórcy wszystkiego wzrośnie, bo pokoleniu
poranionemu właśnie da moc dawania świadectwa i przewyższenia znakami znaków
dawanych przez szatana i jego popleczników.
Co do szafarzy, dziecko. Oni opierają się na swoim
pragnieniu. Lecz nie pytają się, że [czy] Bóg tego pragnie. Gdyby mieli wiedzę to by wiedzieli, że biskupom
(obecnie) ,niestety, należy ufać z dużą dozą przezorności.
Jak ktoś nie ma wiedzy to jest niedouczony, można też określić
ostrzej.
Kto wie, że niejeden dziś biskup był wysyłany do seminarium
przez SB ten nie będzie tak ochoczo brał udział w „postępowych działaniach”.
Jak już nieraz mówiłem mniej niż połowa Polaków chodzi
regularnie w niedzielę na mszę. To ich (biskupów) nie martwi? O tym nie mówią?
W tym kierunku nie działają? Ale powołują ciągle nowych szafarzy.
Strzeżcie się wilków w owczych skórach. Wilk taki porywa i
rozprasza owce.
Ty byś się, synu, nie odważył brać Mnie do ręki i podawać
komuś choćby i wyłącznie do ust.
A jesteś moim prorokiem.
Inni mają tę odwagę.
- Musi
być też nacisk na księży aby tacy szafarze byli.
- Oczywiście,
dziecko.
- Pamiętam takiego
szafarza, który równocześnie służył do mszy ( z pobytu w kościele w Krynicy
Morskiej). Jak zdjął komżę to paradował przed ołtarzem w spodenkach, już nie
pamiętam tuż przed, czy za kolana.
- Czy by tak wszedł na eleganckie przyjęcie gdzie oczekuje
się od gości przyjścia w spodniach od garnituru. Nie przyszedł by nawet w
dżinsach a co dopiero w krótkich spodenkach czy rajtkach.
- Ale, Panie Jezu, on
jest na pewno pobożny.
- Ten
szafarz ze spaloną ręką mocą Bożą też był pobożny…
- Tak Panie Jezu, na
pewno.
Krótka pauza
- Historia się powtarza.
- Tak
dziecko, jak zabijali mnie faryzeusze, tak w dzisiejszych czasach też to czynią
i jeszcze bardziej będą czynić dzisiejsi faryzeusze. Jak mówiłem ( nie do Ciebie
przede wszystkim, choć się do tego odnosiłem) dzisiejsi są gorsi.
Na tym synu
zakończymy tej nocy.
- Chwała Tobie Chryste.
Dziękuję
Panie Jezu.
Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski).