UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 lipca 2018

30 VI 2017 Aby ratować Ojczyznę trzeba grupy ludzi, którzy ofiarują wszystko na tę intencję, ratunku waszej ojczyzny.

Sobota, 30 czerwca

Po pierwszej w nocy

- Nie możesz spać dziecko, więc piszmy. Chyba, że nie chcesz.
- Chcę Panie.
- Mało chcesz dziecko. A przecież oprócz tego, że to służba Mi to twój chleb.
Wiem dziecko, że to, choć piękne jest zarazem obciążeniem dla duszy. Nawet gdyby te przekazy miały oficjalne imprimatur Kościoła miałbyś wątpliwości, zwątpienia.
Piszmy dziecko.
- Cóż pisać Panie.
- Piszmy, gdyż myśl Twoja ucieka i folguje sobie.
- Tak Panie.


- Mówiłem nie raz, że Synagoga Szatana zaciska coraz bardziej ręce na gardle Polaków. Robiła to i robi podstępnie, ale teraz jak widzicie coraz bardziej jawnie. Jakże jesteście bezbronni. Nie ma żadnej istotnej siły społecznej, ani politycznej, która by przeciw temu protestowała. Ale ja wam pomogę. Pomogę gdy tego zechcecie.
- Panie, Twoje słowa docierają do nielicznych.
Nie ma na to szans aby słowa te wstrząsnęły istotną częścią narodu polskiego. Niektóre filmy, materiały o żydach mają po pół miliona wejść. Tu jest znacznie mniej.
- Jednak niedługo, dziecko, ogólna liczba wejść na te przekazy sięgnie takiej liczby.
Lecz są i inne a Polacy nie stosują się do nich. Zresztą jak mówiłem to i powtarzam. Bez pełnej Intronizacji nie będzie ratunku dla narodu polskiego. Przychodzi na was ucisk. (Już jest, ale zwłaszcza przychodzi). Winni są też kapłani bo mało lub w ogóle nie wspominają o Synagodze Szatana. Lecz jaki naród tacy kapłani. Gdy naród jest w upadku kapłani nie mogą być święci i mądrzy.

Zatem przyjdzie na was ucisk.

Zawsze jednak możecie go zatrzymać, Trzeba jednak chcieć a wy nie chcecie.

Dużo już do was mówiłem i w tych przekazach. Czy mam mówić jeszcze? Tak będę mówił. Lecz choćby anioł z nieba stanął w światłości i do was przemówił. Nie posłuchacie. Jak tylko nieliczni. Ci nieliczni są moją radością i wynagradzają mi za innych. Lecz nieliczni nie mogą być zbyt nieliczni aby być ofiarą wynagradzającą.
Aby ratować Ojczyznę trzeba grupy ludzi, którzy ofiarują wszystko na tę intencję, ratunku waszej ojczyzny. Wszystko. Troski, choroby, starania, codzienne zmęczenie, przykrości, wszelkie trudy, wszystkie krzyże. Całe swoje życie ofiarują pod tym kątem na ofiarę wynagradzającą za to czego Polska mi nie daje. Lecz czy zechcą i ci nieliczni. Nawet Ty wydajesz się być zmęczony Moimi Słowami o Ojczyźnie i tym co potrzeba, choć masz przekazywać moje słowa, modlić się o to przede wszystkim. Nie wymagam od Ciebie trudnych działań.
Ty nie masz się martwić skutkami. Jaki skutek da Moje Słowo. Ty masz je umieścić a resztę zostaw Mnie.
- Chwała Tobie Chryste.
- Dobrze dziecko, na tym zakończymy. Jeśli nie będziesz mógł spać, wrócimy.

21.19
- Tak się dziecko stanie jak powiedziałem.
- Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

sobota, 2 września 2017

23 VIII 2017 cz. 1 - Miecz nad Polską {..} jest coraz bardziej groźny i ostry/ Polska zadaje mi cierpienia gdyż to ma być lud, który leczy moje rany. Lud wybrany, który ma światu nieść Chrystusa. Lud prorocki i kapłański. Lud królewski



Środa, 23 sierpnia



Około ósmej



Dobrze dziecko zrobiłeś.

Lecz musisz się uniżyć aby wrócić do stanu w którym byłeś wczoraj wieczorem jeszcze, a bardziej (jeszcze) rano (w części).

                                   Amen.



Około 9.30



Potrzeba dużo modlitwy i łączności ze mną, skruszenia serca. Przepisz dziecko i umieść, a potem skup się na modlitwie, czytaniu Pisma. Potem odpowiesz na listy.

                                 Amen

                                  Moje dziecko.

                   - O Panie Jezu łaskawy.



Zawsze jednakże pamiętać żeby nie wykorzystywać (nie nadużywać cierpliwości Boga).

            Kocham Cię moje dziecko. Trwa, ufaj we Mnie.

                               Amen.

          - Dziękuję Panie Jezu.



10.40



Zapisz dziecko



- Jestem z Tobą

- Dziękuję Panie Jezu.



Około 11- tej



Zapisz dziecko



- Cóż zapisać Panie?

To jest Twój wybór, moje dziecko. Nie narzucam Ci tu. Nie ma też Twej winy, ani nie ma (oczywiście) zasługi.

                      Amen.



15 minut później



Pisz dziecko

Jeśli się starasz to niezależnie od tego jak Ci wychodzi modlitwa jest przyjęta.



Pisz dziecko



- Cóż pisać Panie?

- Potrzeba abyś pisał do tego ludu opornego.



- Miecz nad Polską się zaostrza.

Jest coraz bardziej ostry i groźny.

Polska jest źrenicą mego oka i Mojej Matki lecz udawać iż nie widzę [ nie mogę]:

Sobkostwo, kłamstwo, obłuda, draństwo, zaprzaństwo także, rozpusta, pornografia, lenistwo (dla spraw kraju i społecznych) dbanie tylko o siebie, brak szacunku dla Boga. Zanikanie sfery sacrum. Brak prawości, brak chęci czynienia sprawiedliwości ni dobra. Brak pokuty. Wybaczę narodowi jego liczne grzechy i nie ucierpi jeśli okaże skruchę.

Lecz nie chce się nawrócić. Zbyt mało jest sprawiedliwych, zbyt mało jest tych, którzy przepraszają Boga. Musi być więcej. Jeśli będzie tak jak teraz nie będę mógł uratować Polski. Mimo, że jest narodem wybranym.

Polska zadaje mi cierpienia gdyż to ma być lud, który leczy moje rany. Lud wybrany, który ma światu nieść Chrystusa. Lud prorocki i kapłański. Lud królewski.



Lecz gdzie jest wiara, gdzie miłość do Mnie i Mojej Matki?



Nie jesteście wierni Polacy. Obrażacie mnie w różny sposób. Bardzo przekleństwami, które stały się niemal językiem codziennym słyszanym na ulicy i wszędzie.

Nie, kochani, nie może być chroniony w sposób opatrznościowy naród, który tak przeklina. Ne zasługuje na to.

Trzeba za to wynagradzać.
                  

          

czwartek, 16 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 26 X 2016 cz. 2. Jeśli nie chcecie aby Rosja rzuciła bombę atomową na Warszawę tylko ja mogę temu zapobiec



Jeśli nie chcecie aby Rosja rzuciła bombę atomową na Warszawę tylko ja mogę temu zapobiec. Chrystus Król czczony w waszym narodzie i uznany za króla.
Nie zabraniam żadnemu narodowi zbroić się w sposób godny, aby się bronić, ale broń termobaryczna, mój synu, nie pomoże Polsce, jeśli ja nie będę ochraniał Polski. Moja Matka roztacza płaszcz nad Polską, ale musicie mnie czynić Królem i Panem w życiu narodu.
Interesy, sprytne posunięcia: to wam nie pomoże, na pewno nie wystarczy.
Jesteście krajem, którego nienawidzi szatan. Z szatanem nie można walczyć ludzką bronią. Pokonać go może tylko Bóg. 

Trzeba prosić i błagać o pokonanie szatana we własnych 

sercach i w życiu narodu. 

Bardzo dobrze się stało, że u stóp tronu mojej Matki w waszej ojczyźnie odbyła się narodowa pokuta. Równie ważny był odprawiony z mocą i moim błogosławieństwem egzorcyzm nad Polską.
 
Dobrze gdyby to stało się wcześniej, choćby po tym jak objawiały się manifestacje zła przeciw krzyżowi po katastrofie smoleńskiej. Wiem synu, że nie lubisz tego słowa, bo uważałeś, że nie było żadnej katastrofy, że to szatańska mistyfikacja, jednakże pisz „katastrofa smoleńska” lub podobnie, a kiedy zechcę użyć innego określenia podam je.
Podobnie jak Ty gdy spotkałeś się z przekazami: Słowami proroków o katastrofie smoleńskiej, odrzuciłeś je mając tutaj inne przemyślenia na skutek swego dużego, a nawet wielkiego wkładu pracy, tak samo inni odrzucić by mogli ten przekaz gdyby dowiedzieli się tego co już Ci przekazałem. A zrobiłem to, bo zajmowałeś się i zajmujesz tym tematem i wiele dla niego poświęciłeś.
 
Jednak czy analizując, dociekając, modliłeś się o oświecenie do Mego Ducha, na kolanach, z różańcem w ręku?
Sam wiesz. Owszem byłeś blisko Mnie, owszem nie zapominałeś o Mnie, jak i inni, w swej pracy. To dobrze, ale to było za mało. Zwłaszcza w czasach rozpasania się zła nad Polską.
  • Panie, jak dziękować za Twoje słowa? Bo Ty wiesz najlepiej, że moja codzienność jest jaka była. Dziękuję ci za nią, bo wszystko co dajesz jest dobre, ale teraz źle mi w niej. Jest i chyba wedle tego co mówisz (choć nie do mnie) skutkiem moich grzechów i niewłaściwych decyzji, które się Tobie nie podobały.
  • I to jest właśnie ofiara. Dbam o Twoją codzienność, choć tego nie widzisz, ale nie byłoby dobre, dlatego, że masz moje słowa mógł jechać gdzie chcesz, robić co chcesz i pisał je na przykład w kawiarni, specjalnie tam się wybierając i nie musząc liczyć się z kosztami itp.
  • Ale jak Panie dziękować?
  • Trwaj w uwielbieniu Mnie wolą za wszystko i za nie też.
Dziękuj mi różańcem, jak to robisz i staraj się aby sprawiały, że jesteś coraz lepszy, coraz doskonalszy (w moich oczach).
Tym mi podziękujesz.
(odpocznij teraz)

Orędzie Jezusa Chrystusa 26 X 2016 cz. 1 Polacy muszą znać prawdę, czas prawdy się zbliża


(rano, środa przed południem) 26 X

  • Pisz mój synu. Masz dużo do pisania.
Czasu też nie jest wiele, jak Ci to powiedziałem i mówię to innym. Polacy muszą znać prawdę, czas prawdy się zbliża. Ja jestem prawdą. Ja jestem drogą, prawdą i życiem.
Polacy muszę stanąć w prawdzie.
Polacy muszą iść moją drogą.
Polacy muszę kroczyć moją drogą z moim sztandarem w dłoni.
 
Jak wiesz szatan jest bardzo zawzięty na Twoją ojczyznę. Zawsze był zawzięty. Ale szczególnie od czasów Mego przyjścia na świat, a im później, tym bardziej.
 
Oczywiście szczególnie od czasu rozrostu siły masonerii, od czasów tego co ludzie nazywają oświeceniem, a co jak wiesz oznacza wedle nich oświecenie nauki i wyjście z ciemnoty „ducha”, a tak naprawdę jest pociągnięciem w ciemność ducha, a oświecenie dla tych, którzy chcieli, aby ten termin funkcjonował w świadomości ludzi, oznacza oświecenie lucyferyczne, oświecenie upadłym aniołem.
 
Dlatego też naród niemiecki będzie osądzony, bo przyjąwszy chrześcijaństwo zaczął od mordów i to mordu na elicie Polski i gnębienia, mordowania i innych krzywd na Słowianach, którzy mieszkali na swoich ziemiach, można by rzec odwiecznych (to odnośnie Twoich myśli).
 
Dlatego będzie tym surowiej osądzony, bo przyjął prawdę i wykorzystał do poszerzania swej przestrzeni nie w zgodzie i pokoju, jak czynili to Polacy wcześnie i potem za Jagiellonów, tylko przez grabież, mord, oszustwa, krzywdę, okrucieństwo, pogardę.
Chciałbym go uratować, bo dawał świętych mężów i święte niewiasty. Budował mimo wszystko kulturę i cywilizację chrześcijańską, to znaczy dawał swój duży wkład.
 
Jednak nie mogę. Skala krzywd przeważa, zwłaszcza te z czasów II wojny.
I dalej chce czynić zło i prowadzić ekspansję.
Zatem zginie, jako naród biologicznie, jako państwo. A i to jest Moim miłosierdziem, bo gdyby tak się nie stało, wielu ludzi poszłoby na zatracenie, w tym Niemców. Wiele dusz trafiłoby do piekła.
Osądzony zaś będzie wszem i wobec ludzi, innych narodów, mocy Mi podległych, aniołów, zwierzchności, władz, Ziemi i wszechświata całego na Sądzie Ostatecznym.
 
Tak jak i każdy naród. Baczcie aby wasz naród, Polacy, znalazł się po prawej stronie, aby wasze zasługi przeważyły nad winami. 
 
Bez wewnętrznego nawrócenia nie ma zwycięstwa Polski, ani jej rozkwitu, ani obrony przed napaściami zła.

czwartek, 29 grudnia 2016

Pouczenia Pana Jezusa. 11. 10. 2016. Unikaj nawet znamion grzechu

Przekaz/ Orędzie (Pana Jezusa) 11. 10. 2016

(Przed południem , rano)


-  Panie, co się stało, dlaczego straciłem Twoje słowa?
-  Widzisz, już to rozumiesz, że to może i mieć znaczenie symboliczne. Tracisz Moje Słowa.
Moje Słowa są dla każdego i cały czas.
Ludzie je tracą, a szczególnie to boli gdy jest to dusza wybrana, albo jak ci powiedziałem naznaczona w szczególny sposób.

-  Czy należy przepraszać Panie Jezu za wszystkie utracone Twoje słowa?
-  O tak! Zawsze kornie, ale i pogodnie z wiarą w moje Miłosierdzie, z wielbieniem Mnie i z podziękowaniem za to co się otrzymuje, także za łaskę widzenia swoich błędów.
Wszystko co daję jest łaską. Wiesz już to z objawień mojej córki Alicji Lenczewskiej.
Wszystko co otrzymujesz  to otrzymujesz ode mnie, Boga i od nikogo innego.
Poranny uśmiech, bądź smutki i poranny napitek także.

-  Przyjdź Panie Jezu w moją codzienność, tak jak Ty chcesz, chociaż wiesz, że mam wrażenie, że jest ona jakaś nierealna, gdy idzie o sprawy egzystencjalne. Że to nie to co powinienem robić i gdzie być.
-  Dam Ci wszystko co potrzebne, gdy nie zejdziesz z mojej drogi i będziesz na niej.
- A teraz?
-  Rób wszystko jak dotąd, ale staraj się nie grzeszyć i unikaj nawet znamion grzechu. Pokutuj, tak jak to chcesz czynić, módl się i zapraszaj mnie do wszystkiego.
Musisz kierować swoimi sprawami, ale to Ja jestem tym, który stworzył samochód i zasady ruchu drogowego na drodze życia Twojego i innych.
-  Panie, jednak nasze życie tutaj to skutek grzechu i można powiedzieć jest skażone i może nawet nienormalne.
-  Można powiedzieć, że jest skażone i tak jest. „Nienormalne” – nie należy używać takich określeń na egzystencję człowieka na Ziemi.
To egzystencja zastępcza, zgadza się, zamiast tego co miało być w raju, ale nie „nienormalna”.

Jak teraz pomyślałeś słusznie, w takim wypadku i mój żywot na Ziemi Boga - Człowieka trzeba by uznać za nienormalny.
Masz rację, ponieważ jest skażony, może wydawać się niewłaściwy, ale tak nie jest. Jest to wygnanie pod czułą opieką Boga i jakże czułą i pełną, jak najpełniejszą, gdy oddał samego siebie i to w wielkich cierpieniach – fizycznych i duchowych, duchowych o jakich wy ludzie nie możecie mieć pojęcia, bo nigdy nie zobaczycie tego co widział wasz Jezus w Ogrójcu i aż do momentu agonii. Co jak wiesz i wie wielu innych pozwoliłem zobaczyć mojej córce Katarzynie (Emmerich).

-  Dziękuję Panie Jezu, że udało mi się odmówić z rana I część różańca.
- Bez tego, jak widzisz,  nie byłoby tych słów do Ciebie.
Wczoraj winieneś jednak znaleźć czas by odmówić II część, kolejną część i znaleźć czas dla mnie po południu, przed wieczorem zwłaszcza, w tym wyjątkowym dniu jaki był u  Ciebie wczoraj. Gdy Moja Miłość i Miłosierdzie chciały abym dał Ci swoje słowa dla Ciebie (i nie tylko dla Ciebie).
Powinieneś też po nich podziękować kornie i trwać we mnie z uwielbieniem. Co uczyń dzisiaj.


-  Lękam się Panie takiego daru, bo wiesz Panie jaki jestem.
- Lęk jest naturalny, ale nie może przesłaniać tego daru i tego co powinieneś czynić względem mnie.
Tym samym, można rzec, Twój lęk mi się podoba, bo jest nabożny. Jednak wczoraj nie podziękowałeś Mi i nie trwałeś.

-  Ty wiesz Panie Jezu, że chciałem, aby nie zamykać się i nie izolować, nie robić tego, nie zapisywać i nie trwać kosztem swoich obowiązków.
- Nie, nie kłamiesz sobie, tak myślisz, słuszne jest jednak, aby Bogu po tej łasce podziękować i trwać.
Sen [ chodzi o najbliższą osobę] potrzebny był do skupienia, a wcześniej oddania się Mi i modlitwy, ale potem powinieneś trwać.
Nie były to obowiązki takie aby oderwać się ode Mnie i nie mieć na nic czasu.
-  Panie, nawet gdybym był w klasztorze, zapisywał, a byłaby pora wspólnego zajęcia to musiałbym jeszcze bardziej się oderwać.
-  Tak, ale wczoraj zrobiłeś to z chwilą obudzenia się [najbliższa osoba] „Jak na komendę" właściwie. Nie jest to jednak problem, ale to, że nie trwałeś i nie dziękowałeś zaraz po.
Dziękuj teraz dzisiaj.

-  Nie umiem się w tym odnaleźć, Panie Jezu, w moich obowiązkach. Gdy byłem chory i miałem Twoje słowa było trochę inaczej.
- Staraj się i walcz. Nie masz godzin i minut, co do których musisz się bezwzględnie dostosować. A więc znajdź dla Mnie czas, tak jak to powinieneś zrobić.
-  Bardzo Cię zraniłem wczoraj Panie Jezu?
- Nie, ponieważ zrobiłeś to po części z nieświadomości, po części w dobrej wierze. Ale było w tym i trochę grubiaństwa.
Wiem, uważasz, że możesz robić co należy tylko w odpowiednich warunkach. Jeśli Ja jednak do Ciebie przyszedłem w „nieodpowiednich warunkach” to winieneś odpowiedzieć miłością i wdzięcznością i kornie, ale i radośnie dziękować mi zaraz po.
Tak, robiłeś to i w trakcie pracy, ale mało i uważając, że ponieważ obowiązki Ci przerwały, jesteś usprawiedliwiony bo stało się coś niewłaściwego.
Nie musisz być na każde skinienie
[chodzi o najbliższą osobę], ale musisz zawsze odnosić się do jej potrzeb i próśb z szacunkiem, miłością i wyrozumiałością.
- Panie Jezu już teraz jest mi źle. Mam Twoje słowa, a..
- Zawierz wszystko mi i zostaw na moich barkach. Sam rób ile możesz.
-  Nie wiem Panie na przykład czy mam pisać dalej, czy [ usunięte rozwinięcie wątku domowego].
- Wiesz która jest „lepsza cząstka”. [usunięte w formie upublicznionej wątku osobistego]  jednak trwaj w najlepszej cząstce.
- Ty wiesz Panie, że nawet  (prawdopodobnie napisane „ nie umiem Cię uwielbiać za to”).
Zaskoczyło mnie to wczoraj i jakby serce moje dziś i potem już nie takie.
-  Idziesz drogą ku doskonałości.
Początki są trudne. Nieraz wydaje się, że brakuje  sił i oddechu. Twoim oddechem niech będzie różaniec i Moje Pouczenia.

Błogosławię ci na ten dzień, mój synu.

(Po przerwie nadal 11 październik).


-  Mam pisać Panie?

-  Półtora roku nie pisałeś.
-  Jak z takim sercem złym.
-  Oddajesz Mi je, a choćby było najgorsze, mogę je przerobić na szczerozłotą czarę z winem, Moją Krwią.
-  To Panie droga daleka?
-  To zależy w dużej mierze od Ciebie.
I teraz świadomie i podświadomie opierasz się przed szybką ścieżką i otwarciem się [ nie do końca zrozumiałe słowo „całościowym” prawdopodobnie] na mnie.
Strzeż się tego, otwieraj się na Mnie całkowicie, jak dziecko i ufaj Mi.
Nie zacieśniaj swego
(lub „swojego”) serca i nie tamuj mi drogi. Czasu nie jest wiele.
Pomyśl, że mógłbyś być teraz w innym miejscu, w sensie duchowym, a prawdopodobnie i fizycznie gdybyś wtedy nie upadł, nie przerwał strumienia Mego miłosierdzia, który w stosunku do Ciebie wyraża się m.in. tymi przekazami.


(Jest też uwaga Pana, wtrącona w znaczeniu abym się tym upadkiem przeszłym nie gnębił bardzo, tym co się stało, że to zostało przerwane).
- A jeśli to złudzenie?
-  Patrz, czy te przekazy prowadzą Cię do dobrego. Me rady, które dałem ci poprzednio przecież są aktualne: Jeśli znajdziesz coś przeciw Mej nauce przerwij pisanie, a jeśli będzie się powtarzać, zaprzestań go.
Na razie nie było niczego takiego, więc nie obawiaj się i  nie lękaj. Jak Ci powiedziałem półtora roku temu: Bardziej bój się grzechu niż zapisywania tych objawień (i życia nimi) i tego żeby miały okazać się zwiedzeniem, dziełem szatana, bądź dziełem umysłu.

- Pisać Panie?
A też i się boję, że wszystko to będzie zmarnowane, w tym sensie, że będzie tylko dla mnie.
-  Nawet jak tylko dla Ciebie nie będzie zmarnowane, ale tak się nie stanie. Zostaw to Mi, Mój synu. To Moje. Ty masz czynić to czego dla Ciebie pragnę i dla innych przez Ciebie także.
-  Przepraszam Panie Jezu.
-  Za co?
To dobrze, że przepraszasz. Musisz jednak wiedzieć co czyniłeś, co nie podobało się Bogu. Nie, żeby to rozpamiętywać, ale aby być uzdrowionym i  pozyskiwać Mą Łaskę. Musisz być jak pacjent, który rozumie diagnozę dobrego lekarza i widzi, że tak jest w rzeczywistości, jak ten przedstawił, a nawet wierzy mu nie potrafiąc sam zobaczyć wszystkiego co wie lekarz.
Tak, porównanie jest niedokładne, ale dla waszych ludzkich umysłów pomocne w rozumieniu tych zasadniczych spraw, zasadniczych i najważniejszych dla was.
-  Pokusy cielesne uderzają we mnie, ale i mam wrażenie, że to naturalne, od ciała.
- W sprawach grzechu nie polegaj na wrażeniach. Zresztą niezależnie od tego jaka droga ci pisana czy osoby konsekrowanej, czy wolnego stanu, czy małżeństwa musisz być jednakowo czysty. Unikać tego grzechu i jego znamion  z miłości do Mnie, ale i z miłości do swej duszy.
Ostrzegałem Cię wczoraj przed przeciwnikiem i lekceważeniem grzechu.
Nawet gdy jest to naturalne pragnienie ciała musisz nad nim zapanować, nie możesz dawać sobie folgi, a już zupełnie nie mówić : „Zobaczę co będzie potem”. Ja wylewam Łaski, ale jak mówi wasze przysłowie: „ Dopóty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie”.

-  Zawierzam Ci Panie moje dolegliwości, a jak to napisałem poczułem się jak stary dziadek.
-  Nie jesteś stary, a stałe dolegliwości ma i wielu młodszych od ciebie.
Jednym daję łaskę zdrowia jak, wiesz, a innym łaskę chorób.

-  A czy Ty Panie zechcesz uleczyć?
-  Nagłe uzdrowienie jest cudem.
Czy tak uczynię w Twoim przypadku?
Jak sam czujesz nie może być tutaj wymiany: Ja Jezu daję siebie, a Ty mnie uzdrów. Wiedz i wiesz przecież, że bardziej cierpię nad Twoimi dolegliwościami i chorobami niż Ty sam, zwłaszcza gdy z miłości je ofiarujesz, albo i gdy mówisz Mi o nich bez PRETENSJI DO MNIE.

- Przepraszam Panie Jezu za te pretensje.
- Ta samotność jest cierpieniem, ale i darem. Jak widzisz, tym samym jest to dar.
Ja wielokrotnie marzłem, byłem zmęczony i zdrożony.

-  Ty Panie byłeś wtedy jeszcze młody.
- Tak, toteż nie daję takiej drogi, tym, którym wiek nie pozwala.
Słabość ciała może być też skutkiem zniewolenia grzechem. Nie myśl, że czujesz się słaby tylko dlatego, że nie możesz żyć jak chcesz i pracować umysłowo w pracy jakiej chcesz otrzymując za to godziwe pieniądze
[usunięty mały fragment bardziej osobisty].
-   A Ty Panie Jezu mnie uzdrowisz?
-  Ja Cię uzdrowię, ale nie od razu, najpierw częściowo, potem całkowicie, jak Twą ojczyznę, jeśli nie odpadniecie ode Mnie, i będziecie posłuszni Mojej Woli.
-  Czy Panie słowa, które usłyszałem „ Uratuj Polskę od żydów!” pochodziły od Ciebie? (styczeń 2012) .
-  A jak myślisz?
-  Myślę, że tak.
-  To był przejaw mojej łaski, łaski Boga, niejako wyprzedzającej. To znaczyło, że masz się starać o ratunek dla niej.
W owym Twoim czasie ani siła Twojej modlitwy, ani działanie nie tamowałoby w jakiś widoczny sposób jej łupieży i zakusów szatana na nią.

Jednak zawsze posługuję się ludźmi i słusznie teraz pomyślałeś, że gdyby ktoś taki jak Ty lub Tobie podobni  modlący się o nią i przecież narażający się dla niej, choć nie w sposób doskonały (bo i u Ciebie i innych było tu często dużo miłości własnej), otworzył się całkowicie na Łaskę, mógłby być tym, który prowadzi, daje ratunek pochodzący ode Mnie.
To już musi być dusza czysta i uświęcona. Nie stałoby się tak, że zostałbyś otoczony ludźmi, środkami, wsparciem i Moim błogosławieństwem i toczyłbyś jawną wojnę z wrogami.

Każdy jest przeznaczony do zupełnego uświęcenia. Więc jak się sam domyślasz gdyby dusze wybrane, predystynowane , a miłujące Polskę otworzyły się na łaskę całkowicie, szybko Twoja Ojczyzna dałaby odpór wrogom i zakusom szatańskim.
-  Dziękuję Panie.
Pamiętaj, walcz z zakusami na Twoją czystość cielesną, unikaj nawet obrazów przypadkowych na przykład w telewizji, czy kinie, tym M i wynagradzać będziesz za dawne czasy.
-  Panie Jezu, a małżeństwo?
-  Jeśli chcesz abym Ci dał to co Ja chcę, to Ci dam to właśnie.
Jedna jest dla Ciebie droga, którą wybrałem i pragnę abyś nią kroczył.

-  Jaka to droga Panie?
-  Powiedziałem ci wczoraj, że ścieżki Twojego życia nie poznasz dokładnie. Chcę w tej chwili, abyś jednakowo cieszył się każdą z trzech dróg, którą Ci dam, już dałem, ale ty w swojej wiedzy nadal stoisz przed wyborem. Każdą ukochaj, gdy ode mnie pochodzi, a będzie ofiarowana i przez Ciebie (prawdopodobnie „wyproszona”).
-  Panie Jezu a czy nie byłoby dobre, aby było moje potomstwo Polaka z patriotycznej rodziny i prawdopodobnie Lechity od pierwszych Lechów.
-  Dam Ci wszystko co najlepsze, zawierz Mi, że to jest najlepsze właśnie dla Ciebie.
A dla kraju? Czyż ja Bóg i Jezus miłujący ten kraj, choć niewdzięczny, mógłbym zrobić coś co byłoby z uszczerbkiem dla niego, to znaczy nie dać ci żony i potomstwa. Jeśli ten brak byłby choć najmniejszym uszczerbkiem dla kraju?
O, zapewniam Cię, że wszyscy Twoi przodkowie, którzy poznali Moją miłość uradowali by się  i wielbili Mnie gdyby koniec rodu [tu nazwisko] herbu [tu herb] był właśnie na mężu, który mi się poświęcił, a ja zdecydowałem, aby na nim skończył się ród. Jak teraz Twoja myśl pobiegła:
Mogłoby się tak stać, że Twój potomek w czasach nawałnicy zła mógłby służyć złu po prostu, czy tak chciałbyś aby zakończył się ród?

-Tak nie chciałbym Panie, Ty wiesz.
-  Zostaw Bogu troskę, a sam rób co potrafisz i nawet więcej, (wypełniaj) Moją Wolę przede wszystkim, aby Mi się podobać.
-  Chwała Tobie Panie.
-  Teraz już idź do swoich obowiązków.