Poniedziałek,
24 luty
12.40
Zapisz
dziecko
-
Dziękuję, Panie Jezu, za kochane rozmowy Twoje, jeszcze
dzisiejsze.
-
Siedzisz na górze, dziecko, w
ogrodzie i nikogo nie ma. Dostałeś się tam przypadkowo autobusem.
I jesteś ze Mną. Bóg jest zawsze bardziej w górach, dziecko.
-
Tak Panie, ale chciałeś bym jechał nad morze.
-
Jednak jest to wyspa górzysta
aż do oceanu. Zatem można połączyć przyjemne z pożytecznym.
Przyjedziesz tu jeszcze.
-
Tak, Panie Jezu:)
-
Chciałbym być Marią Magdaleną, Panie Jezu i znać Cię realnie na
Ziemi.
-
Chciałbyś być kobietą, moje
dziecko:) ?!
-
Nie każdą, Panie Jezu, a raczej rzadko. Chciałbym być
Marią Magdaleną wtedy.
Podoba
mi się wiele postaci w Poemacie Boga – Człowieka, ale Maria
Magdalena najbardziej. To jest kobieta! Pod każdym względem.
-:):)
-
Nie wolałbyś być świętym Piotrem? :)
:)
-
Nie, Marią Magdaleną.
-:)
A
już małżonką Chuzy nie?
-
Nie, tylko Marią Magdaleną.
-
Uśmiecha się do Ciebie, dziecko:)
-
Dziękuję za to, ale też tego nie widzę.
-
Nie możesz dziecko, ale ciesz się tym co masz. Są święci i
czyści i ani Mnie nie widzą ani Marii Magdaleny, ni innych
świętych. I nie mają Moich Słów.
-
Tak dziecko, dobra byłaby dla Ciebie kobieta z zamożnego domu,
mająca posiadłości i sługi, wychowana w tym od dzieciństwa. Z
taką byś się czuł najlepiej.
-
Ale takich w Polsce teraz nie ma, poza tym służba dzisiaj, jeśli
kogoś stać, to raczej tylko pracownik najemny.
-:)
-
Czyli co, Panie Jezu, małżeństwo z rozsądku (:?
-
:) Szeroki uśmiech Pana Jezusa
Nie
martw się dziecko, nie będzie z rozsądku.
-
Wiem, Panie Jezu, jeśli będzie od Ciebie.
-:)
(krótka
pauza)
-
Płaczesz ze szczęścia, dziecko:)
-
Tak, Panie Jezu.
-
Tak dziecko, zwracałeś się do Mnie dlaczego jestem z Tobą w
takiej zażyłości jak nie jestem ( w widoczny [sposób] w
przekazach) z innymi prorokami a Ciebie nazwałem najgorszym z
proroków a także najbardziej chimerycznym:) I jak to możliwe, że
w tej sytuacji jest to możliwe?
-
Tak, Panie Jezu.
-
Cieszy Mnie Twój płacz ze szczęścia, dziecko.
-
Mnie też Panie Jezu.
-:)
-
Chyba pierwszy raz płaczę ze szczęścia z Tobą. Dotychczas było
tylko z żalu za swoje winy w czasie przekazów i przed.
-
Tak dziecko,
to pierwszy raz gdy <nieczytelnie zapisane krótkie słowo być może "idzie" C.P.>
o płacz ze szczęścia.
-
Tak dziecko i taki przyszły „rzeźnik” jak Ty, jak to określiłeś,
może płakać ze szczęścia, że ma Jezusa.
-
„ Miłość w czasach zarazy Panie Jezu”.
-
I nawet więcej, dziecko:)
-
Czy to znaczy, że miłość moja wzrosła?
-
Tak, dziecko.
-
A rano dzisiaj ochrzaniałem przez telefon i to bardzo
ostro tych co mają służyć za telefonicznych rezydentów i tzw
konsultantów z banku i mój język był ostry wobec nich.
-
:)
-
A jakby mi ktoś zabrał Ciebie, Panie Jezu, to bym umarł?
-
Tak, dziecko.
-
Umarł z miłości, z tęsknoty.
-
Tak!:)
-
To wspaniale Panie Jezu.
-:)
-
To znaczy chcę powiedzieć: to wspaniale, że tak jest a nie że
byłoby wspaniale jak by mi Cię ktoś zabrał, wspaniale, że
mógłbym umrzeć z miłości.
-:)
-
Nie myślałem, że jestem do tego zdolny.
-
Gdybyś nie był czy bym Cię wybrał?:)
>
-
Panie, powietrze jest nieoczekiwanie ciężkie, pierwszy raz
takie, to chyba chemtrails, nie widać tego w < nieczytelnie
zapisane słowo C.P.> warstwie chmur.
-
Tak dziecko, to chemtrails, ale Tobie nie szkodzi jak mówiłem, choć
je odczuwasz.
-
Dziękuję Panie Jezu.
Otrzymał
Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)
//////////////////////////////////////////////
Regulamin komentowania pod przekazami na dole blogu z Orędziami, po prawej stronie.