UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apokalipsa już trwa Orędzia Jezusa Chrystusa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Apokalipsa już trwa Orędzia Jezusa Chrystusa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 kwietnia 2017

14 XI 2016 Ja dla ciebie robię wszystko. A co Ty robisz dla mnie?

+JMJ 

 
Informacja dla Szanownych Czytelników.

 
Obecnie będą umieszczone orędzia z listopada 2016 i grudnia. Opublikowane były chronologicznie do 13 listopada włącznie. Oto link do ostatniego opublikowanego orędzia z listopada
 http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/oredzie-jezusa-chrystusa-13-xi-2016-kto.html
Orędzia od 14 listopada (2016) do połowy lutego (2017) są jeszcze nieopublikowane za wyjątkiem dwóch, trzech orędzi z drugiej połowy listopada, które były publikowane i na blogu i kanale youtube.
Jest to zresztą zgodne z sugestią Pana Jezusa z dzisiejszego przekazu.
Dlatego proszę zawsze patrzeć na daty gdyż jest to na pewno istotne ogólnie a także jako droga wzlotów i upadków duszy.
Da Bóg to przekazy (wszystkie) od 10 października do 30 kwietnia plus te z dwóch miesięcy 2015 będą umieszczone razem, w jednym pliku w formacie pdf, w internecie. Prawdopodobnie już bez nadanych tytułów, tak jak były zapisywane. 

Z Panem Bogiem.

  
 

14 XI 2016


około 19- tej


Pisz (jednak) Mój Synu.
„Jednak”, bo wiesz jaka jest, była Twoja dyspozycja dzisiaj. Modlisz się i  przepraszasz, nieustannie chcesz pełnić Moją Wolę.

Dziecko drogie. Ja dla Ciebie robię wszystko. A co Ty robisz dla mnie. Owszem robisz (coś) dla mnie, ale czy możesz więcej?

Możesz.

Zatem rób to.

-        Cóż mam robić Panie.

-        Bądź bardziej zjednoczony ze Mną.

(i mimo takich przeciwności jak ta).

Łącz się ze Mną nieustannie. Uwielbiaj Mnie i pocieszaj.

Jesteś duszą, która ma Mnie adorować i pocieszać, nie toczyć jakby duchowe walki ze Mną.

Już stajesz dęba (myśl Twoja w tej chwili), nie, to nie.

Jak krnąbrne dziecko?

Jesteś moim dzieckiem, ale krnąbrnemu nie mogę dawać rwącej rzeki Łaski. Co najwyżej strumień.

Tak, przyczyny z ludzkiego punktu są słuszne.

Jednak trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi.

Ani Cię mama nie obraziła, ani nie zrobiła Ci krzywdy.

Twoje zranienia związane z nią nie mogą przesłaniać Ci Mnie i Mojej miłości i łaski.

Nie dzieje ci się wielka krzywda w tej chwili. Nie masz pracy, tak. Po ludzku patrząc trudno będzie Ci ją zdobyć biorąc pod uwagę Twoje ograniczenia i niedyspozycje organizmu – tak.

Jednak byłeś i byłbyś bez pracy niezależnie od tego czy przyszedłem do ciebie. Nie przychodzę po to by ci dać pracę. Musisz się o to modlić pokornie, w pogodzie ducha i jej szukać (mimo wszystko) a jak zupełnie nie potrafisz, czy wydaje ci się, że nie potrafisz, powiedzieć (lub „powiedz” w rękopisie): Panie, sam teraz nie potrafię, jestem słaby i nie mam umiejętności.

Nie powinno być tak, że masz Mnie i to Cię bardziej „osłabia” w staraniu się o nią.

Ani modlitwa, ani Moje Słowa nie zabierają Ci aż tyle czasu abyś codziennie nie mógł się o nią starać.

Jeśli zaś zupełnie nie potrafisz to proś mnie.

(tu moje złości)

Tak synu, Judasz chciał abym robił jak on chce i Ty chcesz być taki.

-        Nie, Panie.

Dopiero co pisałeś Moje Słowa o tych co twardzi wobec Mnie, a sam się utwardzasz?

-        Panie Jezu , Ty jesteś taki dobry, przyszedłeś do mojej dyspozycji, ale ja?..

-        Ale nie chcesz pójść w Moje objęcia bez zastrzeżeń, ale jak to mówicie „diabła masz za skórą”. Strzeż się.

Masz wolną wolę.

Lepiej przerwij pisanie Mój Synu.

środa, 8 marca 2017

Oręðzie Jezusa Chrystusa 26 II 2017 cz. 2 O duszy



  • Chcesz jeszcze pisać mój synu?
  • Tak Panie.
  • Zatem pisz, jednakże następnego dnia musisz położyć się wcześniej.
  • Co chcesz wiedzieć moje dziecko?
  • O duszy.
  • O duszy? Dusza jest skutkiem grzechu. Wynikiem śmierci. Nawet jeśli przychodzi po śmierci do Raju to śmierć jest wynikiem grzechu Adama i Ewy.
Dlatego prawdziwym zwycięstwem jest Zmartwychwstanie Ciał.
Dusze w Raju są szczęśliwe lecz czekają na pełne zwycięstwo, aby być podobnymi do Mnie i oblec się w ciało uwielbione.
Jak widzisz, można rzec, że jest to proste. Bóg nie komplikuje spraw, aczkolwiek jest nieskończony i niepojęty. To wy ludzie je komplikujecie.
Wiele przekazałem moim świętym o duszach, tym uznanym przez Kościół i tym, którzy nie są „oficjalnymi” świętymi, ale są w Moich oczach. Tam szukajcie.
Po to tę wiedzę daję, by się z nią zapoznać.
Dzięki internetowi wiele rzeczy jest dostępnych za darmo. A wy młodzi, którzy czytacie te słowa dzielcie się ze starszymi, puszczajcie im filmy, drukujcie wedle możności tym, którzy z komputera i internetu sami nie korzystają.
- Panie Jezu co to znaczy to, że pamiętałem do piątego roku życia potem zapomniałem, potem zaś wróciło do mnie (opiszę to później).
{ Tutaj później dodany opis.
Dodany na poniższe polecenie Pana Jezusa
Otóż pamiętałem „od zawsze” tak do piątego roku życia coś, co wiedziałem, że było przed moim urodzeniem. Wiedziałem, że to jakieś miejsce w którym byłem. Oczywiście nie znałem wtedy żadnych odpowiednich słów jak : „zaświaty” czy inne. By tam dużo istot ludzkich, które wydawały się dziećmi, jednak już o pewnym poziomie rozwoju. Trudno mi było to dokładniej określić. Jeśli były to przedszkolaki, to „starszaki” jak określaliśmy 5, 6 lat. Zerówki wtedy nie było.
I te dzieci w radosnym oczekiwaniu, podnieceniu, pewnym rozbrykaniu nawet, ale miłym nie uwłaczającym w niczym ani grzeczności ani Bogu zapewne - czekały na wejście w ludzkie ciało. I zejście na ziemię. Taką wtedy miałem świadomość bo nie wiedziałem wtedy jak się rodzą dzieci, ani o podobnych sprawach. Świadomość tego wspomnienia była u mnie „od zawsze”, ale dopiero przypominała się jaśniej chyba od 3 - go roku życia. W piątym być może zacząłem się nad tym bardziej zastanawiać i dlatego, a może z czasem skończenia pierwotnego niewinnego dzieciństwa uleciała. Ciekawe było to, że tych dzieci nie widziałem, słyszałem ich głosy, krótkie rozmowy, ten gwar i harmider, wiedziałem po co one są i mniej więcej gdzie idą, ale mogłem właśnie rozpoznać sens, to, że nie mają negatywnych cech, które mają dzieci na ziemi, i inne. Dosyć trudno to wszystko opisać. Ciekawe jest, że nie widziałem ich a tylko słyszałem, ale w jaki sposób nie wiedziałem. Otóż była całkowita ciemność. Gruba, kompletna, ale wcale nie była straszna. I dziwiłem się temu, że ta ciemność nie była niepokojąca ni straszna gdy miałem pięć lat.
Była gęsta. Dopiero później gdy usłyszałem o pojęciu eteru jakie podawał Tesla, że jest on bardziej gęsty od materii, choć go nie widać i w nim jest cały wszechświat, w tym planety, gwiazdy utrzymany, zawieszony, to kojarzyłem go z tym eterem, choć nie musi tak być. Nie musi to być to.
Można to określić jako otchłań, ale nie Gehennę, otchłań w której czekali i sprawiedliwi na Odkupienie, aż przyszedł do nich Mesjasz i zabrał z tej Otchłani, która dla tych sprawiedliwych nie będąc Rajem nie mogła być przecież miejscem przykrym, uciążliwym, dokuczliwym. Tak mi się wydaje.}
  • Dobrze. Zrób to jednak.
  • To też nie mała tajemnica moje dziecko.
Pamięć duszy zanim znalazła się w ciele.
Jak czytałeś (U Valtorty) Bóg stwarza duszę – jest u niego czysta i nieskalana, a potem ją rani.
Adam i Ewa byli dziećmi, choć nie wedle ludzkiego dojrzewania.
Dziećmi, ale świadomymi jako dorośli.
Ty pamiętasz dzieci i coś w rodzaju przedszkola dusz. Słyszałeś ich głosy, chichoty, podniecenie przed wejściem w ciało. Były jakby przedszkolakami, ale już starszymi umiejącymi samodzielnie chodzić, myśleć, zrobić zakupy gdyby patrzeć na ludzkie dzieci.
Czy ma to coś wspólnego z Boską rzeczywistością, Twoje wspomnienie, zastanawiasz się, czy prawdziwe czy złudne.
(pisz synu)
Jak widzisz Anioł wybiera duszę, którą chce się opiekować. Czyż miałby dobry wybór gdyby to był jakiś mglisty początek schowany w embrionie?
Anioł „przychodzi” do tego „przedszkola jakby”, jak to ująłeś i wybiera. Tak to można po ludzku opisać.
Dlatego też mówi się o dziecięctwie Bożym.
Adam i Ewa byli dziećmi i dusze przed zejściem na Ziemię są dziećmi. Można rzec dojrzalszymi niż dzieci na Ziemi i nie mającymi ludzkich ułomności.
  • A dlaczego one tak bardzo chciały zejść na Ziemię.
Przecież zaczynają od płaczu, krzyku. Czeka je cierpienie i poniewierka, a po śmierci rzadko od razu Raj, nierzadko piekło?
- Jeśli nie będziecie jak dzieci nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Czyż i anioł nie objawia się zwykle jako czternastoletni chłopiec – choć równocześnie wiadomo o wielkiej liczbie jego lat próbując to ująć w ziemskim rozumieniu.
Aniołowie stróże to wasi starsi bracia, ale też (jeszcze ) dzieci. Są jednak różni aniołowie. I różnią się też od siebie.
  • Wszystko dla nas Panie Jezu.
  • Wszystko jest doskonałą harmonią i sensem. Zobaczysz ją w Raju a nie będzie końca tej harmonii i sensu.
  • Matka Boża jest też ( w wizji Valtorty) w wieku trzech lat wyjątkowo dojrzała duchowo, choć równocześnie zachowująca się jak radosne, typowe dziecko.
  • Widzisz więc podobieństwo.
Aczkolwiek Matka Boża zajaśniała wielkim blaskiem i pięknem nim weszła w ciało w łonie swojej matki bo była Niepokalana i Ojciec mój nie zranił jej jak czynić to musiał i musi ze wszystkimi duszami do końca świata.
Pamięć Ojca miała w większym stopniu niż inne dzieci, a potem będąc dorosłą i żaden człowiek oprócz niej od początku świata, aż do ostatniego człowieka na Ziemi takiej pamięci nie miał i nie będzie.
Trzeba powoli kłaść się mój synu. Cieszę się, że chciałbyś jeszcze pisać, ale i umysł masz znużony, a i Twoje zdrowie nie pozwala aby niedosypiać więcej niż jedną noc. Winieneś jeszcze odmówić modlitwy jako podziękowanie za przekaz.
Polecam Cię opiece mojej Mamy.
Śpij dobrze.

  • Dziękuję Panie Jezu.
Dziękuję ci za wszystko.
Jak mi poleciłeś wielbię Cię za wszystko co było, a szczególnie za to co będzie choć dusza wzdragała się i wzdraga przed tym co jej nie pasowało, co niemiłe, nie chce tego co trudne.
Amen.

poniedziałek, 6 marca 2017

Oręðzie Pana Jezusa 24 II 2017. Od was ludzi nie wymagam tyle ile wymagałem od siebie, ale wymagam


24 luty 2017

Pisz synu

  • Cóż mam pisać Panie?
  • Czynisz to co czynić winieneś. Dlatego odrzucaj smutki i niepewności, z tego powodu, bo jesteś na dobrej drodze.
Stąpasz moją ścieżką.
Przeszkody są, bo muszą być. Jak już niejednokrotnie mówiliśmy, są także dlatego, że Mój dar (tych przekazów) musi być okupiony pewnymi trudnościami i cierpieniem. Równocześnie jednak masz i pomoc i wytchnienie.
Droga Twoja (i nie tylko Twoja) musi być drogą Chrystusa.
Ja na swojej drodze miałem i cierpienia i wytchnienia także.
Więcej było jednak cierni.
Nie szukałem nigdy pokrzepienia ze świata. Szukałem go tylko w Bogu. Od was ludzi nie wymagam tyle ile wymagałem od Siebie, ale wymagam.
Niezbędne jest tu umartwienie.
Wiem, że nie potraficie tak jak wierni dawnych wieków dlatego i od Ciebie i innych wymagam niewiele, ale jednakże codziennie, choć drobne, dobrowolne umartwienie być powinno. Stosujesz je, pilnuj jednak aby było codzienne.
Wyjątkiem byłaby silna choroba. Lekka jednak nie zwalnia z dobrowolnego umartwienia ciała. Nie można w pełni wzrastać w Chrystusie bez tego ( o czym już ci mówiłem).

Niestety i nie słyszy się tego na kazaniach. Czyż ja zleciłem kapłanom aby o tym nie mówili?
Czyż nie znają tej drogi?
A sami czy ją stosują? Sądzą, że bez umartwienia będą doskonale Mi służyć?
A może uważają, że tyle ile dają wystarczy?
Wykonuję, Panie Jezu, swoje obowiązki, więcej nie wymagaj?
Konsekrują Mnie z obowiązku.
Chcą jednak abym w chwili Sądu po śmierci spojrzał na nich tylko okiem Miłości.
Czyż nie wiedzą czym jest Sąd?
Spojrzenie Miłości i tylko takie jest dla tych, którzy idą od razu do Nieba.
Czyż jednak i najwięksi święci nie lękali się chwili Sądu?

(módl się teraz)

wtorek, 28 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 13 XI 2016. Kto upada przed Panem, ten powstanie z Nim do Życia. Kto nie zgina przed Panem kolan zegnie mu kark szatan, któremu służy. Kto upada przed Panem, ten powstanie z Nim do Życia. Kto nie zgina przed Panem kolan zegnie mu kark szatan, któremu służy. Kto upada przed Panem, ten powstanie z Nim do Życia. Kto nie zgina przed Panem kolan zegnie mu kark szatan, któremu służy. Kto upada przed Panem, ten powstanie z Nim do Życia. Kto nie zgina przed Panem kolan zegnie mu kark szatan, któremu służy




13 XI 2016

Pisz synu.

Moja łaska jest wielka. Ta, która jest dla Ciebie. Doceń ją i dziękuj Mi nieustannie, oraz adoruj Mnie. Naucz się to robić w swoim sercu, a w postawie i dyspozycji modlitewnej, kiedy tylko możesz.
Nie ma za dużo modlitwy mój synu.
 
Wiesz przecież, że Ja wiele się modliłem podczas mojej działalności publicznej. A i łatwo się domyślisz, że modliłem się wiele także przed nią, w całym Moim dorosłym życiu, a także w dzieciństwie.
Więc niech Ci się nie wydaje, że modlitwy jest za dużo, lub jej wystarczy. Zresztą jak sam widzisz intencje, które masz – jeden różaniec to za mało.
 
Jeśli nie możesz mnie aktualnie przyjąć w Komunii Świętej, to tym bardziej mnie uwielbiaj w Najświętszym Sakramencie.
Cóż cię powstrzymuje, żeby odmówić Litanię Do Przenajświętszego Sakramentu, którą przecież nieraz odmawiałeś oraz inne formy pobożności związane z Moim Przenajświętszym Ciałem.
 
Modlitwy więc nie jest nigdy za dużo. Poświęcaj na nią każdą wolną chwilę.
Zachowaj dyspozycję do pisania dzisiaj przez cały dzień i po modlitwie przed wróć do niego.
Błogosławię Ci
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Około 15- tej, po koronce.

  • Pisz mój synu.
Miłe mi są Twoje starania i dyspozycja.
Takiego chcę cię mieć, doskonalszego jeszcze, ale na to przyjdzie czas.
Natenczas chcę Cię mieć takiego, z każdym dniem lepszego, doskonalącego się we Mnie.
 
Tak jak to się teraz dzieje w małym stopniu pozwól Mi się pociągać.
Będę Cię przyciągać z potężną siłą, jeśli nie będzie przeszkód Mojej łasce z Twojej strony, jeśli zrobisz wszystko, by tych przeszkód nie było.
Świat Ci nie przeszkodzi.
 
Nadal musisz uważać, nawrót do grzechu jest nadal łatwy.
Musisz (nadal) zachować czujność.
Unikaj znamion grzechu. Robisz to tak, lecz trwaj przy tym i wytrwaj. Unikaj pokus i myśli.
 
Uwielbiaj mnie, a to jest najlepsza broń. Kto woła: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg zastępów, adorując Mnie, tego nie napadają złości do swego Pana, ani nie mają dojścia pokusy tego rodzaju.
Kto nieustannie woła : Święty! W swoim sercu na podobieństwo Aniołów, ten nie ma pokus prawie w ogóle, lub ma ich mało. Jeśli są, to dla wypróbowywania go i dla zasług, i dla innych, aby dzięki walce świętego Łaska moja mogła zlać się na grzeszących.
 
Tak, proś mnie o to aby strumień Bożej łaski w Tobie zmienił się w rwącą rzekę, nurt wartki, który poniesie Cię w objęcia Pana. Nurt, który też dzięki Tobie pociągnie i innych.
Nie martw się. Ja z małego czynię wielkie, a Ty nie będziesz najmniejszy w Królestwie Bożym.
Teraz wróć do tego co musisz zrobić z domowych spraw, co niezbędne i przygotowań do pójścia na nabożeństwo.
I jeszcze raz dziś do Mnie wrócisz.
  • Panie Jezu najśliczniejszy.
-----------------------------------------------------------------------
I stało się tak, że niemal zaraz po zapisaniu słów Pana do mnie, abym prosił by strumień łaski zmienił się w rwącą rzekę, poszedłem na nabożeństwo o 16- tej. 4 dzień nowenny przed Intronizacją i tam była pieśń śpiewana przez scholę w której było o rzekach łaski w sercu, czy płynących przez serce, rwących rzekach.
Czyż niej jest to potwierdzenie od Pana, subtelne, ale zarazem wyraziste i mocne.

Potem , ale już mniejsze idealnie mi potrzebne i dające mi możliwie najlepszą dyspozycję adoracyjno – medytacyjną podczas różańca.

Około 21.44 (nadal 13 XI 2016)

Pisz mój synu.
Twoja wiara Cię ocaliła, powiedziałem Ci wczoraj.
Zaiste. Wiara ocala.
Wiara, nadzieja, miłość.
Te trzy rzeczy są niezbędne aby osiągnąć Królestwo Niebieskie.

Zastanawiałeś się dlaczego do Ciebie odniosłem znane wszystkim chrześcijanom słowa: Twoja wiara Cię ocaliła. Bo była u Ciebie wiara, że Ja mogę gdy chcę, że Ja mogę wszystko. Nie było miłości, a jeśli była, to słaba. Nadziei na zjednoczenie z Ojcem i pójścia w Jego objęcia też nie było. (Od razu po śmierci). Nadziei, także mocnej na lepsze życie chrześcijańskie, a jeśli już to przepełniona była smutkiem. Może, nie silnym, ale jednak.
 
Wiara czyni cuda – powiedziane jest. I tak właśnie stało się w Twoim przypadku.
(tu nam przerwano, przeszkodzono)
Nie, nie obraziłem się, że nie chcąc powiedzieć co zapisujesz powiedziałeś coś nieokreślonego.
Dobrze, że nie powiedziałeś co zapisujesz. Nie winieneś tego czynić, przynajmniej w najbliższym czasie.
Uśmiechnij się, bo już zaczynasz być smutny. Wychwalaj Twego Pana cokolwiek Cię spotka bo (najprawdopodobniej „wiedz”) (i wiesz to przecież), że On wszystko dopuścił.
Wielbi moja dusza Pana”.
I to jest najgłębszy rdzeń chrześcijaństwa i najdoskonalszy. Człowiek jest po to by uwielbiać Boga. Tu na Ziemi i przede wszystkim w prawdziwym życiu, W Raju.
A nie jest to przymus, tylko przywilej i radość.
Jak w Litanii, która znasz od kilku dni: Pozwól abyśmy mogli Ci służyć.
Właśnie.
 
Ja pozwalam, a wtedy człowiek jest w świetle.
W tym świetle będąc zanurzony jest we Mnie, a Ja go prowadzę do Ojca.
Wraca skąd przyszedł (wyszedł) z wygnania, koniecznego, spowodowanego grzechem pierwszych rodziców. Mimo to już na Ziemi może być w człowieku Królestwo Niebieskie. Zresztą przecież jestem w was pod postacią chleba.
 
Gdyby w wielu było Królestwo Niebieskie wtedy i Ziemia stałaby się Moim królestwem, wtedy nie byłaby potrzebna Apokalipsa.
Owszem przeminęłaby postać tego świata, ale inaczej, w pokoju i bez cierpienia. A wy zadziwieni bylibyście swoim Bożym synostwem, bez strachu i cierpienia.
Gdyby Królestwo Moje było na Ziemi byłoby w was. Owszem zdarzałyby się czarne owce, ale one nie zdołałyby zniweczyć, czy popsuć ducha w większości. Szatan też mimo wysiłków zdołałby niewiele, niewiele zrobić. Tak by było, ale nie jest.
 
I oto stoicie na krawędzi zagłady.
Gdyby nie Moja interwencja zagłada byłaby zupełna. To was nie przeraża?
Przerazi, zaprawdę powiadam wam.
Moją małą trzódkę zachowam i wyprowadzę.
 
W tej chwili, dziś wedle waszej miary 13 XI 2016, w dzień fatimski tego miesiąca, wobec próśb Waszej Matki (zwłaszcza) nadal szukam i patrzę kogo by jeszcze złowić, kto by chciał zostać Moim synem z Prawdy i Ducha. Kto by chciał być nie ze świata, równocześnie otwarty na potrzeby i troski swoich bliźnich.
 
Wszystko służy do uświęcenia i zbawienia. Chleb wasz codzienny, strój aby ogrzać i ukryć nagość i wiele innych rzeczy.
Za wszystko dziękujcie.
Rozglądam się i patrzę ile dusz jeszcze złowię.
Jestem rybakiem dusz.
 Jednak moje sieci coraz bardziej puste.
 
Czy rok Mojego Miłosierdzia przyniesie owoce.
Tak, jeśli choć jedna osoba znalazłaby się by chcieć prawdziwie pójść za Mną to jest tego wart.
Czy jednak połów był udany. Sami oceńcie, widzicie co się wokół dzieje.
Ci, którzy odpowiedzieli na moją miłość to są wysepki na oceanie grzechu.
[jak to zapisuję jest o morzu. Mini audycja, wysepki, wyspa miłości].
Jedna znana wyspa ( o ile znana). Te kilka tysięcy młodych ludzi, którzy na ŚDM w Twoim kraju wybrali Mnie aby mi służyć.
To dlatego, że w Twoim kraju taka była łaska.
Nigdy się to nie zdarzyło podczas tych spotkań.
A widzisz sam, że tej młodzieży było mniej niż zwykle, więc tym bardziej jest to wyraźne.
 
Mała trzódko. W Twoim kraju też młodzieży było mniej, to też można potraktować jako znak. Ci, którzy zdobędą niebo wobec nawałnicy która ogarnie Ziemię – nie będzie ich wiele.
 
Mój Kościół Powszechny, ale niewielki gdy idzie o ilość dusz jak było na początku chrześcijaństwa.
Tych poprowadzę do Ziemi Obiecanej. Jednak Ziemia Obiecana nie będzie [to] jakiś zakątek na Ziemi, ale cała Ziemia, gdy nastanie nowe niebo i nowa ziemia.
 
To co chcą wrogowie Moi, by ludzi było mniej, was nie Żydów 500 milionów (najwięcej) ziści się, tylko, że miejsca nie będzie dla nich.
Ani jeden nie prześliźnie się przez oko sprawiedliwości.
Ani jeden z nich nie posiądzie Ziemi.
Nigdzie się nie schowa. Ani na Ziemi, ani pod Ziemią, ani w oceanie, nie pod oceanem. Ni w jaskiniach, ani nawet poza Ziemią. Zostaną zniweczone wszystkie ich dobra i to w czym pokładali nadzieję.
Zginą i pójdą w ogień, jak plewy na spalenie. Będą służyć za chrust i ściółkę dla złych duchów. Zobaczą wtedy czym byli: błotem nierządnym, a dufali, że są panami świata.
 Kto nie chce królować wraz ze Mną, nie będzie nawet królował, jak myśli, w królestwie ciemności. Im bardziej służył demonowi za życia, tym większą wzgardę okaże (on) mu w swoim królestwie.
 
Nawołuję i napominam.
Nawołuje, napomina, prosi przede wszystkim moja Matka.
Obraziliście ją i obrażacie.
Nic sobie nie robicie z Jej napominań, z Jej łez.
Będziecie wołać i prosić Jej wstawiennictwa, wy którzy Nią wzgardziliście, ale będzie za późno. Wy, którzy to zrobicie nie ocalicie ciał. Ocalicie jednak dusze. Nieszczęścia od was nie odejdą i nie ominą waszych domów i waszych doczesnych „powłok” na tej Ziemi. Zginiecie, ale ocalicie dusze.
Mała trzódka jednak ocali i ciało i dusze i zobaczy nowe Niebo i nową Ziemię.
Niektórzy oddadzą życie na świadectwo, jednak na tych będę czekał ze złotą palmą w ręce, a symbolizuje ona ich męczeństwo.

Już żagiew przyłożona. Dzień ognia nadchodzi. Dzień oczyszczający, Dzień Pański, Dzień sprawiedliwości. A nie jest on karaniem bez miary, a tylko tyle aby została oddana Ojcu sprawiedliwość.
A Jego Miłosierdzie przewyższa sprawiedliwość.
Ale Jego sprawiedliwość jest nieodłączna z Miłosierdziem.
Jest wina i kara. Jest skutek i przyczyna.
Kto wznieca wiatr, nieci burzę.
Kto sieje, ten zbierze.
Kto upada przed Panem, ten powstanie z Nim do Życia.
Kto nie zgina przed Panem kolan zegnie mu kark szatan, któremu służy.
Taka jest przyszłość ludzkości.
Nieodwołalna, bo tak jest zapisane w Moim Piśmie Świętym. I to się wypełnić musi.
Błogosławieni Ci, którzy są zapisani w Księdze Życia.

Wciąż jednak czekam.
Może to jesteś Ty?
Nie zwlekaj.
Zaufaj Panu i wybierz Boga żywego zamiast złudy tego świata, która i tak się kończy i brudu szatana.
Bądź robotnikiem w winnicy, który pracuje u schyłku dnia, a zapłatę otrzyma taką, jakbyś pracował dzień cały.
Nie jestem bowiem Bogiem wyliczonym, a hojnym i Miłosiernym.
Nabyłem was za wielką cenę.
Walczę o każdego z was nadal.
Nawróćcie się.
Zanim będzie za późno.
Amen.
Jam jest Alfa i Omega. Pierwszy i ostatni.