Piątek
,19 lipca
Przed
osiemnastą:
-
Nie pojedziesz do Torunia aby tam działać w sprawie chłopca
prześladowanego za krytykowanie Bandery (uproszczenie).
-
Nie pojedziesz, to znaczy nie zamieszkasz tam aby działać cały czas
w tej sprawie.
Jednak
możesz i powinieneś pojechać tam nawet kilkakrotnie gdy uznasz, że
jest to potrzebne.
W
czasie wizyty w szkole nie powinieneś być sam lecz z delegacją. Ty
masz nią kierować.
To
tyle moje dziecko.
-
Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Jeśli ktoś nie czytał tego Orędzia Pana Jezusa w sprawie Ukraińców:
18 VII 2019 Teraz jesteście bierni wobec napływu Ukraińców w Polsce. Jesteście coraz głupsi zamiast coraz mądrzejsi.
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
(Drobna
uwaga. Materiał ten był napisany w większości gdy dostałem
pouczenie Pana Jezusa)
(Druga uwaga techniczna. Czcionka w zamierzeniu winna być jednakowego koloru, czarnego)
Albo
Polacy będą radykalni albo nie będzie ich wcale. W nawiązaniu do
wątku ukraińskiego
Takie
powiedzenie ukułem sobie kiedyś jeszcze. Wydało mi się to tylko
zgrabnym bon motem. Okazuje się, że nie jest tylko tak, że to nie
jest tylko zgrabny bon mot tylko rzecz jak najbardziej prawdziwa,
lecz Polacy w 90 procentach tak nie myślą, tego nie widzą.
Nie
przestawiają się na nowy tok myślenia gdy idzie o ważne sprawy
poza końcem ich własnego nosa. Czyli jeśli ktoś urodził się w
podobnym czasie co ja, w roku 90 - tym, myślał w określony sposób i
teraz myśli podobnie. (Pomijając całą otoczkę cywilizacyjno –
kulturową, która przyszła. Oczywiście chodzi tu o kulturę przez
małe „k” jak na przykład zaistnienie smartfonu na co dzień, co
ma wymiar przede wszystkim cywilizacyjny, ale też kulturowy).
Hasło
to jest prawdziwe jak najbardziej z punktu widzenia
chrześcijańskiego. Bo radykalnym być to być radykalnym w
Chrystusie. Więc to zdanie gdy sobie ułożyłem może jakieś 15
albo i więcej lat temu nie miało dla mnie pełnego sensu jak nadało
dopiero włączone w Chrystusa. Ale być radykalnym w Chrystusie to
jest także bezwzględna dbałość o sprawy narodu i swego kraju w
różnych wymiarach. I to bym powiedział wedle słów naszego poety:
„ Niechaj każdy jak ów Greczyn nosi dzielność swoję.
Mocniejszy
jestem cięższą podajcie mi zbroję”.
Przy
okazji zauważmy, powiedziane jest tu: podajcie zbroję. Czyli ten
kto jest mocniejszy nie robi zbroi chałupniczo i nie zakłada sam, i nie odstawia partyzantki w pojedynkę. Ci co widzą jego dzielność i umiejętność, a sami nie są mocniejsi, uznają to, że nie są mocniejsi że nie
są mocniejsze ich dorosłe dzieci i bliscy krewni, z radością mu
ją dają (zbroję) i zakładają, ciesząc się, że
mogą usłużyć, aby stał w pierwszym szeregu, był ich rycerzem -
wojownikiem, ale z wszelkim potrzebnym społeczeństwa wsparciem.
Tego
na pewno u tych 90 procent nie ma a z pozostałymi jest różnie.
Bycie
radykalnym w Chrystusie to też bycie radykalnym w sądach i
postawach. W sądach dotyczących tego co się dzieje publicznie i
postawach. W sądach i postawach dotyczących moralności i
wszystkiego co jest w przestrzeni publicznej. Mówi Św. Paweł : „
Piętnujcie nawracając”. Podam przykład, idzie Kowalski na
przedwyborcze spotkanie z posłem PiS i nie obrażając człowieka,
chyba że zna jakieś jego konkretne winy winien wyrąbać, mówi:
Postępowanie PiS jest bandyckie (albo przestępcze) utrzymywanie
ustawy ( chodzi o ustawę która dopuszcza użycie obcych wojsk na
terenie Polski, zapomniałem teraz numeru) i zasiedlanie Polski
Ukraińcami i a także islamistami co do których PiS mówi że ich
nie wpuszcza jest zdradzieckie i bandyckie.
Oczywiście
nie w tym rzecz, że ktoś jeden tak powie a raczej w tym problem.
Tak mówić a najpierw myśleć powinni Polacy powszechnie.
Pan
Jezus mówił zresztą wprost o tym iż powinien ocalić tylko 10
procent Polaków. Te 90 procent to myślę są ci, którzy gdy idzie o
sprawy ważne stoją w miejscu ( o ile się nie cofnęli). Sprawy
ważne to na pierwszym miejscu oczywiście łączność z Bogiem i
potem wszystkie inne wedle hierarchii.
Ponieważ
obecnie 40 procent Polaków ma tylko tę oczekiwaną przez Chrystusa łączność z Absolutem poprzez to minimum jakim jest coniedzielna
msza święta więc w tych 90 - ciu procentach, które nie winien
Pan, jak sam mówi, ocalić jest i trzy czwarte z tych co na
regularną mszę coniedzielną uczęszczają.
Te
90 więc procent nie jest radykalne. Oni myślą jednak, że ocalą
swą skórę gdy pochylą nisko głowę, a nawet gdy tak nie myślą
bo już podświadomie mówią : „Pokój i bezpieczeństwo”
powiedzą : A co ja mogę zrobić?!..
Po
takim pytaniu widać, że te 90 procent nie żyje wartościami.
Jednak
hasło „ Albo Polacy będą radykalni albo nie będzie ich wcale”
nie jest jedynym hasłem. Jest jeszcze bardzo podobne „ Albo Polacy
będą solidarni albo nie będzie ich wcale”.
O
solidarności mówił Pan Jezus w tych Orędziach, solidarności
Polaków względem siebie.
Problem
ten jest we wszystkich sprawach podobnych do haniebnego i
niesłychanego podania polskiego chłopca i jego rodziny do sądu
rodzinnego w Polsce za obronę polskości wyrażającej się w
wyrażeniu tylko opinii co do rzeczy powszechnie w Polsce uznawanej
publicznie i przez czynniki państwowe: Że na Wołyniu i nie tylko
miały miejsce wyjątkowo nieludzkie mordy dokonywane na Polakach
będące „czystką etniczną o znamionach ludobójstwa” a
odpowiedzialnym za to jest między innymi Bandera a jego nazwisko
jest symbolem tej odpowiedzialności tak jak nazwisko Hitlera
odpowiedzialnością za zbrodnie Niemców w czasie II wojny.
I
równocześnie to samo państwo poprzez szkołę penalizuje osobę
(szkoła podała do sądu rodzinnego wiadomo że stoi za tym dyrektor
szkoły i pedagog szkolny) zresztą małoletnią która ma tutaj
poglądy radykalne, to znaczy tylko zdecydowane bo przecież tak
naprawdę mogło być tak, że ten mały Ukrainiec gloryfikator
Bandery byłby tak turbowany przez polskich chłopców, że jego
rodzice sami by wypisali go ze szkoły lub uciekli z Polski.
Wiadomo,
że chłopiec ukraiński głosi idee banderowskie, wiadomo, że
odpowiedzialni są za to jego rodzice nawet gdyby to nie oni a jacyś
zachodzący po sąsiedzku inni Ukraińcy mieszali dziecku w głowie.
Oczywistym więc jest w tej sytuacji, że jeśli sąd rodzinny tu
ma wejść w grę to tylko w przypadku chłopca ukraińskiego i jego
rodziców.
Powiedzą
niektórzy, że to nie państwo poprzez szkołę a konkretna tylko
szkoła a jeszcze konkretniej odpowiedzialna jest za to dyrektor
szkoły i pedagog. Tylko, że państwo milczy tutaj, Milczy tutaj
szkoła jako oświata w Polsce, ogólnie i milczy jej organ tutaj
kuratorium w Toruniu, o ile nie ma tu jakiejś negatywnej roli.
Jednak sąd rodzinny w Toruniu
już wziął udział w tym antypolskim, bandyckim procederze.
Samo potraktowanie poważnie wniosku i rozpoczęcie procesu jest
antypolskie i haniebne. Więc ci sędziowie, ten sędzia ( czy ta
sędzia) jest albo bardzo ograniczony/a i wtedy nie powinien być
sędzią i co najwyżej sprzątaczem sprzątaczką i to nawet nie w
sądzie. I jest druga możliwość. Ten/ta sędzia Jest wrogi/a
wobec interesów polskich choćby się taki/a nie czuł/a albo z
powodów lizusowskich albo z powodu przynależności masońskiej
,agenturalnej, bądź pochodzenia ubeckiego/ esbeckiego,
żydoukraińskiego, wyznawania skrycie ideologii banderowskiej. I to
wszystko oczywiście można podpiąć pod wnioskodawców, w tym
dyrektor szkoły.
Czytelnik
zastanawia się pod poprzednim Orędziem jak to działa co do
zawoalowanych komunikatów, na przyzwolenie postępowania jak w tej sprawie toruńskiej? Czy są takie w sprawie Ukraińców i bezwzględnej dla
nich tolerancji?
Chcemy
to wiedzieć ale trudno tu o jasną i prostą informację. W każdym
razie widzimy podobne metody i w innych przypadkach. Sprawa tfu
„konfliktu obu chłopców” jak to określa szkoła, ciągnęła
się od kilku miesięcy. Ewidentnie więc czekano na wakacje aby była
utrudniona reakcja z zewnątrz i także ewentualna innych dzieci i
ich rodziców i dodatkowo złośliwe zepsucie i chłopcu i jego rodzicom wakacji.
Jest
tu więc haniebne nowum jeśli chodzi o zdarzenie, któremu trzeba
postawić tamę albo Polacy będą niedługo patrzeć na krew swoich
dzieci. Haniebne i niesłychane nowum jeśli chodzi o zdarzenie,
ale nie jeśli chodzi o metodę. Ona jest od początku tzw przemian
z nasileniem w ostatnich nastu latach. Wrócę tu do ostatniego
przykładu który pamiętam z tamtego roku. Barbary Poleszczuk która
została niespodziewanie dla niej i jej obrońcy sądowego
aresztowana gdy przyjechała na ślub, tuż przed ślubem, mimo że
wcześniej była cały czas dostępna. To było celowe. I tu też
solidarność Polaków nie zadziałała bo temu sadowi nikt marnego
słowa nie powiedział chyba że w Internecie a wielce wysoki sąd
Internetu otwierać nie musi i czytać na swój temat.
Ja
dopiero będę w tej sprawie spokojny jeśli dyrektorka tej szkoły z
niej wyleci albo sama się zwolni i szkolny pedagog. Zostaje nam
jeszcze jednak sąd rodzinny do ukarania chyba, że się
zrehabilituje wyrokiem w którym potępi de facto sam banderyzm a
postawę chłopca uzna za godną naśladowania, tym samym sąd
rodzinny powinien z własnego wniosku rozpocząć sprawę
ukraińskiego chłopca i jego rodziny.
Niezadowalające
z punktu widzenia tego co napisałem, ale przecież i zdrowego
rozsądku jest stanowisko Ordo Iuris, który pomaga rodzinie chłopca.
Zacytujmy:
„
„Postawa
Maćka wynika z historii jego rodziny oraz przywiązania do
tradycji. Ojciec chłopca był żołnierzem zawodowym.
Patriotyzm jest dla niego ważną wartością, którą stara się
przekazywać dziecku zainteresowanemu historią Polski. Przodkowie
chłopca o których pamięć w rodzinie jest wciąż kultywowana
padli ofiarą rzezi wołyńskiej. Rodzice starają się uwrażliwić
dzieci na potrzeby innych oraz wychowywać je w szacunku do drugiego
człowieka, chłopiec posiada również kolegę narodowości
ukraińskiej, kwestia jego pochodzenia nigdy nie była podłożem
konfliktów. Maciek nie jest w żaden sposób uprzedzony
narodowościowo w końcu jeden z jego dobrych kolegów to także
obywatel Ukrainy”
– mecenas Magdalena Majkowska z Ordo Iuris.
„Polska
szkoła nie podjęła należytej współpracy z rodzicami w celu
wyjaśnienia sprawy, pomimo licznych próśb rodziców Maćka o
interwencję. Rzekome propagowanie nacjonalizmu przez ucznia – co
zarzuciła mu szkoła - nie wykracza w żaden sposób poza treści
wchodzące w zakres oficjalne obchodzonych w szkole uroczystości
patriotycznych i prezentację faktów historycznych. Brak należytej
reakcji szkoły doprowadził do eskalacji konfliktu i groźby
niesłusznego ograniczenia władzy rodzicielskiej”
– adwokat Jerzy Kwaśniewski Prezes Instytutu Ordo Iuris.
Dobrze,
że Ordo Iuris pomaga i trzeba oczywiście podziękować, ale jednak
jest tutaj pomylenie pojęć. Przybysz, którzy przyszedł tutaj
(jego rodzice) z przyczyn zarobkowych, korzysta z dobrodziejstw,
które daje Polska w tym bezpłatnej szkoły finansowanej z podatków
Polaków co jest możliwe nie dzięki bieżącym tylko podatkom ale
pracy pokoleń robi co chce a nawet więcej wychwala kata Polaków i
polski chłopiec i jego rodzice mają się tłumaczyć, że nie są
nacjonalistyczni, albo ktoś ma ich tłumaczyć. Takie miękkie
podejście i takie w ogóle podejście nie prowadzi do niczego
dobrego.
Podobne
podejście zaprezentował (może ciut, ciut ostrzejsze) poseł
Winnicki.
Można
też od niego usłyszeć było następującą mądrość: Iż kto
głosi pochwały ludobójców Stalina czy Hitlera, czy
Bandery nieważne czy Polak czy Ukrainiec powinien by jednakowo traktowany przez wymiar sprawiedliwości
czy szkołę (tu z zastrzeżeniem, że jest to dziecko). Zatem
upominanie i edukowanie chłopca w tej sprawie a gdy jest tu recydywa
to wilczy bilet. Poseł Winnicki jednakże jak to widzimy z powodu
ostrożności czy też z powodu nieznanych nam intencji postawił
równość między tym ukraińskim chłopcem ( przybyszem a nie
przecież z rodziny która tu mieszka przynajmniej od II wojny) a
polskim. Czyli
wedle Winnickiego Polak, który publicznie pochwały ustroju
totalitarnego winien być tak samo ukarany jak emigrant ekonomiczny
który dopiero co przyjechał do Polski i je z naszej łaski chleb.
Słusznie też napisał pod poprzednim Orędziem czytelnik iż tacy jak Winnicki
włączają się w sprawę dopiero jak jest już mocno rozdmuchana w
sieci. Pamiętam to doskonale podczas próby obrad Knesetu w Polsce w
roku 2014.
Co
do tego posła to są przede wszystkim Słowa Pana Jezusa wymieniające
go z nazwiska.
22
- 27 V 2019 Roszczenia żydowskie po wyborach będą zrealizowane/
Braun, Liroy, Korwin – Mikke, Winnicki nie mają prawa do
mieszkania w Polsce/ W bliskim czasie nie grozi tym Orędziom w
Internecie niebezpieczeństwo/ W Polsce musi być podobne
ustawodawstwo jak w Izraelu.
(Jak
tu widzimy Jezus Chrystus oczekuje od nas radykalności nie tylko w
sprawach wiary bezpośrednio, walki z grzechem i o swoje zbawienie).
Od
siebie dodam i mam wrażenie, że się nie mylę ( a teraz mam
wewnętrzne pouczenie, że się nie mylę w tej sprawie) że
niezależnie od tego z jakich pobudek robi to Winnicki, kim jest
naprawdę i jakie intencje będzie to zawsze (jakoś) docenione
przez Chrystusa. Pan Jezus powiedział tak na przykładzie G.
Brauna gdy mówił nie raz publicznie o podejrzeniu przynajmniej
inscenizacji w Smoleńsku i że oficjalna wersja wszystkich stron
(PiS, PO, rosyjskiej) nie trzyma się kupy. To, że mówi prawdę w
tych sprawach będzie mu poczytane na plus niezależnie od jego
intencji, co robi i kim jest.
Co
do oskarżonego chłopca to jest gorzej niż się wydaje po tym
co dotąd napisałem. Dodam więc na koniec, choć mam nadzieję (
ufam, że nie płonną), że nie jeden czytelnik zna sprawę, poznał
ją lepiej niż ja sam, bo niby dlaczego nie. Szkoda tylko, że się
ta wiedzą skondensowaną i opracowaną nie podzielił ze mną i z
innymi czytelnikami pod Orędziem lub choćby tylko ze mną w
e-mailu.
Lecz
dla tych co nie znają dodam, że sprawa ciągnęła się miesiącami.
Polski chłopiec a może raczej trzeba powiedzieć: nasz
zwrócił
zdecydowanie uwagę małemu zwolennikowi banderyzmu na wykrzykiwanie
przez niego na szkolnym korytarzu pochwał Bandery. Z tego co wiadomo zrobił to w
sposób zdecydowany lecz kulturalny. Nie przezywał obcego i nie bił
go, nie namawiał innych kolegów do prześladowania, nie szykanował
go. Za to nasz zaczął być prześladowany przez obcego. Gdy ten
widział u niego po tym zdarzeniu koszulki patriotyczne z Żołnierzami
Niezłomnymi pluł na nie. I te szykany trwały do teraz.
Więc
w polskiej szkole nasz był szykanowany przez obcego za reakcję na
apologetykę Bandery w obronie podstawowego interesu narodowego oraz
w wyniku wschodniej mściwości małego Ukraińca być może
podjudzanego także przez rodziców (tego nie wiemy i wykluczyć nie
możemy) i było na to przyzwolenie gdzie dodatkowym pretekstem był
ubiór Polaka.
W
tę sprawę muszą włączyć się wszystkie patriotyczne środowiska
i organizacje i zająć stanowisko: Potomkowie Żołnierzy Niezłomnych, Środowiska Kresowe, Związek Armii Krajowej. Obawa
jest jednak iż agentura w nich i podejrzani osobnicy będą
zmiękczać stanowisko lub sprawiać aby go w ogóle nie było.
Szczególnie tutaj w Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Jednakże
niezależnie od wszystkiego musi to być nagłośnione i ucięte.
Polacy muszą się tu okazać właśnie.. niezłomni. Wbrew szykanom,
oburzeniom, dąsom. Każdy kto nie reprezentuje polskiego interesu
narodowego w Polsce winien być przez Polaków traktowany jak
przestępca. I jeśli nawet nie czynnie to ten przestępca musi czuć,
że tak jest przez Polaków traktowany bez względu na to czy jest
ministrem, sędzią czy tylko dyrektorem szkoły podstawowej.
I Polacy, zwłaszcza z organizacji patriotycznych, ci uczciwi, muszą zrozumieć, że muszą mówić innym językiem niż do tej pory.
Krzysztof Michałowski
Tutaj są nazwiska które ktoś podał w komentarzu na jednym portalu. Mam nadzieję że nie ma tub pomyłki. Nie ma informacji jaka to szkoła.
dyrekcja szkoły
dyrektor: mgr Iwona Cieślak
wicedyrektor: mgr Elżbieta Hasse
wicedyrektor: mgr Magdalena Dawidowicz
Tę samą cenzurę stosują też informujący o sprawie patriotyczni dziennikarze z portali. Nie ma adresu szkoły.
Po nazwiskach jednak łatwo wyskoczyło mi w Internecie
Dyrektor
mgr Iwona Cieślak
|
Wicedyrektor
mgr Elżbieta Hasse
Szkoła Podstawowa nr 10 im. Komisji Edukacji Narodowej w Toruniu
|
Wicedyrektor
mgr Magdalena Dawidowicz
|
.........................
Uzupełniam o "grono pedagogiczne" z tej szkoły, piękne grono, mam nadzieję, że niecałe do wyrzucenia.
Jest tu i pedagog szkolna odpowiedzialna za ten antypolski bandytyzm w drugiej kolejności po dyrektor szkoły:
Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej:
Beata Barczak, Maria Błędzka, Renata Czapska, Alina Goszka, Dorota Kostuch, Ewa Kwiatkowska, Iwona Lewandowska, Anna Wasiłek, Dorota Wnuk, Katarzyna Zakrzewska
Nauczyciele religii:
Beata Piasecka, Beata Zawal, Ewa Żytko
Nauczyciele etyki:
Anna Prostojanek
Nauczyciele języka polskiego:
Iwona Cieślak, Ewa Ferfecka, Barbara Gołębiowska-Hinz, Katarzyna Holc, Anna Prostojanek, Małgorzata Teska, Beata Zasada, Beata Zawal
Nauczyciele języków obcych:
Artur Buczkowski, Milena Domżalska, Hanna Jewiak, Monika Kopacka, Joanna Krężelewska, Monika Lewicka, Małgorzata Piątek, Natalia Taruć, Izabela Tykarska, Aleksandra Wyszogrodzka-Kubiak
Nauczyciele historii:
Artur Buczkowski, Bartłomiej Wróblewski, Arleta Zygner
Nauczyciele WOS-u:
Artur Buczkowski, Bartłomiej Wróblewski
Nauczyciele matematyki:
Małgorzata Dybalak, Tomasz Hajdas, Elżbieta Hasse, Izabela Jankowska, Agnieszka Kowal, Paweł Krzyżański, Agnieszka Rzeszotarska, Mariusz Skubida, Monika Zenker
Nauczyciele informatyki:
Jerzy Adrja, Małgorzata Dybalak, Izabela Jankowska, Paweł Krzyżański, Mariusz Skubida
Nauczyciele przyrody, biologii i geografii:
Anna Dzierżyńska-Białończyk, Tomasz Hajdas, Lilla Nierychlewska, Marzena Polaszewska, Paulinę Rutkowską
Nauczyciele fizyki:
Agnieszka Rzeszotarska, Mariusz Skubida
Nauczyciel chemii:
Lilla Nierychlewska, Anna Dzierżyńska - Białończyk
Nauczyciele techniki:
Marzena Żabińska, Agnieszka Kowal
Nauczyciele plastyki:
Patrycja Falk
Nauczyciel muzyki:
Leszek Miliński
Nauczyciele wychowania do życia w rodzinie:
Artur Buczkowski, Bartłomiej Wróblewski, Arleta Zygner, Marzena Żabińska
Nauczyciel edukacji dla bezpieczeństwa:
Bartłomiej Wróblewski
Nauczyciel doradztwa zawodowego:
Milena Michalska
Nauczyciele wychowania fizycznego:
Andrzej Dura, Małgorzata Kochańska, Joanna Konstanty, Joanna Krzemień, Michał Piecyszyn, Janusz Polakowski
Trenerzy koszykówki:
Maciej Broczek, Michał Gardocki
Nauczyciele bibliotekarze:
Agnieszka Karasiewicz, Milena Michalska
Nauczyciele świetlicy:
Aleksandra Behrendt, Anna Grzelak, Milena Michalska, Dorota Serocka, Izabela Tykarska
Nauczyciele specjalizujący się w pracy z dziećmi o specyficznych potrzebach edukacyjnych:
Surdopedagodzy:
Magdalena Dawidowicz, Katarzyna Holc, Małgorzata Leźnicka, Agnieszka Rzeszotarska,
Ewa Truszczyńska, Beata Zawal, Arleta Zygner
Oligofrenopedagodzy:
Beata Barczak, Magdalena Dawidowicz, Elżbieta Hasse, Dorota Wnuk, Marzena Polaszewska, Ewa Truszczyńska
Specjaliści rewalidacji:
Anna Alammari, Iwona Bukowska, Iwona Cieślak, Magdalena Dawidowicz, Ewa Ferfecka, Barbara Gołębiowska-Hinz, Agnieszka Kowal, Ewa Kwiatkowska, Małgorzata Leźnicka, Małgorzata Piątek, Ewa Skrzypczak, Małgorzata Teska, Beata Zasada, Monika Zenker
Logopedzi:
Ewa Skrzypczak, Paulina Formella-Kwiatkowska
Terapeuci dzieci z dysleksją rozwojową:
Beata Barczak, Magdalena Dawidowicz, Barbara Gołębiowska-Hinz, Katarzyna Holc, Elwira Krajewska, Anna Wasiłek, Dorota Wnuk, Ewa Żytko
Specjalista do usprawniania dzieci ze sprzężoną niepełnosprawnością:
Magdalena Marcinkowska
Nauczyciele specjaliści współorganizujący kształcenie w oddziale integracyjnym:
Romana Dunajska, Maria Fabisiak, Jolanta Franciszkowska, Magdalena Gumińska, Małgorzata Leźnicka, Magdalena Marcinkowska, Iwona Bukowska
Pedagog: specjalista resocjalizacji i socjoterapeuta
Elwira Krajewska
Psycholog:
Anna Mizgajska-Wódkowska