UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki w owczej skórze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki w owczej skórze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2018

1, 2 XI 2018/ Przypomnienie 3 XI 2016/ Przypomnienie: Orędzie Jezusa Chrystusa 23 X 16 Pouczenia/ludzcy mędrkowie/ biskupi a grzech Golgoty Beskidów/ Podziękowanie


Czwartek

22:07

Zapisz

- Rozumiem Cię dziecko. To przykre. Jednakże jak już ustaliłeś to powinieneś dotrzymać słowa.
- Dziękuję Panie Jezu za poradę.
Chwała Tobie Chryste.



23.14

Zapisz

- Widzisz, ponieważ nie zlecam Ci tego wyjazdu i go nie chcę, bo Ty go nie chcesz dziecko a nie jest Ci potrzebny, nie „ wyrobiłeś się” z modlitwami, które miałeś odmówić, a źle się czujesz od rana. I parę godzin Ci wypadło jak mówicie.
Tak dziecko, zaliczę Ci to jako kontynuację:) tak jakbyś się modlił. Lecz planuj nad drugi raz starannie.
- Tak Panie Jezu.
- A teraz śpij.



Piątek

Zapisz

- Daj te środki (cześć zwrotu kuzynowi) w tej kwocie.
- Chwała Tobie Chryste.
Dziękuję Panie Jezu.



23.27

Zapisz

- Jest już późno, powinieneś się położyć
- A moje modlitwy?
- Nie mogłeś dnia zaplanować do końca dzisiaj.  Jednakże modliłeś się tak jakbyś odmówił wszystko.
Tak dziecko. Bądź spokojny.
- Dziękuje Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)





////////////////////////////////////////////////////////



3 XI 2016 Miłość moja nie chce dopuścić kar na ludzkość, ale sprawiedliwość tego wymaga.



(Dzień Zaduszny/ 3 listopad 2016-.) 

 

- Pisz Synu.
Miłość moja nie chce dopuścić kar na ludzkość, ale sprawiedliwość tego wymaga. Ponieważ jestem Prawdą – wszystko co ode mnie musi być prawdziwe.
Nie ma prawdy bez sprawiedliwości, tak jak nie ma bez miłości.
Miłość jest na pierwszym miejscu, ale sprawiedliwość to jej nieodłączna siostra.
Jest rok Mojego Miłosierdzia. Kończy się.
Jednym dałem łaski na jego początku, innym później, jeszcze innym blisko jego schyłku.
Słowa wypowiedziane do św. Siostry Faustyny :” Kto nie chce przejść przez bramę Mego Miłosierdzia, będzie musiał przejść przez bramę mojej sprawiedliwości” dotyczą i tego Roku Miłosierdzia.
Za nim zacznie się czas sprawiedliwości.
- Chwała Tobie Panie Jezu.


///////////////////////////////////////////////

Orędzie Jezusa Chrystusa 23 X 16 Pouczenia/ludzcy mędrkowie/ biskupi a grzech Golgoty Beskidów

<Tutaj zostały usunięte pouczenia osobiste. Całość tu>

Talenty potrzebne do świętości ma każdy (zdrowy psychicznie), ale jedni mają ich więcej, jak Jan Paweł II, inni mniej. Bo i świętość jest różna i różne poziomy w niebie, jak wiesz. Każda dusza ma inną, niepowtarzalną barwę, rozpoznawalne są jej cnoty. Każdej wyznaczyłem pewien pułap w niebie. Pewien stan. I jak wiesz z pism Fuli Horak nawet w niebie dusza, która go nie wypełniła, w szczęśliwości, ale musi dążyć wyżej, aby go osiągnąć. I Anioł Stróż również. Tak dziecko, niebo to nie jest miejsce statyczne i nudne jak powtarzają ludzie mędrkowie, którzy nie chcą wiedzieć, ale kochają własne ograniczenie myślowe. Mądrzy ludzie tak nie plotą, jak przekupki, zasłyszane slogany.
I mający proste serce – też nie.
Tak robią ci , którzy nie są zimni, ani gorący.
Jakże mi już zbrzydło ich zakochanie w sobie samym, ich brak pokory i szukania wiedzy. „Ani też święci, ani też cisi” jak pisał wasz poeta.
Niech się strzegą, bo jeśli się nie zmienią, nie będą Resztą.
Pójdą precz na spalenie jak plewy.
Kochanie swojej mądrości gdy jest ona znaczna, jak na ziemski stan, jest pychą, ale kochanie swojej marności i chwalenie się tym jest pychą i głupota zarazem.
Jak przy moim narodzeniu uznali mnie ludzie albo bardzo prości, albo mądrzy, szukający mądrości, prawdy o świecie i Bogu, tak i będzie na końcu czasów.
Przyjdę jednak do mądrych szukających Boga i do prostych szukających Boga.
Tych mądrych ziemską wiedzą i bogatych w talenty będę chciał wyzwolić i uratować, ale przecież nie będę mógł u nich zamieszkać, jak u tych, którzy mnie szukają.
Wielu nie uda się uratować, wielu weźmie udział w wielkim złu, a szkody zrobią wielkie, większe niż „chłopscy” mędrkowie, którzy upadną i prostaczkowie.
A za każdego z nich umarłem. Wyposażyłem w talenty i dałem lżejsze życie niż wielu innym. A oni na mnie z kijami i kamieniami. Coraz bardziej pragnę dusz, moja Miłość coraz bardziej się wylewa na dusze, a oni odskakują jak oparzeni.
Strzeżcie się! Nie można za dobre płacić złem.
Nie po to dałem wam dobra i inne dary w tym dary
ducha, abyście tych maluczkich wiedli na zatracenie.
Strzeżcie się, zwłaszcza pasterze mego kościoła. Od was wiele zależy. A tu gangrena w moim Kościele jest największa.
Jesteście wilkami w owczej skórze i napisane jest by się was strzec. Strzeżcie się zatem moje dzieci, wierni mego Kościoła i przylgnijcie do mnie.
Nie dajcie się wplątać w układy z tym światem, w które wielu pasterzy chce was wplątać. To oni kierują Kościołem. Oni wiele mogą zdziałać dobrego lub złego. Księża są pracownikami na niwie pańskiej. Ksiądz jest odpowiedzialny zwykle za setki dusz. Pasterz Kościoła za dziesiątki, dziesiątki tysięcy.
Ci sprawiedliwi nie mogą chować się przed tak jawnym grzechem, jak na przykład Golgota Beskidów. Nie mogą milczeć. Ma upomnieć brata swego w cztery oczy, a jak to nie pomoże wobec świadków, a jak to nie pomoże powiedzieć o tym jawnie na oczach wiernych.
Powiedzieć: Non possumus.
Nie mogą poklepywać się po ramionach i taić swoje grzechy, jak stały homoseksualizm u biskupa.
Oni dopuszczają się gorszych rzeczy niż faryzeusze i uczeni w Piśmie.
Niech nie próbują Boga.
Jak się przede mną wytłumaczą?
Straszna będzie ta chwila gdy staną przede mną.
O zaiste dobry łotr Dyzma, przed swoim nawróceniem na krzyżu był o wiele, wiele mniej winny. A jak sam stwierdził: słusznie został skazany na śmierć haniebną.
Dzieci moje, ja was powołałem na tak zaszczytne stanowisko, jako następców Apostołów. Cóż więc czynicie!
Kościół mój usycha i niknie w znacznej mierze dzięki wam, dzięki waszemu postępowaniu, zaniechaniom i umiłowaniu spokoju, nie mówiąc o służeniu dwóm panom; mnie i szatanowi, zwłaszcza przez uczestnictwo w masonerii.
Wy uczycie o świętokradzkiej Komunii, a sami ja przyjmujecie i świętokradzkimi rękami mnie konsekrujecie.
Czyż muszę mówić, że los świętokradczo przyjmującego mnie wiernego będzie o wiele lżejszy od waszego.
Podobnie jak faryzeusze i uczeni w Piśmie odrzucając mnie popełnili grzech przeciw Duchowi Świętemu i zwiedli ludzi, tak i wy.
Wy teraz jednak jesteście od nich gorsi.
Tak, wielu z was pochodzi z tego plemienia żmijowego, ale wyznajecie mnie. Wyznajecie ustami, ale wyznajecie.
Bodaj byście nie wyznawali, bodajbyście byli muzułmanami, lub nawet zwierzętami ich wielbłądami. Zaiste lepiej dla was byłoby.
Już szatani dyszą czekając na was chcąc rzucić się na was w furii i pożreć chcąc choć trochę ukoić tym swe cierpienie. Ich nienawiść do was, choć im służycie, jest większa niż do wielu maluczkich grzeszników.
Nagroda wasza za to, że im służycie będzie wielka. Zaprawdę powiadam wam.
- Miej miłosierdzie dla grzeszników Panie Jezu. Ty je masz, ale okaż je. Ty wszystko możesz. Ty za te dusze oddałeś życie.
Każdy wybiera swój los. Ja robię wszystko co w mocy Boga. Ale jak Ci już powiedziałem (półtora roku temu) pewnych rzeczy nie robię. Między innymi nie zbawiam na siłę. Nie ratuję też od piekła na siłę. Choć robię wszystko, aby grzesznik, kimkolwiek by nie był, uniknął go, nawet gdy wydaje się piekłu, że na pewno jest już ich.
Wszystko robię, wszystko daję by ratować dusze. Dałem siebie i daję.”



///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Podziękowanie:

Bóg zapłać z serca wszystkim!

Szczególnie za środki od połowy lipca do połowy października i ogólnie za wszystkie środki od czerwca do teraz, gdy Pan Jezus już tego w swoich słowach nie wymaga ani nie przypomina o tym. Nic się tutaj, do tej pory nie zmieniło. Jest tak samo jak gdy Pan Jezus przypominał, poza wyjątkiem od lutego do kwietnia. Poza tym do tej pory, to znaczy do końca października nic się nie zmieniło  na niekorzyść w porównaniu z ubiegłym rokiem, z tymi samymi miesiącami.
Można by zapytać po co Pan Jezus przypominał i wymagał skoro tego nie robi teraz i nie jest to potrzebne bo sprawia, że nie jest to potrzebne.
Szczególnym hasłem tych przekazów jest: Uniżaj się bo Bóg się uniża .  
Zatem Bóg uniżał się prosząc, chociaż nie musiał tego czynić, a także chciał pokazać w ten sposób swą miłość. Okazać ją grzesznej duszy na moim przykładzie, upewnić co do swojej miłości, która to grzeszna dusza często jak dusze naznaczone (wybrane) nie dowierza zapewne Panu Jezusowi czym go szczególnie, jak i inne tego typu dusze, rani. Pokazać, że walczy o sprawy człowieka, a nie jest tu biernym Bogiem gdzieś z daleka.
Można teraz pokazać niedowiarkom, którzy mówili coś tu nie gra, Pan Jezus upomina się o pieniądze dla swego (marnego) sługi. Tak się zwykle nie dzieje. Wystarczy tu natchnienie, które Pan Jezus da w sercach. Teraz wystarcza natchnienie.
Zawsze jest problem szufladkowania Boga, Pana Jezusa. Utrzymywanie obrazu do jakiego się przyzwyczailiśmy. Oczywiście obraz ten w swojej istocie nie będzie się zmieniał bo musi być zgodny z Pismem Świętym i tradycyjną nauką Kościoła. W Ewangeliach nie mamy iż Pan Jezus zabiegał o środki dla innych, Ale w „Poemacie Boga Człowieka” mamy tego dużo, a nie zaprzecza to temu, oczywiście co mamy w Ewangeliach a tylko pięknie nam to uzupełnia i pokazuje nam w bogatszy sposób Chrystusa.
Jak ktoś w ogóle mówi wam tak czy tak o Chrystusie coś kombinuje, itd. odsyłajcie go do „Poematu Boga Człowieka”. Ma za darmo w Internecie. 5 tysięcy stron. A jak nie chce czytać znaczy, że tak naprawdę go to nie interesuje więc i nie ma o czym rozmawiać.

Tradycyjnie wyrażam tu podziękowania tym, których nie mam adresu mailowego lub nie mogę zidentyfikować  e-maila, połączyć z konkretną osobą ( najczęściej to pierwsze).
Więc za cały ten okres od czerwca do dziś a konkretnie od 14 lipca do 16 października dziękuję szczególnie Panu Tomaszowi za dużą hojność, Pani Barbarze, która była od początku, Pani Pauli, Pani Ewie i Pani Justynie.

Wszystkim dziękuję za pamięć!
Pamiętam w modlitwie, jak też często zawierzam wszystkich dobroczyńców Panu Jezusowi, jak sobie tego życzył. Za nich od maja do sierpnia odprawiane też były co miesiąc msze święte (intencja).  Intencja brzmi: " W intencji osób wspierających pewne Boże dzieło." We wrześniu i październiku ( tak się złożyło) ich nie było.  Wobec tego w listopadzie i grudniu będą podwójnie (dwie msze w listopadzie i dwie w grudniu).



Krzysztof Michałowski




wtorek, 14 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 23 X 16 Pouczenia/ludzcy mędrkowie/ biskupi a grzech Golgoty Beskidów



  • Rozerwałem kajdany grzechu cielesnego Cię wiążące. Teraz to uczyniłem.
Tak, nadal będziesz odczuwał pokusy, ale kajdany, więzy, pęta zostały zerwane.
To uczyniłem w nadmiarze Mego Miłosierdzia u schyłku Mego Roku Miłosierdzia. Mego, bo wszystko jest moje.
Wielkie rzeczy czynię dla tych, którzy prawdziwie czynią mnie swym Panem. Dla wielu. Uwalniam, daję łaski, uzdrawiam.

  • Czuję ulgę Panie, po prostu fizyczną też.

  • Dostałeś to co nazywane jest uwolnieniem i co kapłan robi za pomocą modlitw o uwolnienie. Ja to daję i za kapłana, on jest tylko narzędziem, ale gdy sam przyszedłem do Ciebie, to jest nawet więcej.
  • Mój rycerz musi być wolny od nałogów, które zadzierzgają okowy.
Wyposażyłem Cię oto w tarczę i zbroję. Gdy przyjdzie czas otrzymasz nową, lepszą, bardziej hartowną.
  • Panie Jezu dlaczego dzisiaj – taki dar. Nie byłem na mszy (będąc chory) nie przyjąłem Komunii Świętej.

  • Nie jestem Bogiem wyliczonym. Daję więcej, aczkolwiek nie rzucam swych pereł między wieprze, świnie nieczyste.

  • Cóż ja, Panie!

  • Idź za mną, Ty. Drogą jaką Ci wybiorę (już wybrałem) bądź mój Chrystusowy teraz i na wieki.

  • Amen.

  • Tak moje dziecko, człowiek, który ma prawdziwie Chrystusa w sobie nie jest „sztywniakiem”, jak wy to mówicie. Zwłaszcza jeśli ma wiedzę i talenty jak Ty.
Talenty potrzebne do świętości ma każdy (zdrowy psychicznie), ale jedni mają ich więcej, jak Jan Paweł II, inni mniej. Bo i świętość jest różna i różne poziomy w niebie, jak wiesz. Każda dusza ma inną, niepowtarzalną barwę, rozpoznawalne są jej cnoty. Każdej wyznaczyłem pewien pułap w niebie. Pewien stan. I jak wiesz z pism Fuli Horak nawet w niebie dusza, która go nie wypełniła, w szczęśliwości, ale musi dążyć wyżej, aby go osiągnąć. I Anioł Stróż również. Tak dziecko, niebo to nie jest miejsce statyczne i nudne jak powtarzają ludzie mędrkowie, którzy nie chcą wiedzieć, ale kochają własne ograniczenie myślowe. Mądrzy ludzie tak nie plotą, jak przekupki, zasłyszane slogany.
I mający proste serce – też nie.
Tak robią ci , którzy nie są zimni, ani gorący.
Jakże mi już zbrzydło ich zakochanie w sobie samym, ich brak pokory i szukania wiedzy. „Ani też święci, ani też cisi” jak pisał wasz poeta.
 
Niech się strzegą, bo jeśli się nie zmienią, nie będą Resztą.
Pójdą precz na spalenie jak plewy.
Kochanie swojej mądrości gdy jest ona znaczna, jak na ziemski stan, jest pychą, ale kochanie swojej marności i chwalenie się tym jest pychą i głupota zarazem.
Jak przy moim narodzeniu uznali mnie ludzie albo bardzo prości, albo mądrzy, szukający mądrości, prawdy o świecie i Bogu, tak i będzie na końcu czasów.
Przyjdę jednak do mądrych szukających Boga i do prostych szukających Boga.
Tych mądrych ziemską wiedzą i bogatych w talenty będę chciał wyzwolić i uratować, ale przecież nie będę mógł u nich zamieszkać, jak u tych, którzy mnie szukają.
Wielu nie uda się uratować, wielu weźmie udział w wielkim złu, a szkody zrobią wielkie, większe niż „chłopscy” mędrkowie, którzy upadną i prostaczkowie.
 
A za każdego z nich umarłem. Wyposażyłem w talenty i dałem lżejsze życie niż wielu innym. A oni na mnie z kijami i kamieniami. Coraz bardziej pragnę dusz, moja Miłość coraz bardziej się wylewa na dusze, a oni odskakują jak oparzeni.
Strzeżcie się! Nie można za dobre płacić złem.
Nie po to dałem wam dobra i inne dary w tym dary
ducha, abyście tych maluczkich wiedli na zatracenie.
Strzeżcie się, zwłaszcza pasterze Mego kościoła. Od was wiele zależy. A tu gangrena w moim Kościele jest największa. 
 
Jesteście wilkami w owczej skórze i napisane jest by się was strzec. Strzeżcie się zatem moje dzieci, wierni mego Kościoła i przylgnijcie do Mnie.
Nie dajcie się wplątać w układy z tym światem, w które wielu pasterzy chce was wplątać. To oni kierują Kościołem. Oni wiele mogą zdziałać dobrego lub złego. Księża są pracownikami na niwie pańskiej. Ksiądz jest odpowiedzialny zwykle za setki dusz. Pasterz Kościoła za dziesiątki, dziesiątki tysięcy.
Ci sprawiedliwi nie mogą chować się przed tak jawnym grzechem, jak na przykład Golgota Beskidów. Nie mogą milczeć. Ma upomnieć brata swego w cztery oczy, a jak to nie pomoże wobec świadków, a jak to nie pomoże powiedzieć o tym jawnie na oczach wiernych.
Powiedzieć: Non possumus.
Nie mogą poklepywać się po ramionach i taić swoje grzechy, jak stały homoseksualizm u biskupa.
Oni dopuszczają się gorszych rzeczy niż faryzeusze i uczeni w Piśmie.
Niech nie próbują Boga.
Jak się przede mną wytłumaczą?
Straszna będzie ta chwila gdy staną przede mną.
O zaiste dobry łotr Dyzma, przed swoim nawróceniem na krzyżu był o wiele, wiele mniej winny. A jak sam stwierdził: słusznie został skazany na śmierć haniebną.
 
Dzieci moje, ja was powołałem na tak zaszczytne stanowisko, jako następców Apostołów. Cóż więc czynicie!
Kościół mój usycha i niknie w znacznej mierze dzięki wam, dzięki waszemu postępowaniu, zaniechaniom i umiłowaniu spokoju, nie mówiąc o służeniu dwóm panom; Mnie i szatanowi, zwłaszcza przez uczestnictwo w masonerii.
Wy uczycie o świętokradzkiej Komunii, a sami ją przyjmujecie i świętokradzkimi rękami mnie konsekrujecie.
Czyż muszę mówić, że los świętokradczo przyjmującego mnie wiernego będzie o wiele lżejszy od waszego.
Podobnie jak faryzeusze i uczeni w Piśmie odrzucając mnie popełnili grzech przeciw Duchowi Świętemu i zwiedli ludzi, tak i wy.
Wy teraz jednak jesteście od nich gorsi.
 
Tak, wielu z was pochodzi z tego plemienia żmijowego, ale wyznajecie mnie. Wyznajecie ustami, ale wyznajecie.
Bodaj byście nie wyznawali, bodajbyście byli muzułmanami, lub nawet zwierzętami ich wielbłądami. Zaiste lepiej dla was byłoby.
Już szatani dyszą czekając na was chcąc rzucić się na was w furii i pożreć chcąc choć trochę ukoić tym swe cierpienie. Ich nienawiść do was, choć im służycie, jest większa niż do wielu maluczkich grzeszników.
Nagroda wasza za to, że im służycie będzie wielka. Zaprawdę powiadam wam.
- Miej miłosierdzie dla grzeszników Panie Jezu. Ty je masz, ale okaż je. Ty wszystko możesz. Ty za te dusze oddałeś życie.
  • Każdy wybiera swój los. Ja robię wszystko co w mocy Boga. Ale jak Ci już powiedziałem (półtora roku temu) pewnych rzeczy nie robię. Między innymi nie zbawiam na siłę. Nie ratuję też od piekła na siłę. Choć robię wszystko, aby grzesznik, kimkolwiek by nie był, uniknął go, nawet gdy wydaje się piekłu, że na pewno jest już ich.
Wszystko robię, wszystko daję by ratować dusze. Dałem siebie i daję.

(odpocznij dziecko)

piątek, 10 lutego 2017

Zło uwiarygadnia się karząc maluczkich

Niedziela (16 X wieczorem)

- Nie udało mi się odprawić mszy jak należy mając przed oczami to co przedstawiła Catalina Rivas.

- Bo nie przygotowałeś się dostatecznie. To nie jest zarzut, lecz nie dziw się temu, ale dałeś swoją wolę i swego ducha.
Nie bądź niezadowolony kiedy coś ci nie wychodzi w rzeczach, które Ja ci polecam, lub wykonujesz aby oddać Mi co należy. To zbyteczne. Ukorz się i powierz Mi swoje tutaj niespełnienie, brak. Z czystym sercem, ale i radosnym. Tak, jest smutek, ale niech splata się z radością, że oto jesteś na Mojej drodze.


- Boże bądź miłościw mnie grzesznemu, że chcę surowej Twojej sprawiedliwości na innych, choć w złości, nie cały czas.

- Jest przecież pod tym względem lepiej. Podnieś głowę. Jesteś moim dzieckiem, dziełem (najprawdopodobniej „dziełem” w rękopisie) Bożym. Nawracasz się i wystrzegasz grzechu – nie zostawię Cię.

- Ja wiem Panie, że nie zostawisz i pomożesz, ale jakoś tak...
- Przepraszam Panie Jezu, Ty wiesz, że chcę pisać, ale w tej sytuacji mi trudno. Myślałem, że  wieczorem będę miał spokój. Poświęciłem (najbliższa osoba) trochę czasu...


- To było ważne. Dobrze czyniłeś. Teraz powinieneś jednak pisać.

- Ale ona zaraz powie czemu nie idę spać. Nie mogę tego znieść. Nie mam już do niektórych rzeczy cierpliwości.

- Tylko Ja, Jezus zawsze mam mieć jak największą cierpliwość? Zaiste mam ją.
Miałem na Ziemi cierpliwość i pokorę. Teraz jestem uwielbiony. A z Mego Uwielbienia spływa na was Łaska i daje wam też z Mojej cierpliwości jeśli mnie naśladujecie.
Jak mnie naśladować? Nie znaczy to, że masz zaraz wyruszyć w drogę i głosić słowo Boże. W każdej sytuacji można mnie naśladować i w więzieniu także.


- Ja Panie tego nie czuję i zapominam.
Czy jestem w większej łasce niż wtedy gdy miałem nawet pewne łaski mistyczne, a chciałem żyć po swojemu?


- Przytłoczył Cię grzech, rozczarowanie, frustracja, stres, niespełnienie (a ) , problemy materialne,  choroby.
Ale ja kocham Cię nie mniej, lecz więcej.
Widzisz, masz już komfort do pisania.


- Całe życie nie walczyłem z żądzą, jakże będę teraz.


- Trochę walczyłeś.
Ale walka się zaostrza. Musisz stanąć do wielkiej bitwy o swoją czystość.


Ale czuję się taki.. do niczego wtedy, ciapa, nieseksowny.


 - Wiesz, gdy wejdziesz w te sprawy, a jesteś przecież oczytany i masz też pewien dar obserwacji, że ludzie czyści wcale nie są do niczego. Sam to wiesz. Idziesz w swoich myślach i wątpliwościach ku zbyt prostym wnioskom, a przecież lubisz się zagłębiać w problem.
A nawet gdyby tak było. Czyż nie ważniejsza Twoja dusza, a nade wszystko chwała Boga niż polor twego ciała, tego co z niego przeziera dla oczu.
Nie stracisz przez to urody.
A surowość ciała jeśli nabędziesz?

Cóż przez to stracisz, coś cennego? Jeśli Bóg tego zechce dla Ciebie, bo to będzie najlepsze. Byłeś seksowny w swoim rozumieniu w najlepszych latach swego ciała. Nie zabrałem Ci tego gdy miałeś 25 lat, 30.
Nie przejmuj się sobą, tylko myśl o Mnie.
Rozumiesz wiele, jesteś gotów do poświęceń i do działania. Chcesz tylko od razu wsiąść do pociągu, gdzie będzie i wagon restauracyjny i sypialny.

Gdy siedziałeś ze swoim aniołem stróżem w pociągu  {we śnie} to był on skromny.


- Wybacz Panie, ale czuję się (nieczytelne w rękopisie) i do niczego  i w innych brakach także.

- Wiem to, wiem to wszystko.
Oczywiście, że Ci przez to bardziej wybaczam braki wobec Mnie i uchybienia. Ale nie znaczy to, że puszczam mimo.
I na pewno nie powiem Ci: Nie załatwiasz  wielu swoich świeckich spraw, nic się zatem nie dzieje niewłaściwego, że nie dbasz dostatecznie o swoją duszę i Mnie w swojej duszy. Jesteś usprawiedliwiony, czyń jak dotąd. Nie, tak nie powiem. Tak nie jest.

 
Musisz, winieneś bardziej kochać Boga niż siebie. Daleka i trudna to droga, ale takie jest Twoje powołanie. Każdego człowieka zresztą, któremu dałem zdrowe połączenie ducha z umysłem, to znaczy nie mającym silnej choroby umysłowej.
Bardziej kochać Mnie niż siebie i swoje sprawy. Takie jest przykazanie. Nikt nie jest od niego zwolniony. Każdy jest predystynowany, aby tak czynić na Ziemi. Osiągnąć to choć na pewnym etapie swego życia. Choćby u jego kresu.
Ale najlepiej całe świadome i młode życie. Od pierwszej Komunii Świętej gdy uzdalniam człowieka do bycia ze Mną. Czy widzisz jak wielki to cud? Dwa serca biją w Twoim ciele. Dwa serca zaczynają bić w sercu Komunijnego dziecka. Ale od tej chwili nie jest już małym dzieckiem. I nie jest dzieckiem żyjącym jak dotąd.
Z jaką radością przychodzę do tych Serc gdy tak świeże i  czyste. Niewinne. Są jakby skropione kroplami porannej rosy, niebiańskiej rosy. Jednak takich serc jest coraz mniej. Tak, u dzieci.

 
Miałeś 20 lat temu sen o zatrutych dzieciach. I tak jest, spełnia się to dzisiaj bardziej niż 20 lat temu i 10 lat temu.
Pedofilia mój synu jako zamysł i  pragnienie, jako filozofia zbiera swoje zatrute żniwo na wielu polach. Oni (one) wiedzą, że dorośli nie są czyści. Rzucono w ich dusze podejrzenie na wszystkich, a przynajmniej mężczyzn.
I przecież wiesz i  nie musisz tego otrzymywać  bezpośrednio ode Mnie, że tak zwana filozofia gender w swoim rdzeniu chce i to szatańskie zboczenie uczynić normą.

Tak, to my stanowimy prawo, mówią. Dzisiaj karzemy maluczkich za to zboczenie i to nad miarę. A jutro będzie normą. Potem gdy zechcemy znów zakazane. Ale to przecież nie z myślą o dobru dzieci, czy ludzi, ale by realizować swe szatańskie plany.
Co nie znaczy, że zło nie jest złem. Zło uwiarygadnia się karząc maluczkich. Sami to zło, gdy mają ochotę, uprawiają. Przodują w tym Izraelici chcąc tym deprawować przede wszystkim dzieci nie swojej krwi.
Zważ, że w takie dziecko może wejść szatan. Nie musi się to objawiać demonicznymi manifestacjami.

Oni wiedzą o tym, satanistyczni przedstawiciele narodu wybranego i robią to też aby służyć swemu Panu.
To jest wielka radość dla szatana, aby poprzez dorosłego mógł wejść w dziecko, gdy ten je kazi.
Jak widzisz szatan wykorzystuje naród wybrany na wszystkich polach. Co tylko uznaje za potrzebne nie omieszka działać przez nich.
Tak, niektórzy są sprawiedliwi, lecz niewielu, a Ci nadto nie mają Mnie.
Księża, zwłaszcza biskupi pochodzący z niego, zwłaszcza gdy nawróceni w niejasnych okolicznościach, lub będąc po prostu wilkami w owczej skórze, często są satanistami.

 
To znaczy, że nie wierzą w Ciebie Panie?

- Ci, którzy są satanistami popełniają grzech przeciwko Duchowi Świętemu.
To oni wprowadzają zamęt w Kościele. To są wilki w owczej skórze. Oni nie kochają Jezusa, ale często pragną dzieci gojów. Pragną cieleśnie.

Sataniści często mordują także i dzieci. 

- Co można na to poradzić Panie?
Pokuta, pokuta, pokuta, jak mówi do was Moja Matka.
Walka na pięści nic nie da.
Żydzi rządzą światem. Nie uda się gdy paru świeckich zacznie żądać badań genetycznych i innych sprawdzeń. Nie przemogą w ten sposób. Nie zabraniam walki, ale to Ja muszę iść przed wojskiem i być pochodnią rozświetlającą, dodającą ducha i wskazującą.
To co Ci powiedziałem gdy omawiałem kwestię wezwania : „Uratuj Polskę od żydów” ma zastosowanie i do tego.

 
Wiem mój synu, że byś pisał i długo w noc i nie skłania Cię własna wygoda. Masz obowiązki. Winieneś wstać w miarę wcześnie. Śpij dobrze.
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen