UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mafia sołoniecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mafia sołoniecka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 marca 2019

12, 13 III 2019 Na zakończenie tematyki filmowej/ O mieszkaniu w Krakowie (także)./ To miasto królewskie. Miasto potęgi Polski. Jak kiedyś było stolicą tak musi przejąć tę rolę/ Podziękowanie/ Potwierdzenie przekazu o mafii sołncewskiej


Wtorek, 12 marca

00:15
- Zostawmy teraz tematykę filmu. (Gdy będzie potrzeba to do niej wrócimy).
Zagadnienia etyczne są oczywiste jak i potrzeba filmów głęboko etycznych.
Coś co było w polskim filmie wartością, choć oparte na w części fałszywych podstawach „kino moralnego niepokoju” też by się mogło dzisiaj znaleźć, ale tego nie ma. Nie ma też odbiorców.
W najbardziej katolickim kraju na świecie jakim jest jeszcze Polska nie kręci się filmów katolickich jakie zdarzają się jeszcze w Hiszpanii, Włoszech, Meksyku. Oto paradoks.
Dobrze dziecko.
Masz zaległości w spaniu. Powinieneś się jeszcze położyć.
- Tak Panie Jezu?
- Tak.
- Chwała Tobie Chryste.

20.45
Zapisz dziecko.
- Nie, nie pisz tego pod podziękowaniem.

////////////////////
Środa 13 marca

00:04
Pisz dziecko
- Tak chcę byś mieszkał (też) w Krakowie. Kraków Cię potrzebuje. Twoich modlitw jako mego proroka w kościołach. Będziesz się mógł często a nawet codziennie modlić w katedrze pod krzyżem, który ukochała królowa Jadwiga i ty także go kochasz.
Jak to rozwiążemy? Będziesz swój czas dzielił między Rzeszów i Kraków.
- Dziękuję, Panie Jezu, ale tyle jest tam tych Ukraińców. Mnie to razi.
- Właśnie dlatego musisz tam być. By wzmacniać to miasto swoją modlitwą.
Święci, którzy tam byli a było ich wielu, wesprą Cię. Jest grób Rozalii Celakówny i masz siostrę  Faustynę w Łagiewnikach.
Musisz wynająć coś na stałe, tylko dla siebie. Rzecz jasna będzie to lokum jednopokojowe. Musisz się zmieścić w tysiącu pięciuset złotych miesięcznie.
- Dziękuję Panie Jezu, ale się martwię. Tak duży dodatkowy koszt.
Ty wiesz, Panie Jezu, że gdybym miał swoje a oddał Ci się na służbę to nie żałowałbym wydawać i dziesięć tysięcy miesięcznie, ale nie mam ich.
- O to się nie martw.
Kraków wydaje się droższy, ale są miejsca gdzie można zjeść taniej niż w Rzeszowie.
- Nie wiem co powiedzieć, Panie Jezu.
- :)
Ufaj dziecko.
- Ufam, Panie Jezu, w to i wiele bardziej.
- Jak widzisz, dziecko, nie można stać w miejscu:)
- Tak Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.
(pauza)
- Kiedy, Panie Jezu, wynająć?
- Rozglądaj się już teraz. Wynajmiesz kiedy będziesz miał pieniądze.
- Będą chcieli pewnie kaucję.
- A te dwa miesiące wakacji jak nie mam wracać do Rzeszowa?
- Do Rzeszowa nie, ale do Krakowa możesz przyjechać. To będzie dla Ciebie, w pewnym sensie, nowe miejsce, a Kraków jest bardzo filmowy, więc będzie to pasować do celu Twoich wakacji.
- Dziękuję, Panie Jezu, tyle dobra dla mnie, ale martwię się o obciążenie nie swojej przecież kieszeni.
- Nie martw się o to dziecko. Nie przymuszam nikogo, ani nikt przez to nie ucierpi. To jest potrzebne.
Będziesz dzielił czas między Rzeszów i Kraków.
- Chwała Tobie Chryste.
- Panie Jezu, tu mam takie rzeczy jak duży głośnik komputerowy, obrazy święte, krzyż mosiężny, rowery, inne.
- Weźmiesz to co Ci potrzebne. Jeden rower tam, głośniki weźmiesz zwykłe.
Laptopy masz więcej niż jeden, też nie musisz się wozić. Z garderoby coś dokupisz, ale też możesz ją podzielić w części.
Więc, dziecko, sprawa nie jest tak skomplikowana jak Ci się wydaje.
- No tak Panie Jezu.
Ojej to Ci dopiero.
-:)
- Trochę jak student, trochę tu, trochę tam.
- Tak to może wyglądać, ale rzecz jest Boża.
- Dziękuję Ci, Panie Jezu, chwała Tobie Chryste.

Po modlitwie.

- Będziemy jeszcze pisać, dziecko.
- Tak Panie Jezu.
- Cóż dziecko.
- Będę, Panie Jezu, bliżej Szczerbca, który ma być w filmie.
- A tak dziecko.
- Bliżej Faustyny, bliżej Rozalii. I innych.
-:)
To miasto królewskie. Miasto potęgi Polski. Jak kiedyś było stolicą tak musi przejąć tę rolę.
- Panie Jezu, ale i Krakowem rządzi taki (nawet nie chcę wymieniać nazwiska by nie kazić Krakowa w tym zestawieniu).
- Tak dziecko, nie ma miast w Polsce bez win i głupoty ludzi. Polacy głosują na swoich wrogów. Kto się prosi o takie kłopoty ten je ma.
Ja nie gwałcę ludzkiej woli lecz potrzeba by Polacy się obudzili. Jeszcze może zostać cofnięty wyrok i odbyć się to może bez przelania krwi. Ale to bardzo trudne.
Dziecko moje. Gdyby była gorąca modlitwa w tej intencji, w krótkim czasie usunąłbym go z prezydentury, a prezydentem Krakowa zostałby Polak, człowiek mądry i wykształcony, prawy, kochający ojczyznę i swoje miasto. Lecz trzeba chcieć.
- To samo mogłoby stać się z Gdańskiem?
- Tak.
- Chwała Tobie Chryste.
(pauza)
- Kładziemy się dziecko spać.
- Tak Panie Jezu?
Chwała Tobie Chryste.
(pauza)

8.35
Zapisz dziecko
- Jest to limit, ale rozsądek podpowiada, że jeśli będzie tylko sto złotych więcej, a lokalizacja jest tak dobra, powiedzielibyście wymarzona i będziesz miał bardzo blisko do katedry i cudownego krzyża to trzeba skorzystać.
- Nim, Panie Jezu, będę miał środki to kawalerka będzie zapewne wynajęta.
- Nie można mieć wszystkiego dziecko.

8.47
Zapisz dziecko
- Co do jazdy do domu aby sprawdzić mieszkanie i wziąć parę rzeczy.
Pojedź, dziecko, w ten piątek.
- Dobrze Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
Dziękuję Panie Jezu.

10.00
Zapisz dziecko
- Cóż zapisać Panie?
- Zadzwoń tam.
- Dobrze Panie Jezu.

20.51
Zapisz
- Teraz już wiesz jak myśli. Lecz nie zajmuj się tym. Niepotrzebne Ci to.

Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Składam serdeczne podziękowanie utrzymującym te przekazy za styczeń i luty tego roku.

W styczniu wszystko było bez zmian i tak samo jak od września.
Częściowo zmieniają się osoby i konfiguracje, ale ogólne środki są takie same niemal co do stu złotych. I jak mówi Pan Jezus nie starcza wprawdzie na wszystko czego dla mnie i poprzez mnie chce, ale starcza na wiele. Inaczej było w lutym, ale to brałem pod uwagę i pisałem o tym w komentarzu.
Wielkie Bóg zapłać za wielką hojność i serce.
Za darczyńców modlę się, ofiaruję Panu Jezusowi jak chciał i zamawiam msze święte.

Jak zawsze tutaj imiennie dziękuję tym osobom, których nie mam adresu e-mailowego, bądź nie potrafię go połączyć z ofiarodawcą.
A więc dziękuję bardzo Panu Tomaszowi, także Pani Ewie,  oraz Pani Joannie, Panu Janowi także Pani Barbarze, Pani Annie, Pani Sabinie oraz Pani Małgorzacie.
(Przy tej okazji przepraszam osoby, którym wysyłam podziękowanie e-mailem za bardzo dużą czcionkę, która może drażnić. Niestety to kwestia moich oczu aby one się jak najmniej podrażniały).

Myślę, że przy tej okazji warto przypomnieć, że tym osobom (tu chodzi o wszystkich utrzymujących te przekazy) winienem wprawdzie ja jak największą wdzięczność, ale też i czytelnicy tych przekazów bo bez tej garstki nie byłoby tych przekazów bądź w najlepszym przypadku byłoby to Orędzie otrzymywane i zapisywane raz na tydzień, bądź częściej na dwa tygodnie gdy byłby wolny czas o ile w tej sytuacji utrzymałbym się na tej specjalnej Drodze Pańskiej.
Prawie zaś na pewno nie byłoby tajemnic, które odkrywa Pan Jezus w tych Orędziach. Są one związane z mim dokształcaniem się, czasem na rozmyślanie, Łaską związaną z modlitwą, mszą, Adoracją Przenajświętszego Sakramentu, rozważaniem swoich win, czytaniem i innymi rzeczami. Przynajmniej przy mojej konstrukcji jest to wszystko możliwie tylko w taki sposób. Najciekawsze i najbogatsze Orędzia są zwykle na wyjazdach gdzie mam całkowity spokój a mój duch jest ożywiony.
 Do tego dochodzą moje choroby z których jedna jest cały czas i wyłącznie przeznaczana na utrzymanie się tych przekazów, wyrównywanie moich win w czasie tej Drogi, a inne dolegliwości, mniejsze, większe, stałe i czasowe zależnie od potrzeb i poczucia na te i inne sprawy. Jest jeszcze walka duchowa, która też zabiera energię i czas i często niemal paraliżuje. To teraz pisząc te słowa oprócz tego, że leżę (poleguję) z przeziębieniem w łóżku to dzisiaj od rana szalony jest atak na porzucenie tej drogi i nie mająca realnych przyczyn niechęć do niej. Tak mnie to męczy i przygniata, że krew uderza mi do twarzy.

Ojciec August Pelanowski mówi o drugim etapie u duszy wybranej w której pewne Łaski Pana Jezusa dające radość i zadowolenie są jakby schowane i dusza staje sama ze sobą jaką jest. Widzi swą nędzę i poznaje się. Pan ją wypróbowuje. Ja właśnie jestem w tym etapie.

//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Podzielę się tu dwoma nowymi rzeczami, które się potwierdziły na dniach gdy idzie o te Orędzia.
Pierwsza to sprawa GRU i mafii sołonieckiej.
Potwierdza się Orędzie z 20 VIII 2018, 21 VIII 2018 Trzeba rozważać swoje sprawy z Bogiem/ Smoleńsk. Mafia sołoniecka, radioboje na wysypisku śmieci, samochody po delegatów, inne

A druga rzecz:  W lecie zaginął mi pewien zeszyt. (nie był to zeszyt z Orędziami) Niewygodne dla mnie było, że go straciłem. Sądziłem, że się zawieruszył, ale nie mogłem go w mieszkaniu znaleźć, uznałem więc, że zginął na wyjeździe i nawet dzwoniłem gdzie nocowałem, sprawdzały panie dokładnie itd. Jednakże Pan Jezus w pouczeniu powiedział ( i tylko), że zeszyt jest , nie zginął, nie straciłem go. Trochę byłem tym skonsternowany bo zeszytu nie ma. W końcu teraz dopiero pośrednio dzięki chorobie znalazłem go. Ze względu na to że źle się czułem i chciałem przejrzeć zawartość szuflad nie zrobiłem tego stojąc lub siedząc przy biurku tylko wyjąłem szuflady całkiem i usiadłem  z nimi na łóżku i dopiero wtedy zobaczyłem -zeszyt wpadł pod szufladę i tego bym nie zobaczył gdybym ich całkowicie nie wyjął. Tak więc potwierdziły się tu słowa Pana Jezusa chociaż zauważmy Pan Jezus nie wskazuje dokładnie zeszyt jest tu i tu. Pod takie coś mógłby się podszyć diabeł, poza tym to by było kuglarstwo a nie dowód, jeden z pomniejszych dowodów prawdziwości tych Orędzi. Ale powiedział Pan Jezus, że zeszyt jest, nie zginął i tak się okazało.

Podobnie jak zginął mi smartfon w Opolu w 2017 roku jeszcze przed przeprowadzką do Rzeszowa to Pan Jezus powiedział, że jest w sklepie, ale nie od razu, chwilę się podenerwowałem. Nie wiedziałem jednak w jakim sklepie, musiałem dedukować gdzie byłem. Pan Jezus tylko powiedział abym się nie spieszył szedł normalnym krokiem, smartfon czeka na mnie. Nie wiedziałem jak to może być, że czeka. Jeśli w sklepie to w każdej chwili ktoś go może wziąć.
Okazało się, że czekał bo sprzedawcy zauważyli go zaraz i schowali oczywiście z zamiarem uczciwego oddania.  Miejsce zaś gdzie go położyłem było dziwnym miejscem bo jak mi powiedzieli ciągle ludzie tam kładą nie wiedzieć czemu telefony i chyba jak pamiętam mieli jakieś po które nikt się nie zgłosił. ( i nie mogli z nich zadzwonić pod numer naprowadzający na właściciela jak próbowali do mnie bo albo telefon miał blokadę albo puste konto).
To drugie jednak jest związane z tym iż Pan Jezus powiedział iż nigdy (gdy będę na Jego Drodze) nie poniosę dużej straty (przede wszystkim finansowej, ale nie tylko o to chodzi. W telefonie są adresy, numery telefonów, często nie skopiowane zdjęcia, notatki, inne rzeczy).
Nie tylko to powiedział odnośnie poza skutkami dla mojej duszy bycia na tej drodze. Powiedział też, że nikt mnie zabić nie może jeśli będę na Drodze Pana którą dla mnie wybrał, aż zginę dopiero w starości, rozstrzelany, nie chcąc wyrzec się Chrystusa.  A do tej pory nawet gdyby mnie ustawiono przed plutonem egzekucyjnym, podano truciznę, uderzono z broni elektromagnetycznej, strzelono rakietą itd. nic mi się nie stanie.
A jednak chęć wybierania plew i  niechęci do tak łaskawej pod każdym względem drogi Pana.
Oto człowiek.








środa, 22 sierpnia 2018

21 VIII 2018 cz. 2 Smoleńsk. Mafia sołncewska, radioboje na wysypisku śmieci, samochody po delegatów, inne.

Napiszemy jeszcze o Smoleńsku.
- Tak, dziecko, „watahy nie rosną”. Jednak trzeba. Od Ciebie nie wymagam teraz poza zapisywaniem i publikowaniem tych słów. A inni?
Cóż, czekają...
A Ty pisz.
- Trochę wszedłeś w temat ostatnio, więc możesz mieć jakieś pytania.
- Czy ta przestępcza organizacja w naszym wojsku pod nadzorem GRU o której, Panie, wspominałeś to ( https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/oredzie-jezusa-chrystusa-smolensk.html  ) mafia sołncewska?
- Tak dziecko, tak jak w waszym kraju tzw. mafia pruszkowska przysłaniała mafię większego kalibru tworzoną przez „pułkowników” WSI tak GRU osłania się mafią sołoniecką, która z nim współpracuje. Zatem mafia sołncewska ma swoje macki w wojsku polskim a za nią stoi GRU.
- Raport FBI stwierdził, że mafia sołncewska to największa i najgroźniejsza mafia na świecie mająca największe wpływy, terytorium i pieniądze.
- Tak, taka jest rzeczywistość gdy idzie o tę sprawę.
- Czyli w tzw Smoleńsku brała udział mafia sołncewska?
- Brała dziecko, ale oni wykonywali zlecone działania. Nie byli tu samodzielni. Podobnie jak były przestępca Sokołowski stwierdził, że jak zaczynali wchodzić w interesy pułkowników z WSI, dostawali po łapkach. Podobnie i mafia sołncewska wobec GRU.
GRU nie może wszystkiego samo ogarnąć więc ma mafię, typową organizację przestępczą.

- Czy niejaki Stokłosa ( piszę niejaki bo to przybrane nazwisko tego chazara, przedstawiciela szlachty jerozolimskiej) miał coś wspólnego ze Smoleńskiem?
- Tak dziecko miał.
- Więc to prawda, że w jego zakładach mięsnych, czy może raczej padliniarskich gdzie też mieli się chyba padlinę próbowano upozorować niektóre ciała zabitych na wypadek samolotowy.
- Tak, dziecko.
- I to polewanie naftą dlatego, że czuć było padliną?
- Tak, dziecko.
- A dlaczego nie w Rosji?
- Skoro ciała były w Polsce to było bardziej proste do wykonania. Zresztą działali wedle zasady: Niech jak najwięcej zrobią Polacy. Ów Stokłosa Polakiem wprawdzie ni z serca ni z pochodzenia nie jest, ale jest nim oficjalnie i z obywatelstwa.
- Są tu, Panie, błędy, niedoróbki i tak się to udaje zamiatać pod dywan.
- Udaje się bo jest to dopust na narodzie polskim, „ Nie widzą oczami i nie słyszą uszami”.

- Czy, Panie, relacja dziennikarza, że połowa siedzeń w tupolewie, że na połowie siedzeń leżały wieńce wiezione do Katynia jest prawdziwa?
- Tak dziecko. Jak widzisz od początku było potwierdzenie tego, że tupolew był wypełniony ludźmi (mniej więcej) w połowie.
- To logiczne Panie. Wieńców nie daje się do luku bagażowego tym bardziej gdy to jest oficjalny lot państwowy, samolot jest własny lub wyczarterowany.
- :) ( smutny uśmiech Pana Jezusa).

- Czy Tusk dużo wiedział?
- Niedużo dziecko. Nie wiedział o tym, że znikną ludzie, zostaną zamordowani.
- A Schetyna?
- Wbrew pozorom wiedział jeszcze mniej.
- A Komorowski?
- Wiedział najwięcej z nich. I nie jest to tajemnica. Wszak stosunkowo dobrze znane jest w społeczeństwie polskim jego powiedzenie: „.. Przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni”.
- To musiał być przygotowany, że obejmie władzę już 10 kwietnia.
- Tak był na to przygotowany. Był do tego przygotowany. Rzecz jasna w znaczeniu, że przygotowany przez innych. Dlatego też został marszałkiem Sejmu. Ta nominacja była w związku ze Smoleńskiem.
- Dziennikarz śledczy Sumliński mówi o nim, że to bandyta.
- Dobrze, że macie dziennikarza śledczego, który mówi prawdę.
- A dlaczego zwykli obywatele tak nie mówią?
- Znów zastanawiasz się nad swoimi rodakami. Wiesz, że nie są radykalni.
Dopiero jak w telewizjach zaczną im mówić, że to bandyta wtedy będą tak mówić.
Czyż sami są wiele warci Polacy w swojej większości? A kto jest mało wart ten zawsze musi czuć swoją małą wartość i nie będzie nazywał rzeczy po imieniu.

- Czy, Panie Jezu, te samochody służbowe, które podjeżdżały pod delegatów, pod niektórych delegatów, były w wyposażeniu 36 spec pułku?
- Nie dziecko, nie były.
- A czy były wynajęte przez rząd?
- Rząd nie organizował wizyty 10 kwietnia.
- Tak, no oficjalnie organizowała Rada Ochrony
Pamięci Walk i Męczeństwa.
- Samochody należały do Izraela.
- Jak one mogły być w Polsce?
- To nie jest, dziecko, wielki problem skoro Izrael ma wyjątkowe uprawnienia na Okęciu.
- W samochodzie był tylko jeden delegat, pasażer?
- Z delegatów tak.

- Ile osób, Panie, zginęło po Smoleńsku w związku z tym?
- W Polsce i w Rosji, przede wszystkim obywatele polscy, ale też rosyjscy, zginęło więcej niż tysiąc osób.
- No to dobrze posprzątane.
- Nie trzeba wiele dziecko aby to pociągnąć, jak mówicie.
Wystarczy sięgnąć choćby do tego o czym przed chwilą mówiliśmy i żądać kwitów na wypożyczenie tych samochodów, itd.
To jest rzecz, którą prokurator może „ugryźć” w kilka dni.

- Czy to prawda, Panie Jezu, że oni mnie jakoś szanują za dawne rzeczy, jak było w moim śnie, że byłem w Rosji, ale dostałem szansę abym niezwłocznie wrócił do Polski?
- Tak, dziecko, szanują Cię. Po swojemu rzecz jasna, ale szanują.
- A przeciętny rodak nie?
- Tak dziecko, przeciętny rodak z którym rozmawiałeś o inscenizacji i nawet gdy wiedział, że byłeś tu zagrożony i jesteś <Mówimy o czasie przed przekazami. C. P> nie szanował Cię bardziej niż kolegę z pracy a nawet mniej i mniej niż znajomego, drobnego przedsiębiorcę, która ma zakład blisko jego domu i nawet jest dla niego uciążliwy.
Więc to prawda. „Smoleńscy”, jak ich nazywasz, szanowali Cię bardziej niż Twoi rodacy.
- Tfu, Panie.
- A tak, dziecko, tak.
- To łatwo pójść na stronę zła.
- Ano łatwo, dziecko.

- Czyli jak ktoś w Polsce powinien pójść do więzienia za Smoleńsk to bardziej Komorowski niż Tusk i Schetyna?
- Tak dziecko. On był przygotowywany do objęcia władzy po zamachu smoleńskim. Tusk i Schetyna nie.
- Nie zawsze sprawiedliwie wsadzają do więzienia.
- Cóż dziecko, czasami po mniejszych rybach przychodzi czas na grubsze.

Tusk jest wielkim szkodnikiem gdy idzie o Polskę, choć w sprawie Smoleńska nie jest winny jako wtajemniczony, to szkodził bardzo Polsce i szkodzi.
Najwyższy wymiar kary w waszym prawie nie byłby zbyt surowy.

- Co się musi stać, Panie, aby ktoś w państwie polskim chciał ruszyć Smoleńsk.
- Musi mieć poczucie, że stoi za nim polskie państwo właśnie i nawet gdy obawia się zagrożenia to wie, że stoi za nim polskie państwo i robi wszystko by je wyeliminować.
- Pokazanie prawdy o Smoleńsku zmusiłoby całą klasę polityczną, tych którzy od dwudziestu lat cały czas funkcjonują. < Od niemal trzydziestu. Pisząc, od dwudziestu, miałem chyba na myśli rok 2010. C. P> Pokazałoby prawdziwą współpracę z Rosją. I jak domino posypałyby się inne rzeczy.
- Bez zanurzenia we Mnie jako
Królu Polski to się nie stanie.
A Polska stanie się niezależna gdy będę Królem Polski. I w sercach, ale i dokumentach państwowych.
Wtedy nic wam nie zrobią.

(pauza, rozmyślanie)
- Kto, Panie Jezu te radioboje na śmietniku dawał, alarmował całe NATO. Płotki to być nie mogły.
- Ciekawe pytanie, prawda dziecko? Nie robiło tego NATO, nie robili Amerykanie. Nie mieli potrzeby tego robić Rosjanie.
- To kto?
- Zrobili to ludzie z polskich służb.
- Ale w jakim celu?
- Nie zrobili tego w interesie ojczyzny. Nie wszystkim zapłacono za milczenie. To kosztowało bardzo dużo pieniędzy. Było to więc przypomnienie, można powiedzieć takie ciche wezwanie do zapłaty należności.
- A Ty myślałeś, dziecko, że to jacyś dobrzy.
- Miałem taką nadzieję.
- Niestety moje dziecko. Dobrzy też są, ale mają za małe możliwości by zrobić takie rzeczy. Zresztą to wiadomość nie dla społeczeństwa, a dla sprawców smoleńskich.
- Społeczeństwo nie zwróciło uwagi bo mu gazety nie kazały zwrócić i ogólnie media.
- Niestety, dziecko, można tak powiedzieć. I dlaczego Twoi rodacy mają o sobie dobre mniemanie? Nie mają powodu. Jak pisał wasz poeta co już cytowałem : Ani też święci ani też są cisi.
- Dobrze, kończymy dziecko. Dochodzi trzecia.
- Dziękuję Panie Jezu ( z serca).
Chwała Tobie Chryste.
- Winieneś być bardzo wdzięczny za te przybliżenia
tragedii smoleńskiej. Lecz jeszcze bardziej istotne to aby
byli wdzięczni inni.
Jak niewielu chce prawdy. Jak niewielu chce ją głosić.
Czy tylko obecnie jedna osoba ma o tym mówić publicznie? Czy to nie wstyd? < Pan Jezus mówi o mówieniu nie o pisaniu. C. P>.

Nie bójcie się, nikogo nie zabiją za to, że wygłosi pogadankę smoleńską i wskaże na to, że nie wiadomo co i kiedy wyleciało z Okęcia. Jacy delegaci tam byli i czy w ogóle, i nie ma dowodu na to, że samolot rozbił się pod Smoleńskiem.
- Chwała Tobie Chryste.
Dziękuję Panie Jezu, słodki Jezu.
- Boli Cię dziecko? Zaciskasz zęby to pisząc. Ranisz
Mnie (choć nie teraz) i uważasz, że nie powinieneś do
Mnie z czułością mówić gdy się nie oczyścisz bardziej,
choć jesteś świeżo po Spowiedzi i Komunii Świętej.
- Tak uważam Panie.
- Cóż, na tym polega moje Miłosierdzie.
Pamiętaj zatem.
I uważaj też.
Mi dziecko nic nie ubędzie, Ty możesz stracić wszystko co
najważniejsze.
- Znów Panie Jezu tytuł filmowy.
- Tak dziecko.
- A dlaczego Panie?
- Któż jak Bóg.

Otrzymał Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)

//////////////////////////////////////////

Zebrane Orędzia o Smoleńsku od października 2016 do 10 kwietnia 2018
 
https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2018/04/wtorek-oktawy-wielkanocnej-cz-2-oredzia.html