UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



„Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


sobota, 8 sierpnia 2020

26 VII - 3 VIII 2020 // Orędzie przez Annę od Jezusa 31 lipca, zakończenie publicznych przekazów/ Słowa z Nieba przez M. Michalinę po spotkaniu z Bogiem Ojcem, 3 sierpnia/ Słowa Matki Bożej po spotkaniu z Bogiem Ojcem przez Jadwigę z Wyszkowa przy Jerychu grupy modlitewnej z Wyszkowa, 7 sierpnia

 

Jest tutaj pod Orędziami dużo wątków. Jednak już nie będę tego rozbijał pod kolejny przekaz. Gdy idzie o przekazy to większość już była opublikowana. Tradycyjnie publikowane są te, które jeszcze nie były razem z opublikowanymi już dla zachowania chronologii.

C.P.

 

 


 

Niedziela, 26 lipca


Zapisz dziecko

- Skoro powiedziałem, żebyś został dwa dni jeszcze ( stosownie do dobrej pogody) to po co drugi raz pytasz. Ja, Bóg nie zmieniam swoich decyzji. To, że że swojej winy (choć bez winy:) chcesz już jechać to nie znaczy, że Ja, Bóg dostosowuję się do Twego nastroju. Oczywiście, możesz jechać, to nie jest przymus. Lecz potrzeba Ci słońca nad morzem i powietrza dla Twego gardła.


- Dziękuję, Panie Jezu, przepraszam.

Panie Jezu, Ty wiesz, że na wyjeździe także trudno coś zrobić. Dzień jest długi, długo jasno, w domu mogę jednak robić potrzebne rzeczy. < Nad morzem jest jaśniej godzinę dłużej, przynajmniej w lecie C.P.>

- To prawda, lecz potrzebujesz wczasów. Miało być miesiąc na Maderze. Były tylko dwa tygodnie.

Jeśli coś zrobisz to dobrze. Do środy przepiszesz przekaz i umieścisz.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Około 14.00

-:)

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.



………………………………………………..

Poniedziałek, 27 lipca


00:35


Zapisz dziecko

- :)

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


13.13


Zapisz dziecko

- Pytasz moje drogie dziecko:) czy coronawirus jest teraz zrzucany z samolotów, co przedtem blokowałem aby nie wyniszczano Polaków w znacznym stopniu.

Tak, dziecko, dozwoliłem teraz zrzucać coronawirus COWID - 19 ten sam, który przedtem blokowałem z samolotów na ludzi. Lecz jak obiecałem Polacy od początku lipca nań nie chorują a będą chorować i już chorują obcokrajowcy w Polsce. Przede wszystkim Ukraińcy bo tych jest po prostu:) w Polsce najwięcej, w daleko mniejszym stopniu inni cudzoziemcy, którzy tu przyjechali zarabiać, bo nie wszyscy do pracy, gdyż jeśli obywatel turecki ma tutaj swoją gastronomię i zatrudnia do tego jeszcze młodych Polaków to nie można powiedzieć, że przyjechał tutaj do pracy.



< Chciałem jeszcze pytać czy cudzoziemcy, którzy są tu na wakacjach też będą chorować czy nawet umierać jeśli zarażą się coronawirusem w Polsce, ale Pan Jezus przekazał, że wystarczy. Może też ze względu na moją „niedyspozycję” w imieniny co jest opisane we wcześniejszym przekazie, uległem diabłu, a może i z innych powodów.

Także uśmiech Pana Jezusa przy „moje kochane dziecko” jest może dlatego iż aktualnie uważam, że nie zasługuję na pieszczotliwe dodatki. C.P.>


………………………………………………………..


Wtorek, 28 lipca


Zapisz dziecko

- Przecież mówię jasno. I Ty to rozumiesz:) Groźny uśmiech Pana Jezusa.

- Tak Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


…………………………………………..


Środa, 29 lipca


00:15


Zapisz dziecko

- Cóż zapisać Najdoskonalszy Panie.

- Czego pragniesz, dziecko.

- Niczego w tej chwili naprawdę nie pragnę, chcę spać, choć nie psychicznie a fizycznie tylko.

-:)



17.54


(pauza)


29 lipca 2020


17.54


(pauza)


- Dziękuję Ci, Panie Jezu za wypoczynek, za to, że była pogoda lepsza niż się spodziewałem, która skończyła się jak wyjeżdżałem..

-:)

- Dziękuję także, Panie Jezu tym ludziom przez których może się to dziać, a od których mimo sytuacji gospodarczej, dodatkowych wydatków, potrzeby oszczędności na trudne czasy, jak na razie do teraz nie mam mniej niż przed marcem.

- Tak dziecko, słuchają natchnienia Ducha Świętego i tak czynią. Garstka utrzymuje bardzo hojnie Mego proroka i nie tylko w przyszłości proroka, ale przywódcę:)

Błogosławię im za to.

Wszystkie środki Mój syn otrzymał. Jego niedyspozycje zdrowotne i inne sprawy sprawiły, że nie potwierdził jak dotąd, lecz uczyni to jeszcze.

Za wszystkich zaś darczyńców za których nie zamówił a którzy pomagali przez choć krótki czas albo i jednorazowo czy dwukrotnie, ale hojnie, zamówi osobne msze do października nikogo nie pomijając.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


………………………………………….

Dodam tylko od siebie, w tym miejscu czytelnikom, którzy nie wiedzą albo nie pamiętają, że z woli Pana Jezusa wynajmuję dwa mieszkania: W Krakowie i Rzeszowie. Oba w centrum a w Krakowie jest bardziej w centrum nawet niż w Rzeszowie. Zatem same mieszkania to wydatek większy niż ma miesięcznie niejedna polska, skromniej żyjąca rodzina na całe swoje utrzymanie.

Zadziwiam się, że u mnie tak to wychodzi bezproblemowo do tej pory. Wielkie Bóg zapłać!



19.50

Zapisz mój synu.

- Teraz mówię, Ja, Matka Boża.

Tak, bardzo chciałabym abyś Mi się konsekrował w trzydziestu trzydniowej konsekracji według św. Ludwika Marii Grignon de Montfort. I Ty i inni czytający te przekazy.

Odczujesz różnicę w wielu sprawach z którymi masz problem m. in. rozpraszanie się, trudności w skupieniu się na modlitwie.

Jesteś Wybrańcem Mego Syna i dostaniesz dary wyjątkowe na Czasy Ostatnie lecz konsekracja pomoże Ci przed Prześwietleniem Sumień, w Jego trakcie zwłaszcza i potem. A także w odnowionej Ziemi.

Będę mogła być bliżej Ciebie, a potrzebujesz Mej pieszczotliwej Matczynej i Niewieściej dłoni.

- Dziękuję Matko Najświętsza.

Chwała Tobie Chryste.

- Piękny uśmiech Matki Bożej.


-:) (Matka Boża uśmiecha się)

Nie bój się proroku Mego Syna, że przez to trudniej będzie Ci wykonać zadanie na Ukrainie, że będziesz łagodniejszy:) (Matka Boża się śmieje).

Nie będziesz łagodniejszy w tym co masz uczynić, wykonać Wolę Bożą a ona jest święta.

Jak powiedziałam konsekracja Ci w tym tylko pomoże:) (Uśmiech Matki Bożej)

:)

- Dziękuję Najświętsza Dziewica,Pani nasza Niepokalanie poczęta, nowa, lepsza Ewo.

- Chwała Tobie Chryste.

-:) Łaskawy uśmiech i jeszcze trudna nuta do odczytania, trudno mi określić, (jednak łatwiej jest mi < Nieczytelne słowo „pojąć”? C. P. > wyraz uśmiechu Pana Jezusa).

Można by powiedzieć: „ z nutą wesołości”, jakby żartobliwy trochę, ale nie jest to chyba odpowiednie słowo.

Nie wyrażę tego jak mogę bardziej uśmiech Pana Jezusa choć jest Bogiem.

Dziwne.

- :) Uśmiech Matki Bożej na pożegnanie.


(później)

 

- Rzuć, klątwę, dziecko:) Groźny uśmiech Pana Jezusa.


Nim zaczniesz, dziecko, powiem, że Ja, Jezus Chrystus nazywam Ciebie sędzio Marcinie Kronerze i Ciebie prokuratorze Tomaszu Stępniu sądowymi bandytami.

Gnębicie Polaków zaś pobłażacie przestępcom z innego kraju, którzy okradają, poniewierają i biją także, skromnie żyjących Polaków, którzy grzybami danymi przeze Mnie, Boga chcą poprawić swój budżet, a także zbierają je na użytek własny.


Biada Ci antypolski bandyto Marcinie Kronerze, biada Ci antypolski bandyto Tomaszu Stępniu i także biada Ci mały nikczemniku sierżancie Tomaszu Turku niegodny nosić miana policjanta.

Ty także zapłacisz za swoje antypolskie, bandyckie postępowanie..


Rzuć klątwę, dziecko.


- Ja, Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak) rzucam klątwę Bożą na sędziego Marcina Kronera, prokuratora Tomasza Stępnia, sierżanta sztabowego wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej policji w Kielcach Tomasza Turka.


Klątwa dotknie także ich najbliższych.

Od tej klątwy i jej skutków nie ma odwołania jak tylko całkowita skrucha nią objętych, wyznanie win i szczere naprawienie krzywdy.

Krzywdy te nie są tylko wobec pomienionego Adolfa Kudlińskiego, ale Polaków znieważanych i okradanych we własnym kraju przez przybyszy z zagranicy, cyganów rumuńskich.


Przeklina was Bóg!

Przeklina was Bóg!

Przeklina was Bóg!


- Amen i tak się stanie. To mówię Ja, Jezus Chrystus, Król Polski, Intronizowany przez Boga Ojca 20 lutego 2020 roku.

Bóg jest Bogiem Starego i Nowego Testamentu.

Niedługo staniecie przed Moim obliczem jak wszyscy mieszkańcy Ziemi.

Lepiej się przygotujcie.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.



Słowa Chrystusa Króla otrzymał i klątwę rzucił Krzysztof Michałowski (Cyprian Polak)


…………………………………………


Czwartek, 30 lipca


Zapisz dziecko

- Tak, Panie Jezu, cóż zapisać kochany Panie Jezu.

- Jesteś zmęczony, dziecko, powtarzającą się sytuacją?

- Tak, Panie Jezu.

Dałeś mi blisko piekarnię bezglutenową i cóż.

- Kolejny, bardzo nieuprzejmy sprzedawca, zarazem właściciel. Tym razem młody. Potraktował Cię bardzo nieuprzejmie.

- A ja, a moje zachowanie?

- Cóż, dziecko, nie potrafisz jak się zdenerwujesz uderzyć celnym słowem, zarazem nie być bardzo ostry. Jednak to już „przerabiałeś” jak mówicie, że sprzedawca podobnie się zachowuje, nie da Ci dojść do głosu, itd. I nie ma racji. Tak było w Rzeszowie gdzie kazałem Ci pościć jeden dzień z tego powodu jak do niego powiedziałeś.

Teraz jesteś na innych prawach.

Cóż, dziecko, spróbujesz kupować gdzie indziej.

- A ta piekarnia?

- Ludzie potrzebują bezglutenowego chleba dlatego nie chcę sprawić by była zamknięta. Od dzisiaj jednak będzie karany za to sukcesywnie, jednak tak by nie stracić tej piekarni.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

-:)


…………………………….

Piątek, 31 lipca


Około 2.00

- Panie Jezu i co będzie?..


15.15


Zapisz dziecko

- Cóż zapisać najukochańszy Panie.

- Dojrzałeś, trochę, dziecko:)

- Trochę tak, Panie Jezu. Mam nadzieję, że to nie jest chwilowe.

- Nie, nie jest.

- Dziękuję Panie Jezu.

- Jest czas koronki, do tego piątek. Wiem, że starasz się ten czas zawsze poświęcić dla Mnie, jednak nie jesteś <nieczytelne słowo. C.P.> Masz dziś mało czasu. Czas jest płynny. Ty możesz połączyć się z czasem gdzie czas koronki czyli piętnasta będzie gdzie indziej, za godzinę lub dwie czy nawet o innej porze. Zjedz zatem teraz truskawki, które przywiozłeś z targu, zanurzając się we Mnie, w Mojej męce. Potem <nieczytelne słowo w sensie „zrób” C.P> trochę innych rzeczy z warzywami i owocami, które kupiłeś, potem odeśpij się nieco.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


………………………………………………....


Sobota, 1 sierpnia


8.45

- Źle się czujesz, dziecko i boli Cię głowa:) współczujący uśmiech Pana Jezusa.

- Panie Jezu, przed świętem Boga Ojca modlić się z radością i mocą. Zanurzając się w Bogu. Wyznawać swe winy, dziękować za Łaski i prosić o wybaczenie dla się siebie i Polaków.

- :) Tak Ci daję, dziecko, abyś duchowo cierpiał:)

Do postu masz też gorszą dyspozycję organizmu. Choroba doskwiera znów bardziej.

- To co Panie Jezu robić?

-:)


15.30


Zapisz moje ukochane, dziecko.

- Mówi Bóg Ojciec.

Nie martw się swoją fizyczną dyspozycją i tym, że wpływa ona na Twego ducha.

- Tak Boże Ojcze.

-:)


23.40


Zapisz dziecko

- Wiem, dziecko, dlaczego jesteś smutny:)

- Tak Panie Jezu?

Czy słusznie?

- Niesłusznie:)

- Niesłusznie Panie Jezu?

- Nie, dziecko:)

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


…………………………………………………………….


Niedziela, 2 sierpnia


08.59

Mówi Bóg Ojciec.

- Zapisz moje dziecko.

Nie przejmuj się tym. Masz być Moim gniewem w tym narodzie i wprowadzić Moje Święto.

- Tak Boże Ojcze, to mnie właśnie przytłacza.

- Abyś czuł się jak tego chcę masz dwa dopusty: duchowy i <nieczytelne słowo C.P> swojej stałej choroby < sens jest taki, że stała choroba się właśnie nasiliła na tym wyjeździe. C.P.>

( Bóg Ojciec uśmiecha się).

I tak ma być.

Resztę zostaw Mnie, Memu Synowi i Duchowi Świętemu.

- Tak, Boże Ojcze, dziękuję.

-:)


……………………………………………………………..


Poniedziałek, 3 sierpnia


- Cieszę się, dziecko, że tam, byłeś. Byłeś zaproszony po imieniu i nie mogłeś nie być.

Jestem z Ciebie zadowolony gdy idzie o te zbiorowe spotkania z ludźmi:).

Wiem, że Ty się dziecko martwisz czy nie za bardzo byłeś Ty, a mniej Ja niż być powinno, Bóg Ojciec i Duch Święty, jednak nie, to działał Bóg Ojciec, który mówił do Ciebie w krótkim pouczeniu rano.

Została przez to Bogu oddana chwała, bo ludzie przychodzą do proroka ze względu na jego kontakt z Bogiem, na słowa i znaki, które Bóg przez niego daje.


Nie byłeś na Wolnej Elekcji, dałem Ci ten dopust:) byłeś teraz, nie było Grzegorza.

Grzegorz by Cię odciążył gdy idzie o takie spotkania jak one wyszły:) ale przecież wszystko zaplanowałem:)

Gdy będziesz wykonywał swoje zadanie zmienisz się znacznie, ale przecież nadal ten sam, zatem dobrze jest i teraz, że takie spotkanie/ spotkania odbyły się.


Każdy kto przyszedł do Ciebie z problemem, ze względu na jego obecność tam, ale i ze względu na Twoją posługę zostanie uwolniony od swego problemu/ problemów.

Odczuje ulgę prawie każdy zaraz choć nie zaraz wszystkie one znikną.

Nie masz daru rozeznania duszy i dlatego to dla Ciebie trudne. Zawsze Ci było trudno wobec ludzkich problemów. Nie mógłbyś pracować z upośledzonymi i psychicznie chorymi, bo jesteś zbyt wrażliwy.

Ale tak trzeba było.

Dobrze, że poznałeś kilku swoich dobrodziei (jak mówiliście dawniej:) obojga płci:)

< Nieczytelnie zapisane zdanie C.P>

I widzisz, dziecko i mogłeś dać trzysta złotych bez problemu:) jak mówicie a to dzięki ludziom, którzy słuchają natchnień Ducha Świętego.

Każdemu błogosławię, każdemu wynagrodzę stukrotnie, że czyni to dla Mego Słowa.


Dla Twej pokory, dziecko, nie masz wizji i widzeń choć mógłbyś teraz taką dostać skoro Cię zwolniłem od winy. Spowiadasz się, nie przystąpisz do Komunii z grzechem z którym możesz przystąpić, ale który Cię uwiera, lecz cokolwiek zrobisz zdjąłem z Ciebie winę.

Jedynie mocno Cię rugałem z powodu jedynej rzeczy, jedynej, która jest od początku, co było w dzień Twoich imienin.


Tak jak przekazałeś Moje Słowo nie zapisane wtedy na papierze tak teraz potwierdzam to gdy zapisujesz ten przekaz. Wśród zgromadzonych tam: na potrzeby czasu, dla świadectwa, ale i pomocy ludziom, wielu z nich otrzyma dar uzdrawiania chorych i wypędzania złych duchów. Będzie to więcej niż sto osób.

Amen.

I jak powiedziałeś, niech nikt z obecnych tam nie nastawia się na ten dar, bo po pierwsze nie dostaną go wszyscy:) i nie większość obecnych:) a po drugie z darem wiąże się odpowiedzialność i dziękczynienie Bogu.

Bóg sobie wybierze osoby, już wybrał, bo dar został przyznany co do jednego uczestnika, uczestnika spotkania z Bogiem Ojcem, a człowiek niech nie pragnie takich czy innych darów nadprzyrodzonych. Niech nie pragnie też tego co mu nie jest niezbędne do zbawienia, także egzystencji. Egzystencja to nie jest tylko byt na poziomie podstawowych potrzeb niezbędnych do przeżycia.

Każdemu potrzebne jest obcowanie z przyrodą, wypoczynek. Wobec tego można pragnąć i o to prosić, w podstawowym wymiarze, czyli jeśli w górach to na przykład w Tatrach, nie należy uważać, że niezbędne są tutaj na przykład Alpy.

Korzystajcie dzieci z wypoczynku jeszcze. Chwalcie Boga przez przyrodę, którą wam daje.


- Tak dziecko, zastanawiałeś się nad tym co usłyszałeś, bo nim zacząłeś zapisywać przekaz pomiędzy pieśniami religijnymi puszczono starą informację w formie reklamy o obostrzeniach, nieaktualną w tej chwili. To też jest celowe, że ona dalej funkcjonuje.

Zatem korzystajcie z wypoczynku wakacyjnego w sierpniu i jeszcze we wrześniu ci co będą mieli wtedy urlop.

Do Oświecenia Sumień należy być jednak przygotowanym i jeśli ktoś chce odbyć spowiedź generalną to szukajcie pilnie odpowiedniego kapłana. Zaś konsekrację Maryi, Mojej ukochanej Mamie należy rozpocząć na dniach.


Nie martwcie się mordami, które będą w Polsce.

Wy, którzy byliście na spotkaniu z Bogiem Ojcem będziecie chronieni chyba, że ktoś tam był lecz nie miał do tego serca. Pojechał, bo został namówiony, ale nic z tego nie wyniósł.

Lecz jak wiecie i czujecie nie zdarzy się to często w tym przypadku.

Natomiast o broń jaką możecie, trzeba zadbać, choćby dla okazania pokory Bogu.

Jeśli kto nie może ze względów finansowych to niech kupi choć maczetę, które są wystarczające już w cenie do stu złotych.

Tego choćby wydatku dokonajcie a resztę zostawcie Bogu.

Dobry Ojciec zatroszczy się o swoje dzieci.

Amen

Opublikuj synu.


- Dziękuję Najdroższy Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)





/////////////////////////////////////////////////////////////////////


Zakończenie misji publicznych przekazów Anny od Jezusa.




Zacznę od początku.

Niemal tuż przed spotkaniem z Bogiem Ojcem, naszym łaskawym tatusiem, 31 lipca otrzymaliśmy informację zasmucającą serca niewątpliwie, choć zgodną w Wolą Bożą o zakończeniu misji publicznych przekazów Anny od Jezusa.

Krótko to trwało (pół roku) i tym bardziej widzimy w jakim jesteśmy czasie a przyśpieszone jeszcze obostrzenia przesunięte z 1 września na tę sobotę tylko nas w tym mogą utwierdzać, że szatan i jego słudzy śpieszą się.


Zatem 31 lipca był ostatni przekaz Anny od Jezusa https://anna-od-jezusa.pl.tl/Lipiec-%234.htm


„Łaską Boga są spisane tu słowa i słowa te już będą zakończone”.


Jednak uzupełniane były wcześniejsze przekazy Anny od Jezusa i można mniemać, że to będzie jeszcze robione.


Osobiście pani Ani zawdzięczam dużo, bowiem moje przekazy były potwierdzane przez jej nim jeszcze zaczęły być publikowane od początku roku jak pamiętam.

Nadto Pan Jezus chciał aby otoczyła mnie stałą modlitwą. Jak i kapłan. Gdyby nie te dwie modlitwy gdy jeszcze prawie nie było czytelników, ale i potem, zapewne Droga, którą chciał i dał mi Pan Jezus nie mogłaby się utrzymać.


Zatem przekazy publiczne kończą się. Ja jeszcze na pewno będę miał do końca sierpnia przekazy dla wszystkich, dalej nie wiem, choć wydaje się, że jeszcze do października. Dłużej nie będzie.


Będzie nas, jak wiemy prowadził Duch po Prześwietleniu Sumień.

Zatem dziękujemy Bogu za te przekazy dla nas i w znacznej części dla kapłanów, którzy w czasie zamętu nie potrafią się zachować zgodnie z Wolą Chrystusa choć im się wydaje inaczej. Jeszcze nas nie prześladują, ale jak biskupi dadzą znak to rzucą się jakby spuszczono ich z łańcucha.

Dziękujemy Panu Jezusowi.

Ja zaś osobno dziękuję tutaj jeszcze raz Bogu za potwierdzenia w tych przekazach, w tym takich rzeczy jak klątwy i na przykład wyjaśnienie ich znaczenia przez Matkę Bożą i potwierdzenie także zdjęcia ze mnie potrzeby oczyszczenia za rzucanie klątwy co uczynił mi i wam w swojej niepojętej łaskawości Jezus Chrystus.


„Maryja: Dzieci Moje umiłowane.

Czas jest krótki do przyjścia Mojego Syna. Ja Maryja Licheńska pragnę do was przemówić jako opiekunka Polski i Polskiego narodu. Objawienia Moje wkrótce staną się liczne w wielu miejscach tego kraju. Ja jestem obrończynią waszego narodu i w Mej Matczynej opiece jesteście.

Kraj Polski czeka teraz wiele zła, cierpienia i bólu, lecz zbawienny to ból oczyszczenia i zbawienna jest krew męczenników tego narodu. Modlitwa wasza jest kadzidłem u tronu Boga samego, ofiara jest przebłaganiem i przez to zmniejszane są kary. Jednak kraj wasz przejdzie ofiarę cierpienia, gdyż i teraz mnożą się grzechy i profanacje.”

https://anna-od-jezusa.pl.tl/Lipiec-%234.htm



//////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Pozostajemy zatem nadal w kręgu spotkania z Bogiem Ojcem.


Najpierw przypomnę Objawienie Boga Ojca, jedyne uznane przez Kościół, gdzie Bóg Ojciec objawił się widzialnie, przybierając postać ludzką, w kolejnych spotkaniach przełożonej zakonu we Francji.

Przypomnę także dlatego, że zapewne nie wszyscy znają, choć linkowałem dopiero co, ale wiem, że nie wszyscy, którzy jechali na spotkanie z Bogiem Ojcem je znali. Wśród osób, które jechały wraz ze mną samochodem była to połowa.

Bóg Ojciec Mówi do swoich dzieci (Cała książka)

https://www.youtube.com/watch?v=2r71Sj5IVDc

W miejscu wybranym przez Boga Ojca były rozprowadzane książeczki z całym tekstem, ale przecież nie wszyscy czytelnicy tych przekazów i stali i okazyjni tam byli, nie wszyscy też nabyli.


Gdy dowiedziałem się, że będę czytał psalm, choć była mowa o tym, że coś innego będę czytał nim jeszcze Grzegorz zachorował czy ściślej jego choroba powiększyła się na ten czas, pomyślałem o tym by powiedzieć parę słów dotyczących tego iż przez dwa tysiące lat nie ma święta Boga Ojca i także po uznanych przez Kościół objawieniach jest na ten temat milczenie. Pomyślałem po relacji liderki grupy modlitewnej ku czci Boga Ojca, którą byłem wstrząśnięty, że powiem dwa słowa na temat tego „cyrku”, ale zaraz potem wiedziałem, że nie. I jak najbardziej okazało się to niepotrzebne bo mówił o tym Boży kapłan w Homilii.


Zatem tym, którzy tego nie słyszeli powiem w skrócie, że w przypadku tej grupy modlitewnej dzieją się cuda i znaki. Wszystko jest jak najbardziej zgodne z nauką Kościoła a są też przecież Objawienia Boga Ojca z Francji.

Badano je dziesięć lat. Mówią, że bardzo dobrze, że tak długo i że to dlatego pewne. Jednakże łatwo zauważyć, że to badanie po Objawieniach w 1932 roku weszło w drugą wojnę światową ( 1942 zakończenie badań). Swoją drogą to we Francji było możliwie tak bardzo dzielnie walczącej z okupantem, że już bardziej nie można. Nie mówię, że należy przelewać niepotrzebnie krew, ale sprawiedliwość narodowi takiemu czy innemu musi być oddana.

Wydaje się oczywiste, że nie taki był zamysł Boga Ojca. Wcielenie w życie wytycznych w Objawieniu zapobiegłoby drugiej wojnie światowej lub miała by znacznie łagodniejszy przebieg.


Wróćmy jednak do grupy modlitewnej z Wyszkowa. Trwa to dwadzieścia lat. Ja widzieli Ci co byli jest zakupiona działka, miejsce święte pod budowę Świątyni Boga Ojca. Jest bardzo duży i wyjątkowy, piękny krzyż z napisem: „Miłosierni Ojciec i Syn”, kapliczka z wyobrażeniem Boga Ojca na tronie wraz z pozostałymi Osobami Trójcy Przenajświętszej. Obsadzone drzewami i krzewami, są toy toye i jedna toaleta drewniana i jeszcze inne elementy zagospodarowania tam.

Mnie ten krzyż urzekał i przyciągał cały czas.

Wobec dwudziestoletniej posługi tych niewiast w grupie modlitewnej z Wyszkowa i ich osiągnięć, cyklicznego Jerycha modlitewnego w kościele, jak zapamiętałem trzy dni z rzędu cyklicznie od 21 -szej do szóstej rano poczułem się mały.


Natomiast wstrząsające jest to co się działo z reakcją odpowiednich ludzi Kościoła w Polsce i w Watykanie. Przesyłana była cała dokumentacja wielokrotnie do kurii, do Watykanu, do papieży. Było w niej wszystko i uzdrowienia na miejscu gdzie spotkaliśmy się drugiego sierpnia i takie rzeczy jak wizyta Anioła Gabriela.

Jedno przytoczę z relacji pani Jadwigi co najbardziej zapamiętałem, może najważniejsze.


Oto modliły się raz w kościele, trwały zapewne na Jerychu różańcowym. Wchodzi mężczyzna do kościoła, podchodzi do ołtarza. Wyciąga klucz i mówi, że to klucz do kościoła, który ma powstać, Świątyni Boga Ojca.

Trzykrotnie przeprasza Boga, rozumiem, potem okazuje się pokazując, że ludzie mają przepraszać, choć wtedy wydaje, że to on przeprasza za siebie i zostawia klucz. I wychodzi. W samym zdarzeniu nie byłoby jeszcze nic nadprzyrodzonego w ścisłym sensie, choć to bardzo niezwykłe, ale rzecz w tym, że mężczyzna ten był albo boso ( nie pamiętam) albo tylko w sandałach i miał bose stopy, bardzo lekko ubrany ( nie pamiętam czy to był jakiś rodzaj tuniki) a jak relacjonuje pani Jadwiga była wtedy ulewa jakiej nie pamięta w swoim życiu, woda lała się wiadrami i nigdy czegoś takiego więcej nie widziała. Mężczyzna był bez parasola i nakrycia wierzchniego i wszedł do kościoła całkowicie suchy, bez kropli wody na sobie.

Po położeniu klucza i wypowiedzeniu tych słów wyszedł z kościoła w tę ulewę.


Potem Pan Bóg powiedział do Jadwigi, że posłał Archanioła Gabriela z tym kluczem.


Ciągle wysyłane pisma, dokumentacja do Kurii, do papieża. Przedtem Benedykta, potem Franciszka. ( Nie pamiętam czy do Jana Pawła II też).

Migdy żadnej odpowiedzi, nigdy żadnego potwierdzenia.

Osoby związane dziwiąc się, że mogłoby to nie docierać do papieża mimo wielokrotnego wysyłania zaczęły wysyłać to samo prywatnie. Wiele osób. I znów nigdy żadnej odpowiedzi. Wiemy, że często zdarza się iż papież komuś odpowie, kto do niego napisał prywatny list. Znamy takie nagłaśniane przypadki czasów Jana Pawła II, Benedykta XVI czy Franciszka. Tutaj nic.

Żadnej odpowiedzi. Żadnego potwierdzenia. W Polsce i zagranicą ( Watykan).

Przyzwoitość wymaga potwierdzić, napisać, dziękujemy za przysłane materiały. To do niczego nie zobowiązuje. Ale nawet to nie. Brakuje słów. To jest po prostu wstrętne.


Jeśli ja będę mógł w bliskiej już przecież przyszłości ( „i to bardzo” w sensie bliskiej - słyszę wewnętrznie) i Bóg na to pozwoli to po prostu takich biskupów i „urzędników kurialnych” itd. całe to towarzystwo wygnam z kraju.


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////



Mimo zakończenia publicznych przekazów mamy Słowa z Nieba poprzez Marię Michalinę od Apokalipsy. To stamtąd wypłynęło wezwanie do spotkania.


Orędzie jest z trzeciego lipca.


„Ja Królowa Polski mówię mocą Ducha Świętego, że to wasze - wybranych dzieci moich pozdrowienie, modlitwa, pokuta, przeproszenie, zostało przyjęte przez Boga Ojca Wszechmogącego.


I tak się stało. Chwała oddana Trójcy Świętej przez wstawiennictwo wszystkich świętych dopełniła się. „


Całość na stronie Domów Modlitwy Jana Pawła II


http://domymodlitwyjp2.pl/



Dziękujemy Ci Ojcze, że za tak niewiele dajesz tak wiele.


I ja dostałem od Twego Najłaskawszego i Umiłowanego Syna tak wiele za tak niewiele a jak Pan Jezus chce bym. m. in. powtarzał: „ Dziękuję Ci Panie Jezu za wszystko co było i przede wszystkim za to co będzie.


Ja osobiście oprócz podziękowania Ojcu za łaskę bycia tam i wszystkie inne i Jego łaskawe słowo tuż przed i obecność Ducha Świętego przy spontanicznych i niezaplanowanych, niespodziewanych przy mnie spotkaniach, dziękuję przy tym przekazie Janowi Pawłowi II za kolejną łaskawość wobec mnie, co mnie zawsze zaskakuje w przypadku tego akurat świętego ( tu Jan Paweł II uśmiecha się) i wspomnienie przekazów przeze mnie i zalecenie ich czytania. Tym samym przekazy przeze mnie są potwierdzane do 3 sierpnia włącznie i nie tylko klątwy, ale i to co niektórych mimo wszystko bulwersuje powtarzane słowa Pana Jezusa a także ostatnio Boga Ojca o zezwoleniu na bezpośrednie zadanie śmierci co zostało przecież wyjaśnione przez Boga Ojca, że Bóg Ojciec zezwala, ale sprawi tak, że mi się to nie uda nawet gdybym wykonywał takie działanie, które może być na przykład w obronie własnej nim otrzymam obiecane dary, moce.


Bóg zapłać także M. Michalinie za przekazanie tego.

Odjeżdżaliśmy o dwudziestej i chyba potem były piękne spotkania ludzi z M. Michaliną, czy raczej z Bogiem poprzez nią. Szkoda, że tego już nie widziałem, ale tak zaplanowany był powrót, moje zdrowie zaś nie dałoby chyba rady więcej choć Pan Bóg, Bóg Ojciec dał zaskakującą formę na to jak się czułem rano i także ostatnio na co dzień. Ale wiedziałem, że już czas na mnie, bo gdybym miał zostać to zostałbym do końca i nawet na noc w hotelu dodatkowo w pobliżu gdzie nocowaliśmy z 1 na 2 sierpnia. Też potem był zaplanowany u mnie wyjazd. W Krakowie byłem o trzeciej nad ranem. Jeden z nas od razu chyba udał się do pracy bo u siebie był chyba o piątej jak i większość.

Mało było jednak czasu na porozmawianie i w potrzebnych sprawach, także w związku z jednym dziełem co do którego wcześniej się kontaktowaliśmy, zamieniliśmy ledwie dwa słowa na odchodnym. Ale tak miało widać być, choć ludzkie ograniczenia zawsze są męczące.


/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


200 Jerycho ku czci Boga Ojca
Słowo do wspólnoty Boga Ojca w Wyszkowie po spotkaniu 2VIII2020r.


Jednak to nie wszystko bo otrzymaliśmy słowo przez wspólnotę Boga Ojca w Wyszkowie. Można powiedzieć tutaj przekaz główny, najważniejszy.


Prawdziwa to mistyka i piękny język. Jest jakaś siła, coś innego jeszcze tutaj niż w innych przekazach Bożych.

To są wyjątkowe przekazy. Przeczytałem także z czerwca. Wcześniej ich nie znałem.


Mówiła Matka Boża Osuchowska


Nasz Ojciec, tatuś niebieski zlewał „eliksir niebiański” na każdą duszę jak mówi Matka Boska.


Ale także otrzymał :” Złotą Mistyczną Różę. „ i to bez względu jak mówi Matka Boża czy był w łasce uświęcającej czy nie.

Niepojęte dary!

Bogu Ojcu Chwała i Dziękczynienie!

Pełne są Niebiosa i Ziemia Chwały Jego.


Dziękujemy nasz Tatusiu dobry, Ojcze nasz Niebieski!!!



( Resztę trzeba doczytać pod linkiem).

https://grupabogaojca.wordpress.com/author/mwyszyns/







Nie wiem jednak kogo dotyczą te słowa:

„Pragnę prowadzić cię za rękę, pragnę prowadzić cię do świętości, bo ty jesteś Mój syn umiłowany, Mój rycerz z bronią Moją w ręku. Staniesz w obronie Mojej czci i wiary, staniesz z orężem dzieci ziemskich, aby walczyły o Moją chwałę „. Szczególnie to „oręże dzieci ziemskich”.


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////


Tutaj miało być jeszcze kilka bieżących spraw, dlatego pisałem, że wątków pod Orędziem będzie dużo, ale mam pouczenie, że wystarczy, zatem po przejrzeniu umieszczam.

C.P.








piątek, 7 sierpnia 2020

25 VII 2020

 +JMJ

 

Zdjęcie wklejam ponieważ blogger zmienia od pewnego czasu w początkowej części prostą czcionkę na kursywę, a jak jest jakiś materiał to tego nie ma przed. Spróbujemy zatem w ten sposób. ( Zmienia tylko w wersji na komputer. W wersji na komórki jest jak powinno być. Większość wejść jest ze smartfonów)

Nie wklejam zdjęć z wyjazdów, zresztą niewiele ich robię, to wyjątek. Mielno - Unieście, mini port rybacki, późny zachód słońca ( czy ściśle słońce już zaszło). Zdjęcie robione telefonem, jak na obecne standardy aparat w telefonie raczej skromny - 21 megapikseli, ale jak na telefon tu uważam zupełnie wystarczy, nie odczuwam potrzeby posiadania lepszego aparatu w telefonie. Oczywiście zdjęcie można powiększyć klikając nań. A potem po otwarciu jeszcze.

Tutaj mimo późnego zachodu słońca, dla wprawnego oka widoczne chemtrails, choć jest go znacznie mniej niż w dzień. Wtedy gdy pisałem, że tam gdzie jestem mocno sypią to było właśnie w Mielnie, konkretnie Unieście. Nie wiem tym razem czy tylko sypali tam tak dużo przypadkowo czy także ze względu na mnie, co już bywało przez Pana Jezusa w przeszłości potwierdzane.

 

 

 

25 lipca


Około 10.00

- Dziś są Twoje imieniny:) smutny uśmiech Pana Jezusa.

- Tak Panie Jezu.

- Gorzej ich zacząć nie mogłeś:) surowy uśmiech Pana Jezusa.

- Przepraszam Panie Jezu.

- Dziecko, to o Ciebie chodzi, nie o Mnie. Ja zdjąłem z Ciebie winę, ale Ty w ciągu tych trzech miesięcy potrzebujesz maksimum Łask.

- Pytałem przed Twoim zaśnięciem jakiego prezentu chcesz w dniu imienin. Wiedziałeś, że dostaniesz piękne spędzenie dnia i różne nieoczekiwane Łaski gdy przyjmiesz to co ode Mnie.

Twoja choroba wzmogła się też wczoraj późno w związku z tym czego chcesz a co nie jest dobre.

Dodatkowo nie <nieczytelne słowo C.P.> by to załatwić, choć możesz.

- Może miejsce dla mnie niedobre, Panie Jezu.

- Po to jesteś za Mną aby przezwyciężyć to co w Tobie leży, to co kiedyś było. Lecz Ty wybrałeś swój „stary sposób”.

Naprawdę wolę już żebyś kogoś zranił nożem niż to co najbardziej chcę byś Mi oddał:) surowy uśmiech Pana Jezusa.

- Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie Panie Jezu.

- Oczywiście, że nie masz.

Wiesz kim masz być.

Co Ty sobie wyobrażasz, jak wy to mówicie. Cóż sobie wyobrażasz moje dziecko (Pan Jezus jest zagniewany).

Trzy miesiące moje dziecko, niecałe. Czasu jest niewiele. Możesz, ale nie dajesz mi tutaj minimum. Dalej stoimy w miejscu w pewnej sprawie. Nie możesz mieć żadnego złego przywiązania. Nie możesz.

Wyniosłem Cię wysoko i nadal wyniosę wyżej. A Ty szukasz… młodości i czucia się jak smarkacz, jak to mówicie. Chcesz się czuć jak smarkacz, niedojrzale i wtedy będzie ci dobrze na krótko.

Bóg jest młody, chce by człowiek czuł się młody. Będziesz młody, przecież wiesz, ale z Bogiem.


Myślałeś, że będę dla Ciebie łagodniejszy:) Uśmiech Pana tu już „normalny”.

- Tak myślałem, Panie Jezu, ale wszystko co czynisz jest dobre. Widocznie tak trzeba, nawet powiedzieć więcej, ale się powstrzymujesz.

- I chcesz bym Ci, dziecko, skręcił kark jak zającu, zającowi, jak się bawisz grą słów korzystając z pewnego dość znanego polskiego filmu.

- To by było cudowne, Panie Jezu.

-:)

Moje Ty zakręcone, dziecko.

Jezus tak nie każe za niewierność, jednak Ty jesteś zwolniony od winy. Wiesz przecież, że przy różnych Twoich myślach uśmiecham się. Które by ludzi bulwersowały a gdybyś je zrealizował, w świetle ludzkiego prawa i obyczaju groziłoby ci wieloletnie więzienie. A w tej jednej rzeczy, która niczym nie grozi nie uśmiecham się.

Na wszystko Ci pozwalam oprócz jednej rzeczy choć i tu zwalniam Cię od winy.

Jak Adam i Ewa. Tylko jedna rzecz. Czy jeszcze tego nie rozumiesz?

- Rugaj mnie jeszcze mocniej Panie Jezu.

- Lubisz być rugany ostro, moje dziecko? Tak, trochę jesteś masochistą. Różne rzeczy w tobie siedzą moje dziecko. Lubisz być uległy i dominować zarazem, albo często, jesteś dobry i wrażliwy ponad przeciętnego mężczyznę a równocześnie mógłbyś „rezać” jak Azja Tuhajbejowicz związanego Nowowiejskiego zaciskając przy tym zęby i mając radość w oczach i dzikość w twarzy.

Lubisz to wszystko.

Wszystko „lub” oprócz jednej rzeczy. Amen.

- Dziękuję Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste.

- Widzę, że Ci mało Moje dziecko. Chcesz być jeszcze rugany aż ci ślina zebrała się w ustach jakby z łakomstwa:) (Pan Jezus się śmieje).

Jezus mówi tyle ile trzeba. Jednak kiedy Mój uśmiech jest surowy to choć jestem dla Ciebie jak dla nikogo w tej chwili z żyjących proroków na świecie, to jest surowy:)


Krew szybciej krąży w Tobie, dziecko:)

Jakby nie chodziło o rzecz bardzo ważną u Ciebie, która Mnie teraz rozgniewała to rzekłbym: siedem pociech z Tobą, dziecko wedle waszego powiedzenia.

-:)


Dziecko moje wybrało ruganie z rana na imieniny.

Po tym lepiej się poczuło.

Ja jednak wiedziałem, że lepiej się poczujesz.

Cóż, nie ratuje to sytuacji, ale lepsze to niż nic.

Daj Mi tę jedną rzecz i pozostań wolny:) proszący uśmiech Pana Jezusa.

- Panie Jezu nie uśmiechaj się tak, bo się < Nie do końca czytelne słowo, prawdopodobnie <wstydzę. C.P > , że Ty masz prosić bo tyle mi dałeś.

- Tak dziecko, proszę Cię jedną rzecz. Wszystko inne możesz, nawet to co zhańbiłoby Cię w oczach ludzi. To możesz, tę jedną rzecz Mi daj. Proszę Cię Ja, Jezus Chrystus, Twój Bóg. Dobrze, dziecko? :) Trochę żartobliwy uśmiech Pana Jezusa.

- Dobrze Panie Jezu.

- Obiecujesz?

- Obiecuję Panie Jezu.

Jak mnie jednak rugałeś to lepiej się poczułem, a teraz <nieczytelne słowo C.P.> gorzej.

- Dziecko, zawsze jesteś osłabiony jak jakiś czas już zapisujesz przekaz.

-:)


Około 22- giej


Zapisz, dziecko

- Jak będzie dobra pogoda to zostaniesz tutaj jeszcze dwa, trzy dni.

- Dziękuję Panie Jezu.

Chwała Tobie Chryste.

- A teraz, dziecko, spędź ten czas jak chcesz.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

 

czwartek, 6 sierpnia 2020

24 VII 2020 O wzroście i sile fizycznej Adama i Ewy/ Wszystko co otrzymuję z rąk Mojej Matki ma dla Mnie przemiłą woń, której nie może mi dać żaden człowiek

Piątek, 24 lipca


- :) Tak, dziecko, pomyślałeś, że chciałbyś abym pojawił się teraz przed Tobą, wyszedł z morza, a Ty przypadłbyś do Moich stóp i całował je z miłością. Nie masz, dziecko, długich włosów:) (Pan Jezus się śmieje), ale przyjąłbym Twoją miłość i Twoje pocałunki z radością.

<Nieczytelne słowo C.P> do Ciebie czy wyszedłbym z morza jak syrena:) Pan Jezus się śmieje.

- Mówisz, dziecko, jak to dobrze, że nie mam żadnych kłopotów. Tak, ale wiesz, że boli Mnie niewierność Mego ludu, a mój ból jest o wiele, wiele większy niż Twój:) smutny uśmiech Pana Jezusa.

- Ach, to, Panie Jezu wszystko od tego, że Adam i Ewa odstawili dziadostwo i są nieobecni w naszym życiu od narodzin aż do zgonu, a przecież to nasi prarodzicie, protoplaści.

- Tak, dziecko, to dlatego, że ich wygląd jest tajemnicą. Adam nieco ponad cztery metry wzrostu. Siła taka, że mógł rozszarpać dorosłego lwa, rozedrzeć go na pół łapiąc za zadnie nogi:).

Ewa była trochę słabsza, ale pomniejszą panterę dałaby radę też w ten sposób rozedrzeć.

Co ci już, dziecko, chodzi po głowie, mój Ty mały eksperymentatorze:) Zgrzeszyć z taką nadludzką kobietą, że w każdej chwili mogłaby Cię rozerwać na pół jak kurczaka:)

Nie wasza potencja dzisiejszych mężczyzn dla dawnych ludzi i nie te siły życiowe.

- Przepraszam Panie Jezu.

-:)


- Tak, dziecko, Ty też będziesz silniejszy fizycznie gdy będziesz rzucał ogień z rąk, będziesz odporny na kule. Nie będzie problemu przepukliny, Twego słabego kręgosłupa. Twojej stałej choroby. Będziesz fizycznie tak silny, że bez problemu mógłbyś dorosłego człowieka <nieczytelnie zapisane dwa słowa C.P.> podnieść stu kilowego mężczyznę i rzucić nim o ziemię i tak że, o ile nie będzie krzepki, nie będzie mógł wstać o własnych siłach. Lecz mięśni u Ciebie nie będzie widać.

- Och Panie Jezu, jakie to wszystko śliczne.

-:)

Zatem oprócz Twej odporności na kule i rzucania ognia z rąk skrępować Cię nie skrępuje [ nikt]. Zresztą powrozy rozerwałbyś.


- Co robić, dzisiaj na przykład, Panie Jezu by Ci się podobać bez zastrzeżeń?

- Masz swój krzyż i choć jesteś [ na wakacjach] choroby Ci dolegają, ofiarujesz Mi to, ściśle wszystkie dyskomforty oprócz jednej stałej choroby Mojej Matce, konkretnie Matce Boskiej Ostrobramskiej. I przez to Łaskę masz większą. Dobrze, że tak czynisz od blisko roku moje dziecko. Wszystko co otrzymuję z rąk Mojej Matki ma dla Mnie przemiłą woń, której nie może mi dać żaden człowiek.

( Nie szkodzi, dziecko, zaskoczyła Cię kelnerka i odruchowo powiedziałeś słowo:)

-:)


Teraz możesz pisać, ale zrobimy przerwę.

- Akurat jak pisaliśmy o Matce Bożej to Anioł Pański.

-:)

-Tak dziecko:)


21.25


Zapisz dziecko

- Dzisiaj nie będziesz pracował ni zajmował się pocztą. Jesteś zbyt śpiący.

Napiszesz jutro.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)

5 VIII 2020 Słowa Pana Jezusa o rzuceniu klątwy Bożej 4 sierpnia 2020 na Sanepid i jego przedstawicieli nękających sklepy i wesela oraz na policjantów i ich zwierzchników tak postępujących

Środa, 5 sierpnia


10.35


Zapisz dziecko

- Rzuciłeś wczoraj klątwę tak jak chciałem, nie zapisaną w zeszycie.

Było to w kościele, pierwszy raz zresztą w świątyni, tuż po Anioł Pański. Wcześniej nie wiedziałeś, że będziesz rzucać wtedy klątwę. Tym pokazałem, że nie należy zwlekać gdy idzie o sprawy Bożę, wszelkie, które Bóg zleca, także klątwy Boże.


Zatem nie jesteś bardzo skory do rzucania klątw, bo mogłaby ona być wcześniej.

Wczoraj to był ostatni czas na rzucenie jej i to wcześnie.

Mogłeś potem, lecz też mieć musisz Łaskę i dyspozycję do tego inną niż do przekazów.


Zatem rzuciłeś ją „ w samo południe” jak szeryf, który samotnie walczy ze złem, lecz nie walczysz samotnie, ale tylko Ty możesz rzucać klątwy Boże.


Wczoraj też Bóg Ojciec potwierdził Ci w drugim kościele gdzie byłeś na Adoracji tuż po iż możesz zabić, Bóg Ojciec Ci na to zezwala lecz tak sprawi, że nikogo nie zabijesz:) I Mój, Twój i Wasz Ojciec uśmiechnął się wtedy.

Zatem tak, dziecko będzie, choćbyś chciał nikogo nie zabijesz, bo przeszkodzi Ci w tym Mój Ojciec, choć na to zezwala.

A było to w kontekście tej osoby, która poduszczana przez diabła zrobiła to co zrobiła po wyjściu Twoim po rzuceniu klątwy, choć oczywiście:) nie doznałeś żadnego uszczerbku poza obrazą słowną.

Zostanie ukarana mocno. Bóg skręci jej kark, czyli umrze ze skręconym karkiem.

Amen.

- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.


- Teraz pomówimy o klątwie.

Tak jak chciałem i była o tym mowa < tzn. była o tym mowa wcześniej niż w tym przekazie C.P.> rzuciłeś wczoraj klątwę na Sanepid. Klątwa dotknie go jako instytucję państwa/ publiczną i osoby, które będą nękać w jakikolwiek sposób sprzedawców w sklepach, kierowników tych sklepów, klientów tych sklepów a także tych, którzy będą nękać w jakikolwiek sposób weselników.


Podobnie klątwa dotknie tych policjantów, którzy będą dawać mandaty, spisywać czy to w sklepach czy na weselach, czy też kierować sprawy do Sanepidu. Dotknie też w taki sam sposób bezpośrednich zwierzchników tych policjantów.

Natomiast policjanci, którzy będą tylko upominać lecz nie dadzą mandatu, choć i tego robić nie mają prawa, i nie będą spisywać, inaczej mówiąc będą podchodzić do ludzi z wyrozumiałością, klątwa ich nie dotknie jak i ich zwierzchnika.

Gdyby jednak zwierzchnik oczekiwał od policjantów dawania mandatów a oni by tego nie robili klątwa dotknie tylko zwierzchnika a policjanci będą od niej wolni, nadto ich zachowanie wobec oczekiwań przełożonych będzie poczytane w Moich oczach jako zasługa i będą mieli ode Mnie, Króla Polski Łaskę.


To powiedziałem Ja, Jezus Chrystus.

Amen.

- Dziękuję Panie Jezu, Chwała Tobie Chryste.

-:)

 

Otrzymał Cyprian Polak ( Krzysztof Michałowski)



poniedziałek, 3 sierpnia 2020

3 VIII 2020 Spotkanie z Bogiem Ojcem

Pisałem, że przez najbliższe dni nie będzie umieszczanych przekazów. Decyzja jednak należy oczywiście do Pana Jezusa. Pan Jezus, jak widzimy, chciał powiedzieć o spotkaniu z Bogiem Ojcem i także o potrzebnych rzeczach, które wtedy w tych spontanicznych, wspólnych spotkaniach zostały poruszone, dla mnie i dla innych i chciał aby to było zaraz umieszczone.
Są jednakże otrzymane wcześniej a nieumieszczone i one raczej nie będą wcześniej jak pierwszy z nich w czwartek.
C.P.

Poniedziałek, 3 sierpnia



- Cieszę się, dziecko, że tam, byłeś. Byłeś zaproszony po imieniu i nie mogłeś nie być.
Jestem z Ciebie zadowolony gdy idzie o te zbiorowe spotkania z ludźmi:).
Wiem, że Ty się dziecko martwisz czy nie za bardzo byłeś Ty, a mniej Ja niż być powinno, Bóg Ojciec i Duch Święty, jednak nie, to działał Bóg Ojciec, który mówił do Ciebie w krótkim pouczeniu rano.
Została przez to Bogu oddana chwała, bo ludzie przychodzą do proroka ze względu na jego kontakt z Bogiem, na słowa i znaki, które Bóg przez niego daje.

Nie byłeś na Wolnej Elekcji, dałem Ci ten dopust:) byłeś teraz, nie było Grzegorza.
Grzegorz by Cię odciążył gdy idzie o takie spotkania jak one wyszły:) ale przecież wszystko zaplanowałem:)
Gdy będziesz wykonywał swoje zadanie zmienisz się znacznie, ale przecież nadal ten sam, zatem dobrze jest i teraz, że takie spotkanie/ spotkania odbyły się.

Każdy kto przyszedł do Ciebie z problemem, ze względu na jego obecność tam, ale i ze względu na Twoją posługę zostanie uwolniony od swego problemu/ problemów.
Odczuje ulgę prawie każdy zaraz choć nie zaraz wszystkie one znikną.
Nie masz daru rozeznania duszy i dlatego to dla Ciebie trudne. Zawsze Ci było trudno wobec ludzkich problemów. Nie mógłbyś pracować z upośledzonymi i psychicznie chorymi, bo jesteś zbyt wrażliwy.
Ale tak trzeba było.
Dobrze, że poznałeś kilku swoich dobrodziei (jak mówiliście dawniej:) obojga płci:)
< Nieczytelnie zapisane zdanie C.P>
I widzisz, dziecko i mogłeś dać trzysta złotych bez problemu:) jak mówicie a to dzięki ludziom, którzy słuchają natchnień Ducha Świętego.
Każdemu błogosławię, każdemu wynagrodzę stukrotnie, że czyni to dla Mego Słowa.

Dla Twej pokory, dziecko, nie masz wizji i widzeń choć mógłbyś teraz taką dostać skoro Cię zwolniłem od winy. Spowiadasz się, nie przystąpisz do Komunii z grzechem z którym możesz przystąpić, ale który Cię uwiera, lecz cokolwiek zrobisz zdjąłem z Ciebie winę.
Jedynie mocno Cię rugałem z powodu jedynej rzeczy, jedynej, która jest od początku, co było w dzień Twoich imienin.

Tak jak przekazałeś Moje Słowo nie zapisane wtedy na papierze tak teraz potwierdzam to gdy zapisujesz ten przekaz. Wśród zgromadzonych tam: na potrzeby czasu, dla świadectwa, ale i pomocy ludziom, wielu z nich otrzyma dar uzdrawiania chorych i wypędzania złych duchów. Będzie to więcej niż sto osób.
Amen.
I jak powiedziałeś, niech nikt z obecnych tam nie nastawia się na ten dar, bo po pierwsze nie dostaną go wszyscy:) i nie większość obecnych:) a po drugie z darem wiąże się odpowiedzialność i dziękczynienie Bogu.
Bóg sobie wybierze osoby, już wybrał, bo dar został przyznany co do jednego uczestnika, uczestnika spotkania z Bogiem Ojcem, a człowiek niech nie pragnie takich czy innych darów nadprzyrodzonych. Niech nie pragnie też tego co mu nie jest niezbędne do zbawienia, także egzystencji. Egzystencja to nie jest tylko byt na poziomie podstawowych potrzeb niezbędnych do przeżycia.
Każdemu potrzebne jest obcowanie z przyrodą, wypoczynek. Wobec tego można pragnąć i o to prosić, w podstawowym wymiarze, czyli jeśli w górach to na przykład w Tatrach, nie należy uważać, że niezbędne są tutaj na przykład Alpy.
Korzystajcie dzieci z wypoczynku jeszcze. Chwalcie Boga przez przyrodę, którą wam daje.

- Tak dziecko, zastanawiałeś się nad tym co usłyszałeś, bo nim zacząłeś zapisywać przekaz pomiędzy pieśniami religijnymi puszczono starą informację w formie reklamy o obostrzeniach, nieaktualną w tej chwili. To też jest celowe, że ona dalej funkcjonuje.
Zatem korzystajcie z wypoczynku wakacyjnego w sierpniu i jeszcze we wrześniu ci co będą mieli wtedy urlop.
Do Oświecenia Sumień należy być jednak przygotowanym i jeśli ktoś chce odbyć spowiedź generalną to szukajcie pilnie odpowiedniego kapłana. Zaś konsekrację Maryi, Mojej ukochanej Mamie należy rozpocząć na dniach.

Nie martwcie się mordami, które będą w Polsce.
Wy, którzy byliście na spotkaniu z Bogiem Ojcem będziecie chronieni chyba, że ktoś tam był lecz nie miał do tego serca. Pojechał, bo został namówiony, ale nic z tego nie wyniósł.
Lecz jak wiecie i czujecie nie zdarzy się to często w tym przypadku.
Natomiast o broń jaką możecie, trzeba zadbać, choćby dla okazania pokory Bogu.
Jeśli kto nie może ze względów finansowych to niech kupi choć maczetę, które są wystarczające już w cenie do stu złotych.
Tego choćby wydatku dokonajcie a resztę zostawcie Bogu.
Dobry Ojciec zatroszczy się o swoje dzieci.
Amen
Opublikuj synu.

- Dziękuję Najdroższy Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)