Dokończenie
9 stycznia
16.12
Zapisz
dziecko
-
Szatan Cię atakuje lecz zawsze jestem z Tobą.
Około
22.30
-
Zaplanowałeś na dziś jeszcze kilka rzeczy.
Jeśli
będziemy pisać, dziecko, będziesz miał dyskomfort.
Może
będziemy pisać o dwudziestej czwartej.
-
Dziękuję, Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
23.58
Zapisz
-
Możesz dużo prosić, dziecko. Do 16 stycznia zwłaszcza i w ten dzień.
To
jest najważniejsze.
Proś więc.
-
Tak, Panie.
-
W domu, lecz przede wszystkim w kościele, poza dniem Twoich urodzin, bo wtedy możesz
być w podróży, lub gdzieś gdzie nie będziesz miał dostępu do katolickiego kościoła.
///////////////////////////////////////////////////////////
Czwartek,
10 stycznia
16.(?)
Zapisz
-
Chcę dziecko abyś miał więcej energii i tego co nazwali u was, w swoim czasie: elan
vital – pędem życia. Nie wszystko czego Ty chcesz tej energii Ci doda.
-
Tak Panie Jezu.
17.15
Dziecko
-
Powstrzymuj swe dziwactwa tego typu. Ja Ci daję wiele. I możesz się bez tego
obejść.
-
Tak, Panie Jezu, przepraszam.
-:)
21.00
-
Cóż dziecko chcesz pisać.
Mówiłem
Ci żebyś czytał, skoro jesteś taki do niczego…-:) (Nieco smutny uśmiech Pana
Jezusa).
21.50
Zapisz
-
Cóż Ci mam mówić dziecko.
////////////////////////////////////////
Piątek.
11 stycznia
00:10
-
Dobrze dziecko, zgadzam się.
//////////////////////////////////////////////////////////////////
Sobota,
12 stycznia
00:50
Pisz
dziecko
- O czym pisać Panie?
- Nadal jest wiele rzeczy
do pisania.
Pisaliśmy
mało z kilku powodów. Lecz teraz pisz skoro nie możesz zasnąć. Jak mówiłem. W
urodziny poleć samolotem. Mówiłem o jednym noclegu, ale gdy lot będzie tani, a
nocleg niedrogi, mogą to być trzy noclegi.
-
Nie mam pojęcia, Panie Jezu, gdzie
polecieć.
- Musisz wybrać sam,
dziecko.
-
Dobrze, Panie Jezu.
- Cieszę się, dziecko, że
kupiłeś telefon. (Mogłeś kupić go już w jesieni. O tym mówiliśmy. Twój
dotychczas używany już trochę szwankował) <nawias ode mnie C. P.> .
Kupiłeś go za czterysta złotych, w cenie o jakiej mówiliśmy, do sześciuset
złotych. Kupiłeś nieużywany a dwa lata temu kosztował tysiąc dwieście.
Jak
mówiłem, chciałem abyś w mieszkaniu czuł się dobrze. Nie jest doposażone i
przez to nie jest przytulne. Masz tylko lampkę nocną o ostrym świetle i stojącą
taką <Nieczytelny zapis lub „także” C.P>. Kup lampkę nocną stojącą,
łagodnie oświetlającą pomieszczenie i taką na biurko. Musisz mieć też w pokoju
dodatkowy stoliczek bo masz tylko biurko. Potrzebny Ci regał i w pokoju Twojej
mamy. Nie winieneś na to wydawać zbyt dużo, ale do ośmiuset złotych możesz.
Nie
kupiłeś też jeszcze fotela. Nie masz też w tym mieszkaniu normalnych krzeseł.
-
Tak, Panie Jezu, dziękuję, ale jak się
przeprowadzimy z tym ambarasem to może się okazać, że się nie zmieścimy.
- Musisz wybrać
mieszkanie z piwnicą lub strychem, gdzie będziesz mógł ewentualnie zostawić
niektóre rzeczy, lub w domu dać swoje, a wynieść niektóre zastane.
Póki
co kup to. Fotel jeśli znajdziesz używany w dobrym stanie, a jeśli nie to nowy.
I też dwa krzesła. To może być tysiąc złotych, dziecko. Razem tysiąc osiemset.
W tej kwocie musisz się zmieścić.
-
Tak, Panie Jezu, bardzo dziękuję.
-
O czym chcesz rozmawiać, dziecko.
-
O niewiastach.
- Cóż chcesz wiedzieć
dziecko?
-
Właściwie nic konkretnego, tak, Panie,
porozmawiać.
- Rozmowa, dziecko, z
Bogiem jest produktywna.
-
Tak, Panie Jezu.
- O Smoleńsku Panie
Jezu?
- Dobrze, o Smoleńsku.
-
Dlaczego, Panie Jezu, tylko jeden
publicznie mówi o Smoleńsku?
- Cały czas nie mówi,
dziecko. Ty cały czas mówisz. Są na ten temat Moje Słowa i Twoje własne uwagi
poza przekazem.
G.
Braun nie proponuje tu nic konkretnego, jak jest przez Ciebie przekazana Moja
Wola utworzenia Stowarzyszenia i Centrum Smoleńskiego.
Nie,
dziecko, nie został przeze Mnie namaszczony ni na Króla Polski ( jest przecież
monarchistą) ni na prezydenta. Powiedziałem: niechaj robi to co robi. Co nie
znaczy, że jest człowiekiem szczerym. Niezależnie od tego będzie mu policzone,
że mówi prawdę tam gdzie ją mówi, w tym o Smoleńsku. Jednakże gdyby to robił
Polak, zostałby zniszczony. Powiedziałem, że nikogo nie zabiją za wygłoszenie
pogadanki smoleńskiej i to prawda. Jednak gdyby zyskał popularność jak G. Braun
i takich spotkań byłoby wiele, zostałby zniszczony.
To
tyle, dziecko, o nim.
-
Chwała Tobie Chryste.
- A czy profesor
Dakowski jest człowiekiem, któremu można ufać?
-
Nie dziecko, nie można. To, że ktoś mówi prawdę w jakiejś sytuacji, czy na jakiś
temat, a nawet na wiele tematów, nie znaczy jeszcze, że można mu ufać.
- Dlatego też, Panie,
chciałeś, proponowałeś by niezależni ludzie wygłaszali pogadanki o inscenizacji
smoleńskiej?
- Po części dlatego lecz
nie tylko.
-
A czy ten człowiek, Panie Jezu, który
chciał kandydować na prezydenta lecz wycofał się, nie zebrał podpisów i miał I część
nazwiska „Korab” byłby odpowiedni jak mi odpowiadał?
-
Jezus nie wybiera kandydata na
prezydenta, ale tak, to jest człowiek, któremu można zaufać. Jest niepozorny,
ale byłby skuteczny. Jest czysty.
- Wiem, Panie Jezu, że
bez Intronizacji to wszystko nie ma znaczenia.
- Tak dziecko. Gdyby nawet
udało się wybrać na prezydenta niezależnego człowieka to o ile będzie tak
chciał postępować - zostanie zabity. I to tak jak Kennedy.
-
Nie będzie, Panie Jezu Intronizacji
dopóki na Polaków nie spadnie ucisk.
- Nie będzie, dziecko.
-
A grupa ludzi oddających wszystko na
sprawę Ojczyzny, wynagrodzenia za grzechy itd.?
- To się jedno z drugim
łączy. Ci ludzi musieliby wyprosić u Boga przemianę serc Polaków.
Lecz
Polacy chcą przyjść do Mnie w ucisku.
Wróćmy
do Smoleńska, dziecko.
-
Dobrze, Panie Jezu.
(pauza)
-
Nie masz pytań dziecko?
-
Mam, Panie Jezu, ale głowa mi nie pracuje
teraz, o tej porze.
- A jednak pytaj teraz:)
-
Tyle już powiedziałeś Panie Jezu.
- :)
-
Zastanowisz się dziecko, w najbliższym czasie jakie masz pytania na ten temat i
wrócimy.
-
Dobrze, Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
8.30
Zapisz
dziecko
-
Jednak brakuje ci snu. Nie mogłeś też od
razu zasnąć.
- Tak Panie i co zrobimy?
-
:)
(pauza)
Około
pół godziny później.
- Ty i tak, Panie Jezu
chciałeś żebym nastawił zegarek pół godziny później.
Otrzymał Cyprian Polak
(Krzysztof Michałowski)