UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



„Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


wtorek, 28 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 10. 11. 2016 . Trzeba kochać to co kocha Chrystus/ Papież Franciszek przeinacza moją naukę




9. 11. 2016

Nie pisałem ( nie było przekazu). Może też ze względu na moją dyspozycję wczoraj. Rozlazły, a może innych powodów.


10.11. 2016

- Pisz synu.
Minął miesiąc, jak się nawróciłeś.
Chcesz wypełniać tylko Moją Wolę, zrezygnowałeś ze swojego głównego grzechu i walczysz z innymi.
Nuży Cię walka, lecz czy krzyże są słodkie? Jarzmo jest lekkie i brzemię słodkie, ale krzyże nie są słodkie. Oto wczoraj dostałeś pokrzepienie podczas różańca, jakby wewnętrzne drżenie i radość. Widzisz więc jak pamiętamy o tobie Ja i Moja Matka.
 
A potem znów było źle, powiesz?
Nie dam ci niebiańskiej radości zamiast codziennej egzystencji. Gdyby te przekazy dawały tylko radość i pokrzepienie cóż to byłaby za zasługa?
Po ludzku można by to porównać do człowieka, który wykonał coś bez wysiłku, bo spożył jakiś środek odurzający, choćby alkohol. Jakiś przykry obowiązek na przykład.
Nie ma zasługi jego woli i daniny serca.
Wasza świecka piosenka głosi: „ W życiu piękne są tylko chwile”.
W życiu człowieka, który dąży do Boga zewnętrznie radosne są tylko chwile. Zawsze są jakieś dni ciemności.
Czasem bardzo małe, a czasem (prawdopodobnie słowo „prawdziwe” C.P), jak u św. Siostry Faustyny, czy Rozalii Celakówny.
  • Dlaczego Panie potrafię ci ofiarować to, że mam (tu wymieniony pewien nowy problem zdrowotny idący z początkiem października mniej więcej) i radość mam z tego cierpienia, choć jest ono bardziej od strony psychicznej niż mi rzeczywiście przeszkadza, a mam problem w ofiarowaniu tak samo autentycznym kawałka dnia, zwłaszcza z połączeniem tego z modlitwą, czytaniem przekazów, stosowaniem się do nauk, przepisywaniem i zapisywaniem ich i złączeniem z codziennością.
  • Jesteś nastawiony na trwanie. Jak sam zauważyłeś najlepiej wychodzi Ci z tajemnic bolesnych odmawianie tej, w której wiszę na krzyżu. W sensie fizycznym jestem bezwolny. Podobnie w cierpieniu z (wymienione dwie kończyny i inny organ. C.P) przeziębień i jeszcze innej Twojej choroby jesteś bezwolny.
Nie robisz też niczego tak bardzo intensywnie, że te defekty utrudniają ci to całkowicie.
Tu zaś musisz działać i łączyć w sobie sacrum i profanum, jak sam lubisz mówić.
Lubisz łączyć, ale uważasz nieustannie, że w tym wypadku, gdy masz Moje słowa winno być to wszystko „choć na trochę wyższej nucie”.
Wczorajsze fiasko poszukiwania pracy zraniło Cię tym bardziej, bo odmówiłeś cały różaniec {w tej intencji} i po tym pojawiła się oferta i realna możliwość – zdawało się.
Rzeczywiście gdy tak było, że chciała pomóc ( Wymieniona najbliższa osoba C.P) nic z tego nie wychodziło”, „losowo” rzekłbyś.
Stworzyłeś sobie tu pewien obraz.
Patrz jednak na intencje.
  • Moje dziecko. Nie masz siły pytać. Jesteś jeszcze bardziej znużony. Jesteś jak dziecko, które skaleczyło się w palec i krzyczy jeszcze bardziej wtedy gdy rodzic koi je pocieszającymi słowami.
  • Ale nie wszystkie dzieci tak robią. Nikomu, kto posiada zdrowy rozsadek, także tobie, takie dziecko nie spodoba się bardziej od tego, które pod wpływem tych słów uspokaja się.
  • Panie, jeśli jesteś tak łaskawy i wszystko mi mówisz. Dlaczego to się stało tak, że odmówiłem różaniec, pojawiła się nadzieja i ucieka. Już nieraz tak było. Jak to ułożyć sobie. Jak to prawdziwie jest?
  • Wyroki Boże są nieodgadnione. Czasem jest tak, że prosisz ( i inni) i dostajesz, czasem przychodzi rozczarowanie. Ważna jest modlitwa i postawa.
Poczułeś się bardziej pognębiony dlatego, że masz Mnie.
  • Ale po co to? I (najbliższa osoba) dzwoniła, gimnastykowała się o potrzebne zameldowanie mnie czasowe u krewnej.
  • Może też po to żeby rozumiała, że nie zawsze jest tak, jak chce i myśli.
  • Czy mój wczorajszy dzień była upadkiem?
  • Przecież nie zgrzeszyłeś. Modliłeś się. Tak, końcówka dnia była gorsza.
Twoje zmęczenie wynikające nie z rzeczywistego zmęczenia, ale rozczarowania i frustracji.
  • A teraz?
  • Teraz, jak widzisz, jest podobnie jak wczoraj, chociaż masz Moje Słowa.
  • Ale dlaczego Panie?
I chwyta mnie przeziębienie.
  • Jak widzisz ono u Ciebie jest także ze stresu. I inny pewien problem. Wiem, że nieustannie wszystko Mi dajesz, na ile umiesz.
Musisz robić co możesz, a odpoczywać dłużej (jak Ci powiedziałem) dopiero jak jesteś bardzo zmęczony, lub chory.
Tak (odpowiadając na Twoje myśli) jestem zadowolony („jesteś?” Nieczytelnie zapisane. C.P).
 
Co do problemów i Twoich spraw osobistych, które się w nich pojawiają. Pomodlisz się jeszcze o to, że gdybyś umieszczał już je, co wtedy zrobić z tymi fragmentami.
Wiem przecież mój synu, że Twój wczorajszy stres i niedyspozycja wynikały z tego, że nie ma prawie widzów i czytelników tych przekazów, a kończy się Rok Miłosierdzia.
Nie pragnij jednak sukcesu, który by Cię napędzał. Zwyciężaj w Chrystusie i zostaw wszystko Mi. Powiedziałem przecież, że to nie Twoje zmartwienie jaki efekt ich będzie, i ilu ludzi do nich zajrzy. Oddaj to Mi i rób swoje.
Modlitwa za to, tak. Nie zaniedbuj jednak swoich obowiązków. Modlitwa dodatkowa, długa w tej sprawie zabierze Ci część czasu potrzebnego do wykonania swoich obowiązków.
Módl się i pracuj.
I wróć do pisania wieczorem.

10. 11. 2016 wieczorem około 21.30

  • (Pisz synu)
  • Twoje obowiązki. Także tutaj liczy się dla Mnie chęć i zaangażowanie, czy nawet wykonywanie mimo niemocy, która Cię ogarnia.
Tak, jak w modlitwie, czasie na przepisywanie tych przekazów, czy znajdowaniu czasu i dyspozycji w sobie na zapisywanie ich.
Jest Ci dlatego trudno, że kiedyś Mnie bardzo nie pragnąłeś. Przeważnie tak było. Twój stan w bardzo nikłym odblasku podobny jest do stanu duszy czyśćcowej, która Chrystusa pragnęła mało, niedostatecznie, w ogóle – o ile ta ostatnia należy do zbawionych.
To Twoja pokuta.
Proś o Moją radość w Tobie, ale musi ona być pomieszana ze smutkiem i cierpieniem.
  • Kochasz mnie?
  • Ty wiesz Panie Jezu, że Cię kocham.
  • Moje Słowa są dla Ciebie i dla innych. Także i te sprzed półtora roku. Staraj się mimo wszystko jak najszybciej je przepisać. A poprzednie umieszczaj nie czekając.
Dlaczego znużenie i „zaćmienie” (jak pomyślałeś) ogarnia Twój umysł teraz na przykład? Już ci o tym mówiłem, choć nie poruszaliśmy wszystkich przyczyn.
Trwaj we Mnie i adoruj.
Moje Słowa są ważne, ale trwanie i adoracja są dla duszy najważniejsze. Bez przekazów można zostać świętym. Bez trwania i adoracji – nie.
Powiedziałem Ci (półtora roku temu) : „Adoracja jest potężna i pełna łaski”.
Podczas tych przerw w pisaniu {chodzi o ten przekaz} 
trwałeś we Mnie.

 Trwajcie we Mnie – to wasz pokarm. Wy

 bądźcie we Mnie, jak Ja jestem w was.

Kogo teraz na Ziemi przyciągam przemożną siłą, ten pójdzie w Moje ramiona gdy nadejdzie czas przejścia do domu Ojca.

Powiem: Przyjacielu, wejdź do radości Twego Ojca. I poprowadzę go jak oblubienicę.

Trzeba Mnie pragnąć i pozwolić się przeze Mnie pociągać.

To jest klucz do sukcesu, by powiedzieć współczesnym waszym językiem.

To jest sedno sprawy. Pragnąć Chrystusa. Czuć się niespełnionym i niezaspokojonym bez Niego.

Łaskę tę najlepiej zaskarbić sobie przez kochanie Jego darów i atrybutów:

Mego Miłosiernego Serca okolonego cierniami. Mej Najświętszej Krwi, Mych ran, Krwi i wody, która wytrysnęła z Mego Przebitego Serca. I wraz z tym wzrastać pragnieniem czynienia tego co Ja. Być podobnym do Mnie w pragnieniu ratowania dusz.

Nie chcieć mnie tylko dla siebie, ale pragnąć dla innych, zwłaszcza zagubionych owiec.

Tak mój (imię własne otrzymującego przekaz). Nie wystarczy kochać Chrystusa. Trzeba kochać to co on kocha.
  • Panie, jestem nie oczyszczony, a tu tak wielkie i podstawowe prawdy.
  • Jest to też po to, aby ludzie wiedzieli jaka jest Moja miłość, że wylewam Łaski, choć są grzeszni, jeśli tylko zechcą się nawrócić, uznają swój grzech i zechcą go porzucić.
Gdybym dał komuś „doskonałemu” to by powiedzieli: No tak, ale to tylko dla świętych.
Nie, nie przyszedłem na świat zbawiać świętych, ale grzeszników.
 
Ludzkie wysiłki są miłe Bogu Ojcu i Mi, bo przypominają Moje na drodze krzyżowej, którą przecież nie chciałem iść, ale szedłem dzięki miłości, poczuciu obowiązku, posłuszeństwu.
Wszystko co potrzebne daję, a i to o czym teraz myślałeś aby iść ratować dzieci z domu dziecka, aby dołączyły choć w części do Reszty, dam Ci jeśli zechcę abyś pełnił taką posługę.
Dobrze pomyślałeś – iść do opuszczonych.
 
Tyle jest grup charyzmatycznych – zajmują się tylko sobą. Prosiłem jak wiesz przez Annę Dąmbską o dzieci z domu dziecka, chodzenie do nich, odwiedzanie, dawanie pociechy Chrystusa i Maryi.


- Papież Franciszek chce miłosierdzia bez wymagań. Przeinacza moją naukę. To nie jest Moja Ewangelia.
Wypluję go z ust Swoich.
 
Zdradza mnie na podobieństwo najwyższego arcykapłana Kajfasza.
„Dialoguje” ze światem czyli szatanem.
Nie by „dialogować” przyszedłem na świat.
Nie by „dialogowali” posłałem Piotra i Pawła i pozostałych apostołów.
 
Ale to się musi stać, bo tak jest zapowiedziane moim Słowem, Pismem Świętym.
Tak się stać musi, jednak jak biada było mojemu apostołowi Judaszowi, tak i biada będzie temu, który mnie zdradza. Judasz wydał mnie światu. Franciszek też wydaje mnie światu. 
 
Judasz chciał służyć mi i szatanowi równocześnie i abym był wedle jego miary.
Pouczał mnie Boga. Nawet do Piotra powiedziałem przecież gdy ten, z dobrego serca (wedle ludzkiej oceny),: „Nie przyjdzie to na Ciebie”, „Zejdź mi z oczu szatanie, bo nie myślisz o tym co boskie, ale co ludzkie”.
 
Zejdź mi z oczu szatanie, do Ciebie mówię Franciszku, albowiem nie czynisz tego co Boskie polecone Tobie, ale co ludzkie.
Podobnie jak o Judaszu zostało powiedziane: Lepiej aby się nie narodził. Lepiej abyś się nie narodził Franciszku, jeśli dalej chcesz iść tą drogą. Przez Ciebie wypełniają się Proroctwa ,ale biada ci.
Tak, „biada” anioła dotyczy też Ciebie, kardynałów, arcybiskupów i biskupów myślących i postępujących podobnie jak Ty.
Czas wyjścia z Wielkiej Nierządnicy jest bliski.

Na tym synu należy zakończyć te słowa.

środa, 22 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa. 8. 11. 2016. O nierozumni! Wydaliście walkę Ojcu




(8. 11. 2016)

- Pisz synu.
Jestem z Ciebie zadowolony. To na ile Cię stać (wewnętrznie i zewnętrznie) wypełniasz.
Nie spoczywaj jednak na laurach.
Każdy dzień winien być lepszy od poprzedniego, gdy idzie o łączność ze Mną.
Jest to przyśpieszony kurs miłości. Musi być przyśpieszony.

- Ty, Panie, dałeś mi ten kurs zacząć półtora roku temu.

- Tak, wtedy nie byłoby aż tak mało czasu. Nie wiń się jednak i nie gryź tym. Przepraszaj, owszem, pokutuj za swoje grzechy, równocześnie Mnie uwielbiając, ale nie przytłaczaj swego serca winą. Pokutuj z radością ciesząc się Moim Miłosierdziem i hojnością i do Niego zwracaj to wszystko co Ci dałem.

- A moje złości?

- Niech Cię nie paraliżują. Podoba mi się jak się uniżasz i jak Cię to boli. A jednak nie możesz się ich wyrzec.

- Powiedziałeś Panie, że Cię ranią, a one nadal są.

- One nadal są, ale roztaczam nad Tobą coraz większy parasol miłości. Moja miłość w Tobie powiększa się, choć jeszcze tego nie czujesz, przeczuwasz co najwyżej.
Te złości są coraz mniej z Ciebie, a coraz więcej tylko od złego ducha. Rozdzielacie się, ale jesteście jeszcze ze sobą połączeni grzechami, które wpuściłeś w siebie.
 
Jemu nadal chodzi przede wszystkim o przerwanie naszej łączności. Nie mógł, nie udało mu się w kierunku nieczystości, to próbuje w kierunku złości korzystając z Twojej sytuacji egzystencjalnej, którą jeśli teraz akceptujesz, jeszcze nie całkowicie, to wyłącznie ze względu na Mnie, bo wiesz, że tak chce Bóg, że on wszystko daje. 
 
Musisz cały czas widzieć szatana. Mówiłem Ci, że musisz rozpoznać przeciwnika, wiedzieć jak uderza. Uderza więc w Twoje najsłabsze punkty.
Musisz go widzieć, to znaczy zdawać sobie sprawę z tego, że on cały czas krąży.
Jesteś coraz silniejszy, ale tym się nie uspokajaj i zachowaj dużą czujność.
Jesteś silniejszy, ale jeszcze nie oczyszczony wewnętrznie, nie mówię tu o pokucie za grzechy, choć ta przy wewnętrznym oczyszczeniu jest niezbędna, ale to dwie niezależnie od siebie działające rzeczy, choć wpływają na siebie.
 
Takie zwątpienie jak w tej chwili spłynęło na Ciebie, w ten przekaz, uczy też pokory. Zatem jest dobre.
Poznajemy po owocach. Na razie dzięki tym przekazom tylko, utrzymałeś stan rezygnacji ze swego głównego grzechu i ( dar) nieustannego nawracania się i przepraszania gdy idzie o inne, oraz uchybienia.
Gdy idzie o czasy ostatnie i czy będzie Wielki Ucisk już teraz, niedługo. Ja cię nie zostawię. Dostaniesz wszystko co potrzebne, aby pójść na pustynię wraz z innymi – Resztą.
Nie bądź smutny, raduj się.
 
- Chcę pamiętać i pamiętam o Twojej (najbliższa osoba). Bądź dobrej myśli. Dla Boga nie ma nic niemożliwego, nie tylko sprawienie, aby przekonała się, tak jak Ty się przekonałeś.
Wróć jeszcze do pisania, synu, dzisiaj.

Około 21: 50

- Pisz synu.
Dni ludzkości są policzone.
Oto już żagiew przyłożona do stogu. Któż może powstrzymać pożar.
Moja Matka prosi sto lat od czasu Fatimy. Modlitwa, nawrócenie. Post, pokuta, jałmużna.
Jest lekceważona tak, że wzbudza to gniew Jej Boskiego Syna.
Ostatnim paroksyzmem z Krzyża wylewa może Łask.
Odbijają się jednak one od pancerzy waszych serc i sumień.
Nie można wierzgać przeciw ościeniowi.
Zapominacie, że mierzycie się z Bogiem.
Kto wygra tę walkę?..
O nierozumni! Wydaliście walkę Ojcu.
 
Ale dobrze.
Chcecie żąć co zasialiście? Z twardą mową wobec Mnie oto stanęliście. Pyszni i hardzi. Wskazujecie mi miejsce, które wedle was winieniem zająć. Miejsce poślednie. Miejsce gorsze niż dajecie je waszym tłumom, którymi gardzicie, choć, którym schlebiacie.
Mogąc być ubóstwieni przez Boga wolicie stać się demonami na podobieństwo szatana.
On przynajmniej widzi Moją sprawiedliwość, a wy?
 
Zbierzecie owoce waszych knowań i niegodziwości.
Bezcześcicie Ziemię, a ona wam odpłaci.
Oto już stoi w drzwiach.
Brama Mojego Miłosierdzia otwiera albo drogę do wielkich łask, gdy się nią pójdzie, albo bramę Mojej Sprawiedliwości.
W karze jest zawsze Moje Miłosierdzie.
Kara jest też wynikiem tego co sami sobie zgotowaliście.
 
Ja przyszedłem przynieść pokój na Ziemię.
I powtórnie przyjdę też dla Miłości. Jednak skorzystają z niej nieliczni. Mała trzódka. Ale to wasz wybór. Bóg szanuje wybory człowieka.
Wolna wola. Nigdy, przenigdy Bóg jej nie więzi. Jego wszechogarniająca miłość nie zbawia na siłę.
„Naprawiłem to co Adam zgubił”. Za jaką cenę?
I oto cóż: Śmiech i wzgarda. Dążenie ku samozagładzie.
Dzieci, gdyby nie moje interwencje wojna atomowa wybuchłaby już dawno.
Ale nieustannie ku niej dążycie.
Będzie więc jako jeden z owoców waszych grzechów.
 
Nie chcecie Boga uznać za Pana. Poznacie smak żelaznej rózgi demona.
Nie ma innej drogi. Albo Ja, albo szatan. Nie ma drogi pośredniej. Kto odrzuca Boga, wybiera szatana.
Na Pana chcecie tego, który was nienawidzi. Odrzucacie tego, który was kocha.
 
Będzie co ma być, powiedzą zaś niektórzy na te słowa (i inne moje).
Gdy przyjdzie na was ucisk tak nie będziecie mówić.
Będziecie wołać do gór aby się zwaliły na was i was zakryły.
Będziecie uderzać głowami i ściany swoich domów w przerażeniu.
O, nie.
Nie będziecie siedzieć i mówić: Co ma być to będzie.
Gniew Mego Ojca jest godny szacunku i on ten szacunek wzbudzi. Piekło będzie myślało, że wygra i posiądzie Ziemię.
Czy nie wiecie, że jest piekło?
Jak to mówicie dzisiaj: Jest, ale właściwie... To jedni. Inni jeszcze inaczej. Mówicie (wreszcie): Nigdy to na nas nie przyjdzie.
Czyż nie przychodzą bóle na rodzącą, bo dojrzał owoc jej łona?
Nie inaczej będzie z Wami.
 
Na Ziemi rozpęta się piekło, które przyzwaliście słowami, myślami, uczynkami i skutkami waszych wyborów. To będzie jego przedsionek tylko, ale dla was będzie jak piekło.
Przypomnijcie sobie jak dzieci z Fatimy po ujrzeniu piekła przez kilka dni chodziły jak porażone. Gdyby nie Matka Boża, która była z nimi, umarłyby w jednej chwili.
Zapraszacie piekło na Ziemię. Tylko dzięki mojej interwencji to jest przedsionek piekła.
Gdyby przyszło piekło prawdziwe, poszłaby ludzkość w ogień prawdziwy.
Przyszedłem na Świat, aby umrzeć za każdego do końca czasów i dać mu życie wieczne.
 
Jestem Bogiem wiernym. Dla tych, którzy tylko we Mnie pokładać będą nadzieję dam niegasnący wieniec zwycięstwa. A na czas krwi i ognia dam mannę z nieba i schronienie potrzebne do zbawienia.
Na pustyni nie zabraknie im niczego potrzebnego by przeżyć.
 
Kto nie przestanie być letni i to natychmiast niemal, podzieli los odrzuconych.
Powiedziałem przecież : „Bodajbyście byli zimni albo gorący”
Kto Mnie kocha idzie za Mną.
Kto Mnie nie kocha nie będzie w próżni.
Nie ma trzeciej drogi.
Powtarzam raz jeszcze: Albo Bóg, albo szatan.
Na ten czas, który idzie i już się zaczął. Albo całkowite przylgnięcie do Mnie. Albo wybór nieprzyjaciela człowieka, jako swojego Pana.

7 XI 2016. Pouczenie Pana Jezusa

7 XI 2016

- Pisz synu.
Dzisiaj pouczenie będzie krótkie:

módl się i pracuj

    (koniec przekazu)

Orędzie Jezusa Chrystusa. 6 XI 2016. Moja Apokalipsa została zmarginalizowana w Moim Kościele



Niedziela ( 1 niedziela listopada 2016, rano)

- Pisz Synu.
Słowa moje są prawdziwe.
Słowa, które mówią o Końcu Świata i Czasach Ostatecznych.
 
Jeśli ktoś potrafi inaczej zinterpretować moje słowa z ksiąg prorockich Starego Testamentu oraz Nowego i Objawienia Św. Jana – niechaj to uczyni.
Jeśli ktoś, kto stoi w duchu i prawdzie potrafi inaczej zinterpretować niż ten kapłan (ksiądz doktor Murziński) niechaj to czyni!
Czemuż tego nie robi?
 
Nie mogli sprostać jego mądrości i duchowi z którego natchnienia przemawiał – jest w odniesieniu do Św. Szczepana, pierwszego męczennika.
Dzisiejsi pasterze są gorsi od faryzeuszy z Moich Czasów. Ci przynajmniej przestrzegali prawa, w wąskim rozumieniu, co do litery, ale przestrzegali.
Do nich powiedziałem: Z ojca diabła jesteście. Jak powiem do dzisiejszych pasterzy?
 
W Apokalipsie św. Jana napisałem:
„Błogosławiony, który odczytuje i którzy słuchają słów Proroctwa a strzegą tego, co w nim napisane, bo chwila jest bliska”.
Czyż nie napisane jest.
Jest jasno, jest wyraźnie.
Jak przed żadną księgą Starego i Nowego Testamentu.
 
Czyż skoro Bóg pokazuje, że jest ważne, dla ludzi ma być nieważne? Marginalne?
Moja Apokalipsa została zmarginalizowana w moim Kościele. Czyż tego chcę, czyż zmieniam coś w Moim Piśmie Świętym? Czyż mówię w tak licznych przekazach i objawieniach na przestrzeni wieków Moich, Mojej Matki, Świętych, Archaniołów i Aniołów, że teraz jest to mniej ważne, nie przejmujcie się tym.
Napisane wprawdzie jest iż błogosławieni, którzy odczytują, słuchają słów Proroctwa i strzegą tego co w nim napisane, ale zajmijmy się tylko Ewangelią i to wypaczoną?
 
Miłość i Miłosierdzie bez wymagań.
Czyż nie mówię do uzdrowionych na duszy i ciele: Idź i nie grzesz więcej?
A jeśli nawet interpretowalibyście należycie Ewangelie, to czyż należy pomijać Apokalipsę, gdzie waga Jej Słów jest tak bardzo mocno podkreślona? I to należy robić i tamto zachować.
Czyż rozum i logiczne choćby myślenie nie pokazuje iż teraz Słowa te są jeszcze bardziej godne uwagi niż wiele lat temu, że odczytywanie, słuchanie i strzeżenie słów Proroctwa jest jeszcze ważniejsze niż dawniej.
Żydzi wiedzieli kiedy ma przyjść Mesjasz, dzięki proroctwu.
Czyż powtórne jego przyjście nie będzie określone?
 
Tak, nie jest znane i nie będzie żadnemu człowiekowi i aniołom:, jak jest napisane.
Wszystko co jednak dotąd nastąpi, znane być może dla tych, którzy chcą.
Jest to w Ewangeliach, Dziejach Apostolskich, Apokalipsie i Księgach Prorockich.
Czyż mówię: Nawracajcie się, naśladujcie mnie, a reszta.. co ma być to będzie?
Czyż powiedziałem do apostołów kiedykolwiek gdy pytali mnie o ponowne moje przyjście i znaki, które temu towarzyszyć będą: Będzie tak i tak, ale nie należy się tym przejmować, ani nawet zastanawiać się nad tym. Co ma być to będzie.
Czyż ktoś uważa, że gdy uwierzy w fałszywego Mesjasza, podającego się za mnie to będzie zbawiony?
 
Macie wszystko napisane, wszystko powiedziane.
Fałszywy Mesjasz nie powie, że nauka Chrystusowa od początku jest nieprawdziwa, że Chrystus nie był Mesjaszem. Nie odrzuci Mojej nauki (pozornie), lecz ją przeinterpretuje. Tym samym nie będzie to moja Ewangelia. A Kościół w swojej większości, który ją przyjmie, stanie się Wielką Nierządnicą.
Dlatego potrzeba czujności i roztropności, aby nie dać się zwieść.
Męstwa i oddania się Bogu, aby nie ulec presji.
Jak było za przyjścia Syna Człowieczego na świat, tak będzie i w czasach jego powtórnego przyjścia.
Jak w większości nastąpiło odrzucenie Mesjasza i jego nauki, tak i będzie teraz.
W imię „prawdziwej” wiary i posłuszeństwa odrzucono Chrystusa.
 
Większość zdecydowana nie przyjęła (Mesjasza) nie ze względu na samą wiarę, ale na posłuszeństwo, ale na uleganie przewodnikom: Arcykapłanowi, kapłanom, uczonym w Piśmie i starszym.
Tak będzie i teraz.
Wyparcie się prawdziwej wiary w imię posłuszeństwa.
Litera prawa (pozornie) zostanie zachowana.
O nierozumni!
Ślepi pasterze prowadzący stado ku zagładzie, ku przepaści.
Moje Słowo mylić nie może.
Moje Słowo jest wierne.
I wszystko to co w duchu Prorockim w Starym i Nowym Testamencie – wypełni się.

- Chwała tobie Chryste.


  • A kto by głosił naukę inna od tej, która była głoszona przez wieki niechaj będzie przeklęty.

...............
Maranatha, Panie Jezu.
Choć lękamy się ze względu na naszą grzeszność. Nie pokładamy w sobie żadnej ufności ani w ciele, lecz jedynie w Tobie i Twoim Słowie Objawionym.
A mocą naszą wiara, miłość (oby była przydana) i Sakramenty Święte, szczególnie dar Eucharystii.
Niechaj Twe Ciało uwielbione nas umacnia, broni od wszelkiego złego, a szczególnie od zwiedzenia i przyjęcia fałszywej nauki jako Twojej Ojcze, o Panie Niebios.
Przez Chrystusa Pana naszego.
Amen.