UWAGA!!! BARDZO WAŻNE INFORMACJE DLA POLAKÓW!!


https://cyprianpolakwiaradodatki.blogspot.com/2020/09/uwaga-bardzo-wazne-informacje-dla.html


Pod powyższym linkiem są adresy stron i kanałów związanych Bożych proroków jak i adresy kanałów z tymi Orędziami.


Bo Pan Bóg nie uczyni niczego, jeśli nie objawi swego zamiaru sługom swym, prorokom.



„Ja, Jezus Chrystus, Król Polski i Wszechświata jestem bardzo smutny, że tak niewiele osób wie, że oficjalnie od 20 lutego 2020 roku Jestem Królem Kraju nad Wisłą, Nowego Jeruzalem, narodu wybranego, na zasadach jak nigdy do tej pory.

Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.”


Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce.

Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu.


środa, 28 marca 2018

Wielki Poniedziałek, Wielki Wtorek, III 2018. O "Poemacie Boga- Człowieka"

Wielki Poniedziałek, 26 marzec

Zapisz dziecko
Jesteś nadal chory.
- Tak, Panie jestem?
- Cóż, wrócisz zatem do domu.
- Tak, Panie. Tak to wygląda, że nie ma innego dobrego rozwiązania i o tym myślałem, ale Ty wiesz, Panie, że nie rozumiem.
- Tak, mówiłem, że chcę Twego sanatorium (teraz to tylko typowy pobyt wypoczynkowy w uzdrowisku) do czwartku. Jednak wtedy gdy byłbyś zdrowy. Mówiłem też abyś się przeniósł z Rymanowa Zdroju do Polańczyka bo tam nie jest dobry mikroklimat dla Ciebie. I tak jest. Tutaj jest lepszy, lecz wychodzisz i na obiady i wychodziłeś po zakupy na śniadanie, kolację i na spacer i przeziębienie, po początkowym okresie, znów wróciło. Pora jest dla Ciebie niesprzyjająca.
Choć jak widzisz nie pojechałeś w czas gdzie jest plucha.
Jednak jak sam zauważyłeś zmiana miejsca i pobyt tutaj ma sens.
- Tak Panie zauważyłem to.
- Był sens tego w dwóch rzeczach znanych nam. Jedna związana z twoim pobytem tu przed laty.
Zatem tak to wygląda, dziecko. Przykro mi, że nie możesz zostać i że nie jesteś zdrowy. Twoja choroba jest potrzebna. Gdybyś nie umiał mi jej oddawać lub czynił to z widocznym żalem i zniecierpliwieniem z jej powodu nie byłoby tej wartości.
Tak dziecko, mógłbym Cię uzdrowić lecz nie czynię tego bo Twoja choroba jest potrzebna. Zaś widzisz pobyt Twój miał sens i nie było tak, że musisz zaraz wracać.
Jesteś o 3 dni krócej niż zamierzałeś a byłeś 6 dni.
- 6 na 9 Panie. <chodzi oczywiście o nawiązanie do 96 smoleńskiej, jako jej przeciwieństwa gdy idzie o znaczenie>.
- :)
- Niezależnie od tego, że pojechałeś przeziębiony ten pobyt służy Twojemu organizmowi. A i lepiej w tym czasie niż gdybyś był w domu. Twój organizm jednakże wzmocnił się nieco a są dwie rzeczy o których wspomnieliśmy. No i twoje oko nasyciło się wrażeniami z dwóch miejsc a to dobrze uczyniło Twej duszy.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.


....................................................................................

Wielki Wtorek, 27 marzec

10.15
Zapisz dziecko
- Czujesz bardziej Moją Miłość a i Twoja do Mnie wzrasta. Cieszę się. Widzisz dziecko – zawsze daję lekarstwo jakie jest potrzebne.
Niech Cię nie <nieczytelnie zapisane słowo. C. P> niepokój z tego powodu, z czego Cię zwolniłem do czasu przyjazdu z sanatorium. Jeśli będziesz się dobrze czuł – pójdziesz. Jeśli nie nie pójdziesz.
A uczynisz to po Wielkanocy.
Narty dziecko? Tak, lecz to uczyń.
- Tak, Panie lecz jeśli zrobię to we wtorek po Wielkanocy nie uda się pojechać.
- Nie powiedziałem, że masz to uczynić w tygodniu po Wielkanocy lecz po Wielkanocy. Zatem pojedź na te narty we wtorek rano aby móc wrócić w piątek na noc.
- Och Panie Jezu dziękuję. Chwała Tobie Chryste.
- Czytaj dziecko:)
- Chętnie Panie Jezu:).
- Napisz co czytasz.
- „Poemat Boga – Człowieka. Ostatnie dni Jezusa przed męką”. Poem będę jeszcze czytał wielki Wtorek z przedostatniego tomu: Męka Jezusa Chrystusa.
-:).
- Chwała Tobie najsłodszy Jezu.

19.45
Pisz dziecko

Jest pewien porządek dnia, który dobrze wykonać oznacza mieć spokój ducha. Pozwoliłem Ci czytać wspomnianą wyżej część „Poematu” bo dajesz radę czytać niewiele. Lecz gdy robisz tylko to nie masz spokoju ducha bo czasu jest niewiele. Kiedyś miałeś czytając cały dzień. Te księgi nie są jednak takie, że można je czytać jednym tchem. Należy przeczytać, kontemplować i rozważać co się przeczytało. Podobnie, a znacznie bardziej przecież, nie należy czytać Pisma Świętego przez cały dzień nie przerywając tego modlitwą, kontemplacją.
Zatem upewniasz się jak to jest. Poczytasz jeszcze trochę i wrócisz do modlitwy.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

8.20
Zapisz dziecko

Pytasz się dlaczego „Poemat Boga – Człowieka” na końcu czasów. Przede wszystkim zaś to.
W komentarzu do wtorku przed Paschą część I Dzień < księga 6 . Męka Jezusa Chrystusa. C.P.>. Mówię: ' Dla uniknięcia głębszych rozdarć między takim czy innym sposobem myślenia, oświeceni przez Ducha Świętego Ewangeliści celowo pominęli w swych pismach niektóre zdania, które by raniły nadmierną wrażliwość Żydów i gorszyły pogan. [Ci poganie] potrzebowali przekonania, że Hebrajczycy -stanowiący jądro z którego wyszedł Kościół są doskonałymi , [w przeciwnym razie] mogliby się oddalić, mówiąc: „Oni są tacy jak my”.
I mówię jeszcze.
„ Teraz jednak Duch Boży chce, aby poznano także te słowa i aby za to błogosławiono Pana, bo jest w nich bardzo wiele światła i dużo wskazówek dla sprawiedliwych w sercu.”

Pytasz, dziecko, dlaczego nie wcześniej.
Ojciec nie daje wszystkich swoich darów dzieciom na raz, tylko daje je stosownie do czasu.
Mówisz, że przecież mogłoby to być 500 lat wcześniej, był już dobrze rozwinięty język literacki. Nie była tak jednak rozwinięta wrażliwość pisarska, plastyczna jak dziś, do tego zmysł odpowiadający filmowemu widzeniu na którym wyrośliście.
To był <nieczytelnie zapisane słowo, najprawdopodobniej „zatem”> najlepszy czas aby ukształtowała się taka osoba jak Maria Valtorta pisząca stylem reporterskim, równocześnie literackim nie stroniąca od opisów przyrody. Zapisane przez nią księgi to osobny gatunek literacki. W Piśmie Świętym też macie gatunki literackie więc nie obawiajcie się, że mogłoby to umniejszyć moje słowa, moje życie opisane w „Poemacie”.
Maria widziała. A nie tylko widziała także czuła zapachy i słyszała dźwięki. Pisarz nawet gdy opisuje to co zobaczył może tylko wspominać, przetwarzać. Valtorta wszystko czuła. Jednakże wizje mego życia mieli i inni. W przypadku Emmerich potrzebny był pisarz a i to nie jest tak plastyczne ( nie umniejszając tego co dałem) jak u Valtorty. To było na tamte czasy.
Teraz zaś jest „Poemat” dla was Polaków od niedawna i powinien być podstawową księgą po „Piśmie Świętym” na temat mego życia. Można by powiedzieć – obok. Lecz szanuję Tradycję i to co naucza Kościół. Jak możecie przeczytać- słowa papieża: „Drukujcie bez zatwierdzenia(..)” należy uznać za oficjalne imprimatur Kościoła. Inne od wszystkich bo też to księgi inne od wszystkich. I jest też wola Ducha aby przez [brak] imprimatur takie jak wiele innych wyróżnić to najważniejsze dzieło po Piśmie Świętym, a w Odnowionej Ziemi dzieło główne.
Bowiem jest w nim to wszystko co jest w Ewangeliach. Nic nie jest pominięte i jest więcej, zwłaszcza dla was ludzi dzisiejszych czasów, którzy potrzebują więcej aby uwierzyć.
    Amen
    moje dzieci i moje dziecko.
   - Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

wtorek, 27 marca 2018

Niedziela Palmowa, 25 III 2018 / Przypomnienie: Niedziela Palmowa 2017, Wielki Poniedziałek i Wielki Wtorek

Niedziela palmowa, 25 marzec

6.45
Zapisz.
Mówiłem, że masz być zadowolony z miejsca. Jeśli podoba Ci się to co widzisz za oknem, to zostań.
- Ale też się, Panie, umówiłem a i tu jest drożej.
- Nie jest dużo drożej, a jest ze względu na ten pokój, ze względu na panoramę. W drugim było taniej lecz chciałem byś wybrał ten. Co do umówienia się. Możesz zmienić zdanie. Zapewniam Cię, że właścicielowi nie zabraknie na chleb. To wybór wynajmującego turysty nie zaś umówienie się w prywatnej sprawie.
- Jestem też skłonny zmienić zamiar bo jednak gorzej z moim gardłem po nocy?
- To Ci się zdarza, dziecko. Było ci za ciepło, odrzuciłeś swój przywieziony ze sobą kocyk, a nad ranem było dla Ciebie za chłodno. Nie brałeś też na wieczór lekarstw.
Jak ci powiedziałem: Komentarze pod przekazami nie są Twoim obowiązkiem takim jak Adoracja, Modlitwa, czytanie Pisma. Zatem jeśli jest atakujący komentarz to po prostu usuń go nie odpowiadając nań.
Gdyby nie one to wziąłbyś lekarstwa.
- Tak Panie. Dziękuję. Jaki Ty jesteś dobry. Uznałem, ze to potrzebna praca na Twojej Niwie, niezbędna.
- Dobrze, że tak pomyślałeś ale od tego Cię zwalniam. Nie chcę też abyś musiał reagować na komentarze jednej osoby, która jest nad aktywna i często atakuje innych.
- To musiałaby nie pisać Panie?
- Tak. Ja już Cię naprowadziłem gdy idzie o tę osobę.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.
- Tak dziecko. Poczekaj do opublikowania. Zobaczymy czy będzie posłuszna.
- Chwała Tobie Chryste.
Jesteś Panie Jezu dla mnie taki dobry. Mościsz mi mosty, zdejmujesz ze mnie dodatkowe obowiązki. Nie czynisz wyrzutów gdy czegoś nie dopatrzę nie ze złej woli.
Gdyby nie to, że sługa, który zna wolę swego Pana dostanie większą chłostę to z radością stanąłbym przed Tobą w tym Sądzie na próbę, choć z nabożnym lękiem, ale przepełnionym miłością.
- Tak powinno być, dziecko.
- :)

(Pauza)
- Panie Jezu jeśli zostanę tu, choćby dzisiaj, to muszę zjeść taniej niż było to planowane.
- Niż Ci dziecko pozwoliłem.
Tak dziecko będzie mniej o te kwotę różnicy pomiędzy tym miejscem a tym w którym miałeś być. Dałem Ci to aby wynagrodzić. Lecz skoro zostajesz...
- Chwała Tobie Chryste.

9.55
Ponieważ się gorzej czujesz nie będziesz mógł pójść na mszę. Postaraj się za to dwa razy obejrzeć Mszę Świętą z Internetu i dobrze w niej uczestniczyć.
Gdy idzie o Twą spowiedź, poprawkę spowiedzi generalnej zrobisz co będziesz mógł.

17.00
Pisz dziecko
Nie lękaj się.
- Cóż pisać Panie.

18.05 (nowego czasu)
- Idź na spacer, dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

/////////////////////////////////////////// 


9 IV 2017 Upomnienia duszy otrzymującej przekaz/ Orędzie na 10.04.2017/




9 kwietnia (2017)

Niedziela Palmowa



1.20



 - Moje dziecko

Zająłeś się innymi sprawami, choć nie niepotrzebnymi i nie wróciłeś do mnie, choć czekałem.

Wiem, że brakuje ci czasu, co powtarzam, jeśli jednak mówię, że wrócisz dziś jeszcze do przekazu, to o ile nie masz naprawdę niezbędnych spraw winieneś wrócić. A i inne zapowiadam jeśli wiem, że nie możesz.

Zatem bacz na to dziecko.

Zwłaszcza na koniec przekazu gdy masz jeszcze wrócić do pisania wieczorem.

Musisz zrozumieć, że na pewne rzeczy nie starczy Ci czasu, a moje słowo jest pierwsze, a tylko możesz je zostawić dla naprawdę niezbędnych obowiązków. Zaległa nawet korespondencja taką rzeczą nie jest. Choćby (oczywiście) dotyczyła i moich przekazów i związanych z tymi rzeczy. Już o tym mówiliśmy.

Pamiętaj zatem.

- Przepraszam, Panie Jezu. Myślałem, że odpis zajmie mi kwadrans.

- Diabeł też sprawił, że zapomniałeś, straciłeś poczucie czasu. On przecież i rzeczą mniej dobrą zastępuje inną, lepszą, byle człowiek nie szedł cały czas tą drogą, którą winien iść.

                                   

                            Na tym zakończ moje dziecko

                            Idź już spać.

                            Dziś już masz pisać o Smoleńsku.

                            O ile nie obudzisz się rano będzie to

                            po kościele. Postaraj się abyś mógł

                            zaraz przepisać przekaz i umieścić go

                            późnym wieczorem, lub choć w nocy.

                                          Amen.



- Chwała Tobie Chryste. 



                                                              

14.03

Pisz dziecko
Szatan jest bardzo zawzięty na Smoleńsk. Co mówiłem w tej sprawie, że Smoleńsk to dzieło szatana – to jest jej istota.
I to co przeszło do wiadomości publicznej
(uważaj dziecko) gdy szatan podczas egzorcyzmów poprzez człowieka wycharczał, że nigdy nie dopuści do tego aby poznano prawdę o Smoleńsku.
Jednak w swej pysze zapomina (choć cały czas pamięta bardziej niż wy) kto jest Panem i że ja decyduję co zechcę i jak ujawnić.
Jak widzisz robił wszystko by nie było tego orędzia.. Nie było problemu od dawna z żadnym orędziem. Ty to zapowiedziałeś, ale on i tak wiedział z rękopisu.
Bardzo się tego boi.
Więc wiedzcie wy, którzy mówiąc waszym językiem „zamiatacie sprawę pod dywan”, że pomagacie szatanowi. Dotyczy to także mediów, również katolickich, które tak czynią. A robią tak wszystkie większe media katolickie. W tej sprawie pomagacie szatanowi.
A wy obywatele Rzeczpospolitej, potomkowie nieustraszonych Lechitów nie bądźcie tchórzami. Ja nie chcę tchórzów w Niebie.
Uważacie się za obywateli, a chowacie głowy jak niewolnicy. I łatwo wam przyjdzie przyjąć niewolnictwo. Ciągle je przyjmujecie. A szczytowym wyrazem waszego niewolnictwa będzie przyjęcie mikroczipów pod skórę – to jednak skończy się dla was potępieniem.
Nie chcecie walczyć o jedno, nie będziecie o drugie.
Szatan, synu, boi się, że będę ujawniał szczegóły. Dość powiedziałem.
I Bóg nie jest od tego aby zdradzać detale.
Prawda o Smoleńsku będzie dokładnie jednak wyjaśniona przez ludzi z pomocą Nieba. Nie pomoże zatarcie śladów i śmierć wielu świadków nawet..
Do czego nie będą mogli dotrzeć ludzie dopowie Niebo.
Tak dziecko, tak będzie.
Gdy będzie prawdziwa współpraca ludzi z Bogiem, Polaków z Chrystusem Królem.
Jeśli nie będzie Intronizacji wedle życzeń które wyjawiłem przez Rozalię Celakównę, a o których w przekazach do Ciebie mówiłem, nie tylko, że Smoleńsk nie będzie wyjaśniony, ale zginiecie.
Zginiecie. Nie łudźcie się.
Jeśli nie będzie Intronizacji wedle Mojej Woli.
Oto Ja, Wasz Pan, który chce was suchą stopą przeprowadzić przez Morze Czerwone.
Starożytni Izraelici przeszli. A wy chcecie przejść? Nie można równocześnie służyć dwóm panom.
Strzeżcie się dotychczasowej letniości. I przestańcie być groszorobami. Groszoróbstwo nie może być cechą drugiego narodu wybranego.
Czyż groszorób może podobać się Bogu?
A jeśli nie do czegóż się zda.
Jest to sól, która traci smak.
Jesteście świadkami Chrystusa. Groszorób i widzący tylko koniec własnego nosa przestaje nim być.
A sól, która traci smak jest, jak powiedziałem, tylko na podeptanie.
Już po was wrogowie depczą i skrycie zaciskają pętlę. A wy zadowoleni, że was (zda się wam) nikt nie rusza. Ale do takich jak wy i przede wszystkim słabszych swoich rodaków jesteście hardzi. Często pełni buty i pychy.
A na słowo „żyd”, które mielibyście wypowiedzieć publicznie trzęsiecie się ze strachu. Plemię żmijowe to widzi i gardzi wami.
Odwagi. Ja Jestem. Nie bójcie się. Nikt kto służy szatanowi nie może wygrać z Bogiem. A wy boicie się bardziej tych, którzy służą szatanowi niż gniewu Boga. Tym samym boicie się szatana bardziej niż Boga.
A to złe i głupie.
Szatan nie sprawi, że choć chwilę z życia wam ujmą, nie sprawi, że dodadzą. Natomiast Bóg czuwa nad wszystkim i bez Jego Woli włos wam z głowy nie spadnie. Dożyjecie tylu lat, ilu zechce, a nie zabraknie Mu w rachubie ni zamyśle chwili waszego życia.
Czemu tak lękliwe są wasze serca?
Gdybyście jeszcze tylko bali się prawdy o Smoleńsku, ale wy boicie się prawdy o chemtrails, prawdy o szczepionkach i innych. Owszem nieliczni się nie boją, nieliczni właśnie.
Naród wybrany to nie może być naród tchórzów. Bóg jest źródłem odwagi. Jeśli nie macie prawdziwie Boga w sercu to nie macie odwagi.
Czy nie uważacie, tak po ludzku, że hańbą jest jeśli nie będzie 10 kwietnia choć najmniejszej pikiety głoszącej znaną od dawna prawdę, że destrukcja samolotu przy Siewierny w Smoleńsku jest fikcją?
Analizowali to dla was, pisali o tym publicznie i do dzisiaj piszą wasi rodacy.
Kto chciał prawdy to dotarł do niej.
Nie można dzieci tak się dać ogłupiać.
Zmieńcie się, odmieńcie wasze serca, bo w odrodzonej Polsce z takimi sercami jakie teraz macie nie ma dla was miejsca.
Weźcie to do siebie i nie lekceważcie jeśli chcecie się ostać.
Mówiłem niedawno poprzez te przekazy o tym, że winienem ocalić dziesiątą część Polaków. I tak się stanie jeśli nie będziecie chcieli odmienić serc.
W ogóle po co do was mówię, mógłbym powtórzyć. „Nie widzicie problemu” mówiąc waszym językiem.
Nie chcecie zmian.
Chcecie trwania i dążenia ku zagładzie.
Słowa: Wy jesteście światłością świata dotyczą także drugiego narodu wybranego:
Taką światłością świata ma być Polska.
Jednakże jeśli nie sprosta próbie, a nie będzie chciała nawet walczyć zostanie zmieciona jak inne narody, bo nie poznała chwili swego nawiedzenia.
Pisz dziecko.
Wolna Polska to Polska Chrystusa.
Nie ma bez Chrystusa Polski Wolnej i silnej. Nawet gdybyście mieli broń atomową, rządzili się u siebie, nawet gdyby bali się was sąsiedzi, bez Chrystusa to będzie krótko żyjący kolos na glinianych nogach. Upadnie nim dożyje dni swej świetności.
Nie pomogą ni dawne kulty, ni nowe, ni „energie” ni rzekome wolności. Bez Chrystusa jesteście martwi. Jesteście martwym krajem. Moglibyście jedynie oddać się szatanowi, ale on was nienawidzi za wybraństwo i tylko skorzysta z okazji by was zniszczyć.
Jestem waszym Królem, jestem waszym Panem.
Jak powiedziałem, w przekazie do mojego syna,  Macierewicz jest rosyjskim agentem, zwerbowany przez wywiad wojskowy GRU, zaś Kaczyński reprezentuje drugi wywiad, dzisiaj nazywany FSB.
Dlatego nie możecie im ufać.
Nie możecie ich popierać.
Powiecie co w takim razie mamy robić?
Modlić się. Modlić o prawdę. I o zmianę tej sytuacji. Najpierw modlitwa i światło, potem działania.
Trzeba być posłusznym Bogi i Jego Świętej Woli. Ona jest najlepsza i najbardziej dbająca o was.
Nie szukajcie poza nią dobra.
W Świętej Woli Ojca jest wasze zbawienie, wasze szczęście.
To, że Polską rządzą, czy współrządzą choć, ludzie reprezentujący agenturę obcych krajów jest dopustem dla Polski i skutkiem  waszych grzechów.
Ale wy się przerażacie.
Oto siódma rocznica i Macierewicz i Jarosław Kaczyński znani jako Ci najbardziej „gardłujący” przeciw Rosji są jej agentami. Jeśli tak to tym bardziej schowacie głowę w piasek.
Prawda musi być głoszona publicznie.
Przede wszystkim prawda dotycząca Boga i spraw Bożych.
Także prawda dotycząca spraw narodu, zwłaszcza gdy jest to naród wybrany.
                      Na tym zakończ
                      moje dziecko ten przekaz.





Wieczór

Pisz synu.

- Musisz być uważny jeśli masz niesprawne kurki od gazu.
Szatan tylko na to czyha.
Ja jednak nie dozwolę aby wam coś się stało.
Ten gaz, który naszedł nie jest go tyle aby zakłócić pracę mózgu Twoją i Twojej mamy.
Nic wam się nie stanie ani nie poniesiecie uszczerbku.   

…............................................................................................................................................

10.04. 2017. Wielki Poniedziałek Nic co Bóg daje nie może budzić rozczarowania ni rozdrażnienia




10 kwietnia (2017)
Wielki Poniedziałek
24.10

Tak dziecko „powinieneś” pojechać, trochę się oderwać, na manifestację i tam gdzie Ci zaleciłem aby trochę godnie zregenerować siły. Zanocować (bo innej możliwości nie masz) i wrócić.
To jednak dla Ciebie duży koszt, zwłaszcza z noclegiem, obiadem, śniadaniem i kolacją.
Te pieniądze musisz przeznaczyć na przykład na buty. Zatem zrezygnuj z tego, tym bardziej, że na miesięcznicy (rocznicy smoleńskiej) w swoim wojewódzkim mieście tylko się zirytujesz.
Zatem nie warto. Zaś jeśli chodzi o tę regenerację, to musisz pojechać bez noclegu, lub przy okazji.
                                          Z Bogiem moje dziecko.

18.47

Pisz synu.

- Dzień jest krótki dla wielu spraw.
Brakuje Ci czasu na czytanie mego żywota  według Valtorty. I jak ci powiedziałem najpierw są przekazy i modlitwa. Także Pismo Święte. Teraz jednakże jest Wielki Tydzień. Zatem czytaj dokładnie. Codziennie na odpowiedni dzień.
Po czytaniu modlitwa a potem przygotowanie do spowiedzi. Dzisiaj będziesz modlił się i w intencji spowiedzi i spowiednika oraz ojczyzny.
Musisz nadal uważać na swoje gardło. Chłodna noc może Ci zaszkodzić.
Niezależnie od tego, że zostało wam jedzenie z rozmrożonej zamrażarki nie możesz zjeść więcej niż zwykle. A w tym Wielkim Tygodniu chciałbym abyś był szczególnie wstrzemięźliwy. Tak synu, w tym zepsuciu się dzisiejszym czajnika i bojlera elektrycznego równocześnie, jest udział szatana. Wczoraj Ci powiedział gdy umieszczałeś przekaz o 10. 04. 2010, że pożałujesz tego.
                          Wrócisz jeszcze.

Pisz synu

- To co usłyszałeś wewnętrznie od nieprzyjaciela, że przestanie Cię nękać pokusami przeciwko Mnie i złościami, byleś tylko nie odbył spowiedzi z całego życia, widzisz więc jak to ważne.
Ufaj.
Ale musisz walczyć.
Walka nie jest skończona, odmieni się sytuacja po odbytej spowiedzi.
                    (przerwij synu)

Nie jest wymogiem, mój synu, że spowiedź ma odbyć się w Święto Miłosierdzia, ale najlepiej by tak było. Wigilia zaś Święta Miłosierdzia jest czasem, który przynależy już do Święta.
Nie jest też wymogiem byś w Święto Miłosierdzia był w Krakowie. Dobry jest każdy dzień, ważne aby nie zwlekać, czyli było to w kwietniu, gdy daję Ci taką możliwość (finansową).

Nie podoba mi się sposób w jaki martwisz się o to, że mój przekaz dany tobie wczoraj o 10.04 ma tak nikły oddźwięk. Nikt go nie powiela, nie cytuje, nie mówi o tym innym. . Choć posłałeś dwóm osobom zajmującym się 10.04 i piszącym dużo prawdy to tym razem nie umieściły tego na prowadzonych przez siebie blogach i stronie internetowej.
Zrobiłeś co do Ciebie należało.
Sposób zaś mi się nie podoba, bo narasta w Tobie złość, zniechęcenie pewne, rozdrażnienie. To zbyteczne mój synu.
Nie rozumiesz dlaczego dałem skoro tak nikły odbiór. Zapowiedziałem i chciałem abyś umieścił o czasie.
Ja daję ludziom możliwość. Nikogo nie przymuszam. Pragniesz efektów- nadal się tego nie wyzbyłeś.
Uważaj bo Judasz też pragnął efektów moje działalności – po swojemu.
Nic co Bóg daje nie może budzić rozczarowania ni rozdrażnienia.
Musisz się z tym pogodzić, że czasami nie widać skutku Bożego Słowa. A przynajmniej nie od razu. Dałem na „rocznicę”, ale moje Słowa to nie są „okazyjne”, rocznicowe przemówienia.
Zatem uspokój się dziecko i nie niecierpliw, bo Twoje niecierpliwości rozchodzą się jak drgania na pajęczej sieci i wychodzi pająk by dzięki nim złowić ofiarę.

Zwycięstwo będzie jeśli odbędziesz spowiedź życia, przy tym dobrze jest odprawić Nowennę. Wyjazd do Łagiewnik będzie dodatkowym wsparciem.
Te trzy rzeczy wykonane teraz w kwietniu pomogą Ci zwyciężyć pająka, który czyha na każde oznaki zaniepokojenia, każde szamotanie.
Jeśli to uczynisz zwycięstwo jest blisko.
Wtedy (po spowiedzi) Twoja dusza będzie uwolniona.
Teraz nacisk szatana jest zbyt silny aby Tobie nieutrwalonemu i szukającemu dopiero miłości mocno nie bruździć i nie niszczyć Twoich słabych jeszcze fundamentów.
Synu ja Ci mówiłem: więcej modlitwy. Możesz to robić.
Szatan atakuje: więcej modlitwy. Jeszcze bardziej atakuje: jeszcze więcej modlitwy. Dlatego daję Ci czas, którym gospodarujesz, bo w wypadku pracy, może jeszcze przygotowania do niej, dojazdu byłoby Ci o wiele trudniej sprostać.
Lubię Cię takiego bezbronnego i nie ufającego sobie, a tylko Mi, ale jeszcze bardziej wolę Cię walczącego, z miłością Mnie wzywającego aby odcinać ciągle głowy szatańskiej hydrze.
Wiem też, że Twoje dzisiejsze podrażnienie wypływa też z 10.04, zawsze się wtedy gorzej czujesz o czym już mówiliśmy, gdy jest kolejna „miesięcznica”, nawet nie rocznica, także gdy o tym nie pamiętasz.
I także z tego, ze nie mogłeś dziś pójść na mszę, każdego dnia tygodnia w Wielkim Tygodniu być w Kościele. Powinna być msza w tygodniu, w Wielkim Tygodniu codziennie, nawet gdy zwykle jej nie ma.
Skoro tak to musisz się z tym pogodzić. Ofiarować mi przykrość. Ja do Ciebie przychodzę w domu, ważna jest też Twoja chęć i pragnienie. Przeniosłem Cię duchem na mszę, choć tego nie czułeś. Jest zatem tak, jakbyś był na mszy. Przeniosłem Cię duchem gdy spałeś zmęczony po południu.
- Jezu ufam Tobie.
- A nie dziękujesz mi?
- Dziękuję Panie za Twoje słowa i szczególnie za ten dar, którego nie czuję, ale wierzę, że był.
- Wiem, że wierzysz.
 Wróć dziecko do czytania.
                           Amen.


Wielki Wtorek ( 11 IV 2017) Jak ci mówiłem: Uniżam się. I wy się uniżajcie




Wielki Wtorek

21.00

Pisz dziecko

- Szatan wywołuje niepokój (próbuje to zrobić) nawet jak człowiek dostaje Łaskę od Boga (podwójną), tak jak ty teraz dostałeś. Oto zawołałem Cię byś pisał bez modlitwy, ale modlitwą było Twoje czytanie (teraz) wstępu do Wielkiego Tygodnia u Valtorty,
                     (to nic dziecko, pisz dalej)
Uważne i z przekonaniem serca, choć dalej to jeszcze słabe serce w miłowaniu, ale w tej chwili na tyle cię stać.
Czytaliśmy gdy rozmawiam z Łazarzem.
Byłbyś podobny do niego gdybyś był na jego miejscu. I byłbyś zawsze dobry dla mnie i szczerze kochający. To prawda, że bogaci ludzie potrafią być dobrzy, nie mają tych pokus, które mają ludzie niezamożni albo i biedni. Jednakże są w mniejszości. Łatwiej wielbłądowi.
Jednym ze sprzyjających bardzo warunków jest zamożność od urodzenia odziedziczona po rodzicach i brak pragnienia pomnażania tego majątku i  wpływów dzięki niemu dla samego posiadania.
Tak dziecko, gdybyś odziedziczył majątek po rodzicach (duży majątek) byłbyś spokojny, cichy, dość skromny. Wielbiłbyś Boga i dziękował Mu. Dlatego też daję ci i Łaski, których nie mają inni, bo w swojej innej sytuacji, innej od urodzenia, chwaliłbyś mnie, kochał i przeznaczał na cele Boże znaczne środki, radując się z tego i wiedząc, że wszystko masz ode mnie. Jednakże nie byłbyś doskonały i trudno byłoby Ci trafić po śmierci w objęcia Mojego Ojca. Tak, ci, którzy wchodzą od razu w przybytki Boże są świętymi.
O świętość trzeba walczyć. Wtedy byś nie walczył. Teraz (niejako) musisz. Dlatego moja miłość jest większa, że nie dałem Ci dużego majątku od urodzenia niż gdybym Ci go dał.
Podobnie jak ta praczka, która jest wspominana w świętych wizjach Fulli Horak, która jest blisko Boga Ojca.
Bóg objawił swoją miłość, która jest większa niż gdyby była sprawiedliwą nawet królową, bo dzięki temu, że jadła słony od mydlin owoc swego trudu i nieustannie chwaliła Boga jest teraz bardzo blisko Niego.

Zatem gdybyś urodził się jako syn bogacza byłbyś dobrym człowiekiem, sprawiedliwym i hojnym, ale nie na tyle aby od razu po śmierci osiągnąć Niebo. Teraz zaś masz na to szansę.

Gdybyś teraz umarł co by było? To zależy od Twego serca jakie byłoby w chwili śmierci.
Jednak nawet gdyby było najbardziej przepełnione żalem i miłością wynagradzającą, na jakie Cię stać, Twój pobyt w czyśćcu nie byłby tylko tęsknym oczekiwaniem na rychłe wejście do Nieba. O nie!
Jednakże inaczej byłoby gdyby to życie ci odebrano. Wtedy byłoby inaczej. Już jednak nie powiem Ci dziecko jaki byłby dokładniej. Byłby jednak znacznie, znacznie lepszy.
Jeszcze musisz mi dać dużo pocieszeń, dużo wynagrodzić, dać dużo miłości.
Cieszę się bardzo, że ufasz Memu Słowu. Po ludzku człowiek się jednak zawsze boi. U ciebie jest tego bardzo, bardzo niewiele.
- Ach Panie, to wszystko takie piękne co mówisz. Jesteś wobec mnie taki konkretny, a równocześnie Boski. Promieniujesz Chrystusem jakiego zatraciliśmy chyba zatracając równowagę między Jego człowieczeństwem, a Boskością.
- Tak, pozwalam by to co Boskie ulegało waszemu spłyceniu. Nie chcę tego, ale pozwalam. To jest uniżenie Boga. Jak ci mówiłem: Uniżam się. I wy się uniżajcie.
Jest znany obraz „Zwiastowanie” w którym Moja Mama i Anioł wzajemnie się sobie kłaniają. Tak i ma być. Jest moje uniżenie, chociaż jestem Bogiem a wy stworzeniem i wasze nieustanne uniżenie w sercu, zaświadczanie ciągłe, że jesteście nędzą.
Wasze uniżenie zaś przed Bogiem połączone z uwielbieniem i wołaniem: Święty, Święty, Święty – podobnie jak czynią to aniołowie.
                                   Na tym zakończ dziś
                                  Przekaz moje dziecko

niedziela, 25 marca 2018

24 III 2018 Kochana osoba pociąga. Tak samo pociąga Jezus Chrystus/ O przebaczeniu

Sobota, 24 marca

Około 9.40

Zapisz dziecko

Miłość Twoja taka, że z miłości zechcesz zostawić wszystko co się Mnie nie może podobać nie z obowiązku, nie ze strachu, nie z poczucia lojalności, nie ze sprawiedliwości, ale z miłości – nie przyjdzie z dnia na dzień.
- A po Prześwietleniu Sumień, Panie?
- Tak, wtedy winno być inaczej. Ale to też zależy od duszy. Zasługa jest przede wszystkim przed.
- Jeśli to Panie może być za dwa tygodnie, a miłość taka nie przyjdzie z dnia na dzień, to nie przyjdzie Panie.
- Wszystko zależy od duszy. Jeśli w chwili śmierci, tuż przed śmiercią można się nawrócić tak, że nawet pójść do Nieba (Dyzma) choć to bardzo trudne i trzeba też odpokutować przed śmiercią jak on. To i można, wiedząc czy raczej licząc się z tym, że się stanie przed Sędzią w Sądzie na próbę, pokochać szczególną miłością. A opiera się to na wierze trudnej, bo nie głoszonej (oficjalnie) przez kościół a i ja nie wyznaczyłem żadnej daty. Nie czynię tego jak wiecie.
Dobrze, dziecko przerwij.

Możesz pisać dziecko?
- Panie...
To moja Łaskawość i Miłosierdzie, ale wiesz co możesz zyskać a czego nie, czyli stracić.
Kontynuujmy dziecko.
- Cóż pisać Panie?
Kochana osoba pociąga. Tak samo pociąga Jezus Chrystus. Powiedziałem Ci kiedyś, że będę pociągał Cię z przemożną siłą. Tak samo pragnę wszystkich i wielu pociągam.
Błogosławieni Ci, którzy dostrzegają Mnie w cichości swego serca i niczego nie oczekują, jak tylko chcą mnie kochać. Ci dostaną szczególną nagrodę. Ci będą szczególnie blisko Mego Serca. Lecz jeśli stworzyłem kogoś, a ten ktoś nie ze swojej winy został skażony to nie potrafi tak kochać. Więc nie oczekuję tego co dają mi tamci. Chcę jednak by to przezwyciężył i kochał Mnie z całych sił ze względu tylko na Moją Osobę. Tego chcę od wszystkich. Ja się oddaję cały w cichości i pokorze. Tego też pragnę od ludzi. A ich świętość zakwitnie. Amen, moje dziecko.

Gdy przyjdziesz moje dziecko będziesz przepisywał. Potem pójdziesz na spacer.
- Dobrze Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

16.35
Zapisz dziecko

- Cóż zapisać Panie?
- Moje dziecko skoro nie mieszkasz w ośrodku w którym możesz wykupić obiady lub są w cenie, nie miej wyrzutów, że coś wydaje się drogie. Takie są ceny, a Ty nie wybierasz potraw luksusowych.
Ciesz się dziecko tym co masz.
- Ale twoje serce, Panie?
- I martwisz się też modlitwą. Oto spacerujesz i się rozpraszasz. Ale też jest tak gdy jesteś w nowym miejscu, czy widzianym po kilkunastu latach i rozglądasz się. Liczą się chęci dziecko i to, że trwasz we Mnie.
- A to ostatnie Panie?
- Jednakże trwasz dziecko. Nie robisz nic na co Ci nie pozwalam.
Jedz dziecko.
  • Dziękuję Panie Jezu.
15.53
Zapisz dziecko
- Ciągle jesteś smutny. Dlaczego?
- Panie Ty to wiesz najlepiej. Ja sam nie wiem dlaczego.
- Zostaw niepokoje, masz Mnie a to najważniejsze.
- Ja Ciebie mam, Panie Jezu, ale jeśli nie odpowiadam gorącą miłością na Twoją miłość to Cię, w pewnym sensie, nie mam.
- Musisz się uczyć miłości, jak mówiłem.
I dlaczego, dziecko, jesteś jeszcze smutny?
- Bo mam pragnienia zupełnie niegodne. Nie zdobyłbym nimi poklasku nawet u grzesznych, liberalnych przeciętniaków.
- Przyjdzie czas, że nie będziesz ich miał.
    • Dziękuję Panie Jezu.
    • Idź, dziecko, gdzie chciałeś. Idź na spacer bo blisko już zachód słońca.
    • Chwała Tobie Chryste
      Dziękuję Panie Jezu.

Zapisz dziecko
Dobrze teraz pomyślałeś: Twoim pracodawcą jest Jezus:).
Tak możesz powiedzieć dopóki jesteś na moim utrzymaniu. Wszystko jest moje. Lecz gdy jesteś zależny od ludzi a nie tylko ode Mnie jest inaczej.
- Chwała Tobie Chryste.

-O czym chcesz pisać dziecko?
- Panie, wczoraj natrafiłem na ks Chmielewskiego rekolekcje o przebaczeniu < https://www.youtube.com/watch?v=1sevH9JiAKY uzupełnienie C. P. >
Nie wiem jak to jest z przebaczeniem u Mnie. I słowa z modlitwy „Ojcze Nasz”. „I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Ks Chmielewski mówił, że przez tę modlitwę wielu się potępia. I czy staramy się o przebaczenie z całego serca. Ks Kneblewski jednak przypominał <dostępne w Internecie, uzupełnienie C. P>, że odpuszczenie komuś to jedno a emocje to drugie.
- Moje dziecko. Ks Chmielewski nie mówi oczywiście nieprawdy lecz jeszcze jest Boże Miłosierdzie. Ponadto odpuszczenie przez człowieka drugiemu człowiekowi nie może być przecież doskonałe jak odpuszczenie przez Boga.
Jeśli ktoś okaże skruchę, będzie żałował za grzechy w chwili śmierci, także nieodpuszczenie komuś winy, lub przebaczenia wymuszonego, niedbałego, żywienia w sercu urazy, także przykrytej, jeśli będzie żałował to przecież Bóg go nie potępi. Lecz jeśli uprze się w sercu swoim sam wybierze potępienie.
Trapi Cię to co niedawno zrozumiałeś. Pewna Twoja krzywda i jej realny wpływ do dziś.
Dziecko ktoś kto ci zrobił podobnie również dawno tę krzywdę <chodzi tu o inną krzywdę C. P.> jak wiesz niewiele lat później popełnił samobójstwo. Nie żywiłeś urazy w sercu. A uraza emocjonalna. Oczywiście musiała być. Jeśli przebaczamy czyż oznacza to, ze ten ktoś ma stać się naszym przyjacielem z którym idzie się pod ramię? Byłby to absurd. Czyż piosenkarka Eleni, która przebaczyła z serca mordercy swej córki miałaby się z nim zaprzyjaźnić gdyby ten był na wolności i chodzić na wspólne spacery? Nie należy mylić pojęć.

Ponadto to nieodpuszczenie prawdziwie jest wtedy gdy ktoś o to prosi. W chwili śmierci prosi się Boga: Odpuść mi. Zatem czym innym jest jeśli ktoś nas poprosi o odpuszczenie win, a my powiemy mu nie: szczerze poprosi. A czym innym jeśli ten ktoś nawet nie pamięta o krzywdzie, którą nam wyrządził.
Powiedziałem by nie rzucać pereł między wieprze. Może być i tak, że ktoś wzgardzi waszym przebaczeniem i jeszcze was wyśmieje. Czyż ja, Bóg żądam aby ktoś kto został raz skrzywdzony był skrzywdzony po raz drugi. Nie.

Zatem wy prosicie od Boga przebaczenia. Teraz a zwłaszcza w chwili śmierci. Winowajcy zwykle od was nie żądają przebaczenia. Mimo to winniście przebaczać. Lecz wtedy nie ma pełnej relacji: przebaczający – winowajca. Zaś wasza relacja z Ojcem taka jest. Was, którzy się do niego zwracacie.
I jest jeszcze: pojednaj się ze swoim bratem. Gdy jesteście skłóceni. Lub też gdy możesz spodziewać się, że to będzie przyjęte. Nie rzucajcie pereł między wieprze, by odwracając się was nie podeptały.
Zawsze przebaczajcie. Przebaczenia nie należy mylić z emocjami gdy przypomnicie sobie krzywdę, zwłaszcza gdy nie została naprawiona, albo i rzutuje na waszą dzisiejszą sytuację. W bezpośredniej relacji w przebaczaniu należy kierować się miłością, ale i roztropnością.
Amen
moje dzieci.
- Dziękuję Panie Jezu.

22.40
Zapisz dziecko
Dobrze napisałeś. Zaakceptowałem to. Innym razem byś napisał trochę lepiej, ale jesteś zmęczony i byłeś do tego niejako zmuszony.
Na drugi raz dziecko gdy będziesz zmęczony lub będziesz miał zaplanowaną modlitwę po zarchiwizowaniu po prostu usuniesz go, bo jak powiedziałem; pisanie komentarzy i odpowiadanie w nich na końcu jeśli zostanie Ci czasu po modlitwie, czytaniu Pisma Świętego. <Chodzi o komentarze pod wczorajszym, z soboty 24 marca 2018, Orędziem. Uzupełnienie. C.P>.
- Dziękuj Panie Jezu. Chwała Tobie Chryste.

sobota, 24 marca 2018

23 III 2018 Rozmowa o Prześwietleniu Sumień

Piątek, 23 marca

12.50

Tak dziecko masz dopust w tej zmianie sanatorium. Przesiedzisz blisko 4 godziny czekając na autobus:). Do tego gardło Ci mocniej dokucza.
- A ma to cel Panie mój najmilszy?
- Tak dziecko.
- Mam problem z dostaniem się drugi raz tam. Poprzednio miałem jechać, musiałem pojechać gdzie indziej, wybrałem Wetlinę. Teraz jest podobnie. I Droga Krzyżowa przepadnie dziś Panie Jezu.
- Tak, jednakże jesteś chory i nie powinieneś być dzisiaj w kościele.
- Panie Jezu Prześwietlenie Sumień (jeśli) będzie za dwa tygodnie i dwa dni a ja chory, na mszę nie mogę, na Drogę Krzyżową nie mogę. Jestem chory – gorzej mi się modli. Wczoraj prawie cały czas byłem w łóżku.
- Dziecko drogie ja to wszystko wiem. Twoja zasługa nie jest przez to mniejsza.
- Chwała Tobie Chryste.
Dziękuję, Panie Jezu, że chcesz bym tam był. Czy to ma też ten aspekt o którym myślę?
- Tak dziecko, tak jak myślisz – chcę Ci to dać.
- Chwała Tobie Chryste.
Zjedz teraz dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu.

13.35
Zapisz

14.10
Zamówisz jeszcze dziecko.
- Dziękuję Panie Jezu śliczny:)
- :):):)
- Moje miłe słowa, Panie Jezu, są tak marne jak przywiędłe listki róży.
- Dajesz dziecko to co możesz dać. A ja się tym cieszę i biorę jako dorodny kwiat.
- Chwała Tobie Chryste najlepszy.
- Będziesz czuł, dziecko wyrzut w duszy dopóki nie będziesz płonął gorącą miłością do Mnie.
- Tak, Panie :(
- :)

15.50
Pisz dziecko

Gdy wzrośnie w Tobie miłość nie będziesz miał i tego typu problemów.
Lecz jak mówiłem (gdzie indziej) tylko prawdziwi mocarze ducha nie rozpraszają się w modlitwie gdy przeszkadzać im mogą inni, którzy się nie modlą.

Martwisz się dziecko jak staniesz przede Mną gdy będzie Prześwietlenie Sumień. A tak, dziecko, czekają Cię chwile pełne bolesnej miłości i żalu. Jesteś na mojej drodze „dopiero” półtora roku. Wiele Ci brakuje. Masz też to czego nie mają inni, wielu innych zwłaszcza od czasu Bierzmowania.
Ciesz się dziecko tym, ze będzie Prześwietlenie Sumień i będziesz mógł oczyścić się i wejść na zupełnie inny poziom relacji z Chrystusem.
- Czy Panie to najlepszy czas?
- Czas który wyznaczę jest i będzie najlepszy.
- A Panie Jezu czy nie zgroza jak zobaczę swoje grzechy?
- Złagodziła to Twoja spowiedź generalna i bycie na Mojej Drodze czyli wybór i posłuszeństwo. Bardziej niech się boją letni albo zimni. Ty się, dziecko, nie bój.
- Wydaje mi się, Panie, że bardziej wolałbym pójść na kule.
- A tak, dziecko. Lecz po śmierci od kuli i tak czeka Sąd. A gdy bez przygotowania..
- Cóż mam Panie robić przez te dwa tygodnie. Siedzę teraz, Panie, tu z konieczności, a ty słodki Jezu zachęcasz mnie abym zamówił coś i zjadł. Wypoczywam w komfortowych warunkach.
- Jedno, drugiemu, dziecko nie przeszkadza. Jest tylko kwestia podejścia. Dałem Ci chorobę też po to abyś teraz intensywnie nie pościł. W ten sposób okazuję Ci swą miłość, bo nie jestem Bogiem wyliczonym i bardziej chcę miłości niż postów. Posty są ważne i potrzebne, niezbędne nawet dla duszy. Lecz Mnie nic nie ogranicza w niczym, w tym i w miłości do duszy gdy chce jej okazać miłość.
- A Panie Jezu moja choroba, która psuje ten wyjazd?
- To moja miłość lecz Twój krzyż. Lecz pamiętasz, że nie poradziłeś się co do miejsca w które masz pojechać i stan Twego gardła jest gorszy niż przed wyjazdem.


…........
Widzisz, szatan wobec tej miłości, o której czyta przecież na bieżąco jak piszesz, wścieka się bardziej niż gdybyś się modlił. Bardziej go denerwuje, ze chcę abyś zjadł coś dobrego niż gdybyś klęczał przed ołtarzem w pustym kościele.
Najbardziej go cieszy wyrugowanie Mnie z przestrzeni ludzkiej w tym i publicznej. A ty jesteś ze Mną wszędzie. Pojechaliśmy, dziecko, razem na wczasy, w góry, teraz do sanatorium, potem na kwaterę i inne rzeczy. Chciałem też, dziecko, abyś pojechał ze mną, dziecko, na narty.
- Chorowałem Panie.
- Zrób to choć na kilka dni. Po Wielkanocy zaraz.
- Dobrze, Panie:).

Dziwne to mi jednak Panie jest, że może być Prześwietlenie Sumień, a Ty Panie pozwalasz mi w tym czasie jeździć na nartach. Bo jeśli, Panie, spacerować, po górskich dolinach to mogę modlić się i rozmyślać a w czasie jazdy na nartach trudno o to.
- Będziesz rozmyślał, dziecko podczas wjazdu na górę. A zjeżdżał na moją chwałę.
Czy ta jazda na nartach złagodzi choć trochę mój ból podczas Sądu na próbę.
- Zapewniam Cię, dziecko, że gdybyś siedział w domu diabeł by Cię bardziej atakował. Jesteś jeszcze słaby a on wzrasta w moc. Lecz po Prześwietleniu staniesz się silniejszy.
- Serce jednak kołacze się we mnie, Panie, z niepokoju.
- Spotkasz swego Mistrza, dziecko.
- Ale jak Sędziego Panie.
- Tak, ale to jest jednak Sąd na próbę. Nie wyrok a leczenie.
Będziesz rozumiał to czego jeszcze nie rozumiesz.

Nie martw się dziecko tym, że będziesz się po tym zachowywał niewłaściwie. Że inni ludzie będą klęczeć w kościołach a Ty może będziesz zachowywał się odmiennie. To niepotrzebne. Zachowasz się właściwie. I to niech Ci wystarczy:)
- Poszukam schronienia, Panie u Twojej matki.
- A tak, poszukaj dziecko. Ona złagodzi moje spojrzenie na każdego w chwili Sądu. Szczególnie Matka Boża Miłosierdzia, Matka Boża Ostrobramska.
- Miałbym jednak, Panie, więcej odwagi idąc na wojnę. -Słusznie dziecko, bowiem ważniejsza jest bojaźń Boga niż strach śmierci od kuli, czy kalectwa, lub cierpień rannego. Ale iluż tak myśli.
- Mogłem się jednak lepiej przygotować.
- Mogłeś dziecko lecz wiem na ile Cię stać. Nie obawiaj się Mego Surowego Spojrzenia. Potraktuj to jak Boskie lekarstwo doskonałe choć gorzkie, trudne do przełknięcia, ale oczyszczające w sposób doskonały.
- Gdybym nie odbył tej poprawki spowiedzi generalnej to źle?
- Źle dziecko. Staraj się ją odbyć. Proś o to księdza i aby nie było tak, że czekają inni petenci a on Cię pogania.
- Jakże mu, Panie, powiedzieć o swoje drodze. Czy powiem, w tym jednym aspekcie rzecz będzie mało zrozumiała.
- Jednakże nie. To tylko ze swoim stałym spowiednikiem o przekazach. Chyba, że, dziecko, zdążysz u stałego spowiednika i gdy zostanie nim odbędziesz od razu spowiedź generalną. Ale to jest możliwe w małym stopniu skoro masz wrócić dopiero w Wielki Czwartek.
- Tyle win, tyle zaniedbań, Panie.
- Jeśli chodzi o ostanie półtora roku wiem jaka jest Twoja dyspozycja, dziecko.
Wrócimy dziecko.
- Och Panie Jezu.
Chwała Tobie nasz Mistrzu i Zbawicielu.
- Amen, moje dziecko.

19.00
Napisz , niepotrzebnie jesteś rozzłoszczony. Chcę abyś wziął ten pokój, a nie drugi.

19.40
Moje dziecko. Takie są w tej miejscowości ceny. Jednak jest tu dobre dla Ciebie powietrze. Zobaczysz czy znajdziesz na pozostałe cztery noce coś tańszego i czy będzie Ci się podobało. Jeśli znajdziesz pójdziesz tam.
- Dziękuję Panie Jezu.
Chwała Tobie Chryste.

22.45
Zapisz
- Cóż zapisać Panie.
- :)

Otrzymał Cyprian Polak (Krzysztof Michałowski)