sobota, 18 lutego 2017

Orędzie Jezusa Chrystusa 15 II 2017. Jeśli wrogowie Polski związani ze Smoleńskiem zechcą Ci zrobić krzywdę ujawnię więcej/ Polska krajem starożytnym


Orędzie Jezusa Chrystusa 15 II 2017


(Przekaz z 15 lutego 2017 jest w tym miejscu umieszczony wyjątkowo, wyjątkowo bo niechronologicznie.
Od przekazu  z 10.  10. 2016 są umieszczane po kolei i nie będzie tutaj zmiany chyba żeby była sytuacja wyjątkowa, że przekaz będzie odnosił się do wcześniejszego przekazu jak ten odnosi się do przekazu z 24 X 2016, lub na polecenie Pana Jezusa gdyby takie było)



  • Moje dziecko.
  • Wiesz przecież, że gdybyś nie miał publikować tego przekazu to bym Cię ostrzegł, to bym Ci to powiedział. Ostrzegłbym Cię i nakazał wyłączyć, powiedział, że to jest dla Twojej wiedzy.
Niczego dziecko co ci przekazałem nie nakazywałem wyłączać z publikowania, także żadnych Twoich spraw osobistych, ale To jest dziecko Twoja wola.
Także dziecko i ten przekaz: masz prawo go nie publikować, bo to Cię może narazić w oczywisty sposób. Masz prawo go nie publikować, natomiast ja nie mówię Synu, że masz to robić, że masz nie opublikować.
Tak jak się domyślasz i domyślałeś wcześniej, to że będzie na Ciebie zamach, to jest w związku z tym przekazem przede wszystkim. Bo tak daliby Ci zapewne spokój, przynajmniej w Polsce.
Zatem moje dziecko narażałeś się wcześniej pisząc rzeczy, które wynikały z dociekania, w znacznej mierze trafne, tak i narazisz się teraz publikując to. Jednakże dziecko, jak napisałem: Jest to prawda, która musi być Polakom znana. Polacy muszą znać prawdę, tą, inną. Także o swoich przedchrześcijańskich korzeniach. I to mówię Ja, Jezus Chrystus. Ja, Jezus Chrystus nie znoszę żadnego kłamstwa, także „ dla dobra sprawy” jakby to niektórzy powiedzieli. Ja, Jezus Chrystus brzydzę się kłamstwem. Każdym kłamstwem 
i każdą manipulacją.

Więc nie może być manipulacji i 

kłamstwa gdy idzie o przedchrześcijańskie korzenie 

Polaków/Lechitów. I to, że wtedy wasze państwo było godne, szacowne i silne. I to, że byliście rozwiniętym kulturowo krajem. Oczywiście Kościół przyniósł wiele, pod względem cywilizacyjnym, wartościowych rzeczy, nie mówię o wierze, bo ta jest oczywista, natomiast chodzi o rozwój cywilizacyjny. Natomiast i wasz rozwój nie był rozwojem półdzikich ludzi, jakby niektórzy chcieli to ustalić. Widzisz są odkrycia, jest odkrycie za odkryciem, teraz ostatnio słyszałeś i o hucie szkła sprzed 2 tysięcy lat. Zmienia się obraz Polski przedchrześcijańskiej.
Tak dziecko, jesteście narodem starożytnym i Słowianie jeszcze przed moim narodzeniem emigrowali z waszych ziem z powodu przeludnienia i szukali nowych siedzib. To jest prawda dziecko, to jest fakt i ja mówię, że to jest rzecz nie do podważenia.

Dalej moje dziecko zastanawiasz się nad publikacją. Jak Ci już powiedziałem – zostawiam to Twojej woli.
Polacy muszą znać prawdę, ale Cię ani nie przymuszam w tej sytuacji, ani nie będzie grzechem jeśli tego nie opublikujesz, ani nie będzie mojego niezadowolenia względem Ciebie. Inaczej byłoby gdybyś zatrzymał pewne rzeczy apokaliptyczne.
Wiem, że też zwlekałeś ze względu na swoje, moje dziecko niestety, bunty i niewdzięczności względem mnie i chciałeś być w dobrej dyspozycji gdyby Cię spotkała śmierć po prostu, aby pójść jeśli od razu nie do Raju, to w znacznej mierze wynagrodzić mi przed tą śmiercią, a tym samym być bardziej czystym w moich oczach i aby Sąd, który jest w chwili śmierci był dla Ciebie jak najbardziej łaskawy. Moje dziecko, jak Ci powiedziałem i moje słowo się nie zmienia. To nie było warunkowe: jeśli będziesz grzeszny, nie będziesz grzeszył, tylko powiedziałem Ci bezwarunkowo: Włos Ci z głowy nie spadnie podczas zamachu. Natomiast i wcześniej i później powinieneś być w jak największej mojej bliskości, bo przecież nie wiesz co się może później stać, nawet po tym zamachu, gdzie Ci włos z głowy nie spadnie.
Ale moje dziecko jak będziesz przy mnie o wszystkim będziesz wiedział, jeśli nie w szczegółach, to tak jak do tej pory Ci przekazywałem, co powinieneś robić, czego się strzec.
I także, oczywiście, moje dziecko ponieważ to jest mój przekaz Jezusa Chrystusa i nie ma tu podawanych szczegółów, nie jest to takim zagrożeniem dla wrogów Polski, dla Rosji i dla innych, którzy byli związani ze Smoleńskiem, jak byłyby szczegóły, czy relacje jakichś ludzi mocno zaznajomionych ze sprawą. Zawsze można wzruszyć ramionami, lub nawet to wyśmiać.
Natomiast wielu Polaków, nie od razu, ale jednak to, moje dziecko, uzna.
  • Za mało Cię Panie wielbiłem za Twoje dzieło, za to dzieło.

  • Moje dziecko. Wynika to w znacznej części z Twojej sytuacji. Już o tym mówiliśmy kilka razy. Gdybyś był tam gdzie chcesz, pracował jako pracownik umysłowy rozwijając się, wychodząc gdzie chcesz, spotykając się z kim chcesz, nie martwiąc się o ogrzewanie domu, ani się tym nie zajmując, nie stresując, to byś się więcej modlił, wielbił mnie, dziękował mi. Co nie znaczy, że nie powinieneś tego czynić od początku tych przekazów, od jesieni, tym większa byłaby Twoja zasługa.

Tak, moje dziecko. Zrobiłem to niechętnie mówiąc o Smoleńsku. Zrobiłem to ponieważ Ty jesteś odpowiednią osobą, a jak przecież powiedziałem czyż Bóg jest od tego,

 aby rozplątywać to co splątały służby nazywane przez was

 specjalnymi.
Nie moje dziecko, Bóg nie jest od tego, ale gdy taki brak ducha jest w ludziach i brak chęci służenia ojczyźnie, a jesteście moim narodem umiłowanym to Bóg przychodzi i interweniuje.

Nie wasza to rzecz wiedzieć co, jak i kiedy Bóg poda, przez kogo i czy będzie podana wiedza.
Ja współpracuję z ludźmi, tak jak współpracuję z Tobą.

Niech Ci, którzy na Ciebie ostrzyliby zęby ponieważ baliby się, że będą jakieś nowe przekazy, szczegóły dotyczące Smoleńska niech wiedzą, że mocen jestem, ja Bóg mogę każdemu podać komu zechcę, w jaki sposób zechcę, mogę objawić, mogę to zrobić w cudowny sposób mogę to zrobić przez człowieka. Posługując się ludźmi. Niech zatem zostawią moje sługi w spokoju, bo jeśli zechcą Ci zrobić krzywdę, moje dziecko, to niech wiedzą, że prawda będzie ujawniona w dwójnasób i będzie jej ujawnione więcej.

To jeśli chodzi o Smoleńsk i wątpliwość, którą podsunął Ci ktoś, publikacji tego przekazu.
Zatem jeszcze raz powtarzam : masz dziecko wolną rękę, jesteś odważny, gdybyś nie był odważny, w tej sprawie przynajmniej, w tego typu sprawach, to bym Ci tego dziecko nie podał do publikacji.

Kończy się nam czas rozmowy. Niestety moje dziecko. Chciałbym jeszcze z Tobą rozmawiać mój synu.
Ofiaruj obawę, mimo wszystko, po ludzku biorąc, o swoje życie Bogu. Moje słowo się nie zmienia. Co powiedziałem w wypadku zamachu na Ciebie, tak się stanie. I oczywiście moje dziecko, o ile Twoje narażanie się wcześniejsze i dociekanie w sprawie Smoleńska było tylko narażaniem się dla człowieka, teraz publikujesz M o j e S ł o w a. Zatem zagrożenie Twojego życia ma zupełnie inny wymiar. Każde moje słowo jest słowem wiary, zatem jest to narażanie się dla wiary, niezależnie od tego co powiem, gdy mój sługa to upublicznia.
Bo tak Ci powiedziałem Mój synu – będziesz upubliczniał te przekazy. Nie wyjąłem niczego: żadnego słowa, zdania do tej pory. Pozwoliłem Ci nie umieszczać niektórych osobistych fragmentów, ale coraz rzadziej to też czynisz i umieszczasz już.. wszystko.
Ja działam w świetle. I ty moje dziecko działaj w świetle. Dzięki temu czujesz się coraz bardziej wolny, a jeśli na Ziemi może być taka wolność cóż dopiero w Niebiosach.
Tak dziecko, obawiamy się, że się rozładuje nam Twój krótkotrzymający dyktafon w telefonie, dzięki słabej baterii.
Zatem moje dziecko
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.

  • Chwała Tobie Chryste.

Wielbię cię Panie

Dziękuję Panie.

Znów trafiłem w miejsce, w którym Tobie się kłaniałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz